Pierwsza jaskółka...
Niebawem - o ile pozwolą na to warunki hydrologiczne - przybywać będą kolejne statki i jak co roku wizerunek wrocławskiej Odry będzie kompromitować lokalne władze w oczach zagranicznych turystów.
W dniu 6.03.2010 zawitał do Wrocłwia po raz pierwszy w tym sezonie nawigacyjnym statek pasażerski "Sans Souci" bandery niemieckiej z kompletem pasażerów na pokładzie. Inauguruje on tym samym rozpoczęcie sezonu turystycznego dla coraz bardziej licznej rzeszy turystów, którzy bardzo sobie cenią komfortowe podróże na pokładach licznej floty turystycznej bandery niemieckiej i szwajcarskiej.
I jak co roku przebycie krótkiego odcinka Odry Południowej od mostu Dmowskiego do miejsca postoju przy śluzie Mieszczańskiej jest okazją do podziwiania twardej wręcz postawy władz miasta Wrocławia w zakresie powrotu kulturowego do epoki najazdu barbarzyńskich Hunów. Ten odcinek Odry, oddalony zaledwie o 500 metrów od Uniwersytetu Wrocławskiego to najbardziej urągające zasadom estetyki i dobrym obyczajom witania gości miejsce w szczególny sposób okazując, jak mile są tu widziani. To co przedstawia wrocławska odrzańska rzeczywistość całkowicie jest spójne z pasującym do tego miejsca określeniem Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, byłego ministra sportu Mirosława Drzewieckiego: "Polska to ..........."
Przykro mi o tym przypominać, ale ten niechlubny obraz rzeki w mieście Wrocławiu nie zmienia się od lat, a wręcz z roku na rok się pogarsza. Niebawem - o ile pozwolą na to warunki hydrologiczne - przybywać będą kolejne statki i jak co roku wizerunek wrocławskiej Odry będzie kompromitować lokalne władze w oczach zagranicznych turystów.
Udostępnij:

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies