Rzeka Ren wysycha, a jest kluczowa dla niemieckiej gospodarkiDrukuj

Rzeka Ren wysycha, a jest kluczowa dla niemieckiej gospodarkiCała Europa z niepokojem patrzy na rozgrywającą się sytuację w Niemczech. Poważne problemy z tamtejszym przemysłem powoli rozlewają się na całą gospodarkę, co może w niedługim czasie skutkować recesją. Taki rozwój wydarzeń byłby fatalny dla Polski. Bitwa o powodzenie naszych zachodnich sąsiadów rozegra się na rzece Ren - głównej drodze handlowej Berlina. Niestety, problem z nią jest taki, że wysycha.

Ta wiadomość pojawiła się rok temu na czołówkach mediów biznesowych z szybkością uderzenia pioruna. Ren, jedna z głównych niemieckich rzek, po raz pierwszy w notowanej historii wysechł tak bardzo, że zupełnie ustał na nim transport wodny. Wydawałoby się, że to nic takiego. Przeciwnie. Dla niemieckiej gospodarki był to prawdziwy dramat.

Teraz wraz ze spadającą produkcją przemysłową, eksportem, świecącymi się na czerwono wskaźnikami PMI i tymi badającymi nastroje jak np. Ifo, powtórka z historii sprzed roku przyprawia europejskich ekonomistów o gęsią skórkę. Dlaczego?

Rzeka Ren wysycha, a jest kluczowa dla niemieckiej gospodarki

- Według danych Federalnego Biura Statystycznego Niemiec oraz Centralnej Komisji Żeglugi na Renie, tradycyjny odcinek rzeki między Bazyleą a granicą niemiecko-holenderską odpowiada za blisko 50 proc. całkowitego wolumenu dóbr przetransportowanych na rzekach europejskich (dane aktualne na rok 2017). Wśród towarów najczęściej transportowanych tamże znajdziemy produkty ropopochodne, węgiel, różnego rodzaju rudy, materiały budowlane czy chemiczne - tłumaczy Arkadiusz Balcerowski z XTB na swoim blogu InsiderFX.

Innymi słowy, Ren to najważniejszy europejski szlak wodny, u którego ujścia w Rotterdamie przeładowuje się dziennie setki ton towarów. Brak żeglugi na rzece to katastrofa dla regionalnego handlu nie tylko Niemiec, ale także Szwajcarii i Holandii.

Jak pisze "Bloomberg" na niektórych kluczowych odcinkach rzeki poziom wody spadł już do ok. 1 metra. Skąd taki problem? Przede wszystkim przez zmiany klimatu. Alpejskie lodowce zasilające Ren w wodę szybko się kurczą, swoje robi także susza. W czwartek w miejscowości Lingen w Dolnej Saksonii padł rekord gorąca. W kulminacyjnym momencie termometry wskazały tam 42,6 stopni Celsjusza - najwięcej od momentu, kiedy w 1881 roku zaczęto prowadzić pomiary. Temperaturę poniżej 30 stopni można było spotkać jedynie na wybrzeżach Morza Bałtyckiego i Północnego oraz w górach na wysokości powyżej 1000 metrów.

- Jeśli tempo spadku z lipca zostanie zachowane, wówczas barierę 50 cm możemy osiągnąć już w połowie sierpnia. Spadek poziomu wody poniżej tej granicy może oznaczać całkowite zatrzymanie jakiegokolwiek transportu rzecznego (z taką sytuacją mamy już do czynienia w przypadku najcięższych jednostek). Z takim procederem, po raz pierwszy w historii, mieliśmy do czynienia w ubiegłym roku, kiedy to od połowy października do początku grudnia stan wody spadał czasami nawet poniżej 30 cm - wspomina Arkadiusz Balcerowski.

Ren da się we znaki Niemcom w III kw. tego roku

Jak opisywana sytuacja może rozwinąć się w najbliższych miesiącach? Według niego z całą pewnością niektóre przedsiębiorstwa niemieckie, które mocno polegają na transporcie wodnym, już teraz podejmują pewne krotki prewencyjne w postaci zwiększania zapasów, czy też organizowania innych form transportu np. samochodowego czy kolejowego (obydwie te formy będą prawdopodobnie bardziej kosztowne).

Wyższe koszty, to gorsza rentowność. Gorsza rentowność to problemy finansowe. Te z kolei mogą prowadzić do upadku lub znacznego cięcia działalności, co odbiłoby się na odczytach gospodarczych. Czy już w I połowie roku znaleźlibyśmy wśród winowajców psucia się koniunktury w Niemczech Ren? Nie, jeszcze nie. Kłopoty mogą być przed nami.

- Niemniej jednak z taką sytuacją (problemów gospodarczych spowodowanych niskim stanem wody w Renie - przyp.red.) nie powinniśmy mieć do czynienia jeszcze w danych za drugi kwartał, gdyż w okresie tym poziom wody w Renie wzrósł z 150 cm do 250 cm. Tym samym temu czynnikowi nie będzie można raczej przypisać wiele z potencjalnego rozczarowania dynamiką wzrostu gospodarczego w minionym kwartale. Nie oznacza to jednak, że tak samo będzie w kwartale bieżącym - twierdzi Balcerowski. Tak więc problemy z drożnością głównej arterii wodnej Europy mogą odbić się na gospodarce Berlina w III kw. tego roku.

Zdaniem analityka od początku lipca stan wody w Renie obniżył się o blisko metr, a jeśli trend ten będzie kontynuowany (taki scenariusz można zakładać w oparciu o aktualne prognozy meteorologiczne), wówczas firmy ponownie mogą zacząć gromadzić zapasy na szeroką skalę.

- Dodając do tego słabość sektora motoryzacyjnego oraz wciąż kiepski popyt zagraniczny (przede wszystkim z Państwa Środka) otrzymujemy skrajnie niekorzystną mieszankę czynników - przestrzega.

businessinsider.com.pl, foto: archiwum
#1 | Seehund dnia 29.07.2019 09:19
Odniosłem wrażenie, że Pan Analityk napisał sporo bzdur. Pozdrowienia, tym razem, z Neckaru.
#2 | jprzybys dnia 29.07.2019 10:56
Może jakieś szczegóły by kolega Seehund dodał, żeby nie być gołosłownym... Pan Analityk Arkadiusz Balcerowski z XTB publikujący na swoim blogu InsiderFX i tak tego nie przeczyta, ale my chętnie.
Tekst źródowy: http://insiderfx....ospodarki/ (od połowy tekstu już pojawia się Ren).
#3 | marek56 dnia 29.07.2019 11:24
Rzecz w tym, że artykuł ten jest napisany w tonie bardzo katastroficznym. Tak jakby żegluga na Renie całkiem zamarła. Tymczasem wystarczy spojrzeć chociażby na Marine Trafic aby stwierdzić, że jednak "coś" tam pływa i to wcale nie mało. Być może nie ładują na full bo jakieś ograniczenia w zanurzeniu jednostek pewnie są. Ale pisać o tragedii bo żegluga stoi ?

P.S. Pozdrowienia dla Kol. Seehund. Jak na Neckar dało się wpłynąć to chyba jeszcze tak źle nie jest Smile
#4 | koj dnia 29.07.2019 11:50
Wymową tego artykułu jest to:
- Polacy uczmy się od Niemców, oni nie zapobiegli suszy i nie mogą teraz pływać po największej swojej rzece. NIe ma sensu wydawać tak olbrzymiej kasy na żeglugę w naszym ukochanym kraju, lepiej te środki zainwestować w drogi.
o to tu chodzi.
#5 | Seehund dnia 29.07.2019 13:40
@jprzybys polecam serwis ELVIS, na którym znajdziesz aktualne stany wód i również statystyki dla poszczególnych wodowskazów. Jestem na Renie od 30 lat i mówię : chroń nas Panie od takich analityków. Chętnie dowiedziałbym się ,kiedy zupełnie na Renie ustał transport wodny.
@marek56 na Neckarze jestem 103 dzień i z tego nie pływałem przez 2 dni, ale z powodu zbyt wysokiej wody. Jeszce 68 dni i wracam na Ren. Mam nadzieję, że do tego czasu nie wyschnie całkowicie. Polecam hasło BUGA Heilbronn. Pozdrawiam Cię serdecznie.
@koj Dobry sposób na życie to programy, narady. konferencje, sympozja, ważne spotkania, snucie świetlanych wizji, a na końcu można wytłumaczyć wszystko zmianą klimatu.
#6 | mkrakowiak74 dnia 29.07.2019 17:58
wygląda to na typową kaczkę dziennikarską ... dyć sezon ogórkowy w pełni ... Wink

pozdrawiam
#7 | Seehund dnia 29.07.2019 18:57
Interesowało mnie, co za idiota napisał taki tekst.Damian Szymański.Taki podpis znalazłem pod tekstem.Idiotom na pewno nie jest, ale tony bzdur produkować potrafi. Pisać coś trzeba, aby zarobić na swój byt, ale czasem ma się pecha trafiając na taki pokład.Panie Damianie zapraszamy do dyskusji!
#8 | koj dnia 30.07.2019 07:21
Teraz poważnie, tekst nie jest o suszy w Niemczech, a o tym, że nie warto inwestować w gospodarkę wodną w Polsce. Dla zwykłych ludzi (nawet zdawałoby się wykształconych) wszelkie inwestycje hydrotechniczne są budowane dla potrzeb żeglugi śródlądowej, tak mają jakoś to wbite do głowy. Proszę zobaczyć ilu specjalistów leśników ostatnio ujawniło się, a ilu hydrologów i hydrotechników się ujawni, aż strach pomyśleć.
Z drugiej strony proszę się nie dziwić takiej jakiejś wręcz zawiści do naszego zawodu. Może to wynika z tego, że marynarze śródlądowi wywierają wpływ na kobiety ...
#9 | jprzybys dnia 12.08.2019 11:31
Seehund, dziękuję za skierowanie na serwis ELVIS, zobaczę. Co do autorstwa Damiana Szymańskiego, to zauważ, że publikował na tym portalu równie ochoczo o cenach pietruszki i innych płodów rolnych jak również o zerowej stawce PIT dla młodych....Jako źródło dla omawianego tekstu pana Damiana S. o sytuacji na Renie jawi się pan Arkadiusz Balcerowski http://insiderfx....
Cytat z artykułu Damiana S. o Renie: - Według danych Federalnego Biura Statystycznego Niemiec oraz Centralnej Komisji Żeglugi na Renie, ...Wśród towarów najczęściej transportowanych tamże znajdziemy produkty ropopochodne, węgiel, różnego rodzaju rudy, materiały budowlane czy chemiczne - tłumaczy Arkadiusz Balcerowski z XTB na swoim blogu InsiderFX.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL