O nie! Gdzie jest JavaScript?
Twoja przeglądarka internetowa nie ma włączonej obsługi JavaScript lub nie obsługuje JavaScript. Proszę włączyć JavaScript w przeglądarce internetowej, aby poprawnie wyświetlić tę witrynę, lub zaktualizować do przeglądarki internetowej, która obsługuje JavaScript.
Artykuły

90 lat żeglugi śródlądowej z Hannoveru

W Hannoverze od 90 lat istniej firma żeglugowa "Dolnosaksońskie Towarzystwo Wysyłkowe " (NVG).

90 lat żeglugi śródlądowej z Hannoveru

Hannover jest stolicą zalożonego w 1946 r. kraju federalnego Niedersachsen (Dolna Saksonia) i największym jego miastem liczącym 516 tys. mieszkańców. Po Hamburgu i Bremen jest trzecim największym miastem w północnych Niemczech. Częścią regionu i metropoli Hannover-Braunschweig-Göttingen oraz siedzibą rządu krajowego.

Jest znaczącym centrum gospodarczym, handlowym i usługowym.Posiada kilka wyższych uczelni na czele z Uniwersytetem. Ma najwiąksze na świecie tereny targowo-wystawowe.W 2000 r. był organizatorem wystawy światowej EXPO 2000. Tutaj odbywają sie coroczne targi CeBIT, na których prezentowane są najnowsze osiągnięcia ze świata elektroniki, komputerów i telekomunikacji.To właśnie w Hannoverze od 90 lat istniej firma żeglugowa "Dolnosaksońskie Towarzystwo Wysyłkowe " (NVG).

Przepracowałem u tego armatora 12 lat prowadząc jako kapitan zmianowy wszystkie jego statki. Podczas mojej kariery NVG dosponowała pięcioma statkami pojedynczymi oraz dwoma "łamanymi" zestawami. Najdłużej byłem na zestawach kombi " Niedersachsen-Hannover 1 i 2 ". Byłem pierwszym Polakiem w tej firmie. Dzisiaj pracuje w niej 8 naszych kolegów.Wszyscy są absolwentami szkoły z Brücknera 10 we Wrocławiu. Trzech jest kapitanami : Leszek Czeczot, Jerzy Sobolewski i Stanisław Wawrzyniak oraz pięciu sternikami :J.Dudzik, M.Kirklo, D.Kulczyński, P.Mazurczak i W.Zaczyński. Odszedłem 5 lat temu do floty zbiornikowców, ale do dzisiaj miło wspominam spędzone tam lata i poznanych kolegów. Utrzymuję kontakt z szefem szkolenia i obsad panem Frankiem Rode. Przedstawię teraz historię tego zasłużonego dla północno-niemieckiego rejonu kanałów i rzek armatora i spedytora. Założone w 1917 roku Towarzystwo od początku swego istnienia mieści się w stolicy Dolnej Saksonii. Zatrudnia obecnie około 40 pracowników personelu pływającego i lądowego. Jest to mieszanka własnej floty współpracującej z nią grupą prywatnych armatorów. Własna flota składa się z pięciu statków w tym dwóch zestawów kombi , a ich nazwy pochodzą od kraju związkowego "Niedersachsen" (statki motorowe) i ich stolicy "Hannover" (barki pchane) oraz kolejnego numeru. Ponad 30 statków prywatnych armatorów współpracuje od dziesiątków lat z tą Firmą a najstarszy jest od 60 lat w trzecim już pokoleniu żeglugowców. Spedycją tej sporej floty zajmuje się 11 wysoko wykwalifikowanych fachowców sterując z hannoverskiej siedziby optymalną logistyką. Roczne przewozy sięgają 3,5 miliona ton przewożonych, składowanych i przeładowywanych różnego rodzaju masowych ładunków. Najważniejszymi odbiorcami transportowanego z portów morskich węgla są elektrownie w Hamburgu, Braunschweigu, Mehrum i Hannoverze. Dużym udziałem są też ładunki ze wschodnich portów kanału Mitteland do krajów Beneluxu. Nowym szefem firmy od 1-go stycznia 2005 r. jest pan Wolfgang Duffner. Jego poprzednik pan Kar-Heinz Bellmer został szefem największej firmy żeglugowej w Europie "Imperial-Reederei" (były Haniel wykupiony przez grupę kapitałową z Republiki Południowej Afryki). NVG również należy do konsorpcjum " Imperial ", które posiada pakiet większościowy ich akcji.
Inwestowane są duże pieniądze w modernizację floty.Już obecnie statki o wymiarach 85 x 9 m i zanurzeniu 265 cm mogą przewozić do 1400 ton ładunków a zestawy kombi o długości 162 m ponad 2500 ton.

Oczywiście wszystkie jednostki wyposażone są w najnowocześniejsze urządzenia nawigacyjne, dziobowe stery strumieniowe, doskonałe zaplecze socjalne oraz nowe amerykańskie silniki Caterpillar o mocy 1200 KM. Plany inwestycyjne przewidują modernizację obecnej floty i budowę nowych statków o szerokości 11,6 m i max.zanurzeniu 280 cm.

Myśląc o przyszłości należy też pamiętać o wysoko kwalifikowanej załodze pływającej.Od dziesiątek lat firma szkoli przyszłych adeptów sztuki żeglarskiej. Każdego roku znajduje tutaj swoje miejsce trzech nowych uczniów-praktykantów, których jest obecnie 9-ciu. Najlepsi z nich po zakończonej nauce i otrzymaniu dyplomu marynarza dostają pracę w NVG.Firma umożliwia im dalsze kształcenie i pomoc w uzyskaniu rejsów na Renie po przez firmę " Imperial " potrzebnych do starania się o ten najważniejszy z patentów.
Eksperci z NVG należą do wielu Stowarzyszeń związanych z niemiecką i europejską żeglugą śródlądową . Jej były szef pan Bellmer wchodzi w skład Zarządu Federalnego Związku niemieckiej ż.ś. Przyszłość Firmy przedstawia się dość optymistycznie a żegluga śródlądowa to przecież przyszłość transportu "zakorkowanego" na autostradach. To przyszłość środowiska i jego ochrona. Przyszłość dla młodych ludzi, na których czekają nowe miejsca pracy. Cieszę się, że mogłem dołożyć "swoją cegiełkę" do tej 90-letniej historii hannoverskiego armatora, którego sygnałem rozpoznawczym jest kolor czerwono-biały.

kpt ż.ś. Józef Węgrzyn


Udostępnij:

Apis 26.03.2007 8349 wyświetleń 5 komentarzy 0 ocena Drukuj



5 komentarzy


  • x5
    x5
    Pokazałem tutaj SGV "Niedersachsen 1".Właśnie przy pomoc tych hydraulicznych ściągaczy można go "łamać" na ostrych zakolach.
    Na zdjęciu pokazany jest Schubgelenkverband wychodzący ze śluzy Datteln na kanale WDK w kierunku Münster na kanale DEK.
    Jest to skrzyżowanie pod kątem 90 stopni i ten 162 metrowy zestaw pchany miałby problemy wchodząc w ten zakręt całą swoją długością.

    Pozdrawiam
    - 07.01.2008 11:17
    • dyzma
      dyzma
      Tematem mojej pracy końcowej w TŻŚ, u prof. Mariana Szwarca były "przegubowo łączone, łamane, zestawy pchane" (rok 1972!!!) Znowu wyprzedziliśmy epokę, i co z tego?
      - 07.01.2013 10:22
      • O
        Odrzak
        Witam. Ciekawa sprawa te "łamańce". W Polsce też mamy osiągnięcia w tych rozwiązaniach. Zrobiłem taki zestaw "łamany" w 1995 roku i pływałem nim po Warcie aż do Konina. Powód był prosty. Dla "długiego" zestawu brakowało miejsca na rzece a maksymalna długość statków dopuszczonych do żeglugi na tej rzece to 57 metrów. Postanowiłem to zmienić, a z uwagi na to że jestem zodiakalną "rybą" wszystko się udało.Wraz z moim starszym kolegą śp. Frankiem Dydą ( też "ryba" ) zrobiliśmy cacko ! Ten zestaw to 2x40m+21m razem 101m (dwa pontony W-2 +Łoś). Zestaw był wyposażony we własny agregat hydrauliczny (silnik Mercedes 240 i pompa olejowa PZ 20 ).Silnik Mercedes był jednocześnie napędem steru strumieniowego na dziobie zestawu (przekładnia "Z" ). Wszystko było sterowane ze sterówki (elektrycznie).
        Zestaw sprawował się bardzo dobrze. Mieścił się w każdym zakolu mimo, że czasami nie było widać dziobu za krzakami wszystko szło super. Ten zestaw posiadał wiele zalet, które odkryłem w czasie eksploatacji. W zakolach pływał szybciej niż na prostej, ster na pchaczu pracował tylko jako ewentualna korekta i to nie więcej niż 10 stopni - resztę robił zestaw. Ten zestaw (załadowany) sam "ściągał" się z piachu. Wystarczyło tylko złamać go kilka razy w lewo i w prawo... i jechaliśmy dalej.
        Pokazałem ten zestaw kilku osobom i opinia była bardzo budująca. Cyt. "Nie widzieliśmy jeszcze tak dopracowanej konstrukcji". Naukowcy z Politechniki Szczecińskiej i Wrocławskiej robili swoje badania w celu wdrożenia wyników w nowe konstrukcje.
        Wiem, że Rosjanie i Francuzi mieli swoje rozwiązania, ale daleko odbiegały one swoim prymitywizmem od konstrukcji "warciańskiej".
        - 11.01.2013 19:17
        • Teos
          Teos
          Temat łamańców jest bardzo ciekawy, wart osobnego artykułu a pewnie nawet całej książki. Z tym "wyprzedzaniem epoki" to troszkę Dyzma przesadziłeś. Zacytuję tutaj jedną z ciekawostek które mam w swoim komputerze, niestety nie jestem w stanie wskazać źródła.

          Cytat

          W czasie II wojny światowej w Salzgitter Werke zbudowano dla Winschermann GmBH Duisburg-Ruhort, nietypowy i zarazem jedyny tego rodzaju zestaw pchany noszący nazwę "WESTPHALFLOSS"
          Zestaw ten składał się z dwóch bliźniaczych jednostek o wymiarach L-15 i B-9 metrów z których pierwszy o mocy 360 KM nazwany "PAUL" później przemianowany na "WINTRANS 50" pełnił rolę "pchacza" ciągnącego, odwróconego rufą do przodu. Drugi zaś o mniejszej sile maszyn wynoszącej 300 KM o nazwie "Marie" zmienionej na "WINTRANS 51" pełnił zasadniczą rolę typowego pchacza. Statki te spięte były (każdy z przeciwnego końca) z zestawem ośmiu barek pchanych po 400 ton każda. Śruby napędowe pierwszego z nich (holującego) podczas jazdy naprzód pracowały wstecz. Ze względu na sporą długość całego zestawu liczącego 222 metry w celu łatwiejszego pokonywania zakoli, poszczególne barki łączono w sposób elastyczny. Stąd zestaw ów zyskał przydomek "gąsienica".

          Bardzo ciekawy jest również artykuł w języku niemieckim na stronie wydawnictwa Schiffundtechnik http://www.schiffundtechnik.com/lexik...lange.html. Dużo danych technicznych, zdjęć i bardzo interesujący film. Polecam.
          - 12.01.2013 20:38
          • Apis
            Apis
            Z tym zestawem "WINTRANS 50/51" mijałem się kilkakrotnie w latach 70-tych na Mittellandzie. Rzeczywiście robił wtedy wrażenie: wił się jak wąż (stąd Kanalschlange) przy mijaniu kolejnych jednostek i wyginał w łuk na zakrętach. O ile pamiętam chodził właśnie z węglem (lub rudą) z zagłębia Ruhry (Duisburga) do Salzgitter lub Peine. Wydawał mi się ultranowoczesny i nie przypuszczałem, że to konstrukcja z okresu II wojny... Nasza BM-500 wydawała się przy nim biedna jak siódme dziecko stróża nocnego....
            - 12.01.2013 22:09

            Dodaj lub popraw komentarz

            Zaloguj się, aby napisać komentarz.

            Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
            Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się by zagłosować.
            Niesamowite! (0)0 %
            Bardzo dobre (0)0 %
            Dobre (0)0 %
            Średnie (0)0 %
            Słabe (0)0 %
            Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
            Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies