Odrzańskie rozdwojenie jaźni ministra GrabarczykaDrukuj

Parlamentarzyści PO Pomorza Zachodniego wystosowali do premiera Donalda Tuska pismo w sprawie żeglowności Odry na całej jej długości oraz działań rządu zmierzających do poprawy stanu Odrzańskiej Drogi Wodnej.

W odpowiedzi Minister Infrastruktury Cezary Grabarczyk - w porozumieniu z Prezesem Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej oraz Pełnomocnikiem Rządu ds "Programu dla Odry 2006" - przedstawił stanowisko w tej ważnej sprawie (pobierz).

Czytamy w nim m.in., że trwają prace nad nowelizacją "Programu dla Odry 2006", których celem jest przywrócenie Odrze parametrów III kl drogi wodnej z możliwością dalszej modernizacji do parametrów kl IV i w perspektywie połączenia ODW z siecią międzynarodowych dróg wodnych. Zapewniono też, że ukończenie budowy Stopnia Wodnego Malczyce nastąpi w 2013 roku oraz iż podjęto starania o włączenie do sieci TEN-T odcinka Odry swobodnie płynącej od Brzegu Dolnego do Ujścia Nysy Łużyckiej. Minister Grabarczyk poinformował też, że w jego resorcie kończy się prace nad Strategią Rozwoju Transportu.

Tymczasem w dniu 19.04 odbyło się w Warszawie spotkanie, którego głównym tematem była rewizja sieci TEN-T i brak konstruktywnych propozycji Ministerstwa Infrastruktury w odniesieniu do szczątkowego ujęcia polskich dróg wodnych w sieci TEN-T oraz brak perspektyw na zmianę tego stanu rzeczy w najbliższych latach, a na stronie głównej Ministerstwa Infrastruktury czytamy informację o tym, że w Polsce buduje się... wszystko oprócz dróg wodnych. Buduje się drogi... Buduje się kolej... Buduje się lotniska... Widać więc jak na dłoni, że temat budowy, modernizacji i rozwoju dróg wodnych traktowany jest wciąż po macoszemu - żeby nie określić tego dosadniej.

Ze zgłoszenia do TEN-T zaznaczonego na czerwono odcinka Odry od Brzegu Dolnego do ujścia Nysy Łużyckiej Ministerstwo Infrastruktury się wycofuje..., bowiem Polska nie jest w stanie zagwarantować IV kl. na tej drodze wodnej, a zdaniem Komisji Europejskiej ten odcinek jest "ślepy" ze względu na brak połączenia z europejskim systemem dróg wodnych...

W materiałach ministerialnych pojawia się także opinia, że "ewentualne połączenie z siecią dróg wodnych (europejskich - przyp. red) po stronie czeskiej stanowi zbyt mało dojrzały projekt". Nic dodać, nic ująć.

Zastanawia więc w jakim celu tydzień wcześniej minister Grabarczyk odpowiada posłom własnej partii w sposób diametralnie różny od prezentowanego oficjalnie stanowiska. Zwłaszcza jeśli chodzi o Odrzańską Drogę Wodną i jej przyszłość obserwujemy tu swoiste rozdwojenie jaźni.
#1 | darpo23 dnia 29.04.2011 11:42
kończy się kadencja pana ministra , więc i planów których nie zrealizował , lista się powiększa. Teraz się zacznie festiwal obietnic i użalania się nad sobą. Że chcieliśmy , że opracowuje się strategię , że dokończymy rozpoczęte......terefere-kuku. Trzy lata , prawie cztery rządzenia a On się zabiera za strategię i opracowywanie planów na następne lata. Czyżby poprzednim planom i strategiom czegoś brakowało ? Może były złe ? Pan Minister wymyśli nowe , lepsze plany i strategie , bardziej słuszne niż te z dobiegającej końca kadencji. Gdyby koszty opracowania tych strategii i planów można było spieniężyć w Odrze , to zestawy miałyby tonaż 2,500 ton i spokojnie żeglowano by z Krakowa do Szczecina i z Gdańska do Wrocławia
#2 | teich dnia 29.04.2011 13:52
Zadałem sobie trud i przeczytałem odpowiedź pana Grabarczytka na zapytanie posłów. Powiem tak - strata czasu na lekturę, zwykły bełkot urzędniczy sugerujący że niby coś się robi a efekty przyjdą za parę lat. Gdyby móc spławiać towary na stateczkach zrobionych z kartek papieru wytwarzanych corocznie przez administrację to byśmy byli potęga w przewozach wodnych. Przykra konstatacja,ale o ile mnie nie zawodzi pamięć to chyba nikt przez ostatnie lata nie zdefiniował tak naprawdę po co nam (krajowi) transport wodny z morskim włacznie.Oby tylkosię nie okazało ,że przez najbliższą dekadę równiez nie będzie żadnych inwestycji w drogi wodne bo całe fundusze pójdą na gazoport.
#3 | koj dnia 29.04.2011 14:24
Jednym słowem - pocałujta wójta...
#4 | Odrzak dnia 29.04.2011 16:29
Czary mary Panie Cezary...
Pana czarują, a Pan chce nas czarować.
To, że Pana czarują "zieloni" i koledzy z Ministerstwa Środowiska przekłada się w prosty sposób na wiedzę o żegludze śródlądowej i stanie naszych dróg wodnych.
Chciałbym jednak Pana odczarować i zapraszam Pana na rejs moim pchaczem po rzece Odrze.
Zobaczy Pan to co już dawno widzieć Pan powinien. Dowie się Pan prawdy o dziale transportu Panu podległemu. Zweryfikuje Pan liczby, kwoty, wskaźniki a nawet przepisy wychodzące z Pańskiego Ministerstwa. Bogatszy o taką (prawdziwą) wiedzę może Pan z powodzeniem (czego Panu bardzo życzę) występować w Sejmie RP. Będzie Pan mógł tworzyć strategie rozwojowe i przedstawiać rzeczowe plany. Dzisiaj to jest kłamstwo i manipulacja nakierowane na całkowite zniszczenie tej gałęzi transportu.
Mimo to, że wybory za pasem warto się jeszcze czegoś dowiedzieć o transporcie.

Zapraszam i pozdrawiam.
Czesław Szarek.
#5 | mjwrzosek dnia 29.04.2011 22:20
Witam Czesław - b. dobra propozycja dla p. ministra C. Grabarczyka nie wiem czy skorzysta , a powinien bo p. minister z miasta Łodzi pochodzi , wiec pływanie nie jest mu obce.
#6 | baca_young dnia 01.05.2011 02:43
Parlamentarzyści zabrali się ochoczo do "punktowania" wszak za chwilę wybory!
#7 | Janusz Cendrowski dnia 03.05.2011 16:55
Szanowni Państwo,
dziwie się, że dopiero teraz, pod koniec adencji czytam krytyczny artykuł na temat Ministra Infrastruktury.
Dotychczas miałem wrażenie, że jesteście jako żeglugowcy pod silnym wrażeniem ani Minister Wypych - Namiotko.
Jak dotąd skutecznie potrafiła "czarować" nic zarazem nie robiąc. No oprócz tego co musiała, bo nałożyła na Nią taki obowiazek Komisja Europejska. Myślę o Dyrektywie Technicznej.
Nic po za tym nie zrobiła, bo nie mogła. Wszak reprezentuje Ministerstwo Dróg i Autostrad a nie Infrastruktury.
Specjalnie Minister Grabarczyk powołał kogoś znającego się co nieco na żegludze, ale bez umocowania politycznego i bez możliwości podejmowania konkretnych decyzji.
Pani Minister miała za zadanie Was skanalizować, a nie zbawiać żeglugę śródlądową.
Czy muszę przypominać takie stwierdzenia jak:
"trzeba dostosować statki do rzek a nie odwrotnie" czy "na początku trzeba postawić na turystykę wodną".
Na turystykę łatwo postawić, bo nie trzeba samemu nic robić. To kompetencje samorządów.
Na koniec mam pytanie:
Co zrobił Minister Infrastruktury gdy była zamknięta Odra kanalizowana po ubiegłorocznej powodzi? MI zorganizowało jakeś spotkanie na temat pomocy poszkodowanym. I tyle.
Tak więc to nie żadne rozdwojenie jaźni to prawdziwy stosunek do żeglugi.
#8 | ekolog dnia 04.05.2011 01:13
Wydaje się, że Pan Janusz Cendrowski ma po prostu rację.
Żegluga towarowa w Polsce nie ma szans. Przez ostanie lata zacofanie polskiej żeglugi pogłębia się. Ostatni bastion transportu rzecznego - Odra przestała funkcjonować. Górna Odra zasypana, warunki na środkowej Odrze katastrofalne i pogarszają się, odrzański armator wycofał się z Wrocławia, w Szczecinie brakuje ładunków, armatorzy zalegają z płatnościami dla dzierżawców, dzierżawcy mają problemy finansowe.
Dotychczasowe działania to albo działania pozorne, albo wprost marginalizujące transport wodny:
1. minister infrastruktury udawał, że chce wpisać Odrę do sieci TEN-T. Stawiał UE warunki mówił, że Odra nie będzie nigdy miała IV klasy.
2. Przy niejasnościach interpretacyjnych dotyczących żeglugi odpowiedzialność za zły stan zrzucali wzajemnie na siebie minister infrastruktury i prezes KZGW
3. Tworzony obecnie plan zagospodarowania kraju do roku 2030 jest najgorszy z dotychczasowych. Zupełnie ignoruje rozwój żeglugi
4. Strategia rozwoju dróg wodnych tworzona przez ministerstwo infrastruktury owiana jest tajemnicą. Nie wiadomo w jakim okresie poprawione zostaną drogi wodne w Polsce.

Właściwie nie dziwię się rządowi – bo jak kiedyś powiedział rzecznik prasowy: rząd się sam wyżywi. Dziwię się natomiast armatorom, marynarzom, stoczniom. Chociaż spora część marynarzy rzecznych twierdzi, że ma gdzie pływać.

Póki nie będzie polityka znającego problematykę i odpowiedzialnego za żeglugę śródlądową póty nic się nie zmieni. Postawienie odpowiedniego polityka jest też obecnie nie możliwe bo powinna zmienić się wola polityczna oraz przepisy.

A tak lobbują Czesi za żeglugą na Łabie w Unii Europejskiej
http://translate....HWlv7gJGsQ

Lobbuje m.in. były prezes Odratrans - Baack Robert
#9 | george215 dnia 04.05.2011 18:02
sorry batory ; odpowiedz jest zapewne ściemniajaca i INNA BYĆ NIE MOŻE. Jak mawiał Napoleon do prowadzenia wojny potrzeba po pierwsze pieniedzy , po drugie pieniędzy , .......................
#10 | Riverider dnia 23.05.2011 21:44
w temacie polskiej infrastruktury dobrze wygląda tylko pan minister.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL