O nie! Gdzie jest JavaScript?
Twoja przeglądarka internetowa nie ma włączonej obsługi JavaScript lub nie obsługuje JavaScript. Proszę włączyć JavaScript w przeglądarce internetowej, aby poprawnie wyświetlić tę witrynę, lub zaktualizować do przeglądarki internetowej, która obsługuje JavaScript.
Artykuły

HP "Łada" w Lubiążu

Foto-prezentacja przejścia pociągu holowniczego złożonego z "dużego holendra" i pięciu barek. Fotki autorstwa kmdr Mieczysława Wróblewskiego udostępnił i wstępem opatrzył ś.p. kpt. Marian Kosicki


Udostępnij:

Apis 17.04.2007 11101 wyświetleń 21 komentarzy 6 ocena Drukuj



21 komentarzy


  • x5
    x5
    Na prośbę mgr inż. kpt. Mariana Kosickiego zamieszczam poniższy komentarz :

    Po emisji wyżej przedstawionych fotosów pragnę poinformować, że jestem posiadaczem i dysponentem kompletu zdjęć wykonanych i autoryzowanych przez kmdr. M. Wróblewskiego. Tylko niektóre pojedyncze fotosy znalazły się w różnych publikacjach. Swego czasu wykonałem kilkanaście broszurek z prezentowanego przejścia dużego holendra, z czego 3 egz. otrzymał komandor. Opisy zdjęć były uzgodnione.
    Obecnie przekazuję Kolegom - Absolwentom do oglądania, a może i podziwiania minionej epoki w żegludze.
    Marian Kosicki
    - 17.04.2007 15:16
    • Apis
      Apis
      Oprócz szczególnych wrażeń jakie sprowadzał zawsze widok majestatycznego holownika ze sznureczkiem barek podążających za nim jak kaczęta za matką - rzuca się w oczy fakt, ze niemal wszystkie statki idą na dużym zanurzeniu mimo odkrytych główek. Barki za Ładą mają chyba maksa a BM płynie w górę na ca 140 cm - tzn że głębokość tranzytowa wynosiła co najmniej 160 cm mimo - jak wspomniałem - nie zalanych wodą główek. Eeeeeeeech....... To se nevrati, Pane Havranek.....
      - 17.04.2007 15:17
      • x5
        x5
        To jest fantastyczne uczucie zobaczyć płynący pociąg holowniczy.Nigdy na "żywo" nie miałem okazji podziwiać tak wspaniałego wydarzenia.
        Parowiec w prawie bezszelestnym ruchu samotnie pokonujący odrzańską dal na tle klasztoru położonego na jej wzgórzach.
        Coś co odeszło już bezpowrotnie a było przecież cudownym etapem w historii naszej żeglugi.Nie tylko polskiej, europejskiej, ale i światowej żeglugi śródlądowej.
        Era parowców skończyła się szybko i prawie zapomniano o nich.
        Pozostał tylko jeden jedyny / w Polsce / samotny holender zacumowany przy Wybrzeżu Wyspiańskiego we Wrocławiu.To jest "Nadbór" mały holender.
        Dzięki komandorowi Mieczysławowi Wróblewskiemu, który zrobił te zdjęcia z wieży kościoła w Lubiążu
        i dzięki mgr inż. kpt. Marianowi Kosickiemu, który przekazał nam ten materiał możemy wszyscy "przeżywać" to wspaniałe wydarzenie raz jeszcze. Dają nam taką możliwość wspaniałe / filmowe / zdjęcia
        pt. " Przejście dużego holendra " ..
        Marian Kosicki pływał osobiście na holendrach, min. na HP "Perkun".
        Widziałem Go na zdjęciu w książce "Odra czasu Nadbora" stojącego obok Władysława Telusa na pokładzie tego holownika.
        Panowie jestem wzruszony tą prezentacją wykonaną przez kpt .Andrzeja "Apisa" Podgórskiego.
        Jeszcze raz dziękuję Wam wszystkim za to cudowne przeżycie.
        Józek Węgrzyn-Skipper Cool
        - 17.04.2007 15:19
        • Apis
          Apis
          Józek - został jeden "duży holender" - jest nim "Radgost" zacumowany w Opolu. Będąc we władaniu Żeglarskiej Drużyny Harcerskiej ustrzegł sie pocięcia na złom i może uświetnić obchody 60 lecia TŻŚ, jesli dopnie się kilka spraw. Jestem z Harcerzami w kontakcie.
          - 17.04.2007 15:32
          • miroslaw rajski
            miroslaw rajski
            Andrzej, pomysł świeietny, animacja doskonała, podpisy zdjęć rzeczowe.
            No cóż, wy młodzież możecie mi tylko zazdrościć. Kończąc Szkołę w 1967 roku załapałem się jeszcze na łabędzi śpiew" żeglugi parowej na Odrze. Spotkanie z zestawem barek holowanym przez dużego holendra, było zawsze niezapomnianym przeżyciem. W czasie mijania, jeżeli nie byłem akurat na pokładzie, kapitan zawsze wyciągał mnie telegrafem z maszynowni żebym mógł nacieszyć oczy widokiem, który odchodził ze sceny historii. Szczególnie potężna ściana komina dużego holendra robiła na mnie przygniatające wrażenie. Dlaczego ja wtedy nie miałem aparatu? Wyprzedzanie tak długiego pociągu holowniczego zwłaszcza w dół rzeki, było zawsze karkołomnym wyczynem. I jeżeli nie zwolnił, bywało nieraz krytycznie.
            Oprócz dużych holendrów były jeszcze stare poniemieckie dwukominowe tylnokołowce: "Śląsk", "Karkonosze", "Sudety" i "Dolny Śląsk", o większej mocy niż duże holendry. Wyglądały jak żywcem przeniesione z Missisipi. Z rozdziawioną gębą wodziłem za nimi oczami. Pochodziły z początków XX wieku. To byłby zabytek techniki!!
            Wracając do powyższej prezentacji. Komandor Wróblewski zrobił tą serię zdjęć z wieży kościoła w Lubiążu. Podczas prywatnego spotkania w 1983 rorku zdradził mi, że posługiwał się wtedy skromnym enerdowskim aparatem fotograficznym Praktina, protoplastą pózniejszej Praktici. Są świetne. Co tu dużo mówić, dobry fotograf zrobi przyzwoite zdjęcia nawet przez dziurkę od klucza!
            Ciekawostka: W holenderskim czasopiśmie fachowym "Sleep & Duwvaart", Nr.139 z lutego 2007, ukazał się artykuł pt. "Poolse Riviersleepboten", gdzie podane są dane techniczne i losy wszystkich 22 polskich holendrów. Zilustrowany jest doskonałymi zdjęciami Komandora Wróblewskiego, pochodzącymi z archiwum Bohdana Hurasa. Jestem w posiadaniu tego czasopisma.
            Mirek Rajski
            - 18.04.2007 15:10
            • koj
              koj
              Zazdrościmy tych widoków...
              - 25.04.2007 07:41
              • M
                mietwoj
                Taaa... Jak takie "coś" stawało np. po bunkier w Cigacicach to matki chowały kury a ojcowie córy.
                - 09.05.2007 19:51
                • miroslaw rajski
                  miroslaw rajski
                  Co do powyższego to nie za bardzo się zgadzam. Muszę uczciwie powiedzieć, że jak stawaliśmy beemką na kotwicy w Cigacicach (jeden z członków załogi był tam ożeniony), to nikt nie chował kur a już napewno nie cór! (dobrze to gramatycznie?). U niejednego gospodarza jedliśmy rosół z tych przemiłych ptaków. A córy w Cigacicach, że tylko palce lizać. Kochałem się w czterech!! Z drugiej strony przyznaję, że załogi pociągów holowniczych, podczas postoju na kotwicy, siały spustoszenie w okolicy opróżniając dość dokładnie sklepy monopolowe. Ale grzecznie ruszały dalej jak skończyły się pieniądze. Czy to nie było romantyczne?
                  - 11.05.2007 10:54
                  • x5
                    x5
                    Znam pięciu "łodziarzy", którzy ożenili się w Cigacicach.
                    Nie byłoby w tym nic szczególnego, ale oni .... są szwagrami.
                    Wzięli pięć córek jednego ojca.
                    Oj nie uchował ojciec córek przed "łodziarzymi" nie uchował.... Cool
                    - 11.05.2007 12:11
                    • miroslaw rajski
                      miroslaw rajski
                      Ja znałem dwóch, to już siedmiu. Ale prawdę mówiąc w Cigacicach wszyscy byliśmy szwagrami. Nie masz to jak wielka (łodziarska) rodzina!!
                      Notabene, wiecie jak pieszczotliwie nazywaliśmy Cigacice? Chicago! Z tego pewnie względu, że jego mieszkańcy mówili pięknym, śpiewnym wschodnioamerykańskim akcentem.
                      - 11.05.2007 14:58
                      • S
                        skiba
                        Nie widać żadnych zdjęć w tym temacie.
                        - 24.11.2007 23:28
                        • Apis
                          Apis
                          Skiba - to jest prezentacja flash i trzeba posłużyc się małym panelem w prawym dolnym rogu (klikasz "next" aby zobaczyć kolejną jej stroną - pierwsza zawiera tylko tekst). Mozna wcisnąwszy "autoplay" wykorzystać samoczynne zmiany stron prezentacji.
                          - 25.11.2007 09:19
                          • S
                            skiba
                            Nie o to chodzi, pozostałe prezentacje chodziły, a ta nie. Nie wiem co się stało, ale teraz jest wszystko OK.
                            - 26.11.2007 00:31
                            • Apis
                              Apis
                              Był mały problem pod przeglądarką Mozilla. W innych przeglądarkach chodziło bez problemu ale poprawiłem kod i jest OK..
                              - 26.11.2007 07:42
                              • johny
                                johny
                                Widzę tę prezentacje po raz pierwszy ,muszę dodać komentarz,wrażenie
                                za mało powiedziane,to przeżycie estetyczne, uchwycenie pociągu holowniczego(pełnego z pięcioma barkami) na czele z dużym holendrem,autor nie żałował filmu jakby chciał uchronić od zapomnienia odchodzącą epokę.Myślę że cel osiągnął,zawarł tu cały romantyzm żeglugi śródlądowej,kunszt nawigacji,kulturę techniczną,piękno
                                twórczych rąk ludzkich.
                                Mnie dane było ogladanie dużych holendrów tylko w porcie na
                                osobowicach(chyba się nie mylę) stał tam "KUPAŁA" i był drugi
                                jednak nazwy nie widziałem,na "Kupale" w tym czasie była baza nurków
                                to były lata 1977 do1980r.Ostatnio natknałem się na dużego holendra w
                                Antwerpii jak wypływa się z portu i płynie na pierwszą śluzę kanału
                                Alberta" Waynegen". Stoi w dość dobrej kondycji ,i gdyby nie rozprucie burty trzy metrowe (powyżej KLW) byłby gotów do drogi.
                                Dech zapiera.
                                - 11.03.2008 00:18
                                • Apis
                                  Apis
                                  Na Osobowicach stały "KUPAŁA" i "JAROWID". Na "Kupale" mieścił sie punkt zdawczo-odbiorczy barek pchanych przychodzących i wychodzących w trasę z pchaczami. Na "Jarowidzie" była siedziba Brygady Technicznej wykonującej drobne naprawy na tych barkach. Przez jakiś czas bazą nurków była "Złota Kaczka" cumijąca burta w burtę z którymś z wymienionych Holendrów.

                                  www.zegluga-rzeczna.pl/images/fotki/kupala.jpg
                                  - 11.03.2008 07:36
                                  • x5
                                    x5
                                    Na "Jarowidzie" była tzw.baza nurków.Byli to doskonali fachowcy i hobbości dbający o "swój" statek.Mosiądz lśnił jak złoto, pomieszczenia były "wypieszczone" i znajdowało się w nich wiele pamiątek z tamtej "parowej epoki".Kiedy zmienił się ustrój i wprowadzano na siłę pseudo prywatyzację, tzn. decydeci prywatyzowali na swoją korzyść mienie państwowe.Jeden z naszych Kolegów i załogant wirtualnego statku chciał odkupić "Jarowida".O sprzedaży decydował jeden z byłych v-ce Prezesów "Odratrans".W prywatnej rozmowie przed zawarciem transakcji ten "decydent" postawił "swoje warunki" , których nasz Kolega nie mógł i nie chciał spełnić.Kiedy następnego dnia przyjechał na Osobowice zobaczył jak "rozprówano" tego parowca.Niszczono szalunki pomieszczeń i wyrzucano wszystko na ląd, żeby przygotować go dla złomiarzy.
                                    Tak dokonano kolejnej "zbrodni" mordując historię polsko-holenderskiej parowej żeglugi śródlądowej.
                                    Ten Pan były v-ce Prezes do dzisiaj zasiada w kierownictwie sprywatyzowanej "Odratrans".......
                                    - 11.03.2008 08:27
                                    • Bosman Jozef
                                      Bosman Jozef
                                      Oglądam te zdjęcia już poraz enty.I za kazdym razem powraca sentymentalne przeżycie ,biegającego nastolatka na most w Krosnie odrzańskim, aby pomachać marynarzom i zobaczyć wspaniały widok opuszczanego ,przez przepływajacego " Hoendra "Komina.Zapewne i tego uwiecznionego na zdjeciach Holendra wielokrotnie pozdrawiałem.Z sentymentem wspominam cumujace przy Krośnieńskim nabrzeżu, pasażerskie Boczno i Tylnokołowce.Ciągle przed oczami ,choć mam już 60 lat, widzę przepiekny , i przeogromny dla mnie , w tamtym czasie Holownik Bocznokołowy z napisem na burcie ,najprawdopodobniej ,"Swarożyc".Dzisiaj realizuję swoje marzenia z młodości ,pływajac troche po europejskich wodach,i podziwaiam przepiekne ,cumujące w portach,Niemiec , Danii, Norwegii,Holandii czy terz Szwecji, majestatyczne parowce.Jest ich dużo ,utrzymywanych z pietyzmem przez Zapaleńców kultywujacych wspomnienia z minionych lat.Nam pozastały ,poza nielicznymi ,dogorywajacymi już ,parowcami, pożółkłe fotografie. Wielka więc chwała dla takich ludzi jak Pan kmdr Wróblewski i wielu innych,że ocalili ,chocby tylko na fotografii wspomnienia tamtych lat i potrafią wzbudzać w nas takie uczucia.
                                      Jak napisał johny "Dech zapiera"!!!!!
                                      - 22.03.2009 18:29
                                      • J
                                        jur
                                        Kończyłę szkołę w 1968 r i miałem jeszcze przyjemność nie tylko oglądać parowce. Podczas rejsu w górę przy niskiej wodzie z mielizny ściągał nas duży holender . Dziś już nie pamiętam czy był to KUPAŁA czy PERKUN .Na górnej Odrze kursowały jeszcze Śwatopełk na którym pływał jednooki palacz oraz dwa polskie holendry Bogusław i chyba Bohdan,.Był to jednak ich ostatni rok. Pomiętam że używano holendrów jeszcze w niektórych akcjach ratowniczych. Nadmienię że jako absolwent pływałem również na tzw. Ż-kach czyli na barkach holowanych.Jeszcze jeden holender którego pamiętam i na którego pokładzie byłem to Jarowid .pływałna nim mój szkolny kolega .Jeśli dobrze pamiętam to Jarowid był przerobiony na mazut.TO były piękne czasy i wspominam je z łezką w oku.
                                        - 20.11.2009 18:29
                                        • Apis
                                          Apis
                                          Holendry (małe i duże) miały niesamowicie wydajne pompy i inżektory do pompowania wody z zalanych ładowni awariowanych statków. Ja także na praktyce spotkałem "Jarowida" przerobionego na mazut. Oto wszystkie "holenderskie" holendry (małe i duże):

                                          BOŻYDAR; 1949; Gebr. Coops - Hagezand; nr 16/191; 28,00 x 5,94 m
                                          BOŻYMIR; 1949; "De Hoop", Arnhem; nr 20/1418; 27,96 x 6,00 m
                                          BRONISZ; 1949; Weerter Scheepsbouw Mij Wert; nr 10/150; 27,96 x 6,00 m
                                          CHWALISŁAW; 1949; Bijkers Mij, Goerinchen; nr 18/265/114; 28,00 x 6,00 m
                                          DAŻBOH; 1949; HT Koopman Dordrecht; nr ?; 55,64 x 8,28 m
                                          JAROWID; 1949; Hardinxveld; nr 6/S-182; 55,65 x 8,20 m
                                          JURAND; 1949; Weerter Scheepsbouw Mij Wert; nr 12/152; 28,00 x 6,00 m
                                          KUPAŁA; 1949; Hardinxveld; nr 7/S-183; 55,65 x 8,20 m
                                          ŁADA; 1949; Janker & Sons SEG; nr 4/263; 55,65 x 8,20 m
                                          MESTWIN; 1949; Gebr. Van de Werf; nr 22/234; 28,00 x 5,94 m
                                          MŚCIWÓJ; 1949; Gebr. Van de Werf; nr 21/233; 28,00 x 5,94 m
                                          NADBÓR; 1949; Rijkers Mij, Goerinchen; nr 19/266/115; 28,00 x 6,06 m
                                          PERKUN; 1949; Dordrecht; nr 1/162; 55,65 x 8,20 m
                                          RADGOST, 1949, Haarlemsche Stoomsleephelling Mij; nr 9/349; 55,65 x 8,20 m
                                          RADOSŁAW; 1949; Gebr. Hendriks Doodeword; nr 14/460; 27,98 x 5,98 m
                                          SĘDZIWÓJ; 1949; Gebr. Hendriks Doodeword; nr 15/461; 28,00 x 5,98 m
                                          SWAROŻYC; 1949; Arnemsche Stoomsleephelling Mij; nr 9/349; 55,65 x 8,20 m
                                          ŚCIBÓR; 1949; Weerter Scheepsbouw Mij Wert; nr 11/151; 28,00 x 6,00 m
                                          ŚWIATOPEŁK; 1949; Gebr. Hendriks Doodeword; nr 13/459; 28,00 x 6,00 m
                                          TRYGŁAW; 1949; Shipbuilding Co, Haarlem; nr 3/502; 55,65 x 8,20 m
                                          ZBYSZKO; 1949; Bijkers Mij, Goerinchen; nr 17/264; 27,99 x 6,00 m
                                          ŻYWIJA; 1949; De Hoop Hardingsveld; nr 5/417; 55,72 x 8.36 m

                                          W spisie kolejno: nazwa, rok budowy, nazwa stoczni, nr budowy, wymiary (wg spisu PRS)
                                          - 20.11.2009 20:31
                                          • Wojciech Rytter
                                            Wojciech Rytter
                                            Na Wiśle trochę podobnym do małych holendrów pływał motorowy, dostojny holownik,malowany na biało.Nosił nazwę BRANIEWO.Ostatnim Kapitanem na nim był mój sąsiad,nieżyjący już Jurek Maciejewski.Kiedy cumował przy bulwarze,zawsze wzbudzał wielkie zainteresowanie.Wielokrotnie odwiedzałem kapitana na statku.Pamiętam doskonale kajuty wyłożone piękną boazerią i zawsze nienaganny klar,białe obrusiki,błyszczące szklanki,czyściutkie popielniczki itp..Wewnątrz chodziło się w kapciach lub w skarpetach.Maszynownia była oczkiem w głowie kapitana.Tam wszystko lśniło.W drugiej połowie lat 70-tych Braniewo przestało służyć.W połowie 90-tych pocięli go na złom. Szkoda,że nie mam żadnych zdjęć tego statku.Może ktoś z Państwa posiada takie fotki ? Pokażcie jeśli to możliwe.
                                            - 15.12.2012 17:12

                                            Dodaj lub popraw komentarz

                                            Zaloguj się, aby napisać komentarz.

                                            Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
                                            Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się by zagłosować.
                                            Niesamowite! (6)100 %
                                            Bardzo dobre (0)0 %
                                            Dobre (0)0 %
                                            Średnie (0)0 %
                                            Słabe (0)0 %
                                            Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
                                            Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies