O nie! Gdzie jest JavaScript?
Twoja przeglądarka internetowa nie ma włączonej obsługi JavaScript lub nie obsługuje JavaScript. Proszę włączyć JavaScript w przeglądarce internetowej, aby poprawnie wyświetlić tę witrynę, lub zaktualizować do przeglądarki internetowej, która obsługuje JavaScript.

Artykuły 

Jak na smoku Viadrusa przechytrzyliśmy

Z dziennika pokładowego: - Płyniemy już kilka godzin i czuje się trochę jak w "Czasie Apokalipsy". Zaczynam wariować. Monotonny krajobraz i powoli płynąca woda męczą. Człowiek na rzece jest nigdzie. Nie przynależy. Między lewym a prawym brzegiem, zawieszony w czasie i przestrzeni, niezakotwiczony. Wiatr i jednostajny warkot silnika zapewniają dyskrecję myślom. Umysł, nieprzyzwyczajony do takiej wolności, szaleje. Boli głowa.

Epizod z Prądówką

Od 2000 roku wszystko zmieniło się na Wiśle, nie ma już bagrów, prądówek, parowców, zniknęły specjalistyczne przedsiębiorstwa zajmujące się regulacją i drożnością szlaków żeglownych. Myślę ze nadejdzie taki czas iż na Wiśle znów pojawią się bagry, prądówki i kafary w postaci nowoczesnych maszyn i urządzeń które doprowadzą iż transport wodny tak jak za dawnych lat będzie przeżywał swój renesans.

Niemieckie plany dotyczące Odry

Konieczność podniesienia sprawności przewozowej Odry dojrzewała już w okresie przedwojennym. Niewystarczające i niepewne głębokości poniżej Wrocławia oraz niedostateczna zdolność przepustowa śluzowanego odcinka - przy równocześnie wzrastającym narastaniu potrzeb przewozowych - stanowiły uzasadnienie dla podjęcia planów przebudowy Odry na wielką 1000 - tonową drogę wodną.

Targi INTERBOOT

Przepiękny ostatni weekend lata spędziliśmy z Martą na granicy trzech państw Austrii, Szwajcarii i Niemiec.
Friedrichshafen położone w kraju związkowym Baden-Württemberg nad jeziorem Bodeńskim.Znane nie tylko ze swoich uroków turystycznych, wielu wystaw i targów, ale zwane również miastem Zeppelina.

Album Wł. Stypczyńskiego

Podczas przeglądania starych fotografii doszłem do wniosku, że cóż nam po fotografiach, które leżą gdzieś w albumach głęboko schowanych i oglądanych raz na kilka lat. Stąd narodził się nie nowy zresztą pomysł stworzenia swoistej galerii, która byłaby przypisana tylko jednej osobie lub jednemu tematowi, związanemu wyłącznie ze środowiskiem wodniackim.

Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies