Ostra zieleń przeciw planom odnowy żeglugi śródlądowejDrukuj

Ostra zieleń przeciw planom odnowy żeglugi śródlądowejPlany obecnego rządu, związane z przywróceniem w Polsce transportu rzecznego spotykają się z bezprecedensowym atakiem tzw. organizacji ekologicznych. Dlaczego "tak zwanych"? Przecież znakomita ich większość z ekologią i naukami przyrodniczymi ma niewiele wspólnego. To wyłącznie sposób na wygodne życie kosztem społeczeństwa - celowo dezinformowanego i świadomie wprowadzanego w błąd.

Organizacje pseudo-ekologiczne, wykorzystując niski poziom wiedzy przeciętnego obywatela na temat transportu wodnego - wypisują rękoma swoich aktywistów w przeróżnych publikacjach takie androny, że rzeczywistych znawców tematu bolą zęby... Mało tego: przywołują na poparcie swoich agresywnych tez opinie rzekomo wybitnych naukowców, co - jak można przeczytać poniżej - okazuje się bardzo dwuznaczne a raczej jednoznaczne.

Oto korespondencja, która sprawę ewidentnych manipulacji wyjaśnia:

Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Niepołomickiej
KRS 0000168482 Regon 356765327 NIP 6832026295
Zbigniew Siedlarz
Wiceprezes Zarządu
ul. Młyńska 18/4, 32-005 Niepołomice
tel. (+48) 601-275-169 e-mail: zsiedl@interia.pl

Szanowna Pani
dr hab. Małgorzata Suska-Malawska
Dyrektor Instytutu Botaniki
Wydział Biologii Uniwersytetu Warszawskiego
ul. Żwirki i Wigury 101
02-089 Warszawa
e-mail: malma@biol.uw.edu.pl
e-mail: instbot@biol.uw.edu.pl

Szanowna Pani Dyrektor

W związku z publikacją w Gazecie Wyborczej artykułu pt.”PiS chce wpuścić rzeki w kanał” autorstwa pana redaktora Adama Wajraka z dnia 26.08 2016 r. (tekst dostępny na stronie internetowej http://wyborcza.pl/1,75400,20599170,pis-chce-wpuscic-rzeki-w-kanal.html), w imieniu Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Niepołomickiej pragnę wyrazić głębokie ubolewanie z powodu nieprofesjonalnej wypowiedzi w/w artykule pani dr Marty Wiśniewskiej, pracownika Zakładu Ekologii Roślin i Ochrony Środowiska w Instytucie Botaniki Uniwersytetu Warszawskiego, na temat wpływu zabudowy hydrotechnicznej rzek na stan środowiska.

Wypowiedz ta świadczy o jej braku merytorycznej wiedzy i orientacji w poruszanej problematyce, przynajmniej w odniesieniu do górnej Wisły, a w szczególności do siedlisk hydrogenicznych północnej części Puszczy Niepołomickiej (Uroczysko Koło, Uroczysko Grobla - Specjalny Obszar Ochrony Siedlisk Natura 2000 Koło Grobli PLH 120008) terenów o charakterze fluwiogenicznym ściśle uzależnionych od stabilnego poziomu wód w rzece Wiśle.

Znany jest pogląd pana redaktora Adama Wajraka w sprawie zagospodarowania den dolin rzecznych, który wymyka się regułom uznawanej powszechnie wiedzy, dotychczasowym ustaleniom naukowym i rzetelnej metodologii oraz zwyczajnie przeczy zdrowemu rozsądkowi.

Jednak nasze najgłębsze zaniepokojenie budzi fakt narażenia autorytetu Uniwersytetu Warszawskiego poprzez cytowaną w/w artykule wypowiedź pani dr Marty Wiśniewskiej.
Nauka polska, a w szczególności środowisko akademickie ma obowiązki względem społeczeństwa polskiego, obowiązki, w których nikt jej nie może wyręczyć.

Nie możemy się zgodzić na tego typu nieprofesjonalne wypowiedzi, które w dużej części mogą być odebrane jako kompromitacja środowiska naukowego, oraz obrażają poglądy i doświadczenie życiowe członków naszego społeczno-ekologicznego Stowarzyszenia jako świadomych obywateli Rzeczypospolitej Polskiej.

Zaznaczam również, iż członkowie Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Niepołomickiej akceptują Uchwałę nr 79 Rady Ministrów z dnia 14 czerwca 2016 r. w sprawie przyjęcia „Założeń do planów rozwoju śródlądowych dróg wodnych w Polsce na lata 2016–2020 z perspektywą do roku 2030”, z uwagi na planowane inwestycje - budowy stopni wodnych „Niepołomice” i „Podwale”, których celem jest rewitalizacja i odbudowa ekologiczna zdegradowanej doliny rzeki Wisły poniżej stopnia wodnego „Przewóz” w Krakowie.

Z wyrazami szacunku
Zbigniew Siedlarz

Do wiadomości otrzymują.

Szanowna Pani Prof. dr hab. Agnieszka Mostowska
Dziekan Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego
ul. I. Miecznikowa 1, 02-096 Warszawa
e-mail: dziekan@biol.uw.edu.pl

Szanowny Pan Prof. Marcin Pałys
Rektor Uniwersytetu Warszawskiego
ul. Krakowskie Przedmieście 26/28, 00-927 Warszawa
e-mail: rektor@adm.uw.edu.pl

Szanowny Pan Jarosław Gowin
Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego
ul. Hoża 20, 00-529 Warszawa
e-mail: sekretariat.minister@nauka.gov.pl

Szanowny Pan Prof. dr hab. Jan Szyszko
Minister Środowiska
ul. Wawelska 52/54, 00-922 Warszawa
e-mail: info@mos.gov.pl

Szanowny Pan Jerzy Materna
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej
ul. Nowy Świat 6/12, 00-400 Warszawa
e-mail: SekretariatJMaterny@mgm.gov.pl

Szanowny Pan Józef Pilch
Wojewoda Małopolski
ul. Basztowa 22, 31-156 Kraków
e-mail: wojewoda@malopolska.uw.gov.pl

Szanowny Pan Andrzej Podgórski
Redaktor Naczelny Portalu Internetowego www.zegluga-rzeczna.pl
e-mail: team@zegluga-rzeczna.pl


A w odpowiedzi na to pismo czytamy:

Szanowny Panie

Nie odnosząc się do meritum sprawy uprzejmie informuję, że Pani dr Marta Wiśniewska nie jest (i nigdy nie była) pracownikiem Zakładu Ekologii Roślin i Ochrony Środowiska, Instytutu Botaniki, Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego.
Przesyłam link do strony Zakładu (którego jestem również kierownikiem)
http://www.zerios.uw.edu.pl/pracownicy
Serdecznie pozdrawiam

--------------------------------

dr hab. Małgorzata Suska Malawska
Kierownik Zakładu Ekologii Roślin i Ochrony Środowiska
Dyrektor Instytutu Botaniki,
Wydział Biologii UW
02-089 Warszawa Żwirki i Wigury 101, p. 3.170
#1 | kolo dnia 29.08.2016 21:51
Z tego co wiem Stowarzyszenie Ziemi Niepołomickiej nieraz występowało w obronie wysychających niepołomickich lasów.
Widać istnieją jeszcze normalne ekologiczne organizacje, a nie zaślepieni pieniacze.
Brawo panie Zbigniewie Siedlarz
#2 | marek56 dnia 29.08.2016 22:22
Z tym, że Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Niepołomickiej nie jest organizacją ekologiczną, chociaż jak najbardziej proekologiczną (a to nie to samo). Doszło do tego, że takie stowarzyszenia jak SMZN muszą zajmować się obroną żeglugi, a organizacje mieniące się ekologicznymi ze wszystkich sił starają się tę żeglugę unicestwić.
#3 | baca_young dnia 30.08.2016 18:33
Pismacy Gazety Wyborczej bardzo często uciekają się do kłamstw, półprawd, pomówień i konfabulacji. Oni już tak mają od lat.
#4 | koj dnia 30.08.2016 20:21
Interesująca jest kwestia Grupy roboczej ds. ochrony ekosystemów rzecznych Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego, a mianowicie:
- jaki jest skład osobowy tego gremium,
- kiedy ta grupa formalnie została zarejestrowana,
- kto jest szefem tej grupy,
- kto i w jakiej wysokości finansuje działalność tej grupy?
#5 | Fidelis dnia 02.09.2016 18:04
Okazuje się, iż "rzeka " słów na temat rewitalizacji naszych dróg wodnych, jakimi są nasze rzeki, szczególnie Wisły, jakby " wyschła" w świadomości Polaków i to o zgrozo naszych, profesorów, historyków nie wspominając wybitnych mędrców od ekologi, których śmiało nazywać winńśmy "ekofilami a nawet ekoterrorystami". Dziwi mnie niska świadomość zdawało by się tych wyspecjalizowanych uczonych intelektualistów, którzy negują alternatywny do transportu lądowego - transport wodny, który posiada nie kwestionowane i ekonomicznie uzasadnione walory transportowe, nie kolidując z ekologią. Co kilka lat, Wisła tu i ówdzie, w czasie powodzi i pływu lodów przerywa, mizerne wały przeciw powodziowe, zalewając tysiące hektarów ziemi uprawnej - zabierając domostwa, inwentarz, czasem sięgając po ludzi. Czy tym mądrym zdawałoby się ludziom zabrakło logicznego myślenia. Od wieków nadwiślański chłop, rybak, flis, marynarz żyją w symbiozie z naturą. Aż teraz znaleźli się obrońcy natury - chyba tej 2000, która zawłaszczyła olbrzymie połacie nadrzecznej ziemi, rugując żeglugę po naszych rzekach. Póki co Wisła była i jest cierpliwa, milcząca, ale i pamiętliwa, nie wiemy kiedy upomni się o swoje koryto. Dlatego musimy przypominać naszym prominętom, a i ekologom o konieczności ekonomicznego myślenia, aby nie było za późno na opamiętanie. Nie wiem czemu Ci wielcy ludzie zapominają, iż Polska stepowieje, a zatem zasoby wód gruntowych maleją, w związku z czym mamy deficyt wody, którą musimy retencjonować chodźby w naszych rzekach. Bo woda jest skarbem i źródłem naszego życia. Bez wody nie ma życia, woda to jedno z najpierwszych lekarstw -
populacji ludzkiej.
#6 | koj dnia 05.09.2016 12:28
Dr Marta Wiśniewska, konsultant ds. Infrastruktury i Środowiska w WWF Polska.
i wszystko jasne.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL