Po 31 latach zbiornik Świnna Poręba oddany do użytkuDrukuj

Po 31 latach zbiornik Świnna Poręba oddany do użytkuInwestycja dotycząca budowy zbiornika Świnna Poręba rozpoczęła się jeszcze w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej co sprawia, że jest to najdłużej trwające przedsięwzięcie w naszym kraju. Jak 19 lipca podał PAP – minister środowiska stwierdził, że zbiornik jest gotowy. Dziś odbyła się uroczystość oddania infrastruktury do użytku. W wydarzeniu uczestniczyli m.in. premier Beata Szydło, minister środowiska Jan Szyszko minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk.

Inwestycja zaczęta w PRL

Budowa zbiornika rozpoczęła się 1986 roku, ale pierwsze pomysły dotyczące tej inwestycji sięgają okresu międzywojennego. Same prace trwały przez ponad 30 lat.

– To, co nie udało się w ciągu 30 lat, udało się zrealizować nam przez 2 lata rządów – stwierdziła Beata Szydło. Jednak należy zaznaczyć, że konstrukcja była już na ukończeniu w 2012 roku. W połowie 2015 roku, niemal gotowa inwestycja stanęła w miejscu z uwagi na to, że zabrakło środków na zabezpieczenie kilku osuwisk oraz budowę nowej drogi gminnej. W maju 2016 roku sejm uchwalił ustawę o kończeniu budowy zbiornika w Świnnej Porębie. Przewidywała ona przeznaczenie na ten cel 53 mln zł.

Ważne zadanie

– Ten zbiornik jest elementem systemu przeciwpowodziowego całego kraju – stwierdził Jan Szyszko. – Jest on kluczowy dla ochrony województwa małopolskiego przed powodzią – dodał.

Zbiornik Świnna Poręba znajduje się w województwie małopolskim nieopodal Wadowic. Przedsięwzięcie jest ważne przede wszystkim dla regionu. – To jest inwestycja, która ma bronić region przed powodzią – mówi Beata Szydło. – Mam nadzieję, że region Wadowic stanie się atrakcyjny nie tylko dla Polaków, ale również dla zagranicznych turystów – dodaje.

Konstrukcja będzie chroniła przed powodzią dolinę Skawy i Wisły (m.in. Kraków), ale też jego zadaniem będzie zabezpieczać przed skutkami suszy poprzez wyrównanie przepływu wody w rzece. Retencja wód Skawy obniży kulminacyjną falę powodziową w przekroju Krakowa do 40 cm. Pierwszy test zbiornik przeszedł podczas powodzi w 2010 roku, przyjmując ponad 60 mln m³ wody i zmniejszając tym samym falę powodziową na Wiśle, która przeszła przez Kraków.

Ogromny projekt

Zbiornik będzie miał pojemność 161 mln m sześc. i maksymalną powierzchnię 1 tys. 35 ha. Maksymalna wysokość zapory wyniesie 54 m, a jej długość 604 m. Koszty budowy zbiornika wyniosły ponad dwa mld zł.

Jak zaznaczył szef MIB – inwestycja dotyczyła także budowy dróg i linii kolejowej. – ¼ kosztów budowy zbiornika to przebudowa linii kolejowej – powiedział Andrzej Adamczyk.

Wykonawcą znacznej części inwestycji jest Skanska. Firma przełożyła ponad 8,5 km linii kolejowej na trasie Stryszów – Zembrzyce, gdyż po napełnieniu zbiornika część trasy Kraków – Zakopane została zalana. Po przełożeniu nastąpił demontaż starej linii kolejowej, w ramach którego wysadzono stary most kolejowy w miejscowości Skawce. Wykonano także 4,7 km nasypów hydrotechnicznych oraz dwa mosty kolejowe (w Dąbrówce i w Zembrzycach koło Suchej Beskidzkiej).

Przy budowie mostów zastosowano innowacyjną technologię – łuki żelbetowe z podwieszonym do nich żelbetowym, sprężonym korytem balastowym. Obiekt M2 nad rzeką Skawą jest obecnie najdłuższym mostem kolejowym w Małopolsce.

Kolejnymi zrealizowanymi przedsięwzięciami są droga ze Stryszowa do Zembrzyc oraz most drogowy, przez który przebiegać będzie ta właśnie droga o wartości ponad 42 mln zł netto. W ramach prac prowadzonych przez Skanska powstało też 3,4 km wałów przeciwpowodziowych wokół miejscowości Zembrzyce. Rozpoczęcie napełniania zbiornika jest planowane jeszcze w tym roku.

rynekinfrastruktury.pl




Dzisiaj o godz. 10 premier Beata Szydło, minister infrastruktury Andrzej Adamczyk i środowiska Jan Szyszko byli na otwarciu zbiornika w Świnnej Porębie i oddaniu go do użytku.

- To hucpa i propaganda sukcesu - denerwują się samorządowcy z okolicznych gmin. O rządowej "imprezie" dowiedzieli się w ostatniej chwili, wczoraj, a jeden z nich dzisiaj. Jak podkreślą, spodziewali się więcej szacunku.

Wójtowie Mucharza i Stryszowa oraz Zembrzyc, tj. trzech gmin na których terenie rozciąga się Jezioro Mucharskie są załamani.

- Nie wiadomo, czy śmiać się czy płakać - mówi Wacław Wądolny z Mucharza.

- Przypomina to propagandę sukcesu z lat 60 i 70 ub. wieku - dodaje Jan Wacławski z Stryszowa.

Wyliczają nie wykonane jeszcze, a konieczne prace: zabezpieczenie trzech osuwisk, budowę dróg, min. Zagórze - Łękawica oraz do pól, to których teraz nie ma jak dojechać. Potrzebne jest też spuszczenie wody, by oczyścić dno z konarów. Miejscami porasta je nawet las.

Pani premier nie zrażona niedociągnięciami przybyła na oddanie do użytku zbiornika.

- Kto teraz wykona te prace? Kto nam to obieca? Pieniędzy rząd już nie da, po przecież właśnie zakończył budowę - denerwują się wójtowie.

Beata Szydło przemawiając podkreślała, że tylko dzięki jej rządowi w ciągu ostatnich dwóch lat udało się sfinansować budowę i ją dokończyć.

- Obiektywnie patrząc, to największe finansowanie na zbiornik było w latach 2010-15 - przypominają samorządowcy.

gazetakrakowska.pl
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?

  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL