Żegluga śródlądowa dalej na dnieDrukuj

Żegluga śródlądowa dalej na dnieRząd stworzył osobny resort, by przywrócił w Polsce żeglugę śródlądową. Nie dał jednak ministrowi prawie żadnych kompetencji w zakresie inwestycji na rzekach. W zeszłym roku rząd powołał do życia nowe Ministerstwo Gospodarki Wodnej i Żeglugi Śródlądowej. Szef resortu Marek Gróbarczyk ożywił wieloletnie plany polityków PiS przekopania kanału przez Mierzeję Wiś-laną. Gospodarczo miałby na tym skorzystać m.in. port w Elblągu. Minister wiele mówi też o inwestycjach w przemyśle stoczniowym.

Żegluga zapomniana

Gorzej jest z realizacją deklaracji premier Beaty Szydło dotyczącej przywrócenia żeglugi śródlądowej na Odrze i Wiśle. Miało to być dla jej rządu priorytetem, bo stan dróg wodnych jest fatalny i z tego powodu w zeszłym roku przewieźliśmy nimi mniej niż 1 proc. wszystkich ładunków.

Mimo to dotąd wciąż nic się nie dzieje wokół kluczowej obecnie dla żeglugi na Odrze (jedynej rzece w Polsce o gospodarczym znaczeniu) budowy stopnia wodnego Malczyce (woj. dolnośląskie). Trwa ona już od prawie 20 lat i nic nie wskazuje na to, że wkrótce się skończy. Bez tej budowli żegluga, nawet małymi statkami turystycznymi, jest niebezpieczna, a często niemożliwa.

Główny problem od lat jest ten sam - niewystarczające finansowanie z budżetu państwa albo jego brak. Np. w zeszłym roku zamiast potrzebnych 100 mln zł Malczyce dostały 40 mln zł. Za taką kwotę nie dało się wykonać żadnych istotnych prac.

Minister Jerzy Materna zajmujący się w resorcie Gróbarczyka żeglugą śródlądową mówi "Wyborczej", że chce doprowadzić budowę do końca w 2018 r. Ale odpowiedzialny za prace jest nadal inny resort - Ministerstwo Środowiska. To ono według ustawy Prawo wodne ma kompetencje w zakresie inwestycji i utrzymania infrastruktury na rzekach.

Pogląd na to ma inny niż Materna. Podległy MŚ wrocławski Zarząd Gospodarki Wodnej nadzorujący budowę w odpowiedzi na nasze pytania pisze, że na skończenie Malczyc potrzeba nie dwóch, ale co najmniej pięciu lat. I to pod warunkiem, że inwestycja otrzyma wystarczające finansowanie. Jednak do tej pory urzędnicy nie wiedzą, czy i ile pieniędzy dostaną na Malczyce choćby w tym roku.

Materna tłumaczy, że kompetencje to sprawa "wtórna" i że współpracuje z ministrem środowiska, ale ma nadzieję, że ten przekaże żeglugę nowemu resortowi. Chce bowiem modernizować Odrę do międzynarodowej klasy żeglugowej i budować nowe stopnie wodne. Szczegóły ma zdradzić w przyszłym tygodniu, gdy ogłosi rządowy plan rozwoju dróg wodnych.

Zespół prasowy MŚ zaprzecza jednak, by w nowelizowanym właśnie Prawie wodnym miały zostać przeprowadzone zmiany w tym zakresie kompetencji tego resortu.

Pogrążone budowy

Na ich przeniesienie czekało wielu entuzjastów żeglugi śródlądowej, którzy uważają, że jej fatalny stan to konsekwencja umieszczenia tego sektora gospodarki w złym resorcie. Priorytetem MŚ powinna być bowiem dbałość o środowisko, a infrastruktura na rzekach szkodzi ekosystemowi (choć, paradoksalnie, to transport wodny jest najbardziej ekologiczny - w porównaniu z drogowym i kolejowym - bo znacznie zmniejsza emisję CO2).

Jednak bez względu na podział kompetencji i priorytety obu resortów budowa Malczyc powinna być zakończona jak najszybciej, bo przez lata generuje ogromne koszty. Zwiększyły się z 300 mln zł do co najmniej 1,6 mld zł, a nieoficjalnie mówi się nawet o 2 mld zł. Wygasły też umowy z wykonawcami, a wraz z nimi gwarancje i decyzja środowiskowa, o którą prawdopodobnie trzeba będzie się starać od podstaw. Do tego budowla starzeje się i niszczeje, zwłaszcza śluza, której ściany pod naporem ziemi mogą się pochylać, bo stoi sucha.

Tak złą historię ma jeszcze tylko jedna rzeczna inwestycja w Polsce - zbiornik retencyjny Świnna Poręba na Skawie (woj. małopolskie) za 2,3 mld zł. Inwestycja o znaczeniu głównie przeciwpowodziowym (ma chronić m.in. Kraków i Wadowice) jest obecnie wstrzymana, bo do jej ukończenia zabrakło na ostatnim etapie 70 mln zł.

źródło: Edyta Bryła - Wyborcza.biz
foto. Janusz Fąfara
#1 | kaczor_g dnia 09.04.2016 11:05
Ok ale co zrobiono za te 40 mln ?
Wg mnie jeśli konieczne jest uzyskanie pozwoleń i gwarancji od nowa nalezy oddac w przetargu caly projekt np firmie enegetycznej . Zadac warunki np uruchomienie 2018 , oferowana cena najmu stopnia (elektrowni) inaczej nigdy n8kt tego nie zakonczy. .. Skanska, Energa i inne koncerny mają dużo większą motywację do zakończona inwestycji niż administracja
#2 | 38 dnia 09.04.2016 11:12
Do puki będzie ten dualizm w zarządzaniu drogami wodnymi, to postęp w ich rozwoju będzie nadal taki jak przez ostatnie ćwierć wieku... na nic się zdadzą te wszystkie konferencje i bicie piany przez "fachowców" od transportu wodnego śródlądowego ... aż strach czasami otworzyć lodówkę aby i tam takich ekspertów nie spotkać ...
#3 | Marek Stasiak dnia 09.04.2016 11:34
W poprzednich latach dość często mówiono o tzw. "imposybiliźmie" - słowo to było nadużywane przez ówczesną opozycję i jej lidera. Ciekawe, że po zmianie miejsc zaprzestano jego stosowania, choć problemy związane z bezsilnością władz są nazbyt widoczne. Szczególnie w sprawach związanych z żeglugą śródlądową. Czy przejęcie tego resortu przez MGWiŻŚ jest niemożliwe? Co przeszkadza? Ile czasu potrzeba na reorganizację istniejącego stanu rzeczy? Mam wrażenie, że "imposybilizm" jest chorobą zakaźną i wcale nie zależy od tego, która opcja polityczna zarządza krajem. Tu potrzebne są kompetencje, odpowiedzialność i skuteczne przeprowadzenie zmian. Niemoc kompetencyjna obecnego rządu, przejawiająca się choćby nawet brakiem możliwości porozumienia się pomiędzy dwoma resortami - w tak ważnej sprawie - jest co najmniej groteskowa. Czy dalej winni są ich poprzednicy? Regres żeglugi trwa nie od 10 czy 15 lat. To kwestia decyzji podejmowanych w latach siedemdziesiątych, lub ... braku ich podejmowania. Czy wobec tego stać nas na trwonienie potencjału, jakim może być ponowne wykorzystanie żeglugi na polskich rzekach, przynajmniej tam, gdzie jest to możliwe? Statystyka niezbicie pokazuje rozmiar marnotrawienia tego potencjału, którego wymierną wartość przeliczyć może przeciętnie zdolny uczeń szkoły średniej. Mamy prawo oczekiwać dużo wyższych kwalifikacji od osób zasiadających w fotelach ministerialnych. Gdzie oni są? Czy w ogóle wezmą się do swojej odpowiedzialnej roboty, czy tylko gadać będą (od rzeczy) o tym, co jest dalej niemożliwe? "Imposybilizmu" ciąg dalszy?
#4 | dalba dnia 09.04.2016 17:23
Interesy większe, interesy mniejsze, mali ludzie, nieaktywne społeczeństwo, kilka prób przejęcia inwestycji przez podmioty zainteresowane elektrownią, było sprawne PBG - wykonawca, a jest, no właśnie dlaczego nowa firma? Ktoś komuś kiedyś powiedział, że inwestycja nie będzie ukończona dopóki nie zostanie przejęta przez " inwestorów "elektrownia w Malczycach. Ale czy to prawda? Czyżby w Pani artykule pojawiła się pierwsza jaskółka takiego skoku na kasę?

Pani Edyto tak na marginesie Śluza w Malczycach jest śluzą monolityczną.
#5 | Jacek z Opola dnia 09.04.2016 17:57
Podoba mi się w tej gazecie ta konsekwencja. Od wielu już lat systematycznie krytykuje kolejne rządy za zaniedbania i to nie tylko w tej dziedzinie.
Dali temu nowemu rządowi te 1000 dni spokoju, ale teraz już ostro gonią go do roboty.
Oby tylko w tym wytrwali.
Brawo !!!

Czy ktoś pamięta jakie to rządy na tą malczycką inwestycję (wycenianą na 300 mln) dawały po 1 mln co roku?
Plan był więc taki, że budować się to będzie 300 lat?
#6 | Seehund dnia 09.04.2016 20:50
" za kwotę 40 mln nie udało się wykonać żadnych istotnych prac" To ja się pytam: na jakie nieistotne prace wydano te miliony? Może właśnie tu ZioBERIA powinien wykazać się aktywowaniem prokuratorów?

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?

  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL