Miniony sezon na Kanale GliwickimDrukuj

Miniony sezon na Kanale GliwickimBilansem blisko 16 tys. prześluzowanych jednostek oraz przeprawą kilkuset tysięcy ton ładunku Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gliwicach – administrator Kanału Gliwickiego zamknął niedawno ten szlak nawigacyjny dla żeglugi. Jednostki pasażerskie i barki transportowe powrócą na wody Kanału – części Odrzańskiej Drogi Wodnej - wiosną bieżącego roku.

Kanał Gliwicki, nazywany również Górnośląskim jest jedynym takim w kraju. Od lat 30-tych minionego wieku łączy Górny Śląsk z Odrą. Sześć śluz na odcinku o długości 42 km między Gliwicami a Kędzierzynem-Koźlem, zapewnia żeglugę transportową i turystyczną. Śluzy na kanale, umożliwiające pokonanie różnicy poziomów wody, za sprawą sukcesywnie prowadzonych prac modernizacyjnych pozwalają na bezpieczne i sprawne poruszanie się drogą wodną. Ich funkcjonowanie i rosnące z roku na rok zainteresowanie żeglugą dowodzi również efektywności śródlądowego transportu wodnego.

– W zakończonym sezonie nawigacyjnym najczęstszym widokiem na wodach Kanału były przede wszystkim barki wypełnione węglem, wypływające z Portu Gliwice, by pokonując Kanał Gliwicki i rzekę Odrę, dotrzeć do Wrocławia. Z sezonu na sezon droga wodna cieszy się jednak coraz większym zainteresowaniem żeglugi pasażerskiej i turystycznej. To właśnie na Kanale Gliwickim swoją inaugurację miał ubiegłoroczny Flis Odrzański – podkreśla Łukasz Lange, Dyrektor gliwickich Wód Polskich.

Jego zdaniem, intensyfikacja żeglugi śródlądowej na Odrzańskiej Drodze Wodnej jest możliwa za sprawą prowadzonych spójnych projektów modernizacyjnych na Kanale Gliwickim i Odrze oraz zintegrowanego podejścia do logistyki i zarządzania transportem na wodach. – Służą temu realizowane i inicjowane inwestycje na szklakach wodnych, których znaczenie będzie istotne tak dla gospodarki, jak i rozwoju nadodrzańskich miejscowości – komentuje Łukasz Lange.

Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gliwicach kontynuuje prace modernizacyjne na śluzach Kanału Gliwickiego w Łabędach, Dzierżnie, Sławięcicach i Nowej Wsi. Cztery lata temu administrator drogi wodnej zakończył modernizację obiektów w Rudzińcu i Kłodnicy. Całość realizowanego przedsięwzięcia uzyskała dofinansowanie Unii Europejskiej ze środków Funduszu Spójności w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014-2020. Prace na bliźniaczych śluzach Kanału realizowane są w taki sposób aby umożliwić warunki do żeglugi, przy zapewnieniu bezpieczeństwa poruszającym się tą drogą wodną.

Sezon nawigacyjny na Kanale Gliwickim trwa zwykle 270 dni, w zależności od warunków atmosferycznych. W poprzednim sezonie żeglugowym Kanał Górnośląski pokonało ponad 12 tys. jednostek pływających, podczas gdy dwa lata wcześniej prześluzowano ich 5 tys. Administratora szlaku tym bardziej cieszy fakt, że od trzeciego kwietnia 2018 r. wodami Kanału Gliwickiego pływało ponad 15.500 jednostek. Ze szlaku obok barek transportowych korzystali również wodniacy, którzy doceniają walory turystyczne Kanału Gliwickiego.

#1 | budro2 dnia 23.01.2019 13:03
Rudziniec i Kłodnicą remontowała porządna firma SKANSKA która wykonała prace dobrze i prawie na czas. Sławięcice i Nową Wieś również robi SKANSKA i wygląda na to że będzie również dobrze zrobione. Łabędy i Dzierżno robił Ś.P. NAVIMOR INWEST z Gdańska który radził sobie doskonale z papierami a całkowicie poległ na budowaniu. Został wywalony z obu budów z wielkim hukiem. Obecnie RZGW Gliwice ma duży problem z posprzątaniem bałaganu po Navimorze i dokończeniem remontów Łabęd i Dzierżna. Operuję kolorowymi nazwami aby było wszem wiadomo kto robi dobrze a kto nie. Co prawda urzędnicy twierdzą że papiery są najważniejsze i nie mogą uwzględniać opinii np. z tego forum czy uzyskiwać referencje bezpośrednio z innych oddziałów RZGW dla których oferent wykonywał prace a nawet korzystać ze swoich doświadczeń. Teoretycznie jest możliwe że bankrut Navimor wygra ponownie przetarg na dokończenie Dzierżna !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Powyższe zadania finansowane są w większości nie z naszych środków ale za wcześniejszą, radosną twórczość Navimoru na jazach Opatowice i Brzeg Dolny już płacimy MY.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL