Pomimo podłej pogody wygnało mnie z domu.... nad wodę, konkretnie nad Przemszę i Wisłę. To co widziałem i słyszałem nie napawa optymizmem, niestety.
Patrząc na miejsce (poniżej) zastanawiałem się co wpada do czego ...

Przemsza do Wisły czy odwrotnie (Wisła z lewej, Przemsza z prawej)
Kilkaset metrów dalej ktoś coś wydobywa i przerabia. W sumie ciekawa historia, ale wolę nie wnikać w szczegóły.

Są barki

Jest "Łoś"

Wszystko to bardziej niż prowizoryczne, byle jakie i tymczasowe.
Zupełnie inne wrażenie wywiera widok stopnia wodnego i elektrowni wodnej Smolice

Obiekt oddany zaledwie przed kilku laty

Długa komora może przyjąć dwa zestawy pchacz+barka lub jeden pchacz+dwie barki. Dolne zamknięcie - wrota. Spad - 2 m.

Górne zamknięcie - segment. Są też wrota przeciwpowodziowe.

Ruch towarowy - zerowy. Dzień wcześniej były dwa śluzowania - jakieś kajaki i mała motorówka. O intensywności ruchu świadczy widok poniżej. Dokładnie na środku Wisły.

Powyżej śluzy, na bocznym kanale usytuowana jest elektrownia wodna.

Wygląda to wszysto ładnie.....

....wygląda.... i co z tego.