O nie! Gdzie jest JavaScript?
Twoja przeglądarka internetowa nie ma włączonej obsługi JavaScript lub nie obsługuje JavaScript. Proszę włączyć JavaScript w przeglądarce internetowej, aby poprawnie wyświetlić tę witrynę, lub zaktualizować do przeglądarki internetowej, która obsługuje JavaScript.

Olka

Ostatnia aktualizacja 13 lat temu
zbyszek1zbyszek1Użytkownik Użytkownik
Dodano 13 lat temu
Czy dzisiejszą młodzież stć byłoby na taki dowcip ? Choć erotyczny, to nie chamski.
O
Ola CzekanskaNowicjusz Nowicjusz
Dodano 19 lat temu
Opowiesc Skippera znam juz od zjazdu w 2002.Nawyk siadania na zajeciach na rogu biurka pozostal (czym skorupka...) ale od czasu zjazdu,gdy sie na tym przylapie,zawsze sie w duchu smieje sie do rozpuku.Od tamtej lekcji minelo 32 lata,wiec i tak nikomu by nawet na mysl nie przyszlo to,co wtedy szalonemu Stasiowi.
Gdy przyszlam do TZS mialam 22 lata (chyba najmlodsza z belfrow) i wprawdzie nie mialam zupelnie doswiadczenia lecz szczery zamiar by ich czegos nauczyc.........
A Stasiu jak widac juz od "malego" to jajcarz pierwszej klasy
MonikaMonikaUżytkownik Użytkownik
Dodano 19 lat temu
ma jeszcze niebywałe wyczucie chwili hahahaha, Skipper opowieść rewelacja ! Ale się uśmiałam :D
Monia (nz) Cool
SzczepanSzczepanPoczątkujący użytkownik Początkujący użytkownik
Dodano 19 lat temu
No jasne, wychodzi, że oprócz tego, że jestem lingwistą to jeszce poliglotą ! Hahaha.
Staszek
SzczepanSzczepanPoczątkujący użytkownik Początkujący użytkownik
Dodano 19 lat temu
Hahaha ale ,,Kiniol" dołożyłeś do pieca !
A poza tym, ja nie mówię po portugalsku. S.
Staszek
G
Nowicjusz Nowicjusz
Dodano 19 lat temu
Mojemu Przyjacielowi Stanislawowi Szczepanowi Szczepanskiemu
w Dniu Imienin dedykuje ! :D

Nauka języków obych jest bardzo ważnym i potrzebnym przedmiotem w czasie chodzenia do szkoły i przydaje się później w życiu.

Szkoda , że dopiero po latach dochodzimy do takich wniosków.

W TŻŚ mieliśmy doskonałe warunki a przede wszystkim wspaniałych Nauczycieli , żeby to realizować.Paru naszych kolegów miało zdolności lingwistyczne i mówią dzisiaj kikoma językami.
Należy do nich min. Stanisław Szczepan Szczepański.

Jako , że pływa po wszystkich morzach i oceanach świata to musi jakoś porozumiewać się w portach do których czasami zawija.
Stasio mówi po : polsku, rosyjsku ,angielsku, hiszpańsku, portugalsku, niemiecku i w marynarskiej łacinie.

Swoje popisy językowe dawał już w TŻŚ-iu , ale wtedy była to przede wszystkim łacina.

Jak już wspominałem mieliśmy w Szkole wspaniałych nauczycieli nie tylko j.rosyjskiego : jak Pani Bronia Muzyka i Basia Zelkowier , ale również j.niemieckiego : takich jak Pan Piotr Roskosz
/ jemu należy się osobne opowiadanie / , Aleksandra Rzewuska i Agata Kaczor.

Aleksandra przejęła schedę po Piotrze , który wyjechał w 1972 r. na Olimpiadę do Monachium i już więcej nie wrócił.

Później na jakimś partyjnym zebraniu w Szkole Cyro krzyczał :

- Mówiłem , żeby zdrajców nie przyjmować do partii.

Olka krótko po studiach była tylko parę lat starsza od nas.Można sobie wyobrazić jak czuła się ta atrakcyjna kobieta w gronie chłopaków, którzy wiedzieli już ,
że siusiak jak sama nazwa mówi służy przede wszystkim do innych celów.

Często wychodziła z lekcji z rumieńcami na twarzy po tym jak zgłodniały tlum patrzył na nią jak przysłowiowy : Szpak w ........

W 1974 r. Aleksandra albo miała już dość tej męskiej Szkoły lub po prostu otrzymała lepszą ofertę pracy na Politechnice Wrocławskiej i to właśnie EKIPA z mojej klasy miła z nią ostatnią lekcję.

Przyszła jak zwykle sexy ubrana w opiętych do ostatnich granic jeansach i usiadła na rogu stołu mówiąc :

- Słuchajcie chłopaki dzisiaj nie będzie narmalnej lekcji.. Jak wiecie odchodzę z TŻŚ-iu .

Za rok będziecie zdawali maturę i chciałabym usłyszeć o waszych planach na dalsze życie.

-Kim chcecie być ? zapytała Pani profesor.

Pierwszy odpowiedział Irek Stehen Stawiany , że ma zamiar zdawać na WSM i być morszczachą ,

Alek Maciejewski Chopin aktorem ,

Waldek Morda Witkowski chciał zdawać do WSM

a ja Kiniol na AWF i tak podobnie było z innymi kolegami.

W pewnym momencie Olka zwróciła się do Szczepana wpatrzonego w nią jak Szpak w .......

- Stasiu a tym kim chcesz być ?

Szczepan wyrwany jakby ze snu odpowiedział też pytaniem :

- Kim lub czym ? - no niech Pani zgadnie -

- Myślę , że kapitanem statku. Staś pokiwał przecząco głową.

- To może inżynierem ? Równiż gest przeczenia wymalował się na jego twarzy.

- To może sam nam powiesz o swoich życiowych planach - powiedziała rozkazująco nasza profesorka .

- Ja chciałbym ......... - i tu wziął głęboki oddech

- ...... być tym rogiem na którym Pani teraz siedzi ...... - odpowiedział nasz wspaniały kolega.

Minęło wiele lat. Na ostatnim Zjeździe Absolwentów w 2002 r. spotkałem ponownie profesor Aleksandrę Czekańską-Rzewuską.Niewiele zmieniła się od tamtego czasu .

W ubiegłym 2005 roku świętowała w Darłówku razem z nami 30-lecie naszej Matury.

Stasia Szczepańskiego niestety nie było na tym spotkaniu . Musiał polecieć na statek do Kanady , gdzie pełnił funkcję drugiego oficera mechanika ,
ale napisał za to wspaniałą książkę pt. : Od rzek po oceany .

II Oficer rozrywkowy - Kiniol
Edytowany przez x5 dnia 13.11.2006, 19 lat temu
możesz przeglądać wszystkie wątki dyskusji na tym forum.
nie możesz rozpocząć nowy wątek dyskusji na tym forum.
nie możesz odpowiadać na posty w tym wątku dyskusji.
nie możesz rozpocząć ankietę na tym forum.
nie możesz dodawać załączniki w tym forum.
nie możesz pobierać załączniki na tym forum.
Moderator: Administrator
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies