O nie! Gdzie jest JavaScript?
Twoja przeglądarka internetowa nie ma włączonej obsługi JavaScript lub nie obsługuje JavaScript. Proszę włączyć JavaScript w przeglądarce internetowej, aby poprawnie wyświetlić tę witrynę, lub zaktualizować do przeglądarki internetowej, która obsługuje JavaScript.
Artykuły

Nadaję ci imię "PACO"

- Nadaję ci imię "PACO" i życzę tobie i twojej załodze samych szczęśliwych podróży -
słowa te wypowiedziała "Matka chrzestna" Beata córka Marii-Marioli i Wiesława Marcinkowskich podczas ceremenii "Chrztu żeglugowego" nowego zbiornikowca firmy Marcinkowski GmbH (Niemcy).
"Paco" to zdrobnienie od imienia Przemysław ( syna Wieśka ) zdrobniale Przemko, ale dla małej (wtedy) Beatki jego siostrzyczki było zbyt trudne do wypowiedzenia i zabrzmiało jak "Pako". Imię to przylgnęło do niego i do dzisiaj jest używane powszechnie.


- Nadaję ci imię "PACO" i życzę tobie i twojej załodze samych szczęśliwych podróży - słowa te wypowiedziała "Matka chrzestna" Beata córka Marii-Marioli i Wiesława Marcinkowskich podczas ceremonii "Chrztu żeglugowego" nowego zbiornikowca firmy Marcinkowski GmbH (Niemcy). Nazwa "Paco" wywodzi się od imienia syna Wieśka - Przemysława (zdrobniale Przemko), które dla małej wtedy Beatki - jego siostrzyczki - było zbyt trudne do wypowiedzenia i zabrzmiało jak "Pako". Imię to przylgnęło do niego i do dzisiaj jest używane powszechnie.

Wiesław Marcinkowski jest absolwentem polskiej szkoły "wilków rzecznych". W 1978 r. ukończył Technikum Żeglugi Śródlądowej we Wrocławiu - najlepszej wówczas akademii szuwarowo-bagiennej w Polsce i jednej z najlepszych w Europie. Jak większość absolwentów tej szkoły zaczynał swoją karierę zawodową w P. P. Żegluga na Odrze. Wyróżniał się już wtedy od większości "barkarzy". Był przystojnym, zawsze doskonale ubranym i zadbanym młodzieńcem. Inteligentny, elokwentny, grzeczny i zawsze uśmiechnięty. Pamiętam jak kierownik kadr powiedział kiedyś tak o Wieśku po ostrej wymianie zdań ze "starymi łodziarzami":

- On nie nadaje się na bosmana ?
- Tak wiem, bo on jest urodzonym... kapitanem.

Na początku lat 90-tych Wiesiek podobnie jak większość młodej kadry nie widzącej perspektyw dla siebie na polskich drogach wodnych wyemigrował "za chlebem" na Zachód trafiając do firmy "Burmester" z Lauenburga nad Łabą. Zaczynał tam na stanowisku bosmana. Spotkałem Go wtedy w Minden i doradziłem jak otrzymać wpis sternika w "Schifferdienstbuch". Pływaliśmy na tych samych kanałowo-łabskich relacjach (ja w hannoverskiej NVG) i często rozmawialiśmy przez radiotelefon.

Nowoczesna flota niemieckich armatorów była diametralnie inna i trzeba było wszystkiego uczyć się prawie od nowa, ale podstawy jakie dała nam wrocławska szkoła procentowały. Wiesiek uczył się bardzo szybko. W ciągu 3 lat zrobił wszystkie potrzebne patenty. Zaczął mówić doskonale po niemiecku i awansował na stanowisko kapitana co było zaskoczeniem dla "tubylców znad Łaby".

Wiesiek zaczął "pisać" swoją nową kartę historii. W 1996 r. armator zaproponował mu współpracę i wyczarterował TMS "Bernhard Burmester". Decydując się na samodzielną działalność Wiesiek podjął ogromne ryzyko. Był pierwszym Polakiem na żeglugowym rynku niemieckim, który pokazał, że niemożliwe jest możliwe otwierając w ten sposób "drzwi do Europy" polskim armatorom (ja nie zdecydowałem się wtedy z prostej przyczyny - zabrakło mi odwagi).

Potem przyszły następne statki "Ekhard Burmester" i "Berlingerode". Nie muszę dodawać, że ich załogi tworzyli i tworzą nasi koledzy absolwenci wrocławskiej i kozielskiej szkoły żeglugowej. Z czasem znalazło się też miejsce dla innych nie tylko polskich załóg. Wiesiek zatrudniał łącznie ponad 20 ludzi stając się poważnym armatorem.

W 2001 roku chciał kupić od firmy "Vopakr" TMS "Berlingerode" (jeden z seryjnych zbiornikowców budowanych w latach 70-tych we wrocławskiej stoczni "Zacisze"), ale nie mógł dogadać się z właścicielem odnośnie ceny. W 2003 roku kupił od firmy Jaegers TMS "Eiltank 121", który przez następne 4 lata pływał na stałej trasie z Rotterdamu do Chalampe km 199 Renu w systemie "B", czyli 24 godziny na dobę i relatywnie szybko został zamortyzowany i spłacony.

W 2005 roku oddał czarterowany "Ekhard Burmester", a rok później również "Bernhard Burmester" wrócił do właściciela z Lauenburga. Powodem były różnice zdań z właścicielem jak również fałszywa ocena rynku w perspektywie krótkoterminowej. Wtedy narodziły się w głowie Wieśka plany kupienia zbiornikowca nowej generacji z podwójnym dnem. Przez dwa lata panował względny spokój ponieważ uzgodnił z Jaegersem, że kupi jeden z nowej serii planowanych do budowy tankowców.

Wiesiek napisał do mnie wtedy:

"... Kiedy po dwóch latach okazało się, że "Jaegers" jednak chce zatrzymać wszystkie 6 tankowców dla siebie - musiałem podjąć inne działania. Nie bez twojego udziału spotkałem się na Zjeździe Absolwentów w 2007 r. z Marcinem Lubienieckim (absolwent wrocławskiego TŻŚ z 1972 r , Prezes Zarządu Stoczni "Malbo" - dodał Skipper) i umówiliśmy się na rozmowy. W rezultacie podpisaliśmy w listopadzie 2007 roku umowę na budowę kadłuba i częściowe wyposażenie. Dodatkowe wyposażenie to rurociągi na pokładzie i grzewcze w ładowniach, malowanie zbiorników specjalną farba (coating) oraz montaż pomp balastowych i wyładunkowych.

Projekt zleciłem "Navicentrum" we Wrocławiu - Dyrektor Jacek Stefan - podobnie jak Marcin Lubieniecki - był szczęśliwy, że po wielu latach posuchy można w końcu wykonać projekt dla polskiego armatora.

Żeby zebrać więcej doświadczeń w obsłudze statków z podwójnym dnem budowanych w nowych technologiach, wydzierżawiłem od firmy "Jaegers" drugi z kolei nowo budowany "Eiltank 26" ze wspomnianej już serii sześciu.

Odebralem go prosto ze stoczni w lipcu 2008 roku 1-go sierpnia wszedł do eksploatacji. Było to bardzo dobre logistycznie posunięcie ponieważ mogłem na etapie projektowania nowego statku sprawdzać i weryfikować różne rozwiązania. Budowa kadłuba rozpoczęła się w stoczni "Malbo" w Malczycach w końcu kwietnia 2009 roku. We wrześniu odbyło się wodowanie i przeprowadzono kadłub do Szczecina, gdzie wykonano malowanie ładowni i korektę malowania pokładu. 01.12.2009 statek wyruszył za holownikiem "Ares" do Rotterdamu, gdzie dotarł 6 grudnia po szczęśliwej podróży morskiej.

W Rotterdamie statek został wyciągnięty na pochylnię celem sprawdzenia ewentualnych szkód transportowych, których nie stwierdzono. Z Rotterdamu do stoczni wyposażeniowej Breko B. V. w Papendrechcie wziął "Paco" do burty "Eiltank 26", który był w pobliżu. Prace wyposażeniowe rozpoczęły się na dobre w styczniu 2010 roku i zakończyły się jazdą próbną 22. 04. 2010. Po kilku dniach TMS "PACO" wyruszył 29. 04. 2010 do Duisburga na "Chrzest", który odbył się 01. 05. 2010."


Byłem zaproszony przez Wieśka na tą wspaniałą uroczystość, ale zbieg złych okoliczności (oddawałem właśnie jeden z czarterowanych statków) nie pozwolił mi pojechać do Zagłębia Ruhry. Jak już wspomniałem na początku artykułu "Matką chrzestną" była Beata Marcinkowska. Jak tradycja nakazuje - tak też było i wystąpiła ona w stylowym kapeluszu, ale to nie wszystko. Przedstawiciel stoczni Breko B. V. z Papendrechtu - pan Ron Nelemann - podarował Beacie na pamiątkę "Chrztu" pierścionek z brylantem.

Kilka dni później dostałem e-mail od Wieśka:

"Cześć Józek. Przeglądając jeszcze raz zdjęcia postanowiłem dodać dwa słowa o samym "chrzcie". Najmilsze było to, że przyjechało tak dużo ludzi z Polski (około 50 osób). Rodzina i przyjaciele dla których było to ogromne przeżycie. Ja zapraszałem wszystkich i tłumaczyłem, że nie jest to w żadnym wypadku zobowiązujące zaproszenie. Mają jechać ci, którzy uważają, że będzie ciekawie. Większość komentarzy po imprezie była następująca: - Nigdy bym sobie nie darował(a) gdybym tego nie widział(a). Była w tym ogromna duma i radość, że w rodzinie i że polskie. Gości z Niemiec było też około 50. Było bardzo międzynarodowo. Mieliśmy wynajęty autobus z Polski i hotel. Po imprezie długo jeszcze w podgrupach, w pokojach hotelowych toczyły się "długie nocne Polaków rozmowy". 3-go maja "PACO" napełniał już zbiorniki swoim pierwszym ładunkiem."

Dane techniczne TMS "PACO":

Statek został zbudowany jako chemikaliowiec: Typ C. w Stoczni Malbo Malczyce
Ładowność: 1598 T, 5 ładowni o łącznej pojemności 1888 m3

Wymiary: - (L x B) 86 m x 9, 60 m
Wyposażenie: - Breko Shipbuilding & Repair z Papendrechtu
Silnik główny: - Mitsubishi S12R-C2MPTK - 940 KW
Przekładnia: - Masson Typ MWM 5200
Śruba : - 4-platowa firmy Promarin o średnicy 1, 7 m
Ster strumieniowy: - Verhaar Omega, 4-kanalowy o mocy 460 KVA
Agregaty prądowe: - Cummins QSX 15C-395 KW, Cummins QSB6. 7C-153 KW, Cummins 4BT3. 9M-67 KW
Pompy ładunkowe: - Bornemann 375 m3/h i Bornemann 275m3/h
Pompa balastowa: - Bornemann 375m3/h

Instalację elektryczną wykonała firma van Tiem Elektro B. V. Wyposażenie pomieszczeń i sterówki - niemiecka firma Wessels z Haren.

Statek może pływać w systemie "B" - 24 h/dobę. Pomieszczenia mieszkalne ułożone na amortyzatorach są ciche i podzielone na dwie części: po dwie kajuty i łazienkę. Do każdej części jest osobne wejście z pokładu i ze wspólnej messy-kuchni. Lewa burta jest "oficerska", a prawa "pokładowa".

Wiesiek podaje konkrety, gdyby ktoś zdecydował się na podobną inwestycję:

"Budowa statku kosztowała około 4. 250. 000 EUR. Rabobank Shipping z Roterdamu bez większych problemów zgodził się sfinansować budowę i rozłożyć spłatę kredytu na 15 lat. Zwyczajowo i również w tym wypadku trzeba dysponować kapitałem własnym w wysokości 30 %. W naszym wypadku 10 % stanowił "Eiltank 121" jako zabezpieczenie. Próba sfinansowania budowy przez polski bank skończyła się fiaskiem mimo bardzo pozytywnego nastawienia Wrocławskiego Oddziału PKO BP. Jednak konserwatyzm analityków w centrali uniemożliwił finansowanie i w rezultacie tak bardzo upragnione wciągniecie polskiej flagi na rufie okazało się niemożliwe. Teraz wisi tylko mała, polska flaga na maszcie dziobowym. Dodatkowym elementem przypominającym o "polskim pochodzeniu" statku jest herb Oławy umieszczony na dziobowym falochronie PACO."



Jak napisała holenderska gazeta fachowa "De Binnenvaartkrant" - TMS "PACO" został wybudowany pod szczęśliwą gwiazdą.

opracował kpt. ż. ś. Józef Węgrzyn
na podstawie materiałów kpt. ż. ś. Wiesława Marcinkowskiego


P. S.

W marcu 2009 roku podczas "Narady Przednawigacyjnej" w Szczecinie zwróciłem się do Pani Anny Wypych-Namiotko - wiceminister infrastruktury - z informacją o planach kpt. Wiesława Marcinkowskiego w sprawie budowy statku i problemach jakie są ze strony polskiej w tym temacie. Powiedziałem, że jest wielka szansa na to, aby najnowszy, reński tankowiec nosił na rufie polską flagę narodową sławiąc imię polskiego stoczniowca i marynarza w Zachodniej Europie.

TMS "PACO" jest przykładem bezradności polskiej gospodarki i polityki finansowej naszej kapitalistycznej władzy. Dlatego też na statku zbudowanym w Polsce, na którym jest polska załoga i którego właścicielem jest Polak - na rufie wisi niemiecka flaga.

kpt. ż. ś. Józef Węgrzyn


Udostępnij:

18.01.2011 10251 wyświetleń 20 komentarzy 1 ocena Drukuj



20 komentarzy


  • mefiu
    mefiu
    piękny statek
    - 18.01.2011 22:06
    • x5
      x5
      - Dałem Ci diament... szkoda,że nie zrobiłeś z niego brylantu -
      Skipper

      Jest to mój pożegnalny artykuł.
      Bardzo dziękuję wszystkim załogantom za kilka lat współpracy.
      Szczególnie cenię sobie możliwość poznania po przez ten portal pań: Zuzanny, Moniki i Elżbietki
      oraz panów: Adama Reszki i Waldemara Danielewicza.
      Pozdrawiam
      Józek Węgrzyn
      - 18.01.2011 23:38
      • R
        rodzynek31
        Naprawde fajny statek, głównie dzięki wymiarom ,które czynią go uniwersalnym. Na szczęście okazało się , że budujący w ostatnich latach coraz większe statki Holendrzy nie do końca mają rację. W dobie kryzysu widać wyrażnie ,że mniejsze ,bardziej uniwersalne statki mają mniej problemów ze znalezieniem pracy. Widać to było szczególnie w roku 2009 gdy wiele dużych frachtowców stało w okolicach Rotterdamu a te mniejsze pływały. Ja pływam na statku o takich samych wymiarach i jak na razie armator na brak pracy nie może narzekać. Miejmy nadzieję,że powodów do narzekań nie będzie miał również pan Marcinkowski ,czego mu serdecznie życzę . Dzięki za kolejny fajny artykuł Panie Józefie,jeżeli to rzeczywiście ostatni to uważam ,że brak pańskich wypowiedzi i komentarzy będzie dużą stratą dla tego portalu. Pozdrawiam Arek R.
        - 19.01.2011 09:56
        • Tadeusz 44
          Tadeusz 44
          Józku...
          przez dłuższy czas namawiałeś mnie na to,abym zaistniał na tej oto Stronie...uległem...i jak widzisz,nie żałuję,jest mi tu dobrze,nikt mnie nie czepia,nikt mnie nie atakuje,czasem coś napiszę...lecz...przeważnie czytam. Jest tu przebogaty, wszechstronny,pouczający materiał na kilka pokoleń. Czytam też Twoje różnorodne pisania...czytam i podziwiam. Nie wiem o co tu chodzi,co tu jest grane z Twoim odejściem,lecz wiem na pewno,że czasem,a nawet częściej niż czasem,popełniamy pod wpływem emocji różne różności...których potem żałujemy.
          Dedykuję Ci to poniżej:

          "Coraz to z Cebie, jako z drzazgi smolnej,
          Wokoło lecą iskry zapalone;
          Gorejąc nie wiesz, czy stawasz się wolny,
          Czy to, co Twoje, ma być zatracone?

          Czy popiół tylko zostanie i zamęt,
          Co idzie w przepaść z burzą?...czy zostanie
          Na dnie popiołu gwiaździsty dyjament,
          Wiekuistego zwycięstwa zaranie?..."


          Pozdrawiam serdecznie z olbrzymią dozą serdeczności ,przychylności i przyjaźni...Tadeusz Wydrych
          - 20.01.2011 10:11
          • SP2BZW
            SP2BZW
            kolejny bardzo fajny, merytoryczny artykuł, mam nadzieję że nie ostatni Sad
            zdjęcia wnętrza... laik nigdy by nie odgadł że jest to tankowiec, a sterówka wręcz kosmiczna Smile

            P.S.Skipper, właśnie za takie artykuły Ciebie cenię...
            - 20.01.2011 18:28
            • marek56
              marek56
              Panie Józefie (Skipper), jeżeli faktycznie braknie Pana na tym statku to będzie to wielka strata dla nas wszystkich.
              Mam nadzieje, że jednak Pan pozostanie lub przynajmniej po jakimś (możliwie najkrótszym) czasie wróci.
              Pozdrawiam serdecznie
              Marek Madura
              - 20.01.2011 19:08
              • S
                Szaflik
                Dałem Ci diament... szkoda,że nie zrobiłeś z niego brylantu -
                Diamenty są użyteczne na wiele sposobów.Brylanty natomiast zaspokajają płytkie ludzkie żądze-próżność i pychę...
                - 20.01.2011 23:44
                • Tadeusz 44
                  Tadeusz 44
                  Jasny gwint!!!...
                  wszedłem w ten artykuł,coby go jeszcze raz przeczytać...niby ten sam...A JEDNAK...widzę jakieś zmiany!!!
                  Teraz już nie wiem...czy jest to popiół!!!...diament!!!...brylant!!!...nie ważne Józku,to na prawdę nie jest ważne...BO...najważniejsze to fakt,że jest to artykuł mojego przyjaciela z TŻŚu Wrocław...
                  I teraz mam problem,bo nie wiem...kogo mam pozdrowić...na wszelki wypadek pozdrowię"PERŁY W KORONIE"...HEJ!!!
                  - 21.01.2011 15:51
                  • x5
                    x5
                    Nie ma ludzi nieomylnych i niezastąpionych.
                    Jednak oficerowie nie powinni się mylić bo stwarzają w ten sposób zagrożenie dla bezpieczeństwa statku.
                    Wracam więc na pokład.Jednak moje "ostre" spojrzenie na tematy żeglugowe nie zmieniło się.
                    Pozdrawiam wszystkich, którzy uważali, że powinienem wrócić.
                    Skipper
                    - 22.01.2011 08:45
                    • Elzbietka marynarz
                      Elzbietka marynarz
                      Kazdy ma wlasne zdanie na danny temat,oczywiscie ma prawo do komentarza...(nie do obrazy piszacego)
                      bardzo sie ciesze ze jestes.... z powrotem..
                      Bardzo ciekawy artykul...pozdrawiam.Ela
                      - 23.01.2011 22:43
                      • Bosman Jozef
                        Bosman Jozef
                        Artykuł jak zwykle u Pana jest świetny. Fotografie przedniej marki. A najbardziej mnie cieszy, że Pan pozostał pomimo srogiej zimy i wielkiej wody. Bo cóż to dla wodniaka burze i zawieruchy. Zwyczajna, codzienna rzecz. Pozdrawiam imiennik Bosman.
                        - 24.01.2011 21:54
                        • W
                          Waldemar Wojcik
                          Najwiekszym draństwem, jakie spotkało Kpt.W.Marcinkiewicza i Polskę to brak poparcia przez wiceministra infrastruktury p. Annę Wypych - Namotko, uniemożliwiające łopotanie polskiej flagi na tak pięknym statku. Wstyd mi za takich nie odpowiedzialnych polityków.
                          Zyczę dużo szczęścia i pomyślności Armatorowi "PACO".
                          - 28.01.2011 21:31
                          • Trawers
                            Trawers
                            Co ma piernik do wiatraka.... To nie polska pani vice-minister lecz polski bank odmówił finansowania budowy a co za tym idzie rejestracji statku pod polska banderą. Trzeba czytać co napisał Pan Marcinkowski, a nie polityczno-gospodarcze aluzje Pana Wegrzyna.
                            - 28.01.2011 22:13
                            • M
                              Marek Zawadka
                              Jak Ty sobie Józek to wyobrażasz? Mówisz Pani minister ona dzwoni do banku i mówi. Towarzyszu prezesie trzeba towarzyszowi kapitanowi dać kredyt. To sprawdzony towarzysz. Spłaci. Ja to wam ręczę, że spłaci. No to pa.
                              Zaciskam czasami zęby na te Twoje wtręty antypolskie. I teksty o kapitaliźmie w Polsce. Sam korzystasz z dóbr kapitalizmu i jakoś Ci pasuje.
                              A swoją drogą to jaki statek po 1945 r. miał na rufie Oława? Brzeg? Ba. Nie było Opola, Malczyc, Ścinawy, Głogowa, Nowej Soli. Wiesz dlaczego? Wiesz.
                              Czytałeś artykuł o planach niemieckich względem Odry? Czytałeś. Więc wiesz, że sprawę spieprzono po 1945 r. Ewentualnie Odra do żeglugi się z wielu względów nie nadawała (np. płacimy za błędy hydrotechniczne, zmieniające hydrologię Odry powstałe przed 1945 r. - ale to wydumane - prawdziwe jest to co zrobiono na Łabie. Żeglugę puszczono czesciowo kanałem bocznym.
                              Ja się wcale nie dziwię, że bank nie dał kredytu. Mi w firmie też wielokroć nie dawali. Mimo, że mam dobre zabezpieczenia. Bo po prostu nie znają zjawiska pod nazwą żegluga śródlądowa. Ty jesteś cwaniak. Spieprzyłeś na zachód i krytykujesz. Czemu nie zostałeś tutaj i nie budowałeś szczęśliwej Polski. jeszcze wtedy Ludowej.
                              Zanim wyślesz posta to przeczytaj. Może daj sobie czas i wyślij go na drugi dzień?
                              - 29.01.2011 11:56
                              • x5
                                x5
                                Manipulacja jest matką sukcesu lub ojcem porażki......
                                Marek odpowiem tylko Tobie, a może również sobie i innym takim jak ja i takim jak kolega Waldemar Wójcik.
                                Między postem #13 @Bravo a Twoim #15 był mój post #14, który został zgrabnie usunięty i Twój post otrzymał #14.
                                Zarzucasz mi antypolskość.Jest to bardzo poważny zarzut, który na Twoim miejscu skierowałbym z pełnym uzasadnieniem do ABW.
                                Podważam przecież wiarygodność i kompetencje polskich władz.
                                Zanim to jednak zrobisz spróbuję na mój łodziarski rozum wyjaśnić kilka kwestii, których nie musisz brać pod uwagę.

                                Prywatnie jestem zwolennikiem PO.
                                Miałem przyjemność poznać Panią Annę Wypych-Namiotko, która oprócz tego, że jest wiceministrem jest również kpt.ż.w.
                                Zamieniłem z nią prywatnie kilka zdań i na pamiątkę tego spotkania podarowałem jej złotą kotwiczkę absolwencką i moją wizytówkę ( Stowarzyszenia TŻŚ ).
                                To tyle w kwestii wyjaśnienia moich prywatnach poglądów.

                                Rządy w demokratycznych państwach mają do dyspozycji tylko i wyłącznie budżet, który w większości budowany jest na podstawach polityki finansowej konkretnego państwa.
                                Rząd musi zbudować takie instrumenty, żeby nie "zgnębić" całkowicie przedsiębiorców i pokazać bankom, że warto dawać im (przedsiębiorcom) kredyty na działalność gospodarczą.
                                W usuniętym moim poście napisałem właśnie, że takimi instumentami posługują się ministrowie odpowiedzialni za śródlądowy transport wodny w Holandii i Niemczech.
                                Nie skopiowałem tego posta i możliwe, że powiedziałem to skrótowo porównując polskie ministerstwo do niemieckiego co wywołało u Ciebie reakcję w postaci zarzutu o moją "antypolskości".

                                Wiesiek Marcinkowski jest europejskim biznesmenem, ale jednocześnie polskim patriotą.
                                Swoje interesy robi w Zachodniej Europie i tutaj płaci podatki.To właśnie Rządy Holandii i Niemiec stworzyły takie instrumenty ekonomicze, że mu się opłaca inwestować właśnie tutaj.
                                Nie jest on oczywiście Onassisem i potrzebował kredytyu bankowego.Polski bank odmówił mu bo nie stworzono w Polsce tego o czym wcześniej pisałem.
                                Straciła na tym przede wszystkim Polska a pośrednio jej Rząd, którego Ministerstwo Finansów nie będzie mogło ściągać i to dość wysokich podatków z firmy Wieśka.
                                To symboliczne powieszenie polskiej flagi narodowej na rufie statku ma konkretne przełożenie na pieniądze w budżecie.

                                Bank i tak by zarobił i to sporo otrzymując wysokie odsetki z udzielonego kredytu, a podatki zostałby w Polsce.
                                "Oława" zamiast "Lauenburg" na rufie statku to nie tylko symbol.To przede wszystkim kolejny podatek dla portu macierzystego.
                                To, że Oława nie ma portu nie ma najmniejszego znaczenia.
                                Gdybyś kiedyś był w Niemczech na jakimś statku i przepłynął trochę zobaczyłbyś, że dużo statków i to o wielkim tonażu ma na rufie port macierzysty Zedenick.
                                To takie łodziarskie miasteczko koło Oranienburga niedaleko Berlina nad Górną Havelą.Nie dopłynie tu prawie żaden z zameldowanych statków, ale "płyną" ogromne podatki.
                                Tak dla wyjaśnienia bo polscy aramtorzy też meldują obecnie swoje statki w miejscach zamieszkania (patriotyzm lokalny) np. w Ozimku.

                                Przechodzę teraz do sedna swojej "antypolskiej" wypowiedzi:
                                - Rząd, który pozwala na wyflagowanie polskiej floty (morskiej i nie tylko) i nie stwarza instrumentów (bankowych) pozwalających na ich polskie flagowanie jest Rządem "antypolskim" obojętnie jakiej jest politycznej frakcji -.
                                Dodam, że niemieccy politycy chcą stworzyć "instrumenty ekonomiczne" pozwalające na "wpompowanie" do roku 2020 do niemieckiej żeglugi śródlądowej kredytów na modernizację floty w wysokości 2 miliardy euro.
                                To właśnie mogę nazwać pariotyzmem.Jedynie muszę dodać, że jest to patriotyzm niemiecki, czyli "antypolski".

                                Pozdrawiam Cię Marek i nie gniewam się, że nazwałeś moje wypowiedzi "wtrętem antypolskim".
                                Zanim wyślesz posta to przeczytaj. Może daj sobie czas i wyślij go na drugi dzień?

                                Józek - Skipper
                                - 30.01.2011 10:09
                                • Apis
                                  Apis

                                  Cytat

                                  Manipulacja jest matką sukcesu lub ojcem porażki......
                                  (...)
                                  Między postem #13 @Bravo a Twoim #15 był mój post #14, który został zgrabnie usunięty i Twój post otrzymał #14.

                                  Poleciłem współredaktorom usuwanie postów w stylu "uprzejmie donoszę".
                                  - 30.01.2011 10:14
                                  • K
                                    kaczor_g
                                    Rząd PO jest tak samo cienki jak wszystkie poprzednie, a Pani Wypych - Namiotko przy całym szacunku do niej jako kobiety i kapitana ŻW, jest cienka podobnie jak rząd, który swoim nazwiskiem firmuje. Widać to po nonszelancji i niezrozumienie z jaki odnosi do dziedziny gospodarki jakim jest transport w ogóle, a transport wodny i morski w szczególności (ostatnie decyzje dot. kolei i sieci dróg (z naszego wrocławskiego podwórka, chyba będzie droga do STOLYCY, ale do Poznania mimo, że bliżej i bardzie zaawansowana już nie będzie, tzn będzie ale nie wiadomo kiedy). Więc nie ma co się krzywić na to, że aktualny "rząd" sobie nie radzi z żeglugą, bo tak naprawdę nie radzi sobie z niczym...
                                    Takie są fakty, i przyznam całkowicie szczerze, mimo mojej chorobliwej awersji do socjalizmu wszelkiej maści , że w tej sytuacji gdybym miał do wyboru rząd Millera i Hausnera (z wszystkimi aferami) i aktualny to wybrałbym rząd Millera....

                                    Po prostu, bilans afer i działań strategicznych rządu Millera i tak jest dodatni w stosunku do rządu, który zajmuje się wszystkim i niczym...

                                    Ani ten ani poprzednie rządy od 1989 nie zrobiły nic żeby wykorzystać potencjał transportowy kraju.

                                    Małym wyjątkiem były rządy PISu i jej koalicjantów, co dziwne, a co dziwniejsze nie wzbudziły one bynajmniej entuzjazmu branży transportowej, mimo, że powstało ministerstwo Gospodarki Morskiej i wdrożono działania zbliżające do powstania m.in. terminalu gazowego i przekopania Wierzei Wiślanej, tak by otworzyć Elbląg i Dolną Wisłę do Bydgoszczy dla transportu.
                                    Wiem, że zaraz zostanę zjedzony jak Pisofil lub POżerca, ale tak długo jak branża nie będzie patrzyła na politykę przez pryzmat swojego interesu tak długo będzie przysłowiowa "kiszka".
                                    Wspomniany wcześniej Gazoport ma być ukończony w w 2012-15 roku, nie słyszałem, żeby, ktoś mówił że powstają gazowce, że przygotowuje się infrastrukturę do odbioru tego gazu w głąb kraju . Chyba, że technicznie możliwe jest tłoczenie LNG istniejącymi rurami gazowymi, ale wydaje mi się to wątpliwe.
                                    Wspomniana Mierzeja Wiślana, teoretycznie nie jest już konieczna do przekopania, bo Rosjanie łaskawie zgodzili się na tranzyt przez Baltijsk.... Jak im przestanie to pasować to wypowiedzą tą zgodę jak już wcześniej wielokrotnie czynili. Wielkim nawigatorem nie jestem, ale droga dla statków przez reda Gdansk - Bałtijsk jest na ok 3-4 razy dłuższa niż przez przekop na mierzei.
                                    To tak jakby, teoretycznie przyjmując, statki do Szczecina pływały przez Dziwnów, ażeby oddać całkowicie analogię Dziwnów musiałby należeć do innego Państwa niż to do którego należy Szczecin...
                                    Czy wyobrażacie sobie sytuacje, że np Niemcy, które dysponują Szczecinem zgadzają się na uzależnienie dostępu do swojego port od np sprawności prowadzenia prac hydrotechnicznych w Dziwnowie przez Polaków ( prace hydrotechniczne to dobra i dyplomatyczna wymówka...).
                                    Ja sobie tego nie wyobrażam.
                                    Z drugiej strony towary od zawsze jadą przez Polskę na wschód a surowce na zachód. Czesi, Słowacy, Węgrzy, Austriacy potrzebują wydolnych dróg północ-południe, nie do transportu narciarzy, ale dla przemysłu.
                                    I tylko powstaje pytanie dlaczego Polska z tego nie korzysta....?

                                    Choć jest jej interesem.
                                    Wspomniana wyżej Holandia swoje bogactwo, w zasadzie wyłącznie temu zawdzięcza.
                                    - 30.01.2011 14:10
                                    • F
                                      Fidelis
                                      Czytając powyższe komentarze,które mnie utwierdzają w przekonaniu co do słuszności ,w temacie wykorzystywania żeglugi sródlądowej, jako jednego z wielu działów transportu naszej gospodarki,nawet na chwilę nie powinniśmy poprzestawać i choć słowem pisanym , bez przerwy przypominać bombardować a niekiedy z umiarem atakować tych , którzy są za transport w Polsce odpowiedzialni. Panowie ,jeśli kropla wody drąży skałę to i my drąższmy ten tak dla nas ważny temat, aż przyjdzie ,,Czas co łzy te spławi".
                                      Zapraszam do mojego art. ,,Taka Polska jaka Wisła"
                                      - 03.02.2011 22:00
                                      • W
                                        Witold
                                        Co do oceny Rządów w pełni zgadzam się z @kaczor_g . Osobiście wolę pracować w firmie zarejestrowanej np. w niemczech ,po pierwsze:dostaje Kindergelt na każde dziecko,po drugie:zwrot podatku i po trzecie mam konkrętną opieke medyczną bez robienia mi wielkiej łachy. Bardzo dobrze rorumiem wszystkich tych którzy wyjechali i dziękuje im jeśli dziś dzielą się swoją wiedzą i doświadczeniem którą zdobyli na emigracji.
                                        - 03.02.2011 23:20
                                        • x5
                                          x5
                                          Po prostu w Niemczech jest socjalny kapitalizm, czyli "kapitalizm z ludzką twarzą", ale też już się kończy.
                                          Kiedy przyjechałem tutaj był kapitalistyczny komunizm.Nawet pracować nie pozwalali i dawali tyle pieniędzy, że praca nie opłacała się.Jednak wolałem zacząć od pracy.Teraz to już tylko przyzwyczajenie.

                                          Miło mi, że piszecie tyle różnych komentarzy.
                                          Pozdrawiam
                                          Józek W.
                                          - 04.02.2011 18:21

                                          Dodaj lub popraw komentarz

                                          Zaloguj się, aby napisać komentarz.

                                          Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
                                          Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się by zagłosować.
                                          Niesamowite! (1)100 %
                                          Bardzo dobre (0)0 %
                                          Dobre (0)0 %
                                          Średnie (0)0 %
                                          Słabe (0)0 %
                                          Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
                                          Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies