Hydepark

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

mkrakowiak74
03.10.2019
ZARZĄDZENIE NR 1/2019 DYREKTORA U Ż Ś WE WROCŁAWIU http://edziennik.m
alopolska.uw.gov.p
l/WDU_K/2019/6873/
akt.pdf

mkrakowiak74
01.10.2019
Pracownicy Centrum Operacyjnego w Poznaniu stworzyli graficzną prezentację aktualnych warunków żeglugowych. http://www.poznan.
rzgw.gov.pl/szlaki
-zeglowne/aktualne
-warunki-zeglugowe

Ziomal
27.09.2019

mkrakowiak74
24.09.2019

Ziomal
20.09.2019

Konflikt o Kanał Odra-Dunaj?Drukuj

Stosunki Słowacji z sąsiadami nie należą do silnych stron polityki zagranicznej Bratysławy - mamy tu do czynienia jeśli nie z otwartym konfliktem (Węgry), to przynajmniej z całkowitą obojętnością i brakiem współpracy (Polska, Ukraina). Jedynie z dwoma sąsiadami Słowacja utrzymuje naprawdę przyjacielskie stosunki. Mowa tu o Czechach i o Austrii.

Stosunki słowacko-austriackie są szczególnie ważne z tego względu, że Austria jest jedynym krajem "starej Unii", z którym Słowacja graniczy. Wiedeń, odległy od Bratysławy o zaledwie godzinę jazdy (60 km), jest dla Słowaków prawdziwym oknem na świat. Motorem dobrosąsiedzkich stosunków obu dunajskich krajów jest rosnąca w siłę aglomeracja wiedeńsko-bratysławska, znana pod nazwą Twin City (Bliźniacze Miasta). Obecne kontakty są wręcz sielankowe - po otwarciu granic w 2007 roku wielu Słowaków osiedla się w przygranicznych rejonach Austrii, dojeżdżając stąd codziennie do pracy w Bratysławie, a Austriacy pozbyli się uprzedzeń wobec wschodnich sąsiadów i wręcz zaczęli uczyć się języka słowackiego (oczywiście dotyczy to mieszkańców pogranicza).

Jednak ta sielanka nie musi trwać długo. Pomiędzy Słowacją a Austrią powoli wyrasta zarzewie potencjalnego konfliktu, który może zatruć wzajemne stosunki na wiele lat i upodobnić je do problematycznych stosunków słowacko-węgierskich.

Mowa o niekonsultowanych z Austriakami przygotowaniach do budowy połączenia wodnego Odra - Dunaj w wariancie morawskim (czyli Odra - Morawa - Dunaj, gdyż jest jeszcze mniej kontrowersyjny wariant Odra - Wag - Dunaj). Poprowadzenie kanału Odra - Dunaj przez rzekę Morawę, a nie przez słowacki Wag, intensywnie lansuje strona czeska. Do tego stopnia, że w polskich mediach wariant morawski jest przedstawiany jako "jedynie słuszny", a o wariancie ważskim w ogóle się nie wspomina.

Na czym polega problem? Mianowicie, pomiędzy okolicami czeskiego Hodonina a Bratysławą rzeka Morawa, a następnie Dunaj, są rzekami granicznymi z Austrią. Czesi chcą, aby właśnie tędy przebiegł końcowy, dolny odcinek drogi wodnej Odra - Dunaj. Ale równocześnie zrezygnowali z rozmów ze stroną austriacką na temat włączenia Wiednia do tego ambitnego projektu. Z różnych względów strona czeska w pewnym momencie stwierdziła, że poradzi sobie bez Austrii, a zamiast niej zaprosi do projektu Słowację - i wszystko będzie grać.

Jak już pisaliśmy w poprzednim artykule na www.porteuropa.eu , "pozbycie się Austrii" nie jest możliwe. Aby przystosować do żeglugi dolny odcinek Morawy między Devinską Nową Wsią a Devinem, należy zbudować stopień wodny Bratislava - Wolfsthal i tym samym podnieść o kilka metrów poziom wody w Dunaju i Morawie. Problem w tym, że na ten stopień wodny nie zgadzają się Austriacy, z przyczyn przyrodniczych. Dlatego wykombinowano, że podobny, ale nieco mniejszy stopień wodny można zbudować dwa kilometry niżej, w pełni na słowackim terytorium. Spiętrzenie miałoby powstać w pobliżu bratysławskiego Mostu Lafranconi, w rejonie Karlovej Vsi.

Wszystko to jest pomyślane w ten sposób, aby "przechytrzyć Austriaków". Oczywiście, budowa stopnia wodnego Bratysława wpłynie istotnie na austriacki brzeg, ale formalnie da się ten projekt zrealizować nawet przy założeniu, że Wiedeń się na to nie zgodzi. Wszystko to jest jednak postawione na bardzo założeniu, że Słowacja jest nastawiona na przyjęcie konfrontacyjnej polityki wobec swego południowo-zachodniego sąsiada. Nie trzeba się dziwić Czechom, że prowokują Bratysławę do podjęcia kroków, które zatrują stosunki Słowacji ze swym najlepszym sąsiadem i sojusznikiem. Dziwić się można natomiast hurraoptymistycznym założeniom, że Słowacy na taki krok pójdą.

Załóżmy, że projekt wchodzi w fazę realizacji, a Austria mimo ponownych zaproszeń odmawia udziału w projekcie. Jej prawo. Słowacy zamiast budowy wspólnego stopnia Bratysława - Wolfsthal budują własny, "suwerenny" stopień wodny Bratysława - Peczeński Las. Ale ten stopień wodny spowoduje podniesienie poziomu granicznego odcinka Dunaju o 3-5 metrów. A więc jeśli Austriacy nic nie zrobią, to słowacki stopień wodny spowoduje zalanie niżej położonych części wsi Wolfsthal i miasteczka Hainburg. O tym, jak to może wyglądać, można się było przekonać późną wiosną 2010 roku, podczas powodzi - dolne fragmenty Hainburga wraz z reprezentacyjnym nabrzeżem znalazły się jakieś 20 cm pod wodą, podobnie jak pola i lasy łęgowe między górą Braunsberg i polem golfowym, a Wolfsthal. Jasne, że wielkich szkód nie było, ale nikt w Hainburgu i Wiedniu nie przejdzie do porządku dziennego nad słowackimi planami, których skutkiem będzie zalanie fragmentu ich miejscowości.

Wszystko to da się oczywiście rozwiązać. Słowacy zbudują swój stopień wodny, a Austriacy podwyższą wały, tak aby Dunaj nie wylał nawet na pola uprawne w rejonie Wolfsthal. Ale proszę zauważyć, że w tej sytuacji realizacja projektu znów wymaga udziału strony austriackiej. Gdzie więc mamy ten efekt pozbycia się Austriaków, skoro stopień wodny Bratislava - Pečenský les zmusi ich do podjęcia działań, których nie chcą i z udziału w których wcześniej zrezygnowali (z budowy stopnia Bratysława - Wolfsthal)?

Budowa "suwerennego stopnia wodnego wyłącznie na terytorium Słowacji" jest więc niczym innym, niż populizmem i działaniem skierowanym przeciwko Austriakom. Jest to działanie konfrontacyjne, na zasadzie postawienia partnera (Austrię) pod ścianą. Zgodnie z prawem międzynarodowym, Austriacy będą mogli słać protesty oraz w jakiś sposób będą mogli wpłynąć na kształt tego projektu, ale nie będą mogli go zablokować. Sprawa będzie więc przypominać polskie protesty przeciwko Nord Stream. Być może więc Słowakom i Czechom w końcu uda się zbudować ten kanał nawet wbrew Austriakom, ale pytanie jest, jakim kosztem.

Przede wszystkim, jeśli do tego dojdzie, to oznaczać to będzie totalne pogorszenie stosunków Słowacji ze swym najlepszym sąsiadem, czyli Austrią. Pytanie brzmi, czy zgodzi się na to słowackie MSZ? Można sobie wyobrazić konflikt wewnątrz słowackiego rządu, w którym minister transportu i rozwoju regionalnego będzie ten projekt popierać, a minister spraw zagranicznych - blokować, w rezultacie czego sprawa utknie w martwym punkcie. Znając realia polityczne, w jakich przyszło działać rządowi Ivety Radiczovej, taka sytuacja jest jak najbardziej prawdopodobna. A wtedy z projektem DOL stanie się dokładnie to, co z podobnym projektem linii szerokotorowej Moskwa - Kijów - Bratysława - Wiedeń. Rząd Radiczovej ten projekt odesłał na śmietnik historii, ale formalnie go nie zablokował - po prostu przestał w tym temacie działać. Zresztą, identyczną strategię przyjął rząd Donalda Tuska w sprawie kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną - projekt niby realizuje, ale tylko na papierze. Czy tego samego chcemy w przypadku projektu Odra - Morawa - Dunaj?

Druga sprawa - podjęcie przez Słowację konfrontacyjnej polityki wobec Austrii jest w ogóle mało prawdopodobne. Nie odważył się na to nawet populistyczny rząd Roberta Fico, a co dopiero rząd Radiczovej. Dobrosąsiedzkie stosunki z Austrią to element słowackiej racji stanu i nawet gdyby nie wiadomo jak ważny był kanał DOL, to zostanie on położony na szalę zachowania dobrosąsiedzkiego status quo. Tym bardziej, że na dobrych kontaktach z Wiedniem zależy każdemu Słowakowi, czego nie można powiedzieć o kanale, sprawie kompletnie nieznanej i niedocenianej.

Jakub Łoginow - www.porteuropa.eu
#1 | ekolog dnia 20.02.2011 11:46
Pan Redaktor Łaginow to pasjonat m.in. żeglugi śródlądowej. Szczegółowo opisuje tą problematykę ze specjalnym uwzględnieniem brakujących połączeń wodnych z Polski na wschód i południe.

W artykule przedstawił istniejący od lat konflikt. Tak jak wspomniał jednym z powodów konfliktu jest troska o lepsze rozwiązania dla żeglugi.

Polska nie ma konfliktów z sąsiadami, gdyż w ogóle nie rozmawia z nimi o połączeniach żeglugowych

Ostatnio słyszałem dowcip:
Polska w niedługim czasie będzie miała większość dróg wodnych w klasach międzynarodowych.
Kiedy ?
Gdy Unia Europejska zmieni normy klas dla tych dróg.

Unia Europejska zajęła się już problematyką dunajską i wszystkimi różnicami zdań. Dowodem na to jest specjalny program unijny w którym współpracują ze sobą także Słowacy i Węgrzy
http://translate....XWN_NceUCA

Innym dobrym przykładem dunajskim jest współpraca: ekologów, gospodarki wodnej i żeglugi śródlądowej. Hasło tej ekologicznej komisji (ICPDR Międzynarodowa Komisja ds. Ochrony Dunaju) to Praca dla dorzecza Dunaju rzeki i ludzi
Oto adres strony:
http://translate....3Dpl%26sa%
#2 | nawigator dnia 21.02.2011 13:00
Poniżej link do ciekawego artykułu/ wywiadu m.in na temat kanału Odra- Dunaj i jego znaczenia dla Wrocławia, a także planów Niemiec związanych z transportem na Odrze. Artykuł pochodzi z Gazety Wrocławskiej. Polecam!

http://www.gazeta...,id,t.html
#3 | ekolog dnia 22.02.2011 01:20
Dla @nawigatora i zainteresowanych Kanałem D-O-L

Lobbowaniem w Unii Europejskiej za budową Kanału Dunaj-Odra-Łaba zajęli się Czesi. Z dokumentów wynika, że strona polska wspiera ten lobbing.
Obecnie jedyną stroną o Kanale D-O-L jest portal czeski
http://translate....&tl=pl

A dokument wsparcia budowy kanału przez Polskę jest tu:
http://www.zeglug...icle_id=23

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL