Powstanie nowa wyspa na BałtykuDrukuj

Już wkrótce z wód Bałtyku zacznie się wyłaniać następna wyspa. Powstanie nieco na wschód od ujścia Wisły. Za budulec nowej części pomorskiego lądu posłuży piasek, pochodzący z pogłębiania rzeki. Z dna Wisły, tuż u jej styku z Zatoką Gdańską, trzeba wydobyć około 180 tys. metrów sześc. piachu, który rzeka naniosła wiosną zeszłego roku. Koszt tego przedsięwzięcia szacowany jest na około 4,5 mln zł. Pogłębienie Wisły w tym miejscu jest niezbędne dla ochrony przeciwpowodziowej około 250 tys. mieszkańców Żuław w województwach pomorskim i warmińsko-mazurskim, od Gdańska po Elbląg i Powiśle. Płycizna, jaka powstała w rejonie ujścia, może bowiem utrudniać spływ kry do Bałtyku i spowodować powstanie zatoru lodowego. Prace te miały się rozpocząć jeszcze w zeszłym roku, ale przeszkodziła pogoda - huragany, a potem wczesna zima.

- Z piasku wydobytego z Wisły zostanie usypana na Zatoce Gdańskiej łacha - taka wyspa, która czasowo może być zalewana przez Bałtyk - mówi Piotr Kowalski, pełnomocnik ds. realizacji projektu "Kompleksowe zabezpieczenie przeciwpowodziowe Żuław" w Regionalnym Zarządzie Gospodarki Wodnej w Gdańsku. - Ta łacha znajdzie się około 500 metrów na wschód do ujścia Wisły i tyle samo od brzegu. Musi być w oddaleniu od plaż, by się na nią nie przedostawali ludzie ani drapieżniki, mogące zaszkodzić ptakom i ssakom morskim, na przykład fokom. Poza tym nowa tymczasowa wyspa nie może wystawać zbyt wysoko nad poziom morza, żeby nie wyrosły tam na przykład drzewa. Musi pozostać bez roślin, by się tam rozmnażały ptaki zakładające gniazda bezpośrednio na piasku. Pogłębianie ujścia Wiły i usypywanie łachy będzie się odbywało pod fachowym nadzorem ornitologów. Finał prac planowany jest na koniec marca bieżącego roku.

Na pogłębieniu rzeki oraz usypaniu wyspy nie skończą się zabiegi przeciwpowodziowe w tym miejscu. Wisła ma być przedłużona - dalej w Zatokę Gdańską, by namuły, piasek, które nurt wiślany transportuje z dużej części kraju, były wnoszone dalej w morze. Nie będą ani tarasować spływu lodów, ani utrudniać rejsów statków między kanałami Żuław i Bałtykiem. Planowane są remont tzw. kierownic, czyli końcowych sztucznych brzegów rzeki, a także wydłużenie ich.

Uwagi co do tego sposobu poprawy bezpieczeństwa przeciwpowodziowego zgłasza Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków - tak informuje Hanna Dzikowska, regionalny dyrektor ochrony środowiska w Gdańsku. Obecnie odwołanie OTOP od decyzji w tej sprawie rozpatruje Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska.

Warto wiedzieć, że cały końcowy odcinek ujścia Wisły między Mikoszewem a Świbnem jest sztuczny. Powstał w 1895 roku i miał wówczas około 7 kilometrów. Od tamtego czasu jest wydłużany w głąb Bałtyku, a rzeka usypuje sobie w zatoce drugą deltę, spłycając końcowy odcinek swego koryta. Te płycizny stwarzają zagrożenie powstania zatoru lodowego.

Kazimierz Netka http://www.dziennikbaltycki.pl
#1 | sepbeder dnia 17.03.2011 18:42
Czy to Unia kazała nam sypać dziwoląga, czy możę to polski wrodzony brak niemożności zdrowego pomyślunku

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL