Brakujące sztandary wrocławskiej szkoły żeglugi odzyskane!Drukuj

Choć istnieją w sieci portale ściśle związane ze środowiskiem absolwentów zlikwidowanego w 2005 roku Zespołu Szkół Żeglugi Śródlądowej we Wrocławiu - fakt odzyskania sztandarów potraktowany w nich został dość zdawkowo. Tymczasem jest to wydarzenie precedensowe - pozwalające przypuszczać, że także inne pamiątki z dawnej "Sali Pamięci" uda się odnaleźć.

Dwa z trzech sztandarów do niedawna uznawanych za bezpowrotnie stracone odnaleziono na terenie szkoły i przekazano Stowarzyszeniu Absolwentów TŻŚ. Były w dość kiepskim stanie więc poddane zostały zabiegom czyszczenia i usunięcia śladów pleśni. Oficjalnie zaprezentowano je podczas zebrania Zarządu Stowarzyszenia, które miało miejsce w ubiegły piątek 11.03.2011.

Wielu może się dziś wydawać, że hasła "Nauka - Praca - Socjalizm - Honor - Ojczyzna" to synonimy minionej epoki, ale dla nas te sztandary miały charakter najważniejszych śladów naszej bytności na Bruecknera 10. Najstarszy bowiem sztandar ma jeszcze napis "Państwowa Szkoła Żeglugi Śródlądowej we Wrocławiu" i ozdabiają go herby miast, z których PSŻŚ przywędrowała do Wrocławia (Elbląga i Warszawy) oraz lata 1945 - 1949.

Następny, który powstał to sztandar z napisem "Technikum Żeglugi Śródlądowej we Wrocławiu" ale także zdobią go herby Warszawy i Wrocławia. Ten sztandar był chyba najdłużej tym, na który składało się przysięgę na wzór wojskowej w pierwszej klasie zarówno Technikum jak i Zasadniczej Szkoły Żeglugi Śródlądowej. Z nim także związane jest sporo wspomnień wielu z nas - nie tylko składających przysięgę na sztandar, ale także przez kilka lat członków pocztu sztandarowego (np. Mirek Rajski czy moja skromna osoba).

Zebranie Zarządu Stowarzyszenia Absolwentów dzięki sztandarom nabrało nieco podniosłego charakteru, ale rozpatrywano także inne, ważne sprawy, z których główną jest fakt iż Stowarzyszenie chce reprezentować nie tylko rocznik z lat 70 (jak sugruje skład Zarządu). Równiez wiele imprez: zjazdów czy spotkań sugeruje swą nazwą, że dotyczy tylko "starszych" roczników. Nic bardziej mylnego. Zarząd liczy na to, że znajdą się w rocznikach 80, 90 czy nawet 2000 chętni do współdziałania ze Stowarzyszeniem. Współdziała z organizacją np. Janek Pyś, do niedawna w Zarządzie był Wiesiek Konieczko... Wielu reprezentantów roczników "młodszych" jest użytkownikami naszego serwisu żeglugowego więc Zarząd za pośrednictwem naszego serwisu zaprasza młodsze roczniki do włączenia się w ruch absolwencki i działania statutowe Stowarzyszenia.

Pierwszą jaskółką takiego "otwarcia" jest organizowany w Ścinawie Polskiej "Festiwal Wodny Viadrus 2011". Choć pretekstem do spotkania jest 40-lecie matury rocznika '71 - to przecież w maju każdy rocznik ma którąś swoją rocznicę. Spotkanie pod hasłem "Maj Maturalnych Rocznic" sygnalizowaliśmy już na naszych łamach http://www.zegluga-rzeczna.pl/news.php?readmore=848 i zachęcamy do wzięcia w nim udziału wszystkich chętnych - rocznik nie gra roli.

Stowarzyszenie Absolwentów będzie uczestniczyć w tym spotkaniu (i Festiwalu Wodnym) aby podkreślić i zaznaczyć w świadomości społeczności nadodrzańskich fakt, że istniała kiedyś żegluga i wspaniała szkoła żeglugowa z tradycjami. Niedługo podamy szczegóły "finansowego" udziału w tym spotkaniu, ale nie będą to duże koszty. Chcemy sfinansować przybycie na "MMR" nauczycieli i pracowników szkoły, w czym organizacyjnie wesprze nas Stowarzyszenie. Ponadto będą to koszty uroczystego obiadu w czasie którego nastąpi "część oficjalna", a kto zechce zostać dłużej - koszt noclegu. "W tle" spotkania będzie dużo atrakcji i każdy znajdzie coś interesującego dla siebie zarówno przed- jak i po "części oficjalnej".



Andrzej Podgórski '71
foto: Zygmunt Szewczyk '69
#1 | Marek Zawadka dnia 21.03.2011 08:42
wygląda na to, że TŻŚ przejęto nocą. Po szturmie od strony Internatu oraz od strony Brucknera - ale nie frontowym wejściem tylko tym w skrzydle dolnym. Dlatego też władze TZŚ nie były w stanie zabezpieczyć należycie sztandarów oraz innych rzeczy związanych stricte z tą szkołą (np. modeli statków, archiwów fotograficznych, czy też poszczególnych klasopracowni zawodowych). To musiał być atak w nocy. Nauczycieli i dyrekcję TŻŚ zaś wywiezionio nad ranem w nieznanym kierunku. I słuch o nich zaginął? Może o taktyce tego ataku i strategii przekazania szkoły ktoś by coś napisał? Wszycy mieli wszystko w dupie? Bo jak wytłumaczyć takie informacje, że odnaleziono coś co powinno być zabezpieczone? Do Muzeum Miasta Wrocławia nie wpłynął żaden wniosek o przechowanie sztandarów. Więc co zamierzano zrobić z pamiątkami?
#2 | 1109 dnia 22.03.2011 13:17
Panie Marku.Osoba z Pana wykształceniem posiadać powinna większy zasób słów.
Nie jestem związany z Waszą szkołą,ani profesją,ale wypowiadanie się w takich słowach razi mnie ogromnie.
Widocznie w Pańskich planach jest zrazić ludzi do czytania.
Człowiek prosty,nie posiadający żadnego wykształcenia posiada więcej ogłady i taktu niż Pan.
Pozdrawiam Włodek.
#3 | Marek Zawadka dnia 22.03.2011 17:07
Czasami ludzie piszą posty po to tylko by zabić czas. Bądź pokazać, że mają inne zdanie. Niestety zdania Pana nie poznałem.
Co do większego zasobu słów. Chodzi o wyraz stricte? Bo nie do końca rozumiem. Czasami dosadność jest potrzebna by wyartykułować pewne tezy. Co miałem napisać? że lekceważyli?że zaniedbali?
bardzo przepraszam, że rażą Pana słowa: stricte, taktyka, strategia. Może zabezpieczone też?
Natomiast nie odniosłem wrażenia, że ubolewa Pan nad tym, że w szkole na koniec był już taki burdel, że zapomniano nawet o zachowaniu w stanie przyzwoitym sztandarów.
Nie ubolewa Pan nad tym, że lekką ręką poświęcono ileś lat pracy nad wizerunkiem wewnętrznym szkoły? Można było przekazać modele, zdjęcia etc. prof. Januszewskiemu na Nadbora. Więc proszę starszego kolegę o wyjaśnienie w języku normalnym polskim oddającym emocje na takie niedbalstwo (zadanie z 2 klasy podstawówki - dokończ zdanie)
Sprawa zabezpieczenia sztandarów TZŚ świadczy, iż nauczyciele tej szkoły pod koniec jej istnienia mieli wszystko w... (głębokie poważanie to metafora nie do przyjęcia do mnie).
A i proszę nie martwić się o moją ogładę i takt.
Wtrąca się Pan między wódkę a zakąskę mówiąc na wstępie:
"Nie jestem związany z Waszą szkołą, ani profesją"
Czyli po prostu nie wie Pan nic o problemie (ale sztandar to ważna rzecz, w jakieś czytance było o sztandarze w kontekście Bitwy pod Grunwaldem) a przeszkadza Panu słowo stricte.
Przepraszam - powinienem użyć słowa "przede wszystkim"

Pozdrawiam
#4 | Marek Zawadka dnia 22.03.2011 17:10
PS. Uciekło mi. Martwiąc się moją ogładę i takt, sam Pan pokazuje jej brak, bowiem wypowiada się Pan w sprawach na których ani się Pan nie zna (jak Pan napisał) ani Pana nie dotyczą (jak Pan napisał). W związku z tym, muszę uznać, że po prostu się Pan wymądrza. Myślę, że to można podpiąć pod brak ogłady i taktu.
#5 | 1109 dnia 22.03.2011 19:22
Witam Pana Panie Marku.
Nie jest Pan w stanie mnie obrazić jak również sprowokować doi zachowania Panu podobnego.
Nie jedną szkołę w euforii zmian ustrojowych zlikwidowano.Wasza nie jest żadnym wyjątkiem.Zawsze przy zmianach ustrojowych to następuje.
Moją szkołę też zlikwidowano.Teraz są tam piękne sklepy.
Była to też szkoła z tradycjami.Tylko,że dla ludzi wiedzących co chcą robić w życiu.Też wszystko szlak trafił.
Ludzie,Którzy zawiadywali majątkiem zostali pozbawieni możliwości wpływu na to co się dalej działo.Dlatego też sądzę,że wszędzie było podobnie.Zawsze podczas zmian na czoło wychodzą ludzie mierni,ale wierni.Nie należy więc opluwać ludzi nie znając zakulisowych spraw.
Odnośnie mego słownictwa i posługiwania się nim.
Piszę jak potrafię.Przez wiele lat nie używałem słowa pisanego.Pisząc używam słów prostych,aby wszyscy mnie dobrze zrozumieli.
Pozdrawiam Włodek
#6 | Marek Zawadka dnia 22.03.2011 20:15
Może Pan wyluzować? Nie ma prostszego słowa i delikatniejszego niż dupa w tym przypadku.
Nie rozumiem po co Pan wpisuje się pod tekstem nie wnosząc nic stosownego do tekstu. Poza tym, że oboje preferujemy słowa proste, tak by wszyscy nas rozumieli mijamy się w tym, że ja uważam, że likwidacja szkoły była spowodowana słabością zarządzających. Pan zaś... Pan zaś uznał, że warto się odezwać bo użyłem zwrotu "mieli to w dupie". zaiste połajanka godna sprawy o której mówiłem.
PS. Wydawąło mi się, że piszę jezykiem prostym, aby wszyscy mnie zrozumieli. Tak jak Pan. Więc o co Panu chodziło? Miłej nocy
#7 | Apis dnia 22.03.2011 21:04
Panowie, Panowie.... Spokojnie - nie musicie się nawzajem "szczypać w podbrzusze". Znane mi są niektóre okoliczności, ale dokąd nie zostaną w jakiś sposób udokumentowane - nie mogę zabierać głosu. Dość powiedzieć, iż rzeczywiście dość dziwne jest zarówno zniknięcie eksponatów ze szkolnego muzeum jak i ich cudowne odnalezienie się. Poprzestańmy na razie na tym. Zapewne wkrótce dowiemy się więcej a być może także więcej pamiątek się odnajdzie.
#8 | Szaflik dnia 22.03.2011 21:18
Niektórzy juz tak mają,z byle powodu nadymając się (jak nie przymierzając) pewien polityczny 'kartofel'.Mówiąc prosciej-obrażają sie jak pana młoda,której wytknięto brak dziewictwa.Żenada...
#9 | Marek Zawadka dnia 22.03.2011 21:27
a niektórzy tak mają, że nawet jak nie mają czegoś sensownego do powiedzenia, to muszą wpier...lić się i swoje 3 grosze wrzucić.
Tak! Dyrekcja Technikum Żeglugi Śródlądowej we Wrocławiu miała w DUPIE symbole szkoły, pamiątki szkoły. Miała w głębokim poważaniu pamięć o tych absolwentach, którzy chodzili do tej szkoły i zostawiła wiele ciekawych, wręcz historycznych pamiątek na pastwę losu. Gdyby Panowie byli w Muzeum żeglugi Śródlądowej w Duisburgu i kiedyś byli na korytarzach TŻŚ to by wiedzieli o czym mowa i uznaliby, że pojęcie "w dupie" jest kompletnie delikatnością wobec tego co zrobiła dyrekcja TŻŚ w latach 2000 - 2002 dla zachowania pamiątek po szkole i po absolwentach!!!
PS. Kolego Szaflik. pojęcie "nadymając" może byc uznane za wulgarne. natomiast ten pewien kartofel jednakowoż obniżył ZUS i podatki PIT. I zdaje się, że prowadził jakąs przemyslaną politykę wobec państw wschodnich. Natomiast teraz ma Pan europejskość w VAcie i spotkania z Sarkozym I Merkel a także polepszenie stosunków z Rosją. O czym oczywiście wiedzą władze portu Świnoujście.
Natomiast teksty o braku dziewictwa w przypadku panny młodej stosując analizę Freuda można uznać, że chciałby Pan o tym porozmawiać ale to portal żeglugowy. A mówienie o braku dziewictwa na forum publicznym jest niczym więcej jak brakiem taktu i ogłady. Nieprawdaż? Żenujące takie teksty pseudoerotyczne pod tekstem o znalezieniu sztandarów szkolnych.
#10 | Szaflik dnia 22.03.2011 21:58
Tak,tak...Machać szabelką,'hajże na Soplicę'...
'Pseudoerotyczne' ? Tak,takie są Pańskie aluzje.Freudowskie teorie mają szerokie zastosowanie...a zna Pan stary dowcip,w którym Jasiowi wszystko kojarzy sie z d..ą?
#11 | marek56 dnia 23.03.2011 08:06
Uff, poczułem się trochę jakbym był w portowej knajpie, a nie na statku, wirtualnym wprawdzie, ale statku. Panowie, wyluzujcie jak mawia młodzież.
Pozdrawiam wszystkich.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL