Mój Ren
Minęło niedawno 2 lata mojego regularnego pływania po Renie, zrobiłem w tym czasie parę tysięcy zdjęć, postanowiłem częścią z nich podzielić się z Wami w postaci tego subiektywnego fotoreportażu. Długo zastanawiałem się nad kolejnością umieszczenia fotek,
ostatecznie postanowiłem zachować porządek chronologiczny, co prawda sprawia to wrażenie pewnego chaosu ale takie jest nasze lodziarskie życie - dzisiaj tu, jutro tam.

Praca marynarza to płukanie, mycie, szlifowanie i malowanie. W ramach rozrywki cumowanie i kotwiczenie a za wybitne zasługi sterowanie ;-)))

Jeden z wielu pasażerów na Renie, tym razem w okolicach Breisach am Rhein

Co roku w czasie wakacji pływa ze mną mój młodszy syn Wojtek

Stara barka przerobiona na hausboota

Wakacje na barce się skończyły, Wojtek wraca do domu a ja na 2 tygodnie wolnego.

Załadunek popiołu w Alt Walsum, 793 km Renu

Transport samochodów na Renie...

.. oraz innych pojazdów

Oczami sternika 110-metrowej barki

Wielki Kanał Azacji, km 197 Renu, okolice Ottmersheim

Do tych zielonych silosów rozładowujemy 2500 ton popiołu przywiezione z Alt Walsum,
na pokonanie trasy 596 km w górę rzeki potrzebujemy zwykle ok. 4 dni.
Wielką niewiadomą jest czas oczekiwania pod każdą z ośmiu śluz po drodze.
Udostępnij:

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies