Ależ wtrącaj się ile tylko chcesz! Nie zarezerwowaliśmy tego tematu dla siebie, on jest dla wszystkich, którzy chcą się wypowiedzieć. Bardzo nam miło, że zabrałeś głos, rozweselając nas trochę przy okazji.
Witam bardzo serdecznie.
Bardzo podoba mi się pomysł takiego wspólnego rejsu, niestety ani ja ani moja łajba nie jesteśmy jeszcze gotowi na tyle kilometrów.
Jestem z Gorzowa i chciałbym przyjąć was w moim mieście w należyty sposób, zapewniam pomoc w tankowaniu paliwa, wody
i oczywiście miejsce do cumowania,grila itd.
Dajcie znać parę dni wcześniej to wszystko przygotowane będzie czekało.
Pozdrawiam Witold Brodziński
snekka Gang Olsena
@witek. Wspaniała wiadomość! Przyznam, że bardzo miła dla ucha. Dziękuję w swoim imieniu. Myślę, że i moi Koledzy zechcą się na ten temat wypowiedzieć. Każdą deklarację pomocy traktujemy z wdzięcznością, tym bardziej, że do Gorzowa zdołamy spalić już sporo paliwa i uzupełnienie brakującej części, także wody będzie konieczne. Zaproszenie przyjmujemy i zatrzymamy się choćby "na kawę". Myślę, że nie trzeba zaraz robić setek kilometrów, żeby było przyjemnie. Nawet kilkukilometrowa asysta towarzyska będzie dla nas miła. Pozdrawiam serdecznie KOLEGĘ I ODWRÓCONE TWARZĄ KU WODZIE MIASTO GORZÓW. ( Kunę także!)
Jestem za.Witaj Witku.W Gorzowie w dobrych czasach zamieszkiwałem przez 10 lat.Osobiście to bardzo chętnie zakoczuję w Gorzowie .A w Santoku jest świetne miejsce do Biwako-balowania". Bufet z piwem i nie tylko jest na miejscu.A w ogóle to osobiście bardzo chętnie poznam nowych kolegów szuwarowców.Gorzów darzę dużym sentymentem.
Witam,
Taki rejs jest bardzo kuszacy, ale niestey nie będe mógł (raczej) w nim wziąć udziału, ale może choć kawałek się uda. Jeżeli nie, to może w drodze powrotnej staniecie w Stobnicy na 188km Warty. Moje plany są związane z uczestnictwem w kolejnym Flisie Noteckim, który tym razem jest wyjątkowo długi, bo aż z Berlina do Gdańska. Całej trasy nie odbędę ale jakiś odcinek z pewnością.
Z Wami wszystkimi tez chętnie bym się spotkał. Warunkiem jest ukończenie przebudowy mojej łodzi, części podwodnej, tak aby zmniejszyć zanurzenie do ok. 60cm. Teraz mam 95cm i to jest za dużo na nasze wody.
Pozdarwiam i życzę udanego rejsu w jak najwiekszym gronie.
Tomek
Cieszę się Tomku, że postanowiłeś dołączyć swój głos do naszych. Mam nadzieję, że uda Ci się dokonać przeróbek dna do najbliższego sezonu. Odgrażałem się, że być może będę wracał drogą okrężną przez Gopło i Kanał ślesiński, Wartę do Kostrzyna i dalej Odrą do Cigacic. Jeśli czas pozwoli, będę tak płynął. Jeśli zostawisz namiary na PW, skontaktuję się z Tobą z pewnym wyprzedzeniem. Sam podejmiesz decyzję, czy zechcesz mi kawałek towarzyszyć. Będzie mi oczywiście bardzo miło. Tę drogę odbędę już z rodziną. Jeszcze jedno: Jeśli będziesz miał trochę czasu i zechcesz go nam poświęcić, kiedy z Kolegami będziemy płynęli do Warszawy,spłyń trochę Wartą i popłyń z nami Notecią, np. do skrzyżowania kanałów Bydgoskiego z Górno Noteckim. Możesz tam skręcić do Konina i wrócić do domu. To tylko taka propozycja...
Żegluga w Polsce umiera i to umiera duszona rękoma najbliższych, jakby chcieli jej oszczędzic cierpień długiej agonii...
Jesli uda mi się - wybiorę się z Wami choćby z Cigacic do Gorzowa.
A więc..... Zróbmy ten rejs wołaniem o swobodny dostęp do rzek, zaopatrzmy się w transparenty i ulotki do rozdawania ludziom, zróbmy akcję przeciwstawną do happeningów "zielonych" - pokażmy społeczności, że tworzenie skansenów, rezerwatów i nadmierne ograniczanie ludziom dostępu do rzek, nad którymi mieszka niemal połowa Polski jest nonsensem. Należy zachowćc umiar i zdrowy rozsądek. Gatunek ludzki i jego siedziby oraz żywotne interesy (praca, dom, energia, bezpieczeństwo) wymagają także szczególnej ochrony - podobnie jak rybki, ptaszki i muszki.
Propagujmy kulturę - nie pianę.... Złóżmy sie więc na troszkę wydrukowanych - dwustronicowych ulotek uświadamiających społeczności lokalne. Ja postaram się dotrzeć najpierw do samorządów i namówić do udziału - także finansowego - w tej promocji interesów lokalnych społeczności.
Rejs (jeśli choć dwie jednostki mogłyby tego dokonać) należałoby zacząć moim zdaniem od Malczyckiej budowy i zwołać media, narobić szumu i huku. Żeby ekofilom się czknęło.....
Andrzej 'Apis' Podgórski
--- Jeśli wydaje ci się, że wiesz wszystko - masz rację: wydaje ci się...
Kapitanie!!Liczymy na Pana udział i wierzymy ,że popłyniemy razem. A sam pomysł połączenia przyjemnego z pożytecznym jest wyśmienity.Myślę,że do rozpoczęcia w Malczycach chętnie włączą się koledzy motorowodniacy z Uraza.Działa tam silna grupa ludzi chętnych do takiej współpracy.Ja chętnie włączę się do przygotowania takiego małego happeningu w Cigacicach.Działające tu dwa kluby motorowodniaków oraz WOPR-owcy,chętnie w tym pomogą.Również samorząd Gminy Sulechów ,pod którą to Gminę Cigacice podlegają,i której własnością jest przystań turystyczna Cigacice jest bardzo przyjażnie nastawiony do rzeki.W Gorzowie ,pewnie Witek chętnie też do takiej formy się przyłączy i coś zorganizuje.I tak mogło by być na całej trasie.Teraz tylko w miarę szybko ,trzeba by zorganizować zbiórkę kasy aby zdążyć wydrukować trochę materiałów.A co ?Pokażmy i My ,że nie ma przyzwolenia na uśmiercenie żeglugi w Polsce.Czekamy na szybkie propozycje w tej mierze."Nie pozwólmy Umierać żegludze".
Spróbuję namówić Marinę Lasoki z Koźla aby włączyła się w akcję - wówczas może popłynąłbym z Brzegu do Malczyc.... Może do Czikago. Mam w czerwcu zlecenia psiakrew....
Mam juz kontakt z Gmina Środa Śląska - Stopień Wodny "Malczyce" to własnie ich teren i ich interes - są za rozwojem turystycznym a przeciw eko-terrorowi. Pozyskamy Ścinawę i inne gminy. Nowej Soli , Bytomia, Cigacic, Głogowa, Krosna, Słubic, Gorzowa chyba nie trzeba będzie długo namawiać :D
Andrzej 'Apis' Podgórski
--- Jeśli wydaje ci się, że wiesz wszystko - masz rację: wydaje ci się...
Wyspy powyżej stopnia wodnego Brzeg Dolny to efekt nie wymogów ekologów a efekt sedymentacji osadów przy niewydolnych i z każdym rokiem coraz bardziej przeciążanych pól irygacyjnych na Osobowicach we Wrocławiu. Pamiętam jak parę lat przed oddaniem do eksploatacji części biologicznej na oczyszczalni ścieków w Janówku zrobiłem sobie wycieczkę rowerową w rejon ujścia Widawy. Po drodze mijałem odpływ do Odry z pól irygacyjnych. Była to czarna jak smoła bryja. W tym samym rejonie byłem też już po paru latach kiedy większa ilość ścieków kierowana była na oczyszczalnie w Janówku po oddaniu części biologicznej. Pola irygacyjne odzyskały swoją zdolność do oczyszczania ścieków i odpływ z nich do Odry wyglądał jak rzeka o II klasie czystości. Dlaczego to piszę w tym właśnie miejscu. Aktualnie trwa rozpoczęta rozbudowa oczyszczalni w Janówku. Po wybudowaniu stopnia wodnego Malczyce i oczyszczaniu wszystkich ścieków z Wrocławia na nowoczesnej oczyszczalni zagwarantuje to na spiętrzonym odcinku Odry czystość wód nadających się także do rekreacji. Pamiętam jak w 2003 roku płynąłem Wartą spod Jeziorska na Gopło to byłem zaskoczony czystością wód Warty. Według dostępnych mi informacji czystość wód Warty powyżej Jeziorska pozostawiała wiele do życzenia. Co do rejsu to też bym się wybrał na taki rejs ale na ten rok mam już inne plany. Pozdrawiam
Marian Janaś
Włodek, nie denerwuj się. Apis chyba wymyślił coś w rodzaju sztafety. Dla mnie rejs z Cigacic do Sandomierza jest i tak długi. To bez mała 1000 km.w jedną stronę, a przecież będę musiał jeszcze wrócić!
Większą część rejsu chcę odbyć w zakładanym składzie, chętnie widząc obok nas, liczne łodzie towarzyszące, płynące tyle, ile kto może i ile chce. Nasza trasa jest nie do ruszenia Włodku. Apis w licznej asyście dopłynie po prostu określonego dnia do Cigacic, przesiądzie się na Kucyka i tyle ile będzie mógł, może nawet z weekendową przerwą gdzieś w Polsce popłynie z nami. Bardzo podoba mi się (zresztą, chyba to sam, gdzieś w poprzednim poście wymyśliłem), że płynąc będziemy jednocześnie agitować do pro rzecznego stylu życia miast i osiedli. Będziemy rozdawali ulotki, rozwiniemy może jakieś transparenty. Niech ludzie nas wreszcie zobaczą!
JA dobrze zrozumiałem zamysł naszego Apisa.Jednak jak tak dalej będzie powróci mój zamysł-Gliwice-Gopło,z pokręceniem na starej drodze foluskiej.Tylko jest problem ile dni wcześniej musiał bym wystartować,aby zdążyć na czas do Cigacic.
Włodek!!!
Włodek, nie spóźnisz się. Przecież Apis musi zdążyć na czas, a to bardzo subordynowany człowiek. Jeśli będziesz mu towarzyszył w rejsie z Koźla, czy Gliwic, to z całą pewnością dotrzecie na czas do Cigacic.
@ SP2BZW Darku! serdeczne dzięki za deklarację. Pozwolisz, że w stosownym czasie poproszę Cię o kontakt na komórkę za pośrednictwem PW?
Bardzo się nam Twoja pomoc przyda! W Bydgoszczy z całą pewnością będziemy tankować paliwo.
jestem w sieci od początku lat 90-tych (wtedy w Polsce nikt nie wiedział o wspólczesnym internecie ale działał amprnet :) )
a moje dane adresowe przez to że jestem ponad 30 lat licencjonowanym krótkofalowcem też są do szybkiej identyfikacji :)
reasumując. swojego numeru się nie wstydzę... 504-220-830
P.S. jeżeli będziecie mieli zamiar nocować w Bydgoszczy to polecam Bryujście i klub MORS, pomogę załatwić "miejscówkę" (wiele lat temu pływałem z nimi, wspaniali ludzie)
pozdr. Darek @ IKAR
Edytowany przez SP2BZW dnia 23.01.2010, 16 lat temu
Z zaciekawieniem śledzę dyskusję w tym watku. Niestety nie mogę Wam towarzyszyć w rejsie bo sam nie mam pływadła... Mam jednak nadzieję, że spotkam Was gdzies na trasie, moze w Płocku, moze w Warszawie. Oczywiście służę pomocą samochodowo-aprowizacyjno-kanistrowo-towarzyską. Mój telefon działa cała dobę... Jeszcze sporo czasu do rejsu więc wszystko da się dograć...
Pozdrawiam - Jerzy Mikołajczyk
-------
... a bocznokołowców parowych już nie ma ...
ale ja o nich pamiętam ...
@SP2BZW. Wspaniale! Czy klub Mors, to ten, mieszczący się na barce, na zalewie Brdy? Rzeczywiście są tam fajni ludzie.Kłopot jedynie w tym, że pewnie będziemy chcieli ( czytaj musieli) się już wykąpać pod jakimś prysznicem. Jeśli to ten klub, o którym myślę, to chyba nie mają prysznica. ( w ubiegłym roku nie mieli) Być może do czasu naszego płynięcia coś się zmieni i choćby jakąś prowizorkę zainstalują. Serdecznie Ci dziękujemy za deklarację pomocy. Z chęcią z niej skorzystamy.
@Mikołaj. Jeśli będziemy mieli miejsce, możesz przepłynąć z nami jeden etap ( taki np. bez noclegu), choć kto wie? Jeśli Apis wcześniej nas opuści, bo będzie musiał realizować swoje zlecenia, to może wejdziesz na jego miejsce? Kto wie?
możesz przeglądać wszystkie wątki dyskusji na tym forum. możesz rozpocząć nowy wątek dyskusji na tym forum. nie możesz odpowiadać na posty w tym wątku dyskusji. nie możesz rozpocząć ankietę na tym forum. nie możesz dodawać załączniki w tym forum. nie możesz pobierać załączniki na tym forum.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies