Organizowałem i organizuję rejsy od 1971 roku - kiedyś harcerskie,później koleżeńskie,a że mój piękny, stary Mak 666 pękał w szwach (raz dosłownie) wziął się pomysł "marzenia..." i budowa, aby prezentować wodę i rzeki jak najszerzej, a może trochę komercji?
Teraz praktyka- Adamie z pewną nieśmiałością (taka załoga) proponuję wypisy z moich pływań Wisłą w odniesieniu do urzędowych stanów wody.Prześlę to na PW, a jakby co to pogoń robisz to z gracją.
Pozdrawiam-Włodek
Witam oragnizatorów i uczestników rejsu Cigacice-Sandomierz i zgłaszm akces na odcinki Kazimierz Dln-Sandomierz. Odcinek proporcjonalny do wielkości mojej łódki (4,5m). Żeby nie tracić czasu: jak mogę pomóc w przygotowaniu rejsu?
Pozdrawiam
Adam Zradomia
Witam.Nawiązał ze mną kontakt mój załogant,którego polecił mi Janusz.Mam teraz wielki problem,kto będzie dowodził.Okazało się,że ma większe kalifikacje niż ja.Myślę jednak-jakoś to będzie,z radością dla wszystkich.Dzisiaj wlazłem na pływadło i okazało się,że jest wszystko w stanie nie naruszonym.Jest więc szansa na wyrobienie się w czasie,aby z Wami popłynąć.Od 28 stycznia zamilknę na trzy tygodnie.Udaję się do remontu,aby móc zdzierżyć trudy wędrówki z Wami.Pozdrawiam Włodek!!!
Witam .Włodku nie przejmuj się ,gdyż nie jest to wielki problem,a nawet nie jest to żaden problem.Często pływam z Kierownikami /tak to się teraz nazywa/ o mniejszych kwalifikacjach od moich.Z zasady dowodzi właściciel jachtu,którego często jest on /ten jacht/ dorobkiem życia i trudno jest powierzać go w inne ręce.Bywa,że przez kurtuazję /bądż z braku doświadczenia/ właściciel oddaje dowodzenie, i nie stanowi to też żadnego problemu.A więc remontuj się i gotuj do drogi.Pozdrawiam.
@zradomia. Adamie cieszę się bardzo, że zechcesz towarzyszyć mi w drodze do Sandomierza. Będę tę podróż, na tym odcinku odbywał już z rodziną. Będzie mi miło, jeśli poznam również Twoją małżonkę, a jeśli nie zechce nas zaszczycić swoją obecnością, że poznam Ciebie. Mam nadzieję, że wzorem innych, poznanych na "Wirtualnym Statku" Kolegów, zostaniemy przyjaciółmi. Już się cieszę na to spotkanie. Do zobaczenia zatem. O organizację na razie się nie martw. Gdybym potrzebował pomocy, z całą pewnością zwrócę się do Ciebie. Pozdrawiam serdecznie, Adam.
@ czechtw. Włodku. Nie pozostaje mi nic innego, jak potwierdzić zdanie Józka. Zazwyczaj jest tak, że to właściciel łodzi jest jej dowódcą, co nie znaczy, że musi się panoszyć i szrogęsić, Współżycie na statku zależy w dużej mierze od kultury osobistej osób na niej się znajdujących. Zwykle jest tak, że żeglarze się dogadują, choć czasami bywa inaczej. Wówczas niektórzy przedwcześnie opuszczają łódź. Gwarantuję Ci, że nie będziesz to Ty.
Co do remontu. Trzymam Kciuki, żeby się wszystko udało. Sam kilka lat temu przechodziłem taki gruntowny remont, więc wiem co to znaczy. Powodzenia zatem. Odzywaj się do nas jak najczęściej, nim poddasz się tym lekarzom. No i do zobaczenia po remoncie! :)
czechtw napisał/a:
Witam. Nawiązał ze mną kontakt mój załogant...Mam teraz wiellki problem, kto będzie dowodził. Okazało się, że ma większe kwalifikacje niż ja.
Kwalifikacje to jedno, a doświadczenie i znajomość szlaku to drugie. Nie ma wątpliwości kto będzie dowodził.
Włodku. Miłego i skutecznego "remontu okresowego". Będzie Cię tu brakowało przez te 3 tygodnie. Mam nadzieję, że potem to nadrobisz.
Pozdrawiam
Janusz
Panowie,jak to dobrze mieć na pokładzie kogoś z wszelkimi uprawnieniami.Jeśli kontrola, to Go się wystawia przed siebie i po sprawie.Piwkować też będzie możną.Więc do roboty przy sterze i do wszelkich innych spraw pomocny będzie.
JA BĘDĘ PODZIWIAŁ
Podjołem wreszcie jak będę płynoł.
Cigacice-Bydgoszcz.Odprowadzę Was do Wisły.
Powrót na Kanał G-Notecki {J Wolickie}
Dawna Droga Foluska i powrót na J Wolickie{J Kierzkowskie,J Ostrowieckie}
Kierunek Kruszwica J Mielno,Pakość,Noteć,J Szarlej,J Gopło.
Taki mam plan,ile uda się zrealizować z tego będę zadowolony.
Pozdrawiam Włodek!!!
Edytowany przez x1109 dnia 15.01.2010, 16 lat temu
Fiu, fiu! Bardzo ambitne plany. Jeśli masz czas, to z całą pewnością uda Ci się. Jeszcze nie wiem, nie podjąłem decyzji jak będę wracał z tego Sandomierza. To wszystko zależy od wody na Wiśle, zarówno w jedną, jak i w drugą stronę. Jeśli będą stany podwyższone na tyle, by nie zwracać uwagi na znaki brzegowe i płynąć "na krechę", będzie szybciej. Jeśli zaś będę musiał halsować po znakach, będzie to trwało znacznie dłużej. Jeśli starczy czasu, wrócę też przez Kanał Górnonotecki i Gopło. Trochę nadłożę, ale odwiedzę jeszcze rodzinę w Poznaniu.
Teos, po drodze mam rzeczywiście sporo rodziny i przyjaciół. Chciałbym, choć na chwilę ze wszystkimi się spotkać. Jeśli będziesz wówczas akurat w Poznaniu i zechcesz odwiedzić mnie na Kucyku, będzie mi bardzo miło.
Panie Adamie,jeszcze tylko Parę wiosen i Pan będzie mógł bez ograniczeń czasowych spędzać czas na przyjemnościąch,oile płatnik Panu jakiegoś numeru nie wywinie.Co z tego,że czasu wiele jeśli innych możliwości mniej{myśleć proszę o gotówce}.Tak więc głowa do góry i tak wszystkie plagi przed Nami.
Pozdrawiam Wszystkich Włodek!!!
Włodziu! jeszcze trochę! muszę jeszcze znieść kilka uwłaczających godności ludzkiej wizyt u lekarza orzecznika ZUS, bowiem od trzynastu lat jestem rencistą. Teoretycznie już teraz dysponuję wolnym czasem, niestety, nie pieniędzmi i tu cały szkopuł... Dobrze, że mam kochającą i wyrozumiałą żonę. Ona mnie wspiera i utrzymuje naszą rodzinę inaczej byłoby z nami krucho.
Szczęśliwi ludzie bardzo rzadko są majętni.Pieniądze zawsze prowadzą do stresów.Gdzie lokować ,aby nie stracić,jak skarpeta- mogą ukraść,jeśli inwestycja-to czy dobra?
Jeśli masz niewiele,życie płynie od listonosza wizyty do następnej jego wizyty.Tak więc żyjmy radośnie nie tracąc dobrego humoru.
Pozdrawiam Włodek!!!
Adaśku.Ku twojemu pocieszeniu .Ze zdrowiem u mnie jako tako.Do orzecznika nie muszę sie łasić.Ale z kasą to u mnie też krucho.I w odróżnieniu od Ciebie,Pomimo że mam kochającą i wyrozumiałą żonę ta na jej kasę za bardzo nie mogę liczyć.Ale jak napisał Włodek:"Szczęśliwi ludzie badzo rzadko są majętni"I jeśli Cię to pociesza ,To jestem szczęśliwy,pomimo że żyjemy w tak trudnym kraju,ale za to we wspaniałych czasach!!!Pozdrawiam.
czechtw napisał/a:
Szczęśliwi ludzie bardzo rzadko są majętni
Właśnie tak. Ważne, aby umieć się cieszyć tym co jest w zasięgu naszych możliwości, bez porównywania się z innymi. Sam przekonałem się, że realizując jakąś swoją pasję, na tyle na ile to możliwe, z czasem pole możliwości znacznie się poszerza.
Doskonale pasuje tu cytat z "Desideraty"
"Porownując się z innymi możesz stać się próżny i zgorzkniały,
bowiem zawsze znajdziesz gorszych i lepszych od siebie.
Niech twoje osiągnięcia, zarówno jak plany,
bedą dla ciebie źródłem radości"
możesz przeglądać wszystkie wątki dyskusji na tym forum. możesz rozpocząć nowy wątek dyskusji na tym forum. nie możesz odpowiadać na posty w tym wątku dyskusji. nie możesz rozpocząć ankietę na tym forum. nie możesz dodawać załączniki w tym forum. nie możesz pobierać załączniki na tym forum.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies