O nie! Gdzie jest JavaScript?
Twoja przeglądarka internetowa nie ma włączonej obsługi JavaScript lub nie obsługuje JavaScript. Proszę włączyć JavaScript w przeglądarce internetowej, aby poprawnie wyświetlić tę witrynę, lub zaktualizować do przeglądarki internetowej, która obsługuje JavaScript.

Praca dla kobiet

Ostatnia aktualizacja 18 lat temu
E
edytapPoczątkujący użytkownik Początkujący użytkownik
Dodano 19 lat temu
Witam
Zastanawiam sie jak jest z pracą na statkach dla kobiet. Kobiety maja szanse dostania pracy na statkach typu pchacz itp czy tylko na pasażerskich??Jak jest szansa takiej pracy to na czym ona polega??Bo wiadomo ze kobieta nie wykona takich prac jak facet ;)
G
gryciaklukaszNowicjusz Nowicjusz
Dodano 19 lat temu
Ja kolezanko plywam w holandi i zdarza sie widziec kobiete za marynarza. A robia zupelnie to samo co my. Czyli cumuja na sluzach i portach prowadza zaladunki i wyladunki a takze maluja. Wiadomo taki widok jest zadkim przypadkiem ale sie zdarza:)
Gryciak Lukasz
E
edytapPoczątkujący użytkownik Początkujący użytkownik
Dodano 19 lat temu
pracy sie nie boje tak samo jak moje kolezanki z klasy;) bardzo chcemy plywac..ale narazie nie wiemy gdzie mozemy sie zgłosić do pracy jak narazie na praktki ktore bedziemy mialy w maju...chcemy pojsc na prom lub na pasarzerki ...ale na barce takze bysmy chcialy pracowac
:D
K
Klusiu94Początkujący użytkownik Początkujący użytkownik
Dodano 19 lat temu
Tak jak napisał Lukasz, w Holandii i nie tylko można spotkać kobiety pracujące na statkach, nie tylko pasażerskich, tak więc na pewno masz szansę - tym większą im większe będziesz miała uprawnienia zawodowe. Nie wiem jednak czy wiesz jak wygląda ta praca - ja sam sobie nie zdawałem z tego sprawy dopóki nie zacząłem tam pracować.
Wiele z tych kobiet, które pływają są z rodziny właściciela statku (matka, córka, żona) albowiem najczęściej jest to interes rodzinny - one maja na pewno dużo lżej od tych podejmujących pracę na innych statkach.
Musisz też wiedzieć, że większość z nich to "twarde baby" dla których nie straszna robota, podobna do tej w polu "na roli".
Wiele kobiet pływa tam "od dziecka", bo dziadek miał barkę, tato miał barkę i mąż ma barkę...
W Holandii wielokrotnie widziałem kobietę z "fleksem"(szlifierką kątową) w rękach pracującą na pokładzie. Jakoś w Polsce jeszcze nie widziałem kobiety z "fleksem" w ręce i nie to żeby na statku ale nawet na lądzie - a może jeszcze mało widziałem, bo młody jestem.
Jeśli chodzi o cumowanie to jeśli jest dobry kapitan i dobrze dojedzie, to "nawet baba" na dziobie da rade. Gorzej jak sie pływa z kapitanem, który nie ma wprawy, to wtedy trzeba tochę "powalczyć" z tymi linami i może być to dla kobiety trudne. Po prawie każdym załadunku i wyładunku trzeba umyć cały statek pianą tzn. wodą z płynem (mowa o frachtowcach) a na to schodzi przeważnie od 2 do 8 godzin dosyć ciężkiej pracy i to niezależnie od warunków pogodowych. Długo by jeszcze pisać co tam się robi ale nie o to pytałaś...
Na pchaczach to raczej kobiet nie widzę, bo są ta ciężkie liny stalowe i trzeba "mieć krzepę",
Zobacz na stronę niemieckiego arbeitsamtu (urzędu pracy) są ogłoszenia - dla kobiet też, ale trzeba mieć jakieś kwalifikacje.
na przykład tu:


PS Link ten za jakiś czas będzie nieaktualny ( tzn. oferty stracą ważność, ale pewnie pojawią się inne...)
Pozdrowionka dla: edytap !
Na pewno znajdziesz pracę !
Klusiu94
Edytowany przez Apis dnia 06.05.2008, 18 lat temu
E
edytapPoczątkujący użytkownik Początkujący użytkownik
Dodano 19 lat temu
dziekuje bardzo za link....jak narazie mam kwalifikacje młodszego marynarza, ale mam nadzieje ze juz niedługo bedzie lepiej i uda mi sie podwyższyć je ;)
pozdrawiam
johnyjohnyPoczątkujący użytkownik Początkujący użytkownik
Dodano 18 lat temu
Widziałem i z flexem w Polsce,moja koleżanka Grażynka-Cieniewska-Mierzynska
była Kapitanem w Żegludze na Odrze i w Żegludze Bydgoskiej,mam nadzieję,
iż jeszcze pływa,Mój nieodżałowany kolega Tomasz Cieniewski jej mąż,niestety
wyrazy współczucia zginął na zalewie wiślanym.W Holandii miałem przyjemność
pracować z koleżanką o uroczym imieniu Majke,otóż ta drobna osóbka była na
doowboot (pchacz) voolmatrosem,czyli takim naszym Bosmanem.W niczym mi
nie ustępowała,a jak chciałem jej pomagać przy kopuldratach,podczas montażu,
czterech barek!!!!Każda po 2200 ton typ "vandryl"Musiałem to tak robić umiejetnie aby jej nie obrazić, taka była ambitna,dzielna dziewczyna.
Tak że moje Panie nie ma żadnych przeszkód,więcej odwagi.Pływaliśmy pół roku we troje Artjan kpt,Majke voolmatros,i ja za stuurmana,oczywiscie
wszyscy sterowali,Majke samodzielnie na kanale Alberta z "met 4 backe"
spoko robiła śluzy i to nie był jakiś tam wyczyn.Podam długość zestawu
około 218 metrów!!!!! To było na "Pfuniks" w G & M watertransport.
roku pańskiego 2006.
johny
johny
możesz przeglądać wszystkie wątki dyskusji na tym forum.
możesz rozpocząć nowy wątek dyskusji na tym forum.
nie możesz odpowiadać na posty w tym wątku dyskusji.
nie możesz rozpocząć ankietę na tym forum.
nie możesz dodawać załączniki w tym forum.
nie możesz pobierać załączniki na tym forum.
Moderator: Administrator
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies