Shoutbox

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

tiktak
14.09.2020

tiktak
21.08.2020
[https://www.wody.
gov.pl/aktualnosci
/1274-wody-polskie
-uzyskaly-dofinans
owanie-na-rozwoj-o
drzanskiej-drogi-w
odnej-2][/url]

tiktak
10.08.2020

tiktak
04.08.2020
[url][/https://www
.portalmorski.pl/z
egluga/45901-jest-
projekt-uchwaly-ws
-rozbudowy-odrzans
kiej-drogi-wodnej-
na-odcinku-od-malc
zyc-do-lubiaza]

tiktak
04.08.2020
[https://www.porta
lmorski.pl/zegluga
/45876-ruszaja-rem
onty-kanalow-na-sz
laku-wielkich-jezi
or-mazurskich][/ur
l]

Wiceszef MGMiŻŚ o pracownikach żeglugi śródlądowej delegowanych do pracy w krajach UEDrukuj

Wiceszef MGMiŻŚ o pracownikach żeglugi śródlądowej delegowanych do pracy w krajach UE Jeśli chodzi o pracowników żeglugi śródlądowej delegowanych do pracy w krajach UE, przepisy Niemiec i Francji o wynagrodzeniu minimalnym wprowadzają niewspółmierne obciążenia - uważa wiceminister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Jerzy Materna.

Posłowie sejmowej Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej wysłuchali w środę m.in. informacji na temat sytuacji pracowników sektora żeglugi śródlądowej delegowanych do pracy w krajach Unii Europejskiej.

"W krajach starej Unii obserwuje się działania mające na celu ochronę rynku wewnętrznego tych państw" - powiedział Materna. "Przykładami są niemiecka i francuska ustawa o wynagrodzeniu minimalnym. Zgodnie z nimi, polscy armatorzy, wykonujący pracę w ramach oddelegowania, zobowiązani są do zagwarantowania pracownikom wykonującym pracę poza granicami Polski (wynagrodzenia) na poziomie wynagrodzenia minimalnego obowiązującego w kraju na terenie, którego praca ta jest wykonywana" - dodał.

"Przepisy ustaw wprowadzają niewspółmierne obciążenia administracyjne oraz ingerują w obrót gospodarczy" - podkreślał Materna.

"Polska z dużym zainteresowaniem obserwuje prace nad dyrektywą o pracownikach delegowanych także z uwagi na brak wyłączenia dla międzynarodowych przewozów drogami wodnymi śródlądowymi realizowanymi przez polskich armatorów wodnych śródlądowych" - powiedział Materna. Jak podkreślał, ministerstwo podejmuje działania, które mają zmienić ten "niekorzystny stan rzeczy".

Materna powiedział także, że jeden z polskich armatorów w czerwcu 2017 r. był kontrolowany przez niemieckie służby, co wiceminister nazwał "incydentem". Według niego przeprowadzona kontrola stanowiła "precedens w środowisku armatorów żeglugi śródlądowej".

"W przypadku niewywiązania się armatora z przedmiotu kontroli; weryfikacji zatrudnienia marynarzy, czasu pracy i stawek wynagrodzenia na armatora może zostać nałożona znacznej wysokości grzywna administracyjna, w wysokości co najmniej 30 tys. euro" - powiedział Materna.

Jak podał, polski armator odwołał się od zaleceń pokontrolnych do głównego urzędu celnego w Hamburgu i częściowo dostarczył wymagane przez kontrolę dokumenty, jednak jego wniosek został odrzucony jako bezzasadny. Armator został pouczony o możliwości złożenia odwołania do sądu skarbowego w Hamburgu. Odwołanie zostało uznane przez niemiecki sąd za bezzasadne. W związku z tym armator rozważa odwołanie się do Strasburga - dodał Materna.

Jeden z przedstawicieli sektora żeglugi śródlądowej powiedział, że problem polskich armatorów polega na tym, że są oni dotknięci dużo wyższymi obciążeniami pozapłacowymi, m.in. składkami na ubezpieczenie. Według niego polski pracownik, który otrzymuje stawki zagraniczne, kosztuje armatora dużo więcej niż armatora zachodniego, co utrudnia w znacznym stopniu działalność i wpływa na konkurencję.

Posłowie przyjęli także dezyderat ws. podjęcia działań zmierzających do rozwiązania problemów związanych z ubezpieczeniami społecznymi i świadczeniami emerytalnymi właścicieli kutrów i łodzi rybackich oraz armatorów pływających.

portalmorski.pl
#1 | Filozof_3 dnia 01.03.2018 23:57
No cóż, w artykule pominięto jeden, baaaardzo istotny (i bardzo niepokojąco ciekawy) wątek: chodzi o projekt powołania Morskiego Funduszu Inwestycyjnego, Portowego Funduszu Inwestycyjnego oraz Funduszu Żeglugi Śródlądowej.

Otóż p. Jerzy Krok z MGMiŻŚr (nagranie z posiedzenia Komisji Sejmowej: http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/tran...3B00484254, czas: godz. 11:18:20) przedstawia w dość szczegółowy sposób zasady konstrukcji tych Funduszy (do 11:31:20), ale w odpowiedzi na pytanie dotyczące istoty Funduszy, a mianowicie czy w sytuacji gdy branża jest postrzegana jako ryzykowna, co wiąże się z tym, że potencjalni inwestorzy oczekiwaliby premii za ryzyko w postaci większej stopy zwrotów, rolą Funduszy będzie pełnienie roli bufora ryzyka pomiędzy inwestorami a branżą (11:59:50 - 12:00:50), udziela odpowiedzi (12:00:50 - 12:02:04), w której zawarta jest bardzo niepokojąca informacja dotycząca dopuszczenia koncepcji uzyskiwania środków poprzez tzw. "fundusze otwarte", w których udziały są powszechnie dostępne, ale które z założenia mają mieć charakter krótkoterminowy, łącznie z tym, że "...fundusze inwestycyjne otwarte, umorzenia odbywają się tak naprawdę na bazie dziennej..."(12:01:45 - 12:02:03).

Jeżeli w konstrukcji Funduszu nie zostanie zawarty bezpiecznik w postaci ograniczenia dopuszczalnej wartości jednostek udziałowych w takich funduszach otwartych do poziomu gwarantowanej przez Skarb Państwa płynności, to ze względu na rozdźwięk pomiędzy realnymi terminami przychodów z długoterminowych inwestycji w branżę, a dopuszczonymi wkładami o charakterze a vista, możemy doprowadzić do sytuacji, gdy spekulacyjny kapitał obejmie takie jednostki uczestnictwa w tych funduszach otwartych i po odczekaniu aż środki zostaną przez Fundusze zainwestowane w długoterminowe inwestycje branżowe, nagle zażąda umorzenia jednostek uczestnictwa i zwrotu kapitału (pytanie tylko, po co w takim razie tacy inwestorzy...), a tu, panie, w kasie pustki, bo poszło na budowę terminala kontenerowego czy jakiejś śluzy.

W efekcie Fundusze utracą płynność i w takiej sytuacji będą musiały upaść (mają być komercyjne, więc nie ma przebacz, nie ogłoszenie upadłości w takiej sytuacji to przestępstwo), zaś z upadłością Funduszy wiąże się postawienie ich aktywów finansowych w stan natychmiastowej wykonalności, czyli wszystkie pożyczki i kredyty udzielone przez Fundusze będą musiały być natychmiast zwrócone. W efekcie cała branża która korzystałaby z dofinansowania przez Fundusze, przeszłaby w ręce owych tajemniczych inwestorów za kwotę potrzebną do rozwalenia płynności Funduszy, a wcale nie musi to być duża suma...

Pytanie, czy zostanie wmontowany taki bezpiecznik, choćby polegający na obowiązku wcześniejszego zgłaszania żądania umorzenia, powiedzmy z kwartalnym wyprzedzeniem, nie mówiąc o ograniczeniu wartości do poziomu możliwej do utrzymania płynności (powtarzam jednak pytanie: po co nam wtedy tacy "inwestorzy", czyli po co otwierać się na spekulacje poprzez te "fundusze otwarte"Wink, czy idziemy "po bandzie", licząc na miłosierdzie inwestorów?

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?

  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL