Witajcie po dłuższej przerwie,
myślę że najlepiej będzie jeżeli opiszę dalsze postępowanie powypadkowe na własnym przykładzie, może się komuś w przyszłości przyda.
1. Zadzwoniłem (przy pomocy tłumaczki ;-)) do BG aby się dowiedzieć o rozliczeniach kosztów leczenia i tam się dowiedziałem że BG sobie nie życzy żebym się leczył w Polsce i mam się leczyć w Niemczech. koszty dojazdów do niemieckiego szpitala pokrywają w wysokość 20 cent/km. Koszty transportu ze szpitala w Rotterdamie do domu według BG powinien mi zwrócić mój pracodawca.
2. Najbliżej Poznania jest szpital we Frankfurcie. Zadzwoniłem tam i okazało się że nie ma problemu, mogą mnie zapisać na wizytę za... tydzień !!! Przypominam że w Poznaniu zaproponowano mi oczekiwanie od stycznia do czerwca.
3. Pojechaliśmy z żoną do Frankfurtu, na oddziale ortopedycznym lekarz stwierdził że musimy poczekać chwilę na tłumacza. Czekaliśmy 3 godziny !!! Tłumaczem okazał się polski lekarz pracujący dwa piętra wyżej. był bardzo zdziwiony dlaczego znalazłem się na ortopedii zamiast na chirurgii powypadkowej czyli u niego. Ci z ortopedii nie za bardzo chcieli mnie oddać ( w międzyczasie ponieśli koszty, podali mi obiad ;-)) ale w końcu sprawa się oparła o ordynatorów i trafiłem do właściwego oddziału czyli na "Unfallchirurgie"
http://www.rhoen-klinikum-ag.com/rka/...62797.html
I tu spotkała mnie następna niespodzianka, musiałem zostać w szpitalu na trzy dni. W pierwszy dzień zdjęli mi gorset - uff, ale ulga. W drugi dzień zrobili mi tomografię a w trzeci łaskawie pozwolili jechać do domu i kazali zgłosić się ponownie za miesiąc.
4. W tzw. międzyczasie odbywała się ożywiona wymiana korespondencji pomiędzy mną a BG i AOK. Naprawdę trzeba mieć sporą dozę cierpliwości żeby wygrać z niemiecką biurokracją - ale się da i to jest najważniejsze.
5. Warto zaznaczyć że oddział na który trafiłem to tzw. BG Ambulans czyli bezpośrednio współpracujący z BG. Nie we wszystkich niemieckich szpitalach są takie oddziały.
6. Później miałem kilka wizyt w szpitalu tzw. "Sprechstunde" u ordynatora urazówki Dr. Hoffmann'a. Na ostatnią wizytę został zaproszony z Berlina przedstawiciel BG. Wspólnie z doktorem Hoffmannem uradzili że powinienem pojechać do sanatorium żeby podreperować kręgosłup, niekoniecznie moralny ;-)
Jak uradzili tak zrobili i pozdrawiam was z pięknego sanatorium
http://www.sana-hu.de/home.html gdzie własnie przebywam ;-)