O nie! Gdzie jest JavaScript?
Twoja przeglądarka internetowa nie ma włączonej obsługi JavaScript lub nie obsługuje JavaScript. Proszę włączyć JavaScript w przeglądarce internetowej, aby poprawnie wyświetlić tę witrynę, lub zaktualizować do przeglądarki internetowej, która obsługuje JavaScript.
Artykuły

Statek - muzeum Mannheim

11.02.2010

Historyczny parowy bocznokołowiec, kiedyś wspaniały statek wycieczkowy dla 2500 pasażerów. W zeszłym roku świętował swoje 80 urodziny. Jego wodowanie odbyło się pod koniec maja 1929 roku, a 4 czerwca wypłynął w dziewiczą podróż po Renie.

Zaproszenie na statek - muzeum

Największy eksponat Krajowego Muzeum Pracy i Techniki w Mannheim, stoi poniżej mostu Kurpfalzbrücke na Neckarze. Jest to historyczny parowy bocznokołowiec, kiedyś wspaniały statek wycieczkowy dla 2500 pasażerów. W zeszłym roku świętował swoje 80 urodziny. Jego wodowanie odbyło się pod koniec maja 1929 roku, a 4 czerwca wypłynął w dziewiczą podróż po Renie. Wtedy nazywał się jeszcze "Mainz".

"Mainz" mija Lorelei w latach trzydziestych. Swego czasu był najszybszym statkiem na Renie

Zbudowany został przez pełną tradycji stocznię Chritoph Ruthof w Moguncji dla Köln - Düsseldorfer Rheinschiffahrts AG. Dla stoczni był to tysięczny nowo wybudowany statek. Miał 84 m długości, a jego dwucylindrowa maszyna parowa podwójnego rozprężania osiągała moc 900 KM. Już podczas konstruowania pędników i urządzeń napędowych, był "Mainz" z technicznego punktu widzenia przestarzały. Napęd śrubowy uplasował się zdecydowanie przed bocznokołowym, a coraz doskonalsze silniki spalinowe zaczęły wypierać z żeglugi śródlądowej maszyny parowe. Zdecydowano się jednak celowo na pozostawienie dla "Mainz" kół łopatkowych i napędu parowego. Wtedy już uważano, że kiedyś napewno znajdzie się dużo turystów którzy w podróży po Renie zechcą zakosztować nostalgii i romantyzmu.

Do drugiej wojny światowej "Mainz" z powodzeniem konkurował ze śrubowymi statkami o napędzie spalinowym i zaliczał się do najszybszych na Renie - w górę rzeki wyciskał 23 km/h! Od 1933 roku pływał dla nazistowskiej organizacji KdF ("Kraft durch Freude). Pod koniec wojny ominął nakaz samozatopienia i przetrwał ją jako jeden z niewielu statków pasażerskich.

Dzisiaj jako statek - muzeum "Mannheim" cumuje na Neckarze poniżej Kurpfalzbrücke. Będąc filią Muzeum Krajowego Badenii - Wirtembergii jest miejscem wystaw i eksponatem jednocześnie.

Zaraz po zakończeniu wojny zatrudniono "Mainz" znowóż jako statek wycieczkowy, z początku dla zwycięskich żołnierzy armi amerykańskiej. Od 1949 roku spowrotem we flocie KD, gdzie orał Ren aż do feralnego 1956 roku kiedy to zatonął po kolizji z motorowcem "Elise" przy Deutsche Eck koło Koblencji. Szybko został jednak podniesiony, po czym poddano go gruntownej przebudowie i modernizacji, urządzając wnętrza w guście tamtych czasów. Do dziś zachowany wystrój z "nerkowymi stołami" miał dodać im przytulności i nowoczesności zarazem.

W 1980 roku wycofano "Mainz" z eksploatacji. Pięć lat przestał bezczynnie i dopiero w 1985 roku został przekazany przez Köln - Düsseldorfer stowarzyszeniu "Gesellschaft zur Förderung des Deutschen Rheinschifffahrtsmuseums e.V." i przetransportowany na stocznię w Speyer, gdzie został przebudowany na statek - muzeum. 17 października 1986, po roku wytężonych prac remontowo - adaptacyjnych przekazano "Mainz" muzeum krajowemu Badenii - Wirtembergii "Technik und Arbeit", w Mannheim. Otrzymał nazwę "Mannheim". Co prawda nie może już poruszać się o własnych siłach, ale dzięki swoim wystawom i eksponatom pokazuje życie i pracę ludzi rzeki. Dowiadujemy się o pracy nurków przy wydobywaniu wraków, a także o działalności duszpasterskiej wśród marynarzy. Biorąc przewodnika można zwiedzić kotłownię i maszynownię, obserwować pracę maszyny parowej a także zobaczyć obracające się koła łopatkowe. Oczywiście nikt nie zabroni nam rzucić okiem na pracę w kambuzie, a posiłek można zjeść w statkowej restauracji z widokiem na Neckar.

Statek - muzeum "Mannheim" widziany od dziobu.

"Mannheim nie jest typowym, bezdusznym muzeum gdzie wszędzie straszą tabliczki z napisem "Radzimy nie dotykać". Tutaj wszystko można pomacać, polizać, powąchać i co tam jeszcze. Szczególnie dzieci i młodzież mają nieograniczone możliwości do eksperymentowania, a przez to lepszego poznania przyrody Neckaru. W specjalnym laboratorium odkrywają dlaczego ryby pływają a ptaki latają i jak funkcjonuje śluza. Niewidzialne gołym okiem stworzonka urastają pod mikroskopem do wielkości potworów z bajki. Za pomocą pobranych własnoręcznie próbek, można samemu skontrolować jakość wody w Neckarze. Dla wielu dzieci jest niezapomnianym przeżyciem, jeżeli mogły świętować swoje urodziny na statku - muzeum! Jest on miejscem koncertów, różnorodnych wystaw a także szkoleń. W niedziele i święta od 14.00 do 17.00 organizowana jest akcja pod nazwą "Wasser aktiv". Są to związane z wodą gry i zabawy dla wszystkich. Ich temat zmienia się w miesięcznym cyklu. Akcja jest bezpłatna i bez uprzedniego meldowania się. Co roku w sierpniu, statek - muzeum "Mannheim" jest gospodarzem serii koncertów pod nazwą "Haste Töne" ("Szybkie rytmy"), gdzie na cały Neckar rozbrzmiewa jazz i rock.

"Mannheim" na pięknym, całoburtowym ujęciu.

Do burty "Mannheim" przycumowany jest kuter policyjny z 1957 roku, będący również eksponatem muzeum krajowego. Dla odwiedzających statek - muzeum organizowane są nim w wybrane dni wycieczki po Neckarze.

Osobiście już od lat obiecuję sobie odwiedzić "Mannheim", ale ten chroniczny brak czasu!
Mirek Rajski

Apis 11.02.2010 4859 czytanie 2 komentarz 0 ocena Drukuj

2 komentarz

Pozostaw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • Teos
    Teos
    Witaj Mirku i dzięki za fajny artykuł,

    Cytat

    Osobiście już od lat obiecuję sobie odwiedzić "Mannheim", ale ten chroniczny brak czasu!

    A ja byłem ;-))) Naprawdę warto!!
    Porobiłem sporo fotek, postaram się w miarę wolnego czasu wrzucić do galerii. Dzisiaj wrzuciłem 24 fotki ale jeżeli będzie zainteresowanie dorzucę więcej.
    http://zegluga.szympanstudio.pl/thumb...?album=286
    - 21.02.2010 19:41
  • miroslaw rajski
    miroslaw rajski
    Czołem Tadeusz!
    Obejrzałem Twoje zdjęcia w galerii. Bardzo mi się podobają, zamieść więcej! Muszę stwierdzić, że są lepsze niż te którymi ja dysponowałem.
    - 22.02.2010 00:32

    Chciałbym nieco uzupełnić ten dawny artykuł o kilka szczegułów, które niedawno wpadły mi w ręce. Przede wszystkim data tytułowego zdjęcia. Wykonane zostało nie w latach trzydziestych, a latem 1953 roku. Różnica istotna.

    W lipcu 1985 „Mainz” został podarowany „Stowarzyszeniu do wspierania niemieckiej żeglugi na Renie – muzea Mannheim”. Już 31 sierpnia 1985 został przecholowany burta w burtę z zestawem kombi „Haniel Kurier 62” do stoczni Josef Braun w Speyer, celem konserwacji i przebudowy na statek – muzeum.

    „Mainz” transportowany z Köln do stoczni w Speyer, 31.08.1985. Foto KD:

    abload.de/img/nr28qjro.jpg

    Zestaw przechodzi pod mostem Rheinbrücke w Bonn:

    abload.de/img/nr15sjd9.jpg

    18 października 1985 wyciągnięty na pochylnię, a w połowie stycznia znowuż spuszczony na wodę. Koszty remontu i przebudowy wyniosły 1.400.000 DM. Na początku października 1986, został przyholowany przez ms „Haniel Kurier 61” na Neckar do Mannheim, gdzie znalazł swoje stałe miejsce postoju na lewym brzegu rzeki poniżej Kurpfalzbrücke.
    Dawny, nowoczesny komin z okresu remontu 1956/57, został zdjęty i ustawiony przy schodach zejściowych. Statek otrzymał tradycyjny, piszczałkowaty komin parowca, jaki miał po wybudowaniu w 1929 roku.

    Statek – muzeum „Mannheim” na swoim stałym miejscu postoju, 17.04.1993. Foto Georg Fischbach:

    abload.de/img/nr38rj90.jpg

    W lipcu 1997 przeholowany znowóż do stoczni Josef Braun w Speyer, głównie do odnowienia dna które miejscami wykonano podwójnie. Został także kompletnie odmalowany. 13 września przycholowany - przypadkowo przez ten sam „Haniel Kurier 61” - z powrotem na swoje miejsce koło Kurpfalzbrücke. Przypuszczam że statek jeszcze kilkakrotnie odwiedzał stocznię remontową.

    Statek – muzeum „Mannheim” w całej okazałości, 29.07.2012. Foto R. Schertel:

    abload.de/img/nr4hejmu.jpg

    „Mannheim” widziany z wieżowca MVV w październiku 2008. Dopiero z tej perspektywy widać prawdziwą wielkość statku. Foto Michael Melchert:

    abload.de/img/nr63xkmg.jpg

    Następne trzy zdjęcia wykonał Heribert Jung w maju 2014.
    Widok na wał kordowy i stanowisko manewrowe maszyny parowej:

    abload.de/img/nr7u4kjg.jpg

    Muzealna kuchnia statkowa:

    abload.de/img/nr10dqkg7.jpg

    Ekspozycja modeli statków z różnych epok:

    abload.de/img/nr8guk3y.jpg

    Przytulna restauracja na „Mannheim”. Foto Müllers Gastronomie:

    abload.de/img/nr9sije6.jpg

    „Mannheim” od półrufy, 22.11.2018. Foto Klaus Luginsland:

    abload.de/img/nr5aek6q.jpg

    Ciemne chmury zaczęły się zbierać nad statkiem – muzeum już od roku 2016. Wiadomo było że „Mannheim” wymagał generalnego remontu. Ząb czasu robił swoje, zwłaszcza część podwodna pozostawiała wiele do życzenia. Wizyta na stoczni łącznie ze slipowaniem była nieodzowna. Klasa - i co się z tym wiąże zezwolenie na dalszą działalność - kończyła się w grudniu 2018. Kapitalny remont wyceniono na ponad 2 mln. Euro. A pieniędzy nie było.
    Technoseum, jak teraz nazywa się muzeum „Technik und Arbeit”, nie było zainteresowane dalszą eksploatacją parowca, a już na pewno nie na wodzie. „Mannheim” był największym i najdroższym eksponatem muzeum. Jego roczne koszty utrzymania wynosiły 250.000 euro.
    Jako finansowo korzystne rozwiązanie, Technoseum zaproponowało ustawienie statku na lądzie, na przeciwległym brzegu Neckaru na wprost Marchivum, czyli gmachu archiwum miasta Manncheim. Odpadłyby drogie wizyty na stoczni, utrzymanie statku byłoby tańsze, a gastronomia mogłaby efektywniej pracować. Ale pomysł upadł.
    Oficjalnie muzeum zamknięto 31 grudnia 2018. Do tego momentu wszystkie eksponaty, łącznie z licznymi modelami statków, zdeponowano w magazynach Technoseum. Jeszcze tylko urządzono pożegnalny Sylwester i w tym momencie był to koniec. Co prawda „Mannheim” pozostał na swoim miejscu, ale niszczał coraz bardziej. Statkowi groziło złomowanie! Ten stan trwał dwa lata.
    W międzyczasie zameldowało się muzeum żeglugi z Düsseldorfu, wyrażając chęć przejęcia statku jako obiektu muzealnego. Dzwon okrętowy z „Mainz” już tam był! Argumentowano, że parowiec lepiej pasuje w Düsseldorfie na Renie, niż w Manncheim na Neckarze. Poza tym Düsseldorf był kiedyś jego portem macierzystym! I z tego pomysłu nic nie wyszło.
    Grupa zapaleńców z Mannheim, miłośników historii żeglugi wzięła sprawę w swoje ręce. Statek – muzeum „Mannheim” pozostanie w Mannheim i do tego na wodzie! Dwa lata szukano funduszy na remont parowca, pukając do wszystkich możliwych drzwi. Aż wreszcie uzyskano minimum – 700.000 euro. Z tego na rząd federalny przypadło 300.000, na Technoseum 250.000, na miasto Mannheim 100.000 i na kraj Badenia – Wirttembergia 50.000 euro. Co prawda 700.000 to nie 2 miliony, ale statek mógł być uratowany.
    W zasadzie „Mannheim” powinien iść na stocznię wiosną tego roku, aby na jesień odremontowany pojawić się z powrotem na Neckarze w Mannheim. Ale wystąpiły następne przeszkody.
    Władze miasta Mannheim kierując się bezpieczeństwem statku i zwiedzających, zażądały od „Stowarzyszenia dla wspierania niemieckiej żeglugi na Renie” podjęcia w tym kierunku odpowiednich kroków. Konkretnie chodzi o odgrodzenie parowca od strony wody rzędem dalb, które chroniłyby „Mannheim” w razie uderzenia przez inny statek.
    Ralf Götz, przewodniczący „Stowarzyszenia” (które jest teraz prawnym właścicielem statku), uważa to za absurd, ze względów chociażby optycznych. Ale o wiele ważniejsze są względy praktyczne – za każdym razem przed pójściem na stocznię dalby trzeba było by wyciągać! A „odalbowanie” wyceniono na 300.000 euro! Takiej sumy „Stowarzyszenie” nie jest w stanie zapłacić. Rolf Götz orzekł, że nie ma w Europie statku – muzeum odgrodzonego dalbami od wody!
    Zwaśnione strony ustaliły, że trzeba znaleźć inne, korzystniejsze rozwiązanie zarówno finansowe jak i praktyczne. Inaczej grozi koniec „Mannheim”...
    Stan na 15.05.2021.

    Komentarz zaktualizowany w lipcu 2021.
    - 21.02.2010 22:32

Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się by zagłosować.
Niesamowite! (0)0 %
Bardzo dobre (0)0 %
Dobre (0)0 %
Średnie (0)0 %
Słabe (0)0 %
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies