Ramadan
W religii muzułmańskiej ... Wiadomo. A w TŻŚ?
Ramadan
W religii muzulmanskiej zapisany w Koranie 30 dniowy post liczony i zmieniajacy sie w fazie ksiezycowej.
W czasie Ramadanu od wschodu do zachodu slonca nie wolno jesc, pic i palic.
Jeden z naszych kolegow / absolwent TZS z 1973 r. / pracujacy od wielu lat w Niemczech mial jakos klopoty z jezykiem tubylcow i kazde dluzsze zdanie musial budowac z pomoca slowniczka.
Spotykalem Mariana dosc czesto bo plywal w podobnych relacjach weglowych jak ja w NVG.
Pewnego pieknego dnia zobaczylem go na tej samej barce, ale noszacej juz inna nazwe.
- Czesc Maniek ! Co zmieniles armatora ?- zapytalem na powitanie.
- Poprzednik sprzedal barke razem ze mna - krzyknal z usmiechem moj kolega.
- I co lepiej masz z tym nowym ? - pytalem dalej.
- A gdzie tam to taki dupek z Haren nad Emsem co dostal pieniadze od ojca i nie ma pojecia o zegludze r11; mowil podenerwowany kumpel.
Marian byl wierzacym i praktykujacym katolikiem.Harowal na statku za dwoch, ale w niedziele i swieta, ktorych jest w Niemczech wiecej niz w Polsce nic nie robil.
Kiedys plywalem razem z Ankiem Dolarem jajcarzem z TZS-iu i widzimy czekajac na sluzowanie jak podplywa do nas barka z Mankiem stukajacym rdze na pokladzie.
- Co ty Maniek robisz w Swieto ? - zadrwil sobie z niego Dolar.
- Jakie swieto ? Przeciez w Polsce nie ma zadnego swieta .- stwierdzil zaskoczony kolega.
- W Polsce to nie ma, ale w Niemczech jest czerwono w kalendarzu - zasmial sie Anek.
- To skurwiel , cos podejrzewalem bo od wczoraj nie ma kalendarze w sterowce - oburzyl sie Marian i rzucil mlotkiem o poklad.
- Choc do nas na gadulec - zawolal go Anek.
Kiedy Maniek przyszedl do nas opowiedzial nam nastepujaca historie.
Nie zalil sie na swojego pracodawce tylko stwierdzal fakty.Zarabial miesiecznie 2100 DM i mial darmowe obiady.Niemiec nie gotowal zbyt dobrze, ale codziennie bylo na obiad jakies mieso.
Tuz przed Wielkanoca Marian przestrzegal postu i chcial powiedziec swojemu dobroczyncy, ze nie bedzie jadl miesa.
Przygotowal sobie przemowienie ze slowniczka i przedstawil je Martinowi /wlascicielowi barki /.
Faktycznie nie dostal obiadu.Tak tez bylo nastepnego i nastepnego dnia.Kiedy oslabl juz na tyle, ze nie mogl dobrze pracowac zapytal sie kapitana :
- Martin dlaczego nie gotujesz dla mnie ?
A Niemiec odpowiedzial zdziwiony :
- No przeciez mowiles, ze masz RAMADAN.
Wynikajacy z tego wniosek : trzeba uczyc sie jezykow i wiedziec jakie sa Swieta w multi-kulti spoleczenstwie.
Udostępnij:

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies