Remont klasowy
Być może nie wszystkim wiadomo, że od momentu położenia stępki aż do tzw. pocięcia na żyletki, każdy statek morski(a pewnie i śródlądowy) podlega nadzorowi specjalnego Towarzystwa Klasyfikacyjnego. Towarzystwo to nadaje statkowi tzw. klasę żeglugową czyli potwierdza jego przydatność do żeglugi.
Być może nie wszystkim wiadomo, że od momentu położenia stępki aż do tzw. pocięcia na żyletki, każdy statek morski(a pewnie i śródlądowy) podlega nadzorowi specjalnego Towarzystwa Klasyfikacyjnego. Towarzystwo to nadaje statkowi tzw. klasę żeglugową czyli potwierdza jego przydatność do żeglugi. W wypadku statku morskiego, w całym okresie jego eksploatacji, klasa ta potwierdzana jest rokrocznie, a co 5 lat jest odnawiana. Mniej więcej w połowie 5-letniego okresu statek powinien znaleźć się na stoczni, gdzie prócz prac naprawczych, zapewniających jego dalszą przydatność morską, powinien przejść "drobny" przegląd dokowy (głównie dla oględzin: części podwodnej kadłuba, płetwy sterowej, śruby napędowej, sterów strumieniowych jeśli są, jakichś drobnych napraw w części podwodnej statku). Pomijając wzmiankowane prace naprawcze dla przydatności żeglugowej, już na pewno taki przegląd dokowy, i to często nawet z demontażem płetwy sterowej, śruby napędowej dla jej wyważania, no i na pewno konserwacją(odmalowywaniem) części podwodnej kadłuba+konieczne prace dla usunięcia wszelkich zauważonych wcześniej lub w trakcie postoju na doku usterek tej części kadłuba, statek musi przejść dla odnowienia klasy co każde 5 lat...
Niezależnie od dokowania, w trakcie potwierdzeń czy odnowień klasy wykonuje się mnóstwo prac czy to na pokładzie, czy to w "hotelu", czy to w maszynie. Oczywiście, front robót ustalają poszczególni kierownicy działów(Starszy Oficer, Starszy Mechanik)w porozumieniu z Inspektorem Technicznym statku(Armator). Można by tu było dużo napisać, ale ja napisałem to gwoli wprowadzenia...
Jestem absolwentem TŻŚ jeszcze z okresu, gdy w naszej Szkole istniał podział na wydziały - w okresie mojej nauki, już tylko na mechaniczny i nawigacyjny; ukończyłem mechaniczny. Dalej była Szkoła Morska i też wydział mechaniczny. Potem pływanie na statkach morskich, w służbie maszynowej, w której przeszedłem wszystkie szczeble stanowiskowe, od młodszego motorzysty do Starszego Mechanika czyli tzw. Chiefa. I w trakcie wieloletniego pływania "zaliczyłem" kilka pobytów na stoczni, czy to dla potwierdzenia klasy statku, czy to dla jej odnowienia . Na stoczni byłem jako III mechanik, jako II mechanik - nadzorowałem wtedy prace ekip remontowych tylko w zakresie "mojego" działu maszynowego, no i też jako St. Mechanik: wtedy już odpowiadałem przede wszystkim za całość remontów w siłowni, a jako członek tzw. statkowej komisji remontowej, byłem współodpowiedzialny za całość remontu statku...
Piszę to wszystko, bo chciałbym wspólużytkownikom Portalu pokazać kilka fotek z jednego z remontów stoczniowych w siłowni statku, na którym pływałem już jako St. Mechanik. Fotki nie oddają w pełni całego rozgardiaszu , bałaganu itp. takiego remontu, ale może choć trochę przybliżą atmosferę... Rzecz dotyczy przeglądu jednego z układów tłokowo-korbowych Silnika Głównego(SG)statku łącznie z wymianą tulei cylindrowej i tłoka...
Prezentowane powyżej zdjęcia przedstawiają kolejno:
1. Holowniki wciągają statek do stoczni (statek się "zapiera", śruba pracuje NAPRZÓD).
2. Statek podczas postoju w doku.
3. Statek po wyjściu z doku - kadłub już świeżo odmalowany; rusztowania wokół nadbudówki.
4. Widok"z góry"na siłownię: centralnie - głowice SG, na remontowanym układzie stoczniowiec; prawa strona turbosprężarki doładowujące SG i ich kolektory wydechowe spalin; lewa strona "od przodu" na podeście zdjęta głowica, wyjęty tłok, pod hakiem suwnicy(żółto-czarny), wyjęta tuleja cylindrowa z pracującym przy niej stoczniowcem. Plecami do obiektywu - JA.
5. Na dole, centralnie, zdjęta głowica, wyjęty tłok - fragment. Jeszcze na stanowisku "magazynowym": zapasowy (ten błyszczący) tłok w komplecie z drągiem tłokowym (tłoczyskiem) i rurami chłodzenia oraz sam tłok(matowy).
6. Wymontowany tłok SG na podeście(drąg wpuszczony niżej przez specjalny otwór w podłodze) - jego wysokość w stosunku do wzrostu człowieka(tu:II mechanik). Za tłokiem nowa tuleja cylindrowa, przygotowywana do montażu.
7. Zapasowe tłoki SG: jeden w komplecie z drągiem tłokowym i rurami systemu chłodzenia; drugi - tylko tłok.
7a. Dla porównania: tłoki silnika pomocniczego(SP) (okresowy przegląd jednego SP prowadzony był równolegle; dla wyjaśnienia: na statku są zwykle trzy SP).
8. Otwarty karter SG - widok korby.
9. Jak porzednio, ale lepsze oświetlenie: korba wału korbowego SG z widocznym korbowodem.
9a. Stopa korbowodu na korbie wału korbowego.
10. Korbowód SG z widocznym wodzikiem(część górna).
10a. Znowu dla porównania: korbowody SP.
11. JA - przygotowany do wejścia do karteru SG.
12. Blok cylindrowy SG: widok od strony przestrzeni podtłokowej na dolną część przestrzeni dla tulei cylindrowej.
13. Zapasowa tuleja cylindrowa SG, przygotowywana do montażu.
A przy okazji kilka innych fotek z siłowni i statku:
14. Centrala Manewrowo-Kontrolna (CMK) w siłowni ze stanowiskiem manewrowym SG.
15. Telegraf maszynowy i dźwignia rozruchowa SG.
16. JA - przy Głównej Tablicy Rozdzielczej(GTR) statkowej Elektrowni.
17. Pompy paliwowe SG.
18. Wirówki paliwa.
19. Część przedziału pomp różnych systemów statkowych.
20. Fragment maszyny sterowej - część napędowa.
21. Wał śrubowy-pośredni, jeszcze w siłowni;w głębi przekładnia główna .
22. JA - pod ramieniem dźwigu gospodarczego; w tle stocznia...
23. I już po stoczni, wyjście w kolejny rejs - "koniom dosypano"...
24. "Koniom dosypano" - komin widziany ze skrzydła mostku nawigacyjnego.
Udostępnij:
Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się by zagłosować.

Żadne komentarze nie zostały dodane.