List otwarty w sprawie próby odwołania ministra GróbarczykaDrukuj

List otwarty w sprawie próby odwołania ministra Gróbarczyka W związku z zapowiadaną na przyszły tydzień próbą odwołania pana ministra Marka Gróbarczyka ze stanowiska Ministra Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej (zgłoszony jest wniosek o votum nieufności) - pozwalamy sobie wyrazić nasze poparcie dla dotychczasowych działań pana ministra, które chcemy zaadresować do przewodniczącego komisji sejmowej i mediów. Prosimy o zapoznanie się z treścią i w razie poparcia naszej inicjatywy potwierdzenie tego mailem lub telefonicznie (Stowarzyszenie Absolwentów TŻŚ - tel. 607 58 45 33). Upoważni nas to do umieszczenia Państwa jako sygnatariuszy apelu. Ze względu na bardzo krótki termin, prosimy o jak najszybszą odpowiedź.

Z poważaniem,
Waldemar Rybicki
Prezes Stowarzyszenia Absolwentów TŻŚ Wrocław

---

Adresaci:

Przewodnicząca Komisji Sejmowej Posłanka Dorota Arciszewska-Mielewczyk Poseł Tadeusz Aziewicz

Do wiadomości:

Premier Mateusz Morawiecki
Minister Marek Gróbarczyk

Transport rzeczny się ODRAdza - list otwarty w sprawie wniosku o wotum nieufności dla Pana Ministra Marka Gróbarczyka.

Po odzyskaniu wolności w roku 1989 transport rzeczny nie miał szansy funkcjonowania w naszym Kraju. Kilku wpływowych działaczy przekonało polityków i społeczeństwo, że modernizacja rzek jest droga i sprzeczna z ze zrównoważonym rozwojem naszego Państwa.

Transport rzeczny został starannie zniszczony. Zostały zlikwidowane ustrojowe podstawy istnienia żeglugi śródlądowej. Dzięki działaniom polityków zlikwidowaliśmy ok 90% floty rzecznej, z pozostałych 10% procent floty oraz portów kolejne 90% sprywatyzowano, prowadząc do monopolizacji branży. Porty zamiast transportowi rzecznemu służyły jako atrakcyjne tereny dla deweloperów lub najwyżej jako turystyczne mariny.

Zaniedbano publiczne trakty (drogi wodne), co uniemożliwiło dopłynięcie do portów, zlikwidowano szkolnictwo branżowe. Marynarze zmuszeni zostali do szukania pracy w krajach Europy Zachodniej a armatorzy do pływania po obcych akwenach.

Przyczyną likwidacja branży żeglugi śródlądowej i zaniedbania krajowych rzek był zanik gospodarki wodnej. Przez długie lata gospodarka wodna w naszym kraju była synonimem wojującej ekologii. Przykładem ekstremalnie ekologicznego podejścia do gospodarki wodnej może być różnica zdań szefów resortów publicznie prowadzona w roku 1998 przez ministra właściwego ds. transportu i ministra właściwego ds. gospodarki wodnej. Minister właściwy ds. gospodarki wodnej mówił: Owszem można myśleć o statkach, ale pasażerskich, o rejsach wycieczkowych z Berlina do Wrocławia. Do tego nie trzeba takich prac i takich nakładów, jak do przewozów wielotonowymi barkami. Natomiast minister ds. transportu i gospodarki morskiej odpowiadał: wizji kajaków dopływających z Berlina do Wrocławia czy Opola nie zamierzam komentować.

Takie podejście polityków doprowadziło do katastrofy nie tylko w transporcie rzecznym, ale także do ogromnego deficytu wody, której zasoby w naszym kraju porównuje się do zasobów w krajach afrykańskich. Państwo głosiło hasła oszczędzania wody i zakręcania kranów z wodą przy myciu zębów a samo pozwalało na bezproduktywny spływ wody w rzekach od źródeł do ujścia. Promowana była budowa suchych (!) zbiorników wodnych.

Obecnie transport rzeczny się odradza i jest na ustach wielu ważnych polityków. O żegludze śródlądowej rozmawia Prezydent RP Andrzej Duda z innymi Prezydentami państw regionu. O transporcie rzecznym w expose (pierwszy raz w historii) mówiła Premier Beata Szydło. Żegluga śródlądowa jest w Programie Premiera Mateusza Morawieckiego, który często wspomina z nostalgią statki pływające po Odrze. W swoich planach zagospodarowania przestrzennego transport rzeczny i jego infrastrukturę uwzględniają wójtowie, burmistrzowie i prezydenci gmin nadrzecznych. W Sejmie i Senacie istnieją parlamentarne komisje i zespoły dedykowane rozwojowi dróg wodnych i żeglugi śródlądowej.

Osobą "odpowiedzialną" i „winną” za działania na rzecz żeglugi śródlądowej jest Pan Minister Marek Gróbarczyk. To Pan Minister jest odpowiedzialny za inicjatywę podpisania przez Prezydenta RP Andrzeja Dudę Europejskiego Porozumienia w sprawie Głównych śródlądowych Dróg Wodnych o Znaczeniu Międzynarodowym (Konwencja AGN). To Minister doprowadził do wyodrębnienia z działów administracji rządowej żeglugi śródlądowej jako oddzielnej części budżetowej. To Minister odpowiedzialny jest za odłączenie gospodarki wodnej z ministerstwa środowiska i połączenie jej z gospodarką morską i żeglugą śródlądową. To Minister Gróbarczyk odpowiedzialny jest za stworzenie założeń do strategii rozwoju dróg wodnych. To Minister sprzyjał tworzeniu regionalnych zespołów zajmujących się żeglugą śródlądową. To Minister odpowiedzialny jest za tworzenie dokumentów strategicznych, które mają doprowadzić do zespolenia naszych najważniejszych dróg wodnych z akwenami transportowymi Europy Zachodniej w ramach sieci TEN-T. To Minister Gróbarczyk przywrócił branżowe szkolnictwo. To Minister Gróbarczyk odpowiedzialny jest za rozpoczęcie budowy dróg wodnych przez dokończenie budowy stopnia wodnego Malczyce na Odrze oraz budowy drogi wodnej przez Mierzeję Wiślaną.

Branża żeglugi śródlądowej jest oburzona, że bezduszne rozgrywki polityczne mogą doprowadzić do anihilacji żeglugi śródlądowej przez odwołanie Ministra Marka Gróbarczyka, który dał szansę transportowi rzecznemu. Żegluga śródlądowa wymaga jeszcze wielu działań, których gwarantem jest Pan Minister. Jesteśmy zdruzgotani, że niezrozumiałe dla środowiska gry polityczne mogą pogrążyć naszą branże na kolejne lata.

Chcielibyśmy aby Szanowni Posłowie dostrzegli, że transport rzeczny może się rozwijać jedynie przy dobrze prowadzonej gospodarce wodnej i jest w Europie transportem innowacyjnym i nowoczesnym. To do Posłów należy wybór czy chcemy rzek bezpiecznych i gospodarczo użytecznych czy rzek zdziczałych.

Jak wskazują ostatnie lata, kiedy nareszcie powstały strategie i plany obejmujące żeglugę śródlądową, jedynym gwarantem realizacji celów branży, która nadal wymaga pomocy i w każdej chwili może w Polsce jako branża zniknąć, jest Pan Minister Marek Gróbarczyk. Wobec powyższego zwracamy się do Pana Marszałka Sejmu z prośbą o wycofanie wotum nieufności wobec Ministra Rządu, który stworzył podwaliny do rozwoju transportu rzecznego.

foto: Janusz Fąfara
#1 | marek56 dnia 09.04.2019 12:46
Całkowicie popieram treść tego listu. Nie jestem z branży żeglugowej, mam zupełnie inny zawód, pływam tylko trochę rekreacyjnie małą łódką ale głęboko leży mi na sercu aby wreszcie została przywrócona prawdziwa śródlądowa żegluga.
Można nie kochać obecnej ekipy rządzącej ale choć trochę zrezygnujmy w rej chwili z naszych politycznych sympatii lub antypatii bo mamy jedyną, może niepowtarzalną już okazję do przywrócenia w kraju śródlądowej żeglugi. Proszę wszystkich, którym na tym zależy, poprzyjmy ten apel ! Nie pozwólmy na zmarnowanie tej szansy.
A rozliczać Ministra z tego co zrobił, bądź nie zrobił dla rozwoju żeglugi będziemy my, a nie wojujący krzykacze, którzy od 89 roku tępili żeglugę.
Pozdrawiam Wszystkich
Marek Madura, Kraków
#2 | budro2 dnia 09.04.2019 14:26
Popieram Ministra Gróbarczyka !!!
Eugeniusz Budrewicz - Wrocław
Minister ma również poparcie wszystkich pracowników z naszego działu hydrotechnicznego PBW Inżynieria Wrocław (~15osób ) pracujących nad projektami modernizacji śluz Opole, Januszkowice, Krapkowice i Ujście Nysy.
#3 | kolo dnia 09.04.2019 16:11
Przeczytajmy uzasadnienie do wotum nieufności dotyczące żeglugi śródlądowej. Według wnioskodawcy pana Posła Aziewicza osiągnięciem było podpisanie umowy polsko-niemieckiej, która negocjowana była przez 14 lat. Ta umowa to klęska a nie osiągnięcie gdyż:

1. Parametr głębokości 1,80 m który zakłada umowa powinien być osiągnięty przez nasze państwo na podstawie powszechnie obowiązujących przepisów, a nie specjalnej umowy,

2. Umowa nie równo traktuje strony. Powszechnie mówi się, że umowa dotyczy modernizacji Odry granicznej do III klasy, a także, o czym się nie mówi, niemieckiej części Odry Zachodniej do Schwedt. Polska część Odry ma być poprawiana do III klasy natomiast niemiecka Odra Zachodnia i kanał do 2,8m. Zachęcam do przeczytania umowy.

3. Umowa była negocjowana przez 14 lat gdyż do roku 2013, w myśl unijnych przepisów, Odra była wpisana do sieci TEN-T co zobowiązywało państwa nadodrzańskie do modernizacji rzeki do IV klasy żeglowności. Dopiero gdy przestało obowiązywać rozporządzenie dot. TEN-T w roku 2013, stało się możliwe podpisanie umowy polsko-niemieckiej i modernizowanie Odry granicznej do III klasy.

4. Jak już wspominałem umowa zakłada poprawianie warunków do III klasy na Odrze granicznej. Taka modernizacja rzeki nie ma dla nas żadnych walorów gospodarczych. Po polskiej stronie oprócz Kostrzyna nad Wartą nie mamy na tym odcinku polskich portów.

Ta umowa polsko-niemiecka to nasza klęska anie chwała.
#4 | koj dnia 10.04.2019 10:04
Kurcze nie mam czasu. Z drugiej strony proszę zobaczyć na jak krótkiej smyczy niemieckiej muszą chodzić ci posłowie. Myślę, że nazwiska tych popaprańców powinny być podane do wiadomości City of London Corporation (przecież to ich firmy wykonują opracowania odbudowy dróg wodnych na terenie Polski) oni będą wiedzieć co z nimi zrobić.
#5 | baca_young dnia 10.04.2019 15:27
Dołączam się również do obrony Pana Ministra Gróbarczyka
W.Stachura-Niepołomice
#6 | Apis dnia 11.04.2019 12:07
Nie raz twierdzono, że Niemcy nie chcą z nami współpracować w sprawie modernizacji Odry do klas międzynarodowych. Dlatego musiała być podpisana szkodliwa dla nas umowa modernizacji Odry granicznej do III klasy w której żegluga została przemycona.

To nieprawda, że wszyscy Niemcy nie chcą modernizacji Odry do klasy Va. Jest wielu Niemców a przede wszystkim niemiecka branża żeglugi śródlądowej zaangażowanych w perspektywa modernizacji rzeki. Oto maile z Niemiec napisane w kontekście próby odwołania Pana Ministra Gróbarczyka wspierające działania Pana Ministra oraz jego politykę w szczególności dotyczącą Odry:

Wir haben von den Bestrebungen erfahren, einen Misstrauensantrag gegen Minister Gróbarczyk zu stellen.

Den vorliegenden Informationen zufolge müssen wir vermuten, dass der Misstrauensantrag auf Grund der Politik des Ministers zustande gekommen ist.

Wir unterstützen die Aussagen zur Binnenschifffahrt, die an Herrn Ministerpräsidenten Morawiecki gerichtet sind. Polen ist dank der tatkräftigen Politik des Ministeriums für maritime Wirtschaft und Binnenschifffahrt auf einem guten Weg. Die Wasserwirtschaft wird im Zusammenhang mit der weltweiten Klimaerwärmung in Zukunft eine große Rolle spielen. Der Oderverein unterstützt die polnischen Pläne zur Ertüchtigung der Oder.

Bitte geben Sie dieses Statement an Minister Gróbarczyk weiter. Gern unterstützen wir Sie weiter in Ihrem Bemühen, das Misstrauensvotum zu keinem Erfolg zu führen.

Mit freundlichen Grüßen
VEREIN ZUR FÖRDERUNG DES
STROMGEBIETES ODER/HAVEL E. V.
Gerhard Ostwald
(Vorsitzender)


im Namen unserer mehr als 4000 Leser der Zeitschrift BINNENSCHIFFFAHRT protestieren wir gegen den Misstrauensantrag gegen Minister Grobarczyk. Unsere Zeitschrift unterstützt die Bestrebungen zur Ertüchtigung der polnischen Wasserstraßen und der Wiederbelebung der polnischen Binnenschifffahrt und der Wiederherstellung der Berufsausbildung für polnische Binnenschiffer nachdrücklich. Wir unterstützen vor allem die polnischen Absichten zur Ertüchtigung der Oder als unserem gemeinsamen Grenzfluss, der dem freien Handel zwischen unseren beiden befreundeten Nationen dienen soll.

Mit freundlichen Grüßen

Horst-Christian Knoll
Redakteur der Zeitschrift BINNENSCHIFFFAHRT
#7 | kimilii dnia 12.04.2019 10:30
Komuna i ubecja chce jego odwolania !!!
#8 | marek56 dnia 12.04.2019 12:23
Paradoksalnie, za komuny żegluga jeszcze jakoś funkcjonowała. Później było już tylko gorzej.

Do Apis: Poparcie żeglugowców zza Odry ważna rzecz, myślę że też chcieliby wpłynąć na nasze wody. Tylko czy ich zdanie przekłada się jakoś na ichniejszych polityków ? Na tą chwilę wątpię Sad
#9 | kolo dnia 13.04.2019 00:13
Z Niemcami i Odrą to jest tak:
Odra graniczna na podstawie przepisów unijnych byłą wpisana do sieci TEN-T jeszcze przed wstąpieniem Polski do Unii Europejskiej. Wpisanie Odry do sieci TEN-T wiązało się z modernizacją rzeki minimum do IV klasy żeglowności. Jedynym państwem nadodrzańskim, które mogło wpisać Odrę do sieci TEN-T były Niemcy. Oznacza to, że Niemcy na początku XXI w byli zainteresowani rozbudową Odry do przynajmniej IV klasy żeglowności.

Niestety w tym czasie w Polsce wszystkie drogi wodne w tym Odra zarządzane były przez gospodarkę wodną podlegającą ministrom środowiska. Od roku 1989 nikt nie rozmawiał z Niemcami o żegludze tylko o ochronie przyrody, ochronie przeciwpowodziowej i lodołamaniu na Odrze.

Przez długie lata przekonywaliśmy Niemców, że nie jesteśmy zainteresowani rozbudową rzeki i żeglugą śródlądową na Odrze. Skutkiem tego jest obecny brak zainteresowania polityków niemieckich Odrą, która w niemieckich przepisach nie jest zakwaifkowana nawet jako akwen do uprawiania turystyki.

Ale z maili przysłanych z Niemiec wynika, że rozbudowę Odry wspiera opiniotwórcza gazeta branżowa Binnenschifffachrt i podmioty gospodarcze które z nią współpracują . Na taki wpis poparcia ministra Gróbarczyka i jego polityki musiała zgodzić się naczelna redakcja i władze tej gazety.

W Niemczech organizacje gospodarcze i ich gazety mocno związane są z politykami. Politykom zależy na głosach z kręgów gospodarczych. W uroczystościach organizowanych przez izby gospodarcze uczestniczą najwyższe władze państwowe.

Sądzę, że taki wpis może być początkiem skutecznego lobbingu i powrotu zainteresowania polityków niemieckich współpracą przy rozbudowie Odry do przynajmniej IV klasy żeglowności.

Może te wpisy to dobry znak dla międzynarodowej współpracy dla Odry.
#10 | budro2 dnia 13.04.2019 14:27
Wiemy że Niemcy uzyskali co chcieli. To że umowa nie jest dla nas korzystna to wiemy, ale jest to nasza wina bo po drugiej stronie Odry już dawno przestali wierzyć że polaczki potrafią się dogadać na dłuższą metę i zrobić coś planowo, do końca. Króluje akcyjność HURaaaa robimy WWW i spoooookój. Minister Gróbarczyk to wizjoner , a może mitoman?-nieważne, od dawna nie było kogoś takiego w naszym środowisku ( na wysokim stanowisku) i powinniśmy Go wspierać a nie kopać bo stara się jak może i nie wiemy jaki będzie jego następca. LEPSZE JEST WROGIEM DOBREGO i drugi banał: ZGODA BUDUJE , NIEZGODA RUJNUJE.
Sądząc po przysłowiach powinniśmy być najmądrzejszym narodem na świecie a tak nie jest.
#11 | kolo dnia 14.04.2019 00:18
Umowa jest dla nas niekorzystna:
Po wejściu w życie programu (ustawy) Program dla Odry 2006, którego głównym konstruktorem było środowisko wrocławskie, z modnymi i silnymi ekologami i ze słabą administracją wodną, do głosu doszła administracja wodna ze Szczecina. Na wielu wspólnych międzynarodowych komisjach (trwających 14 lat) administracji wodnych polskich i niemieckich powstał międzyurzędowy dokument, który dogadywał sprawy ochrony przeciwpowodziowej Odry granicznej (drogi wodnej właściwej dla RZGW Szczecin). Przez ten 14 letni okres udowodniliśmy, że nie jesteśmy zainteresowani współpracą i rozbudową Odry oraz wprowadzeniem jej do sieci TEN-T. Dlatego Niemcy inaczej rozegrali sprawę Odry. W ramach spotkań urzędów administracji wodnych do tego dokumentu dołączyli jeden przepis, który jest kluczowy dla ich polityki żeglugi śródlądowej, gdyż w ramach projektu nr 17 Jedności Niemiec, łączył drogę wodną Hanower-Berlin-Niederfinow-Schwed z Bałtykiem. Skutki tego zapisu pozwalają na utworzenie nowych niemieckich portów Bałtyckich w Schwedt a w perspektywie w Berlinie, gdyż były plany, że do Berlina z Bałtyku będą wpływały statki o zanurzeniu 4,5 m. Przypominam, że umowa obowiązuje i na jej podstawie powinniśmy podnieść nasze dwa mosty umożliwiające wpływanie statkom bałtycki do Schwedt. Środowisko szczecińskie wciąż mocno lobbuje za realizacją umowy. Argumentem jest połączenie dobrą drogą wodną Szczecina i Berlina z której będą mogli korzystać także polscy armatorzy. Tak tylko nasz przemysł, który korzystałby z Odry jest na Śląsku.
Umowa jest niekorzystna dla Polski gdyż Niemcy jednym zapisem w umowie załatwiają sobie strategiczne dla Niemiec połączenie, a RZGW w Szczecinie zaledwie utrzymanie swojego odcinka Odry.
To takiego bałaganu mogło dojść dlatego, że Polska nie miała żadnej polityki żeglugi śródlądowej i lokalne ośrodki (RZGW) robiły co chciały pewnie w dobrej wierze.
Polacy potrafią. Mamy dobre drogi kołowe, Polska się korzystnie zmienia. W gospodarce wodnej musi być jeden szef i to nie ekolog a hydrotechnik lub biznesmen.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL