Gigantów z MTU ciąg dalszyDrukuj

Aby trochę odetchnąć od poważnych artykułów o statkach - muzeach, czy historyjek obrazkowych przedstawiających stare parowce ze szwajcarskich czy bawarskich jezior, postanowiłem zmienić nieco zawartość tego newsa i po kilku latach powrócić do tematu "Giganty z MTU". Dwa niżej przedstawione statki, chociaż nie śródlądowe są rzeczywiście gigantami w swoich klasach i wyposażone w największe silniki jakie produkowane są w zakładach Motoren und Turbinen Union (dawny, legendarny Maybach Motorenbau) we Friedrichshafen, tzw. typoszereg 8000.

"Nordic" jest najnowocześniejszym, najszybszym i jednym z trzech najsilniejszych holowników ratowniczych na świecie. Już sama długość szokuje - 78 m! Powstał w stoczni Peenewerft w Wolgast (dawne NRD) i wszedł do eksploatacji 1 stycznia tego roku po ponad dziesięcioletnim okresie planowania i budowy. Jest jedynym statkiem ratowniczym na świecie mogącym pracować niezależnie od skażenia powietrza na zewnątrz gazami trujacymi lub wybuchowymi. W razie niebezpieczeństwa zostają zamknięte wszelkie luki. Świeże powietrze z butli wytwarza nadciśnienie 2 - 4 milibarów w całym wnętrzu "Nordica" i żadne gazy nie mają prawa dostać sie do środka. Powietrza, również do pracy silników, wystarcza na 8 godzin. Jeżeli w tym czasie nie udało się dostać na hol awariowanego zbiornikowca, gazowca czy innego statku z którego wnętrza wydobywają się niebezpieczne gazy, to więcej czasu też by nic nie dało.

MTU jest jedynym producentem, który dostarcza silniki mogące pracować w atmosferze gazów wybuchowych. Zarówno obydwa silniki główne jak i agregaty prądotwórcze są specjalnej konstrukcji i mają zabezpieczenia które chronią je przed zniszczeniem. Mogą spalać pewne ilości gazów wybuchowych lub innych (pilnują tego sesory), ale ich ilość nie może przekraczać ustalonej dawki, bo wtedy regulacja silników wymyka sie spod kontroli.

Do napędu "Nordica" służą dwa dwudziestocylindrowe, widlaste silniki MTU typu 20V8000M71L o mocy po 8 600 KW, razem 17 200 KW co daje 23 400 KM! Rozpędzają one holownik do max. 19,9 węzła, co pozwala mu na osiagnięcie każdego punktu na niemieckim wybrzeżu Morza Północnego w ciągu 2 godzin. Również agregaty prądotwórcze mają silniki MTU: 2 x 12V4000M50A o mocy po 1140 KW (1550 KM). Agregat redowy napędzany jest silnikiem MTU typu 8V2000M50A.

Głównym wyposażeniem pokładowym holownika jest gigantyczna, dwubębnowa winda holownicza produkcji zakladów HATLAPA Uetersener Maschinenfabrik GmbH & Co.KG. Napędzana jest przez dwa niskociśnieniowe silniki hydrauliczne. Obydwa hole mają po 1400 m długości i 80 (!) mm średnicy.

"Nordic" stacjonuje przy boi TG 17 dwanaście mil morskich na północ od wyspy Norderney w lańcuchu Wysp Wschodniofryzyjskich, w każdej chwili gotowy wyjść na pomoc statkowi będącemu w potrzebie. Co 28 dni zawija do swojego portu macierzystego w Cuxhaven, aby wymienić załogę.

Opis techniczny holownika ratowniczego "Nordic"

Długość całkowita........................................................78,00 m
Szerokość całkowita....................................................16,40 m
Wysokość do pokładu głównego.....................................8,00 m
Zanurzenie max.............................................................6,60 m
Pojemność (BRZ)...........................................................3300 t
Nośność........................................................................2400 t
Uciąg na palu...................................................................201 t
Napęd główny........................................2 x MTU 20V8000M71L
Moc napędu głównego............................................17 2000 KW
Prędkość......................................................................19,9 w
Silniki pomocnicze................................2 x MTU 12V4000M50A
Moc silników pomcn..............................................2 x 1140 KW
Załoga.............................................................................16
Odbiór................Germanischer Lloyd 100 A5 IW "TUG" MC AUT

Foto nr 1. Holownik ratowniczy "Nordic" widziany od dziobu. Władczy!

Foto nr 2. Nastrojowe ujęcie "Nordica" pokazuje jego możliwości przeciwpożarowe.

Foto nr 3. "Nordic" w całej okazałości.

Foto nr 4. Na haku 45 ton na siedmiu metrach długości! Silnik główny wpuszczany w kadłub "Nordica".

Foto nr 5. W maszynowni holownika "Nordic".

Drugim "gigantem" jaki chciałbym pokazać, jest największy w Europie dwukadłubowy prom pasażersko - samochodowy "Jean de la Valette" (tzw. typ Auto Express 107). Powstał w stoczni Austal Ships Pty Ltd. w zachodniej Australii, która specjalizuje się w budowie szybkich, wielokadłubowych promów z aluminium. Wszedł do eksploatacji we wrześniu 2010 u armatora Virtu Ferries z Valetty na Malcie. Nowy prom łączy Maltę z Sycylią, a dokładniej Valettę z Pozzallo. 93 kilometrowy odcinek przebywa w ciągu półtorej godziny. Zawija równiez do Catanii i wtedy podróż trwa trzy godziny. Zastąpił inny prom, "Maria Dolores" z roku 2006 (600 pas., 65 sam.os.), który był zbyt mały i nie był w stanie obsłużyć rosnącej masy turystów.

"Jean de la Valette" został specjalnie zaprojektowany na trasę z Valetty na Sycylię. Jego wymiary i możliwości przewozowe są idealnie dopasowane do potrzeb linii. Może zabrać 800 pasażerów i 230 samochodów osobowych, lub 45 samochodów i 23 ciężarówki. Pasażerowie siedzą w lotniczych fotelach, mają do dyspozycji 3 restauracje i nieograniczone możliwości zakupów! "Jean de la Valette" przemierza rocznie ok. 1000 razy trasę Malta - Sycylia.

Ten ogromny katamaran napędzany jest przez cztery silniki MTU największego typoszeregu, "8000" o łącznej mocy 36 400 KW czyli prawie 50 000 KM! Przekazują one swoją moc poprzez Przekładnie ZF (Zahnradfabrik, również z Friedrichshafem!) na cztery pędniki strugowodne Rolls - Royce KaMeWa. Prędkość podróżna katamarana - 39 węzłów. Nieźle. Statek wyposażony jest w stabilizatory przechyłów Austal Ride Control, które zapewniają maksymalny komfort pasażerów jeżeli Morze Śródziemne się gniewa.

Cztery silniki napędowe agregatów prądotwórczych typu S 60 pochodzą również z MTU.

Opis techniczny szybkiego katamarana "Jean de la Valette"

Długość całkowita / na linii wodnej...........................106,50 / 92,40 m
Szerokość..........................................................................23,80 m
Zanurzenie...........................................................................9,40 m
Ciężar własny (max)................................................................850 t
Pasażerów.............................................................................800
Załoga.....................................................................................24
Samochodów osobowych........................................................230
Napęd główny...............................................4 x MTU 20V8000M71L
Moc napędu głównego.....................4 x 9100 KW przy 1150 obr / min
Pędniki.................................4 x Rolls - Royce KaMeWa typu 125SIII
Prędkość podróżna..................................................................39 w
Ilość paliwa (max)....................................................................512 t
Odbiór............................................Det Norske Veritas 1A1 HSLC R1

Foto nr 6. "Jean de la Valette" - najnowsza technika promowa jaka kiedykolwiek istniała.

Foto nr 7. Maszynownia promu. Na poziomie głowic silnika głównego.

Foto nr 8. Futurystycznie prezentuje się "Jean de la Valette". Przemierza wody Marza Śródziemnego z prędkością 39 węzłów!

Foto nr 9. Trasę z Valetty do Pozzallo lub Catanii pokonuje "Jean de la Valette" ok. 1000 razy w roku.

Mirek Rajski

#1 | teich dnia 20.06.2011 19:03
Co do promu to myslę, że za 2 ,maks 3 lata słuch po nim zaginie jak po Boomerangu , który pływał na przełomie wieków w PŻB. Koszty paliwa robią swoje.
#2 | miroslaw rajski dnia 21.06.2011 11:18
Nic nie zaginie, napewno.
Takich promów jak "Jean de la Valette" czy 'Boomerang" pływa na europejskich (a i światowych) liniach dziesiątki, a Austal ma portfel wypchany zamówieniami. Wydaje mi się, że PŻB kupując "Boomeranga" kompletnie przeliczyła się z własnymi możliwościami i z potrzebami linii. Komu spieszy się z Polski do Szwecji? A już napewno nikomu ze Szwecji do Polski.
Jak napisałem, "Jean de la Valette" został zamówiony po starannej analizie połączenia Malta - Sycylia. Nikt nie kupuje tak skomplikowanej i drogiej jednostki w ciemno.
A paliwo? Miarodajną jednostką jest zużycie na konia mechanicznego i godzinę, a silniki MTU są bardzo oszczędne. Ale jak się ma w stajni 50 000 koni ("Boomerang" miał "tylko" 33 000), to wiadomo że całkowite zużycie paliwa będzie duże. Z tym trzeba się liczyć kupujac taki statek. Chodzi o to czy będzie miał na tyle pasażerów i ładunku aby zrównoważyć koszty eksploatacji i przynieść jeszcze zysk. Jeżeli wiem "Jean de la Valette" pływa z kompletem pasażerów.

Silniki główne wielkiego, zbudowanego również przez Austal w 2005 roku trimarana "Benchijigua Express" (zob.tutaj http://www.zegluga-rzeczna.pl/news.php?readmore=261 ) musiały być dla zwiększenia mocy przebudowane z normalnoskokowych na dlugoskokowe bo pasażerowie wymagali jeszcze większej prędkości. Pal licho tych parę euro za bilet więcej, oby jak najszybciej wyłożyć się pod palmą. Urlop ma się tylko raz w roku!

www.abload.de/img/nr1v777.jpg

Ale, ale! Moja informacja, że "Jean de la Valette" jest największym katamaranem w Europie zdążyła się już zdezaktualizować W maju wszedł do eksploatacji jeszcze większy katamaran - "Leonora Cristina". Przy tej samej mocy co "Jean de la Valette" (silniki MAN) ma 113 m dlugości, maże zabrać 357 samochodów i 1400 pasażerów. Zbudowany (oczywiście) w Austal obsługuje połączenia między duńskimi wyspami. Jest więc możliwość spotkania go na Baltyku!

www.abload.de/img/nr2k74g.jpg

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL