O promocji żeglugi nie będącej de facto promocjąDrukuj

O promocji żeglugi nie będącej de facto promocjąAndrzej Podgórski przypomniał właśnie swój tekst sprzed 10 lat , we wstępie pisząc:

„Czy w Polsce promujemy żeglugę śródlądową? Jako odpowiedź na tak postawione pytanie dziesięć lat temu napisałem artykuł, który jest ciągle aktualny mimo teoretycznych "zmian na lepsze"... Jak taka promocja powinna wyglądać? Komunikat końcowy Komisji Wspólnot Europejskich w sprawie promocji żeglugi śródlądowej (NAIADES - Zintegrowany Europejski Program Działań na Rzecz Żeglugi Śródlądowej) przewiduje, że należy w tym celu prowadzić szeroko rozumianą edukację przybliżającą wiedzę o korzyściach z żeglugi płynących. Poprzez upowszechnienie tej wiedzy można kształtować korzystny wizerunek też branży, który zwłaszcza w Polsce mocno zniekształcony jest przez lobby samochodowe i niektórych ekologów.”

Od dawna istnieje:

· Rada Promocji Żeglugi Śródlądowej,

· Fundusz Rozwoju Żeglugi Śródlądowej.

„Rada...” ma ograniczone możliwości formalno-prawne, organizacyjne i finansowe, by faktyczną promocję prowadzić. W ubiegłym roku spotkała się tylko raz, nie z winy przewodniczącego, niejako przy okazji Kongresu Żeglugi Śródlądowej. Mimo bardzo ważnych (i zajętych) osób w swym składzie, chyba jednak cierpi na niedosyt ekspertów od promocji, PR, dziennikarzy. Za to jej zadaniem jest opiniowanie projektów inwestycyjnych zgłaszanych do dofinansowania przez Fundusz. Niezręcznie podjęto decyzje o dwóch „Rokach Odry”. 2018 – „samorządowy”, mało niestety widoczny. Choć przekazywałem moje wnioski i sugestie po całkiem udanym „Roku Wisły”. Teoretycznie trwa „rządowy” Rok Odry – chyba troszkę zapomniany nawet przez pomysłodawców. A ja bym medialne nagłośnienie zrobił o „porozumieniach bohumińskich”, wprowadzających jednolity zarząd Odrą – i program jej zagospodarowania. To okazja by choć krok dalej zrobić dla międzynarodowej Komisji Odry, analogicznej dla Renu, Dunaju itd. Co by mogło ułatwić wypracowywanie decyzji i działań wspólnych dla całej rzeki – i jej dorzecza...

„Fundusz...” przez lata wyrobił sobie opinię, że nie rozwojem żeglugi się zajmuje, lecz finansowaniem złomowania statków i barek. Ponieważ ani stocznie śródlądowe, ani armatorzy (tym bardziej profesjonalnej żeglugi pasażerskiej, faktycznie nie zaliczanej do żeglugi) zwykle nie otrzymują dofinansowań i kredytów bieżących na budowę i/lub zakup nowych statków śródlądowych, narasta bunt przeciw opłacaniu składek. Bo to miło, iż rośnie stan konta funduszu (już ponad 70 mln zł), lecz armatorzy i stoczniowcy nie wiedzą, jak się to ma do ich składek – i kilku milionów udzielanych przez fundusz dofinansowań, na poziomie rocznych odsetek od lokaty.

Rok temu ogłoszony został projekt nowej ustawy dotyczącej funduszu i jego nowych zadań. W czerwcu 2018 Parlamentarny Zespół ds. Rozwoju Dróg Wodnych z mej inicjatywy przypomniał ten projekt, apelując o rozszerzenie zadań funduszu (i jego finansowania) także o promocję i prace projektowe/budowę prototypów statków śródlądowych (także pasażerskich) i barek. (tekst poniżej).

Nie znam dalszego losu projektu ustawy. Podobnie jak ustawy o drogach wodnych o strategicznym znaczeniu transportowym. Przy tej ostatniej warto przynajmniej zapoznać się ze stanowiskiem Porozumienia „Bezpieczne Rzeki” - bo także dróg wodnych dotyczy. Są drogi wodne o strategicznym znaczeniu turystycznym – choćby Kanał Elbląski. Potrzebny jest (z udziałem użytkowników profesjonalnych i turystycznych) przegląd stanu dróg wodnych. Z programami naprawczymi – lub obniżeniem klasy drogi do jej faktycznego stanu. A nawet wykreślenia wybranych dróg wodnych z rejestru, przeniesienia do kategorii turystycznych szlaków wodnych. Ileż radości byłoby u „radykalnych ekologów”, że to oni „uratowali rzeki” – wykreślone przez nas z rejestru dróg wodnych śródlądowych!

W marcu 2018 przekazywałem do Ministra GMiŻŚ moje sugestie dotyczące promocji żeglugi śródlądowej, dróg wodnych i wodnych szlaków. W tym powołania dodatku o drogach wodnych do miesięcznika „Gospodarka Wodna”, powołania klubu dziennikarzy zainteresowanych tą tematyką itd. O ile wiem, propozycja pozytywnie została oceniona przez Radę Promocji Żeglugi Śródlądowej, by ministerstwo „w stosownym momencie” oceniło celowość uruchomienia tego dodatku.

W przypadku dodatku, można to odkładać ad calendas graecas??. Niestety pod koniec grudnia zmarła redaktor naczelna „Gospodarki Wodnej”, Ewa Skupińska (pogrzeb 10 stycznia o g. 12 na Powązkach Wojskowych). Tu już decyzji nie można odkładać miesiącami – dla ciągłości pisma jak najszybciej powinien być powołany (co najmniej p.o.) redaktor naczelny, powinny być przygotowane zmiany w formule pisma, jego kolportażu, program naprawczy...

Minął rok od powstania „Wód Polskich” i scalenia w Ministerstwie Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej niemal wszystkich spraw wodnych. Ruszyły prace nad strategią dla Odry i Wisły. Już "na dziś" trwa usuwania najgorszych „wąskich gardeł”.

Jednak przegrywamy wobec kampanii radykalnych ekologów. Oni nawet nie chcą przekształcenia polskich rzek i innych akwenów w skansen. W skansenie jednak inwestuje się, by zachować i udostępniać ludziom wartości zabytkowe i przyrodnicze. Oni chcą zmiany w rezerwaty ścisłe (z zakazem wstępu) dziesiątków tysięcy kilometrów wód i ich brzegów. Rzek, strumieni, jezior, zbiorników sztucznych. Połowę lub więcej Polski!

Nie wystarczą narzekania, iż te działania są z różnych źródeł (w tym MŚ) finansowane dziesiątkami milionów złotych. Z Gdańska w pewnym momencie dostałem ankietę, w stylu „czy inwestować w drogi wodne – i dlaczego to nie ma sensu”. Alternatywne działania społeczne na rzecz zrównoważonego rozwoju nad wodami możemy realizować w ograniczonym stopniu, „w czynie społecznym”...

Niezależnie od wielkiej polityki, kolejnych wyborów - ten rok jest kluczowy dla PROMOCJI polskich wód, pozyskania społecznego poparcia, w tym przynajmniej części środowisk opiniotwórczych! A przy okazji – dobrego, lepszego Nowego Roku !

Mirosław Czerny




Projekt
Stanowiska Parlamentarnego Zespołu Rozwoju Dróg Wodnych na temat funduszu rozwoju dróg wodnych i żeglugi z dnia 25.06.2018 r.


W styczniu 2018 upubliczniony został projekt zastąpienia Funduszu Żeglugi Śródlądowej nowym „Funduszem rozwoju dróg wodnych o szczególnym znaczeniu transportowym”. Parlamentarny Zespół Rozwoju Drog Wodnych przypomina o tym projekcie i zachęca do wznowienia prac nad nim, sugerując do niego uzupełnienia i poprawki.

Uznajemy za pozytywne uwzględnienie w zadaniach Funduszu promocji dróg wodnych i żeglugi śródlądowej, uważamy jednak, że należy także uwzględnić finansowanie prac naukowo-badawczych, studyjnych i wdrożeniowych nad poszczególnymi odcinkami dróg wodnych oraz innowacyjnymi technologiami, łącznie z projektowaniem, budową i testowaniem prototypów.

W zadaniach Funduszu trzeba uwzględnić działania na rzecz rozwoju retencji naturalnej i sztucznej. Poza wieloma innym zaletami retencja i alimentacja niezbędna jest dla prawidłowego funkcjonowania żeglugi.

Fundusz nie może być ograniczony do śródlądowych dróg wodnych o szczególnym znaczeniu transportowym. Takie formalno-prawne ograniczenie będzie przeszkodą w usuwaniu przeszkód i innych wąskich gardeł na pozostałych drogach wodnych i w ich zagospodarowaniu.

Poza inwestycjami w infrastrukturę dróg wodnych i modernizację oraz rozbudowę profesjonalnej floty towarowej należy też uwzględnić rozwój nowoczesnej floty:

- na potrzeby służb technicznych, WOPR, policji wodnej, służb ochrony środowiska,
- pasażerskiej, w tym wycieczkowej a także hotelowców na dłuższe rejsy,
- turystycznej indywidualnej.

Należy położyć nacisk na technologie energooszczędne i proekologiczne, dla minimalizacji skażenia powietrza i wody oraz ochrony przed nadmiernym hałasem i falowaniem. Promowane muszą być napędy elektryczne, hybrydowe i solarne łącznie z wprowadzeniem ulg, preferencji i dotacji dla tak wyposażonych statków i łodzi.

Powyższe sugestie oznaczają zwiększenie zakresu działania Funduszu. Tym bardziej należy zapewnić mu stosowne do zadań finansowanie. Zakładano, że na jego budżet mogą składać się środki pochodzące z opłat za korzystanie z dróg wodnych, z urządzeń wodnych, pozostałych usług wodnych oraz inne środki, w tym z NFOŚiGW. Ważne jest, by zasilanie Funduszu z tych źródeł nie stanowiło przeszkody w finansowaniu zadań statutowych, bieżących PGW „Wody Polskie”.

Przypominamy natomiast zapis z projektu, iż „Z uwagi na fakt, iż rozwój śródlądowych dróg wodnych o szczególnym znaczeniu transportowym należy do zadań publicznych, realizowanych w ramach programów wieloletnich ustanawianych przez Radę Ministrów zgodnie z przepisami ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych, znacząca część finansowania rozwoju dróg wodnych będzie pochodziła ze środków publicznych.

Środki publiczne będą podstawą do pozyskania finansowania ze źródeł unijnych oraz EBOR, EBI, Banku Światowego, a także będą umożliwiały tworzenie mechanizmów finansowania, w których będzie możliwe pozyskanie finansowania niektórych projektów przy wykorzystaniu różnego typu instrumentów finansowych - od inwestorów instytucjonalnych i indywidualnych. Ponadto Fundusz, w celu zwiększenia kapitału, powinien mieć możliwość emisji obligacji i zaciągania kredytów”.

Dodatkowo, niezależnie od ustawy o Funduszu, niezbędne jest dostosowanie polskich przepisów do rosnących wymagań UE wobec floty żeglugi śródlądowej, z przeciwdziałaniem wprowadzania do Polski zagranicznego „złomu” nie spełniającego norm.
Zalecamy też zwolnienie łodzi i statków o ekologicznym napędzie od ograniczeń w żegludze na silniku na obszarach chronionych, gdzie zakazy lub ograniczenia w ruchu z silnikami spalinowymi są uzasadnione.

Porozumienie Bezpieczne Rzeki
foto; Tadeusz Jankowski
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL