Temat wątku: Żegluga śródlądowa wczoraj, dziś, jutro w Polsce i Europie :: Niemieckie dokumenty, stopnie itp.
Opublikowane przez gdykris dnia 14.09.2015
#1
Witam.
Mam pytanie odnośnie zalatwienia wpisu na Ren w polskiej książeczce w ktorej mam wpisanego st. marynarza. W tym tygodniu zamierzam pojechać do Eberswalde, ale potrzebuję informacji jakie dokumenty muszę przedstawić w urzędzie, czy wcześniej muszę umówić się telefonicznie, czy muszę przetłumaczyć świadectwo starszego marynarza.
Opublikowane przez pingwin dnia 16.09.2015
#2
NIC nie musisz zabierac, i tak ci wpisza decksmana. Tam wszyscy na ciebie czekaja 24h i kazdy mowi po polsku.
Opublikowane przez anonymus2x dnia 19.09.2015
#3
Na prośbę jednego z naszych Kolegów, opiszę krok po kroku, jak w Stralsundzie uzyskać niemiecką książeczkę. Podstawowe dane:
Człowiek odpowiedzialny za książeczki w WSA Stralsund (Wasser- u. Schifffahrtsamt Stralsund, ul. Wamper Weg 5, Stralsund), to młody chłopak - Matthias. Po angielsku bez problemu można się dogadać. Ja niemieckiego nie znam, ale przypuszczam że w tym języku też się da z Nim dogadać

. Numer telefonu do Niego na biurko:
+48 3831 249362
Czasami odbiera jakaś dziewczyna - po angielsku też nie ma problemu. Wystarcz spytać czy jest Michaś w robocie. Kobitka powie, za ile czasu będzie pod telefonem.
Nie trzeba nic pisać, umawiać się itd., ale warto zadzwonić nawet 1 dzień przed planowanym wyjazdem, by ustalić, w jakich godzinach można podjechać. Matthias czasami siedzi albo na szkoleniach albo ma jakiś wyjazd w ciągu dnia (a bez tej wiedzy, to można potem sobie tam siedzieć i czekać, aż wróci). Ja "przerabiam się" z oficera MW. W związku z tym w Polsce "z automatu" dostałem świadectwo bosmana. Takie przepisy.
Przetłumaczyłem na niemiecki wszystkie moje dokumenty - kwit o wypływaniu będąc w służbie zawodowej (odpowiednik ludzi z handlówki), dyplomy ukończenia AMW (mgr i inż. z nawigacji morskiej) i wziąłem również świadectwo zdrowia wystawione przez polskiego lekarza. Pojechałem. I tu się zdziwiłem: są 2 drogi, o których mi powiedział Matthias.
1. NIE KORZYSTAŁEM Z NIEJ (bo wg Niego - jest lekko ryzykowna):
a. Zrobić badania u NIEMIECKIEGO lekarza do śrólądówki (jeśli ktoś potrzebuje nr telefonu i nazwiska, to proszę pisać. Mam 4 lekarzy od Matthias'a w miarę "blisko" zachodniopomorskiego i lubuskiego).
b. Wziąć kwitek potwierdzający wypływanie przetłumaczony na niemiecki.
c. Wziąć dokument potwierdzający wykształcenie "wodne" (dyplom technikum żś, dyplom - jak w moim przypadku - AMW lub dyplom z Akademii Morskiej) również przetłumaczony na niemiecki.
d. Wziąć przetłumaczone na niemiecki wszystkie inne dokumenty, które mogą "podnieść" stopień - świadectwa kursów, uprawnienia etc.
e. Wziąć 1 zdjęcie paszportowe;
f. Wziąć 10 EUR;
g. Pojechać i może się uda coś dostać.
2. TAK ZROBIŁEM (bo wg Matthias banał i to się sprawdziło!!!):
a. W UŻŚ we Wrocławiu na podstawie mojego wykształcenia, kwitu o wypływaniu i stopnia wojskowego w legitymacji służbowej otrzymałem polską wersję książki pracy + świadectwo bosmana.
b. Świadectwo bosmana przetłumaczyłem na niemiecki (oczywiście u tłumacza przysięgłego!!!)
c. Zadzwoniłem do Michasia, umówiłem się na za 2 dni. Powiedział, bym był między 1000 a 1300, bo potem gdzieś ubywa.
d. Pojechałem i dałem Mu:
- ponownie świadectwo zdrowia wystawione przez polskiego lekarza (bez tłumaczenie, bo tam też jest po niemiecku) - w zasadzie niepotrzebnie, bo miałem ze sobą poniższe dokumenty - Michał nawet nie chciał tego świadectwa, ale przezorny zawsze.....;
- polską książkę pracy bez tłumaczenia (wszak w niej jest po niemiecku też) z wpisem bosmana;
- przetłumaczone na niemiecki świadectwo bosmana;
- 1 zdjęcie paszportowe;
- 10 EUR;
- kopię dowodu osobistego (i oczywiście oryginał do wglądu).
Michaś wziął te kwitki i po ok. 20 minutach otrzymałem niemiecką książkę pracy z wpisem na Ren - niestety tylko deksman i matros na pozostałe rzeki. To, że u nas mam bosmana - mało znaczy. Był na forum gdzieś wątek, że nasze stopnie są nieco odmienne od zachodnich jeśli chodzi o hierarchię.
Co istotne - jak ktoś nie zna niemieckiego, to też nie będzie miał problemu, by o Matthias'a spytać na wejściu do urzędu. Wystarczy kilka słów:
1. Guten Morgen / Guten Tag (w zależności od pory dnia).
2. Recepcjonistka / recepcjonista odpowie

.
3. I tu magiczne 2 słowa: schifferdienstbuch [sziferdinstbuch], yyyyyyyyy Mr Matthias.
4. Zostanie wskazane krzesełko w holu i za 3 minuty zbiegnie z I piętra młodzieniec w okularach (ciemny blondyn wg mojej gamy kolorów).
Ja wybrałem jak już pisałem drogę nr 2, bo po wstępnym rekonesansie - w Wolgast jest lekarz z uprawnieniami do wystawienia świadectwa zdrowia do śródlądzia, ale po angielsku ni chu chu. Więc albo trzeba znać niemiecki albo mieć tłumacza.
Dla Kolegi, który pytał o załatwienie sprawy w Stralsundzie:
międzynarodowe świadectwo zdrowia do pływania w handlówce (morskie) ni jak się ma do żś. Trzeba mieć międzynarodowe świadectwo zdrowia do pływania na śródlądziu.
Pozdrowionka.
Edytowany przez anonymus2x dnia 19.09.2015
Opublikowane przez Przechol dnia 20.09.2015
#4
Witam
Dziękuje za opis całej procedury. Bardzo się przyda.
Nie rozumiem jednak dlaczego wiele osób na forum chwaliło się, że ze świadectwem bosmana dostało wpis bosmana i bosmana na Ren lub przynajmniej bosmana i matrosa na Ren?
Z tego co wiem ten deksmann niezbyt Nas urządza na Ren.
Opublikowane przez anonymus2x dnia 20.09.2015
#5
Bladego pojęcia nie mam. Może przez to, że mieli udokumentowaną praktykę na Renie? Nie wnikałem w to, bo dopiero zaczynam. Więc praktyki nie mam żadnej

.
Mi Mateusz powiedział, że bosmana poza Ren dostanę wtedy, jak Mu przywiozę wpisy na 90 dni praktyki poza Renem. Na Ren jednocześnie dostanę matrosa. Po kolejnych 270-ciu dniach praktyki - na Ren dostanę bosmana, na pozostałe rzeki - nie pamiętam, bo to zbyt odległa przyszłość.
P.S. W moim wcześniejszym poście dotyczącym procedury w Stralsundzie nie powinno być imienia "Michaś", tylko "Mateusz" - mea culpa

.
Opublikowane przez Misiordon dnia 20.09.2015
#6
Witam. Poszperałem po forum i znalazłem swój wpis z 2010 roku bo minęło sporo czasu i nie wszystko już dokładnie pamiętam:
Cytat
Misiordon napisał(a):
Polecam Dresden. W Berlinie wbili mi Decksmanna więc pojechałem do Drezna ze świadectwem bosmana, dyplomem ukończenia Akademii Morskiej i dyplomem oficera wachtowego (dyplom oficera nie za bardzo ich obchodził). Pan podzwonił tu i tam, poszperał w swoich notatkach i wpisał mi Bootsmanna na stronie 5 i matrosa na stronie 6
Zdziwił się, że w Berlinie na podstawie świadectwa starszego marynarza wpisano mi decksmanna. Minusem biura jest to, że nikt nie rozmawia tam po angielsku ale w niemieckich urzędach to chyba normalka(?). Niemniej jednak mój bardzo okrojony niemiecki w zupełności wystarczył żeby się porozumieć. Polecam Drezno i pozdrawiam.
Nie robiłem żadnych tłumaczeń. Badanie i Schifferdienstbuch robiłem w Berlinie ale tam mi wpisali Decksmanna. Chyba nie miałem ze sobą wszystkich papierów dlatego zrobiłem w krótkim czasie podejście numer dwa w Dresden i się udało. Kto ze Szczecina to polecam Eberswalde. Blisko i ZOO można zahaczyć

Żeby nie było, że mi się udało albo miałem szczęście to powiem, że koledzy z grupy też tak mieli.
Pozdrawiam z Maastricht
P.S. Kolega na Seamanie opisywał wszystko krok po kroku więc jak chcecie to odezwijcie się na priva a podeślę wam skany z forum na maila.
Edytowany przez Misiordon dnia 20.09.2015
Opublikowane przez Przechol dnia 20.09.2015
#7
Czy Panowie musieli ukazać jakąś praktykę pływania z morza ?
Wcześniej ktoś tłumaczył, że trzeba wykazać 500 dni wypływane na morzu i ktoś dostał wpis bootsmana i matrosa na Ren. Może o to się rozchodzi w tym wszystkim ?
Opublikowane przez anonymus2x dnia 20.09.2015
#8
Ode mnie nie chcieli żadnego potwierdzenia praktyki w Stralsundzie. Morska praktyka w zasadzie ich nie interesuje. Tak samo jak GMDSS, ARPA, BST (wg STCW), ochrona statków, ratownik morski, wachta morska etc. Natomiast we Wrocławiu to potwierdzenie pływania po przeliczeniu w jakichś proporcjach (2:3 albo jakoś tak) umożliwia mi podejście do patentu stermotorzysty - ponoć. I całkiem niedużo bym musiał popływać na śródlądziu by wskakiwać na wyższe levele. Szczegółów nie znam i nie wnikałem w nie, bo to dla mnie jeszcze galaktyka

.
Edytowany przez anonymus2x dnia 15.12.2025
Opublikowane przez anonymus2x dnia 21.09.2015
#10
Odnośnie mojej powyższej instrukcji w Stralsundzie:
nr kierunkowy to oczywiście +49, a nie jak z rozpędu wpisałem +48

Opublikowane przez pingwin dnia 21.09.2015
#11
Jeśli ktoś chce uzyskac wpis matrose na Ren, niech pisze do mnie na priv. Wykorzystuje się jeden maly kruczek w zapisie porozumienia o wzajemnym uznawaniu kwalifikacji. Na 11 nautykow zatrudnionych na moim statku (pasażerski pod niemiecka bandera) tylko dwóch ma schifferdienstbuch ( w tym Ja). Reszta ma książki francuskie,rumunskie ,polskie i bułgarskie. Nie warto marnować czasu i pieniędzy na wyjazd po wpis decksmana. ARA, Francja, Belgia, Rotterdam - tam nikogo nie interesują kwalifikacje na Ren.
Edytowany przez pingwin dnia 15.12.2025
Opublikowane przez Przechol dnia 30.09.2015
#12
Hej ...
Kontaktowalem sie z wiekszoscia urzedow WSA blizej naszej granicy i wszystkie ktore odpisaly nie przepisuja na ren wyzej jak deksman w sytuacji bosmana srodladowki ktory wczesniej plywal na morzu jako np oficer i brak jakiegos dosw w srodladowej.
Nie wiem na jakiej podstawie ktos wam wpisuwal matrosa albo bosmana na ren w takiej samej sytuacji ale wyglada na to ze sie pokumali bo nawet baba w eberswalde mi mowola ze wszyscy tak mi powiedza jak ona. Moze sie kontaktowali miedzy soba w mojej sprawie.
Czy jest wogole sens brac tego deksmana ? Naszego bosmana przepisuja u nich na inne rzeki jako matrose.
Gdzie szukac pracy z polskimi papierami na zachodzie ?
Opublikowane przez lukas1904 dnia 01.10.2015
#13
Witam wszystkich.
Poszperalem ostatnio w necie i natrafilem na strone centralnej komisji renskiej (
http://www.ccr-zk...en.html#04 ) i na ich stronie jest do pobrania w pdf-ie dokument pod nazwa regulations for rhine navigation personel,polecam ponrac i zapoznac sie z tym dokumentem. Niestety nie ma tego dokumentu po angielsku ale z moim kustykajacym niemieckim wyczytalem iz aby uzyskac matrosa w niemczech trzeba miec 3 lata doswiadczenia jako czlonek zalogi. Uznaja 2 lata praktyki na morzu ale konieczne jest aby posiadac 1 rok w srodladowce. Osobiscie chyba mialem wielkie szczescie poniewaz wyzej wymieniony pan Matthias z Stralsundu nie zauwazyl w tym dokumencie slowa und i zaliczyl mi 2 letnia praktyke na "morskich" statkach wpisujac mi matrosa w ksiazke. A co do przepisywania dokumentow srodladowych polskich na niemieckie to natrafilem kiedys na jakies porozumienie polsko -niemieckie z ktorego wynikalo iz dopiero polski sternik ( do ktorego w polsce tez jest potrzebna praktyka srodladowa i egzamin) jest odpowiednikem niemieckiego matrisa i zgodnie z tym porozumieniem w takim przypadku nie powinno byc problemu z przepisaniem swiadectwa. Mam nadzieje ze pomoglem.
Pozdrawiam wszystkich wodniakow.
Edytowany przez lukas1904 dnia 15.12.2025
Opublikowane przez anonymus2x dnia 01.10.2015
#14
Mi podobnie rzekł Matthias w Stralsundzie. 90 dni praktyki - dostanę Bootsmann poza Ren. Kolejne 270 (czyli już w sumie 360) dni praktyki - dopiero mogę dostać matrosa na Ren. Właśnie przez uznanie lat spędzonych na morzu.
Opublikowane przez lukas1904 dnia 01.10.2015
#15
No mniej wiecej tak to wychodzi. Poza renem sie dokladnie nie orientowalem bo wiadomo ze stanowisko na renie jest wazniejsze. Czytajac dalej to rozporzadzenie o ktorym pisalem wczesniej wyczytalem iz kazde 250 dni spedzone na morzu jest zaliczane jako rok w zegludze srodladowej na renie zas praktyka na rzekach jest liczona tak samo jak w polsce. 180 dni efektywnej zeglugi to rok doswiadczenia.
Opublikowane przez Przechol dnia 01.10.2015
#16
Dostalem dzis taka sama odpowiedz z WSA.
Trzeba na matrosa na ren miec 3 lata plywania z czego rok musi byc udowodniony jako zegluga srodladowa. Wiec 3 lata plywania po morzu czyli wg ichnego 3x250 dni nie zalicza sie. Musi byc r 180 dni na srodladowce minimum z tych 3 lat.
Nie za bardzo kumam jak przepisuja na rzeki poza ren bo tego nie znalazlem ale wczesniej juz strone ckr przegladalem i te ich dokumenty i zadzwonilem tam i wystosowalem email. Baba mi odpisala ale wygladalo jakby nie miala pojecia wiec prosilem o sprostowanie.
Napisala mi np bez uwzglednienia zadnego przepisu ze jest tylko mozliwosc posiadania jednej ksiazeczki co wg mnie jest bzdura. Poprosilem o podanie przepisu jaki to reguluje i mi nadal noe odpisala.