O nie! Gdzie jest JavaScript?
Twoja przeglądarka internetowa nie ma włączonej obsługi JavaScript lub nie obsługuje JavaScript. Proszę włączyć JavaScript w przeglądarce internetowej, aby poprawnie wyświetlić tę witrynę, lub zaktualizować do przeglądarki internetowej, która obsługuje JavaScript.
Artykuły

Wyczyn na miarę rekordu Guinessa czyli trzej panowie w canoe

W minioną niedzielę 06 sierpnia 2011, na przystani klubu "Odra" w Cigacicach pojawiła się malownicza grupa płynąca na małej łódeczce typu canoe z Wrocławia do Dziwnowa. Grupa ta składała się z Pana Łukasza, jego czteroletniego synka Rysia i kota Amora. Wszyscy w dobrych humorach zdążali do obranego celu, ale o tym niech opowie poniżej zamieszczona rozmowa.

Późnym popołudniem, w sobotę szóstego sierpnia 2011r, do pomostu przystani "Odra"w Cigacicach przybił oryginalny statek. Na pokładzie trzej Panowie: Pan Łukasz - tata, Pan Rysio - czteroletni synek Pana Łukasza oraz Pan Amor - kot rasy birmańskiej. Ich środek transportu, to popularne canoe z zaimprowizowanym z jakiejś tkaniny tentem, mającym chronić przed słońcem i mżawką.

Usiedliśmy sobie na pieńkach przed wejściem do namiotu tej barwnej Trójki. Rysio baraszkował wokół co chwilę podbiegając do nas z "meldunkiem" co ciekawego dzieje się w okolicy, jakie auta przejeżdżają pobliskim mostem. Rysio jest żywym, miłym chłopcem. Widać ta wyprawa go fascynuje. Chyba wcale się nie nudzi. Amor siedzi na kolanach swojego Pana i chętnie poddaje się pieszczotom mruczy i pomiaukuje z zadowoleniem.

Przyznacie chyba, że podróż tak niewielką łódką z całym biwakowym dobytkiem w tak niecodziennym składzie może zwrócić uwagę każdego wrażliwego człowieka, zaś trasa i wykonanie rejsu zasługuje na miano rekordu Guinessa, a jeśli już taki został ustanowiony, z całą pewnością na tytuł REJSU ROKU.

Poprosiłem Pana Łukasza o rozmowę, którą poniżej przytaczam:

AM. Witam. Znajdujemy się na terenie przystani "Odra" w Cigacicach. Czy podoba się Panu tutaj?

PŁ. Tak, bardzo. Po drodze nie mieliśmy wielu okazji do oglądania takich miejsc. Poza Urazem, który minęliśmy, gdyż był za blisko miejsca naszego startu, oraz Bytomiem Odrzańskim, podobno świetnym portem, który także minęliśmy, bo akurat była niezła pogoda i dobrze nam szło. Rysio pomagał mi dzielnie swoim małym wiosłem, dzięki czemu płynęliśmy około dwunastu kilometrów na godzinę.

Innymi miejscami godnymi zauważenia są Nowa Sól , gdzie nocowaliśmy i Cigacice, gdzie właśnie się znajdujemy. Po drodze, tuż przed Nową Solą widzieliśmy też zorganizowane miejsce biwakowe.

AM. To była Stara Wieś?

PŁ. Tak, tak. Bardzo mi się podoba, że komuś chce się urządzić takie miejsce. Z całą pewnością przyciąga to turystów.

AM. Proszę powiedzieć skąd i dokąd płyniecie?

PŁ. Wyruszyliśmy trzeciego sierpnia z Wrocławia. Płyniemy do Dziwnowa, gdzie planowaliśmy dotrzeć siedemnastego sierpnia, ale nie ścigamy się z czasem. Dopłyniemy, kiedy nam się uda. Dzisiaj ( poniedziałek. 07.11. 2011) jesteśmy w drodze już piąty dzień.

AM. Nie obawia się Pan o wasze bezpieczeństwo? Po drodze jest przecież Zalew Szczeciński.

PŁ. Mam jeszcze trochę zdrowego rozsądku i nie popłynę, kiedy uznam, że jest niebezpiecznie. Myślę, że płynąc przy brzegu nie narażę nas na niebezpieczeństwo.

AM. Czy prócz wyprawy turystycznej, macie jeszcze jakiś inny cel?

PŁ. Tak. Chcemy zwrócić uwagę na to, że Odra, choć piękna, nie jest dotąd właściwie wykorzystana jako miejsce uprawiania turystyki, nie mówiąc już nawet o tym, że wydaje się całkowicie niewykorzystana gospodarczo. We Wrocławiu, tak naprawdę coraz mniej się dzieje, jeśli chodzi o Odrę. Tak naprawdę, to miasto nie wykorzystuje dostatecznie swojego położenia nad tą piękną rzeką.

AM. Czy płynąc z Wrocławia mijaliście jakieś obiekty pływające?

PŁ. Tak. Minęliśmy dwie barki i jedna łódź motorową. Barki płynęły w górę rzeki. Jedną mijaliśmy przed Brzegiem Dolnym, drugą już za Brzegiem. Jak na tyle dni podróży, bardzo skąpo. Odra straszy nikłym ruchem turystycznym i towarowym. Nawet w okresie weekendowym niewiele się tu dzieje,. Z jednej strony to dobrze, bo spokój i cisza, ale z drugiej, kiedy się pomyśli, jak bardzo niewykorzystane są możliwości tej rzeki, to żal człowieka ogarnia. Rzeka posiada ogromny i zupełnie niewykorzystany potencjał. W moim pojęciu, to jest duży minus!

AM. Płynąc z nurtem rzeki możecie podziwiać jej przyrodę.

PŁ. Tak, a jest ona niezwykle bogata. Zafascynowała nas mnogość ptactwa wodnego i drapieżnego. Licznie występują tu czaple siwe, orły, widzieliśmy nawet rzadkiego rybołowa, także kanie, kaczki i parę łabędzi.

AM. A Bociana czarnego? Też nad Odrą występuje.

PŁ. Możliwe, choć nie mamy ze sobą lornetki i nie potrafimy dokładnie rozpoznać ptaków w locie bez zbliżenia. Widzieliśmy za to bociany na gnieździe, te zwykłe, nasze, białe. Odra płynie w malowniczo zmieniającej się scenerii. Raz jest to płaski brzeg z nadrzeczną łąką, innym razem las iglasty, za chwilę las liściasty, potem wypiętrzony na kształt klifu stromy, piaszczysty brzeg. Szuwary, trzciny i inne wodne rośliny zmieniają krajobraz jak w kalejdoskopie. Na tym krótkim odcinku, mieliśmy możliwość zobaczyć naprawdę wiele.

AM. A jeszcze przecież tyle przed Wami!

Chciałbym teraz zadać inne tematycznie pytanie. Portal Żegluga Śródlądowa Wczoraj Dziś i Jutro, zwany także Wirtualnym Statkiem, prowadzi akcję, inicjatywę obywatelską, zmierzającą do stworzenia nowych, scalonych przepisów żeglugowych. Chodzi o nową Ustawę o Żegludze Śródlądowej ze zmianą usytuowania zarządcy drogami wodnymi w resorcie innym niż Ochrona Środowiska i z projektem przepisów wykonawczych. Co Pan na to?

PŁ. No tak. Teraz wygląda to tak, jakby powierzyć wilkom ochronę stada owiec ( śmiech). Bardzo chwalebne, choć widział bym tu także niebagatelną rolę w wykorzystaniu turystycznym rzek w Polsce i chętnie poprę tę inicjatywę, pod warunkiem, że nie pominie się w niej środowisk turystycznych, które przecież odgrywają także znaczącą rolę.

AM. Czy złoży Pan podpis pod takim projektem?

PŁ. Tak, jak najbardziej, jednak, jak już powiedziałem, pod warunkiem, że w projekcie tym uwzględni się rolę turystyki wodniackiej, a także szeroko pojętej ochrony przeciwpowodziowej. Ucieszy mnie lepsze wykorzystanie gospodarcze naszych rzek, przy poszanowaniu osiągnięć ludzkiej myśli technicznej a także praw natury rządzących tymi rzekami. To wszystko przecież da się pogodzić.

Bardzo przyjemnie jest nocować gdzieś na dziko w namiocie, ale przecież człowiek musi dbać o higienę. Musi się gdzieś wykąpać, musi mieć możliwość zostawienia bezpiecznie łodzi z całym dobytkiem, by móc się udać na zwiedzanie okolicy czy na zakupy. Takie miejsca, jak ta właśnie przystań, powinny znaleźć się gęsto nad wszystkimi rzekami w Polsce.

Myślę też o portach towarowych. Mieszkam we Wrocławiu, nieopodal portu Popowice, chyba tak się nazywał. Stoi od dłuższego czasu pusty. Widzę, stałą degradację tego miejsca. Znajduje się tam teraz jakaś koparka, która,nie wiem, chyba rozbiera ten port? Z Wrocławskich portów został chyba tylko jeden, przy Kleczkowskiej, ale też nie ma on już wielkiego znaczenia. Jestem z zawodu fotografem i wykorzystywaliśmy z kolegami takie miejsca jako plenery do robienia zdjęć.

AM. Ma Pan rację. Nie rozumiemy, czemu państwa ościenne, w tym Białoruś, rozwijają swoją żeglugę śródlądową upatrując w tym korzyści dla gospodarki, natomiast u nas niszczy się ogromny dorobek wypracowany przez pokolenia w minionych wiekach.

PŁ. Właśnie. Też nad tym boleję, tym bardziej, że ciągle narzeka się u nas na złe drogi, na korki, na sznury TIRów a przecież część towarów można spokojnie przewozić barkami.

AM. Tak. Nasze rzeki wykorzystane są zaledwie w jednym procencie do przewozu towarów i są to zazwyczaj okazjonalne transporty towarów wielkogabarytowych.Inne państwa jak Holandia, czy Niemcy znacznie nas wyprzedzają w tym względzie, ale tam wiedzą jak chronić środowisko. U nas wykorzystuje się ekologię do zupełnie odmiennych celów, raczej niewiele mających wspólnego z rzeczywistą ochroną środowiska ( gorzki uśmiech).

Zmienię temat: Czy Rysio umie pływać?

PŁ. Tak, ale w kapoku. Kiedy płyniemy, jesteśmy ubrani w kapoki. Sporo czasu zajęło nam przygotowanie się do tego rejsu. Teraz z zadowoleniem obserwuję niezwykłą sprawność mojego synka, który radzi sobie świetnie w tej nowej dla niego sytuacji. Kotek, jak pan widzi, prowadzany jest na smyczy. Pewnie nie odszedł by nigdzie daleko, ale jeśli w pobliżu znajdzie się pies, o właśnie, jak teraz, Amor mógłby uciec gdzieś, gdzie trudno by go było znaleźć.

AM. Jeszcze jedno pytanie: Widzę u Pana pewne ograniczenie w postaci sztywnej w kolanie nogi. Czy to trwały defekt i czy nie przeszkadza w podróży?

PŁ. Nie wiem. Na razie trwały. Może kiedyś, po kilku operacjach odzyskam sprawność w stawie kolanowym, ale tymczasem muszę radzić sobie jakoś i jak pan widzi radzę ( uśmiech).

AM. Rzeczywiście, jestem pełen podziwu dla Was. Dziękuję za rozmowę i życzę udanego rejsu.

PŁ. Dziękuję.

Ze swojej strony wyrażam swój ogromny podziw dla tego niełatwego przedsięwzięcia i jeśli o mnie chodzi, poparł bym kandydaturę tej niezwykłej załogi do tytułu "REJSU ROKU".

Adam Madaj


Udostępnij:

przylodz 09.08.2011 3195 wyświetleń 2 komentarzy 1 ocena Drukuj



2 komentarzy


  • przylodz
    przylodz
    Pan Łukasz prowadzi dziennik swojej podróży na własnej stronie internetowej. Można na bieżąco śledzić niezwykły wyczyn tej Trójki Śmiałków. http://znurtemodry.wordpress.com/
    - 10.08.2011 08:31
    • Bosman Jozef
      Bosman Jozef
      Trzeba przyznać, że wielką odwagą Pan Łukasz się wykazuje. Podziw i gratulacje, szczególnie dla małego Rysia. Miałem okazję spotkać ich osobiście. Fantastyczna Trójka. W pełni zasługują na o krzyknięcie ich wyczynu Rejsem Roku. Nie wiem jak się zgłasza załogi do takiego konkursu. ale jeśli by się to udało to będę na nich głosował. Chętnie zaglądam na ich stronę i śledzę losy na bieżąco. Serdecznie Pozdrawiam Panie Łukaszu i ucałowania dla Rysia.
      - 11.08.2011 22:00

      Dodaj lub popraw komentarz

      Zaloguj się, aby napisać komentarz.

      Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
      Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się by zagłosować.
      Niesamowite! (1)100 %
      Bardzo dobre (0)0 %
      Dobre (0)0 %
      Średnie (0)0 %
      Słabe (0)0 %
      Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
      Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies