Shoutbox

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

tiktak
14.09.2020

tiktak
21.08.2020
[https://www.wody.
gov.pl/aktualnosci
/1274-wody-polskie
-uzyskaly-dofinans
owanie-na-rozwoj-o
drzanskiej-drogi-w
odnej-2][/url]

tiktak
10.08.2020

tiktak
04.08.2020
[url][/https://www
.portalmorski.pl/z
egluga/45901-jest-
projekt-uchwaly-ws
-rozbudowy-odrzans
kiej-drogi-wodnej-
na-odcinku-od-malc
zyc-do-lubiaza]

tiktak
04.08.2020
[https://www.porta
lmorski.pl/zegluga
/45876-ruszaja-rem
onty-kanalow-na-sz
laku-wielkich-jezi
or-mazurskich][/ur
l]

Listy do redakcjiDrukuj

Listy do redakcjiOdpowiedź na apel „ekologów” z lipca – sierpnia oraz 11 września 2016 r.

W apelu o zablokowanie finansowania regulacji polskich rzek mamy tylko dużo alarmujących wypowiedzi o zagrożeniu jakie niosą inwestycje wodne i uruchomienie przewozów towarowych w Polsce po śródlądowych drogach wodnych. Dochodzi w nim do zakłamania informacji np.: poddając w wątpliwość efektywność przewozów towarów barkami nie przytaczając żadnych dowodów na to! Ci mianujący się obrońcami natury „ekolodzy” poprzez niezgodne ze stanem rzeczywistym podnoszenie ekologicznych szkód, uprawiają ekologiczną demagogię, reprezentując tylko „ekologię fasadową”! Przytacza się jako ekologiczne badania opinie osób, z tytułami wprawdzie, lecz badania te nie zasługują na uznanie jako wiarygodne.

Mamy do czynienia z przereklamowaniem i nieprawdziwością kampanii protestacyjnej. Przeprowadzony protest ekologów to nic innego jak tzw. „zielone pranie mózgów”. W pierwszym punkcie apelu podnoszony jest alarm, że rozwój żeglugi śródlądowej spowoduje brak wody, zostaną zniszczone rzeki a kanały pozostaną bez wody. Popatrzmy tylko na naszych sąsiadów, czy w niemieckich kanałach i rzekach nie ma wody? Popłyńmy do Holandii, kraj chyba najbardziej skanalizowany na świecie, gdzie ok. 60% towarów przewożone jest transportem wodnym i zapewniam Holendrzy nie cierpią na niedobór wody. Twierdzenie, że program uruchomienia śródlądowej żeglugi towarowej przyczyni się do pogorszenia bezpieczeństwa powodziowego jest zwyczajnym kłamstwem. Nadmienię tylko, że faktyczną przyczyną podjęcia prac regulacyjnych na Odrze były właśnie katastrofalne powodzie, szczególnie dotkliwa ta w 1903 r.

Szczytem absurdu jest głoszenie przez naukowców z Uniwersytetu Warszawskiego, że rozwinięte kraje zachodniej Europy „popełniły straszny błąd rozbudowując śródlądowe drogi wodne”, bo to zniszczyło bezpowrotnie ich rzeki. Wystarczy popływać po rzekach i kanałach w krajach zachodnich i się przekonać jak to tam wszystko funkcjonuje, zobaczyć ile mają wody, jak dbają o środowisko wodne! Myśmy tam pływali i widzieliśmy kto popełnił i kto popełnia błędy!

Tutaj w Polsce nad każdą rzeką, kanałem, stawem, w najmniejszym zagajniku widać jak bardzo niską mamy świadomość ochrony środowiska. Lasy pełne śmieci, istne wysypiska odpadów plastikowych, podobnie nad rzekami – tam wywożą swoje śmieci ci przydomowi porządnisie. O ekologii wiemy niewiele albo nic. Duża część społeczeństwa ma bardzo niską kulturę techniczną wykorzystania melioracji w środowisku. Umiemy tylko odwadniać i osuszać, nie wykonuje się zabiegów nawadniających, podnoszących poziom wód gruntowych, świadczą o tym zaniechania w obsłudze urządzeń melioracyjnych i hydrotechnicznych a nawet ich niszczenie np.: zastawek wodnych na kanałach odwadniających!

Nie potrafimy eksploatować tego co otrzymaliśmy po swoich poprzednikach. Nasi dziadowie świadomie lub nie, budowali na małych rzekach jazy - zastawki i piętrzenie wody wykorzystywali do napędzania koła młyńskiego i mielenia zboża, nawadniania stawów rybnych i pól. Powstawały tam małe zbiorniki wodne gdzie stale była woda z rybami, ptactwem, piżmakami… W okolicy utrzymywał się stały poziom wód gruntowych i susze nie były tak dotkliwe dla środowiska jak obecnie.

Można przecież, zamiast młyna uruchomić małą turbinę wodną, napędzającą prądnicę dającą prąd jak najbardziej w sposób ekologiczny, zaopatrującą w energię elektryczną okolicznych mieszkańców. Z pewnym zdziwieniem wyczytałem w apelu, że elektrownie wodne są bardziej groźne dla środowiska od elektrowni konwencjonalnych czytaj - węglowych? Oczywiście popełniono wiele błędów przy regulacji Wisły a szczególnie przy kanalizacji Odry takich jak: odcięcie starorzeczy i terenów zalewowych od głównego koryta rzeki, zbyt mała pojemność polderów. Wiadomo od dawna, że nadmierne prostowanie koryta rzek powoduje wzrost prędkości przepływów wód. Gdy rzeka meandruje wydłuża się jej koryto, jest mniejszy spadek dna rzeki i uzyskujemy w ten sposób spowolniony nurt rzeki. Kaskada rzek (budowa stopni wodnych) zapobiega ucieczce wody i ją gromadzi ale ma także na celu uzyskanie głębokości tranzytowej dla ekonomicznie opłacalnej żeglugi towarowej. Pamiętać należy o tej starej prawdzie, że tam gdzie nie ma wody, to nie ma też i życia.

Inwestycje w budownictwo wodne na Odrze miały na celu trzy zadania: ochronę przeciwpowodziową oraz niejako przy okazji zapewnienie odpowiedniej głębokości tranzytowej na odcinku od Koźla do Szczecina ale też i gromadzenie wody. Skoro Odra została już częściowo skanalizowana i jest pilna budowa następnych stopni wodnych to trzeba je niestety budować.

Z uwagi na powtarzające się susze powinno się gromadzić gdzieś wodę podczas nadmiernych opadów, które też się zdarzają. Obecnie meteorolodzy są w stanie przewidzieć; kiedy, gdzie i ile wody w przybliżeniu ma spaść, więc można przygotować się na przyjęcie fali powodziowej opróżniając odpowiednio wcześniej zbiorniki retencyjne.

Rzeka Odra nie powinna być objęta żadnymi programami „Natura 2000”. Powstałe tam ekosystemy są sztuczne, utworzone zatoki i akweny sprzyjają rozwojowi siedlisk przyrodniczych, co nie może być przez to uzasadnieniem do zablokowania planów inwestycji hydrotechnicznych i rozwoju żeglugi śródlądowej.

Na świecie już są odpowiednie reakcje na taki chwyt ekologiczny. Nie zawsze jest do końca wiadomo jakimi intencjami się kierują grupy, a właściwie grupki protestujących ekologów. O ochronie przyrody trzeba rozmawiać, ale w sposób rzeczowy i realnie podchodzić do problemu niszczenia przyrody oraz zanieczyszczenia środowiska. Francuski Urząd Regulacji Reklamy (ARPP) opublikował już zalecenia pt. „Zrównoważony rozwój”, w którym przedstawia zasady komunikowania się na tematy środowiskowe. ARPP określił jednoznacznie, że reklamy i informacje nie mogą się mijać z prawdą w części lub w całości z rzeczywistym stanem. Chodzi o to abyśmy wiedzieli, że te apele „ekologów” to nie są przypadkiem tylko lobbowaniem transportu samochodowego lub kolejowego? Z wypowiedzi protestujących ekologów wynika jakoby transport samochodowy i kolejowy jest najbardziej ekologiczny? To ewidentna bzdura i tego wcale nie musimy udowadniać.

Władysław Wąsik – absolwent Technikum Żeglugi Śródlądowej we Wrocławiu z 1966 r.

foto: Marek Zawadka - (rufa pchacza typu Veerhaven płynącego Renem. W tle pasące się i pijące wodę z rzeki krowy)
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?

  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL