O nie! Gdzie jest JavaScript?
Twoja przeglądarka internetowa nie ma włączonej obsługi JavaScript lub nie obsługuje JavaScript. Proszę włączyć JavaScript w przeglądarce internetowej, aby poprawnie wyświetlić tę witrynę, lub zaktualizować do przeglądarki internetowej, która obsługuje JavaScript.

Szukanie pracy za granicą!

Ostatnia aktualizacja 11 lat temu
mnsbmnsbPoczątkujący użytkownik Początkujący użytkownik
Dodano 16 lat temu
Marek "Baśka" Barbara
Vż 1991 TŻŚ Koźle
D
dmlody1065Nowicjusz Nowicjusz
Dodano 15 lat temu
Witam! Pomyślałem,że warto po przeglądaniu tutejszej giełdy pracy..doradzić nieco braci w poszukiwaniu pracy jako marynarz, sternik-głównie na Renie. Zakładam,że masz już stosowne dokumenty: książkę żeglarską przynajmniej polską, patenty, badania lekarskie, sofi nr..itp..Nie wspominam o...umiejętnościach łodziarki wyuczonych czy nabytych, ale istotnym przynajmniej pobieżna znajomość niemieckiego lub angielskiego..Będzie trzeba czasami zadzwonić do pracodawcy, ...odebrać od niego telefon, umówić się gdzieś na pierwszą zmianę na barce, czy też bezstresowo i komunikatywnie pracowaćSmile I tu może nie będę patriotą chwalącym tutejszą giełdę pracy, ale zdecydowanie polecam vaart.nl Codziennie nowe oferty z telefonami na burtę..Dla bardziej wtajemniczonych możliwość samemu zamieszczenia tam ogłoszenia...Odpowiednio zredagowane, przetłumaczone np.jakimś transleiterem internetowym-daje szanse..że cie dostrzegą! Ja po zamieszczeniu anonsu mam 2,3 telefony dziennie a..dziś pływam na bareczce, tanku nówce jaki kilka lat temu dla Polaka..nie był..dostepny. Mniej operatywni językowo- może na ten czas: ISA Szczecin albo Oceanwide Poznań..Zawsze to pośrednicy, ale z czasem...obycie językowe zaprocentuje..Pozdrawiam, Darek, mts Nerodia
Edytowany przez dmlody1065 dnia 07.04.2011, 15 lat temu
M
matrosUżytkownik Użytkownik
Dodano 15 lat temu
masz racje od tych firm mozna startowac tez zaczelem od Oceanwide i pozniej jakos udalo sie przeniesc na prywatne kontrakty,napisz do mnie na priva lub tu na forum w jakim systemie pracujesz jaka placa,jaki armator ale chyba to holender.Ja planuje zmienic prace z masowki i dlatego pytam,kiedys pracowalem na tankach na morzu 7 lat i na rzekach,ale tylko 2 miechy.Pozdrawiam
matros-str Krzysiek Skwara +48790488121 bunkerbarge ANTVERPIA
O
OsaNowicjusz Nowicjusz
Dodano 15 lat temu
Chciałbym pracować w żegludze śródlądowej. Mam książeczkę żeglarską i dwa certyfikaty, ale nie wiem jakie kroki począć dalej, żeby zacząć pływać na statkach drogą rzeczną. Stanąłem w martwym punkcie i szukam pomocy lub dobrej rady co robić?!
D
dmlody1065Nowicjusz Nowicjusz
Dodano 15 lat temu
Cześć kolego..Nie za wiele wiem np. o twoim wieku i dotychczasowym doświadczeniu..Z racji tego,że dominują załogi 2, 3 osobowe- ważnym ..samodzielność, a za granicą na pewno język niem. lub ang. Więcej w moim wpisie..Szukanie pracy za granicą z lutego!! Pozdr D..

"Nerodia" The best!
Z kobietą - jak z motocyklem..Chwila nieuwagi i lądujesz w rowie..
O
OsaNowicjusz Nowicjusz
Dodano 15 lat temu
Dzięki za odpisanie i radę! Mam 29 lat, moje doświadczenie jest znikome, mam wielką pasje do pływania morskiego jak i lądowego nie dawno zrobiłem kurs marynarski, nigdy nie myślałem o pływaniu i się z tego utrzymywać, traktowałem pływanie dla pasji, hobbistycznie dla przyjemności......a tu proszę...:)
Słuchaj nie mogę znaleść twojego wpisu, jak i gdzie mam go znaleść?
D
dmlody1065Nowicjusz Nowicjusz
Dodano 15 lat temu
Witam! Pomyślałem,że warto po przeglądaniu tutejszej giełdy pracy..doradzić nieco braci w poszukiwaniu pracy jako marynarz, sternik-głównie na Renie. Zakładam,że masz już stosowne dokumenty: książkę żeglarską przynajmniej polską, patenty, badania lekarskie, sofi nr..itp..Nie wspominam o...umiejętnościach łodziarki wyuczonych czy nabytych, ale istotnym przynajmniej pobieżna znajomość niemieckiego lub angielskiego..Będzie trzeba czasami zadzwonić do pracodawcy, ...odebrać od niego telefon, umówić się gdzieś na pierwszą zmianę na barce, czy też bezstresowo i komunikatywnie pracować:) I tu może nie będę patriotą chwalącym tutejszą giełdę pracy, ale zdecydowanie polecam vaart.nl Codziennie nowe oferty z telefonami na burtę..Dla bardziej wtajemniczonych możliwość samemu zamieszczenia tam ogłoszenia...Odpowiednio zredagowane, przetłumaczone np.jakimś transleiterem internetowym-daje szanse..że cie dostrzegą! Ja po zamieszczeniu anonsu mam 2,3 telefony dziennie a..dziś pływam na bareczce, tanku nówce jaki kilka lat temu dla Polaka..nie był..dostepny. Mniej operatywni językowo- może na ten czas: ISA Szczecin albo Oceanwide Poznań..Zawsze to pośrednicy, ale z czasem...obycie językowe zaprocentuje..Pozdrawiam, Darek, mts "Nerodia"

To jest najlepszy link do vaart.nl:

http://markt.vaar...ssion_key=

Powodzonka:) Pod dolnym żółtym kaskiem-ogłoszonka! Pod vacatures- pracodawcy!

Czyż ta nasza żmijka nie jest piękna na tym wiosennym Renie?
Z kobietą - jak z motocyklem..Chwila nieuwagi i lądujesz w rowie..
Edytowany przez dmlody1065 dnia 07.04.2011, 15 lat temu
T
ted35Początkujący użytkownik Początkujący użytkownik
Dodano 15 lat temu
witam dokładnie jak kolega dmlody1065 napisał nic dodać nic ująć pozdrawiam i powodzenia
2
H
heliozzPoczątkujący użytkownik Początkujący użytkownik
Dodano 15 lat temu
Kolego Darku, przede wszystkim bez znajomości języka i to w stopniu mocno komunikatywnym nie ma sensu się wybierać do pracy zagranicę, a już na pewno nie na statek, gdzie od zrozumienia tego co się do nas mówi zależy życie i zdrowie nie tylko nasze, ale też innych. Nie wiem dlaczego uważasz, że parę lat temu nowy tankier był dla Polaków niedostępny? Akurat jeśli chodzi o tanki, to Polacy na tego typu statkach zawsze byli doceniani, więc w tym przypadku mijasz się z prawdą, żeby nie powiedzieć opowiadasz głupoty. To, że teraz tracimy dobre imię jest właśnie zasługą "chętnych, szybko uczących się, z komunikatywną znajomością języka" pseudo-marynarzy oraz agencji wysyłających do pracy ludzi bez doświadczenia w zawodzie. Żeby się nie powtarzać odsyłam Cię do mojego komentarza pod newsem o wypadku w Lingen.
Kolego Osa moja rada: jeśli posiadasz znajomość języka obcego, pójdź na praktykę, nawet za "miskę ryżu" mówiąc pracodawcy otwarcie, że nie masz pojęcia o łodziarce i chciałbyś się pouczyć, a jak już czegoś się nauczysz i stwierdzisz, że to praca dla Ciebie wtedy szukaj pracy na serio. Odradzam zaczynanie przez agencje, bo gościu biorący człowieka z owej oczekuje najczęściej kogoś z doświadczeniem i jeśli źle trafisz, możesz być kolejną osobą, która będzie żalić się, że za swoją pracę nie otrzymała wynagrodzenia, a jego pracodawca to oszust. Jeśli języka nie znasz - szukaj pracy w kraju.
N
noarafPoczątkujący użytkownik Początkujący użytkownik
Dodano 15 lat temu
Witajcie. "Jestem nowy" na forum, wiec witam wszystkich serdecznie i ciesze sie, ze je znalazlem. Mozna powiedzieć, że moje związki z ż.ś. pomimo,ze troche już trwające, mogą wydać się śmieszne i bardzo niewielkie. Można powiedzieć, że rodzinnie dekowałem na łajbie, która pracowała głównie w sezonie, więc wielkim pływaniem bym tego nie nazwał. Ale do rzeczy -
pomyślałem sobie niedawno, że może warto byłoby zaciągnąc się gdzieś na prawdziwego towarowca, zapewne na zagranicznego. No i pytanie, może nieco krępujące, ale o ile dokumentów, egzaminów, znalazłem tu na forum dużo bardzo przydatnych informacji, o tyle - miałbym pytanie o pensje. A przynajmniej jakieś przedziały "circa about". W kraju mam bosmana. Doczytałem już, że w Niemczech, jak będę mieć farta (Drezno, Munden) to dostane Matrosa, a jak dojade tylko do Berlina to Deksmaana. Trudno. Jak wygląda to w holenderskich papierach - też informacji prawie nie ma, więc może jak by ktoś mógł dopisać - też byłbym wdzięczny. Ale jak kształtują się wówczas zarobki (dla mojego stanowiska, w zależności jakie by to miało być wg.was) na powiedzmy masówce, kontenerach i tankowcach? Wiem, że na morzu zarobki na tym samym stanowisku różnicuje właśnie rodzaj statku, więc domyślam się, że na prawdziwym śródlądziu również..
I jeszcze jedno pytanko - ze szkoły jestem zdecydowanie "angielski", od niedawno sam uczę się niemieckiego. Bez jego dobrej znajomości pewnie nie mam co jechac i wyrabiać tam świadectwa zdrowia, książeczki i przepisywać uprawnień, prawda?
pzdr Grzegorz
mefiumefiuUżytkownik Użytkownik
Dodano 15 lat temu
jak trafisz na barke holenderską z zatrudnieniem w luksemburgu to dostaniesz 1500 euro w systemie 3 na 3
N
noarafPoczątkujący użytkownik Początkujący użytkownik
Dodano 15 lat temu
Dzieki. Wlasnie pytalem o przedzialy, nikogo przeciez rozliczac wg. pitow nie bede! :) A po prostu db wiedziec,czego mozna/nalezy sie spodziewac.
pzdr, Grzegorz
H
heliozzPoczątkujący użytkownik Początkujący użytkownik
Dodano 15 lat temu
Witaj noaraf,
jeśli chodzi o przepisanie książki to rób to jak najszybciej, ponieważ koledzy z niemieckiej Policji nadal do tych naszych nie mogą się przekonać. Jeśli chodzi o kwalifikacje, to jeśli posiadasz bosmana w polskiej, taki wpis należy się w niemieckiej lub holenderskiej. Schody zaczynają się przy wpisie kwalifikacji na Renie (w zagranicznych książkach są osobne kwalifikacje na Ren i pozostałe drogi wodne), tutaj interpretacja dowolna w każdym WSA, ja zawsze wykłóciłem marynarza (podstawą jest minimum jeden dzień wypływany na Renie). Najlepiej jednak wybrać się do Holandii, najmniej problemów, milsza obsługa i wpisują bez jęczenia kwalifikacje na Ren.
Zarobki zależne są od tak wielu czynników, że tak na prawdę ciężko powiedzieć ile sobie zażyczyć. Zakładając, że znasz się chociaż na podstawowej robocie (wiązanie, obsługa i konserwacja łodzi, minimalne pojęcie o załadunkach) i mówisz komunikatywnie w języku obcym, to możesz 1500 wołać, a później się dogadywać.
Pływanie w systemie 1/1 za mniej niż 1300 Euro to niewolnictwo, a każdy kto za takie pieniądze pływa powinien się dla zasady pastą do butów pociągnąć. Bez obrazy, ale ceńmy się.
M
matrosUżytkownik Użytkownik
Dodano 15 lat temu
masz racje helioz minimum to powinno byc 1300E,ja mam 1500 za sternika,a i tyle samo mialem jak bylem st. mar +200 na dojazdy+100 na ubezp zdrowotne w Holandii,pracuje u mojego pracodawcy 3 lata bez podwyzki,ale za to nie bylo i obnizki,na umowie na poczatku mialem 1500E nast jak kryzys sie zaczal 1200E i teraz 1400E,ale pieniązki cale czas takie same,mam troche komplikacji bo moj szaf zwolnil jednego polaka i w 3 musimy od roku obskakiwac 2 statki,ale obiecal,ze od lata zatrudni 4go ,albo ta barke na ktorej jestem odstawi.Pozdr i tak jak koledzy pisza walcz o jak najwieksza stawke
matros-str Krzysiek Skwara +48790488121 bunkerbarge ANTVERPIA
mefiumefiuUżytkownik Użytkownik
Dodano 15 lat temu
potrzebujesz 180 dni po Renie pływać jako bosman lub zrobic polskiego kapitana B
N
negoNowicjusz Nowicjusz
Dodano 15 lat temu
Witam. Pisze do Was forumowicze z prośbą o pomoc. Jestem po szkole TŻŚ w K-Koźlu. W Polsce posiadam świadectwo bosmana. Ostatnio byłem w niemczech i WSA wyrobiłem sobie niemiecka ksiazeczke. Napisali mi matrose(str.6) a na renie decksmana(str.5). Czy taki wpis przekreśla moje szanse na angaż?? Ewentualnie czy jest jakaś szansa, żeby takowy wpis zmienić. Jeśli istnieje taka możliwość i ktoś wie co mam teraz począć to prosiłbym o pomoc. Pozdrawiam i czekam na wpisy
bosman
D
dmlody1065Nowicjusz Nowicjusz
Dodano 15 lat temu
Hej! Myślę, że już "musztarda po obiedzie" Najlepiej załapać się teraz chyba jako matrose na barke, która pływa po kanałach, a sporadycznie po Renie..Te dni bedą dokumentowane w innej kolumnie w shifferdienstbuchu, lub iść jako decksman na Ren..i nie jestem pewien ale po 180 dniach, można zmienić wpis na matrose ,ale juz na Renie. Są barki..z reguły większe na których decksman jest potrzebny i poszukiwany! Szukaj na vaart.nl..powodzenia
Z kobietą - jak z motocyklem..Chwila nieuwagi i lądujesz w rowie..
domel-d4domel-d4Początkujący użytkownik Początkujący użytkownik
Dodano 15 lat temu
Coś mi się wydaje 3 lata praktyki, w każdym conajmniej 180 dni rejsu i z decksmana na matroose, potem 2x180 bootsman i 1x180 sternik. Czyli trzeba się napracować żeby się dorobić sternika. Poza tym napisałem Ci na priva, z moich doświadczeń wynika, że w Holandii jesteśmy lepiej traktowani pod względem przepisywania świadectw.
Pozdrawiam. Daniel Kotur. mts Pamir ...but why is the rum gone?? Smile
domel-d4domel-d4Początkujący użytkownik Początkujący użytkownik
Dodano 15 lat temu
Tony nie mówię, że ludzie chcą być oszukiwani bo tego nie chce nikt. Zdarza się jednak, że niewiedza doprowadza czasami do rzucania róznych oskarżeń i spotykasz potem kumpla, który się zali, że "został" oszukany bo wyobrażał sobie, że agencja da mu kokosy. Wielu z nas z różnych powodów pracuje przez agencję, takie czasy nastały... armatorzy kombinują tnąc koszty, agencje także. W końcu chodzi o ich zysk. Ale to temat na inne rozważaniaWink
Jeżeli chodzi o "wilki" to jest ich wielu, szczęściem moim jest, że nie spotykam takowych w łodziarce ale w innych branżach na lądzie można usłyszeć wiele zadziwiających opowieści... Znam osobiście "polaczka". Na lądzie, w moich okolicach był szanowanym człowiekiem, nawet dobrze ustawionym choć z politycznym trochę stanowiskiem. Przyszły zmiany ten człowiek pojechał do Holandii do kwiatków... Facet w wieku 60 lat zakończył karierę z łatką najgłupszego złodzieja jakiego świat widziałWink a najlepsze, że swojej winy w niczym nie widział. Potrafił ukraść rower współlokatorowi (znaczony rower) i próbował mu go potem odsprzedać. To jego królewski wyczyn ale cuda, które wyczyniał w moich oczach uczyniły z niego POLACZKA. Piszę o nim bo znam go osobiście, do tego w NL mieszkał w jednym domku z moim bratem. Bywałem tam i widziałem jak postępował.
Ja osobiście dostałem jedno polecenie, że tak powiem, od człowieka, który mnie tej roboty uczył... Jeżeli Polak z łajby poprosi Cię o pomoc a Ty możesz mu pomóc, zrób to.
Było to dawno już, nasza praca wyglądała inaczej, nie mieliśmy wszyscy samochodów, czasami nawet komórek ale spotkania w porcie to było święto. Wszyscy się znaliśmy i trzymaliśmy się razem na dobre i złe. Jeździliśmy czasami jak taksówka po Belgii, byle tylko dowieźć chleb chłopakom, którzy nie mogli zejśc na ląd na zakupy. Woziłem też piwo jak zaszła taka potrzebaSmile zostawiałem kluczyki pod autem na wydechu i była to tajemnica poliszynelaPfft ale potrzebujący mógł załatwić sobie wszystko. Sam też doświadczyłem wiele pomocy, szczególnie na początku ale też zostałem okradziony na własnej łajbie przez kolegę polaczkaSad Jutro świętuję 6 lat pracy w Saron V.O.F, jeździmy po Renie jak tramwaj, dawnego życia towarzyskiego w portach już nie ma ale jak trzeba było to szef czekał na mnie bo pojechałem z Polakiem na zakupySmile I niech tak będzie zawszeSmile Jeżeli proszą, a możesz pomóc, zrób toSmile)
Pozdrawiam. Daniel Kotur. mts Pamir ...but why is the rum gone?? Smile
Edytowany przez Apis dnia 19.04.2012, 14 lat temu
G
gosc34Użytkownik Użytkownik
Dodano 15 lat temu
witam kolegow chcialem sie dowiedziec ponieważ większosc pracuje po kilka lat kto zrobil kapitana B ? i jak to jest z tym przepisywaniem z zachodniej książeczki na polskie stopnie bo jeden z kolegów napisal na forum ze są problemy, mi brakuje ok.11 miesięcy.
Los jest przeznaczeniem zycie to tylko ułuda.
możesz przeglądać wszystkie wątki dyskusji na tym forum.
możesz rozpocząć nowy wątek dyskusji na tym forum.
nie możesz odpowiadać na posty w tym wątku dyskusji.
nie możesz rozpocząć ankietę na tym forum.
nie możesz dodawać załączniki w tym forum.
nie możesz pobierać załączniki na tym forum.
Moderator: Administrator
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies