Stolica kultury wyrzuca muzeum OdryDrukuj

Stolica kultury wyrzuca muzeum OdryLos odrzańskiego muzeum techniki we Wrocławiu zawisł na włosku. Zabytkowe statki przycumowane przy Politechnice Wrocławskiej muszą opuścić to miejsce z powodu remontu nabrzeża. Jednostki w tak dużym mieście jak Wrocław, nie mają się gdzie podziać na Odrze, a powrotu pod Politechnikę Wrocławską nikt im dziś nie gwarantuje. Dlatego szef fundacji prowadzącej muzeum stawia wszystko na jedną kartę i mówi: Nie ruszę się stąd!

To jedyne takie w Polsce muzeum żeglugi na Odrze. Żywe - nie w muzealnych salach na lądzie, a właśnie na statkach - zabytkowym Nadborze - holowniku parowym z 1949, Wróblinie - pływającym dźwigu z 1939 roku i wyremontowanej właśnie barce Irena z 1936 roku. Placówka prowadzona przez Fundację Otwartego Muzeum Techniki, która rocznie przyciąga ok. 10 tys. osób, za chwilę może przestać istnieć we Wrocławiu. Jak do tego doszło?

Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej we Wrocławiu przekazał teren awanportu Politechnice Wrocławskiej. Od uczelni muzeum nie dostało żadnej gwarancji o możliwości powrotu w to miejsce po zakończeniu remontu. Na wizualizacjach nabrzeża nie ma śladu po muzeum.

- Holendrzy dawali za nasz statek majątek, gdybym zgłosił się do Berlina, od razu dostałbym miejsce do cumowania i wsparcie takiego muzeum od miasta, jednak we Wrocławiu nikt nie jest zainteresowany naszą historią - komentuje smutno prof. Januszewski. - Trudno i tak nie odpuszczę i nie ruszę się sprzed Politechniki, żeby schować zabytkowe statki w chaszcze, skazane na zniszczenie. Za dużo serca w to włożyliśmy - dodaje.

Czytaj więcej: gazetawroclawska.pl
#1 | Szafranek dnia 25.02.2016 19:05
Nic dodać nic ująć nasz jedyny kochany kraj jakiego nie ma w całym układzie słonecznym tu nic się nie liczy i nic się nie opłaca o wszystko trzeba walczyć a więc szable w dłoń jak mawiał Andrzej Waligórski.Pozdrawiam serdecznie Szafranek.
#2 | Marek Kuzma dnia 25.02.2016 23:44
W tym kraju nic się nie szanuje , a jak mówi przysłowie


Historia nauczycielką życia.

cyceron
#3 | Marek Kuzma dnia 25.02.2016 23:46
Historia uczy, że demokracja bez wartości łatwo się przemienia w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm.

JP II
#4 | Jacek z Opola dnia 26.02.2016 04:06
A gdyby tak na czas remontu nabrzeża zabytkowe statki przepłynęły kawałek Odrą? Gdyby na kilka miesięcy stanęły w takich miastach jak Opole, Koźle, czy jeszcze innych? Zabytkowe lokomotywy spotykają się co roku gdzieś tam na Podhalu.

Taki rejs wspomnień dałby wielu ludziom możliwość zwiedzenia statków, a sprawa odbudowy żeglugi śródlądowej mogłaby nabrać zupełnie innej wagi i prędkości.

A więc szable w dłoń i do boju o sprawę !!!
#5 | Greg dnia 26.02.2016 07:37
Problem w tym, że te statki nie mają możliwości samodzielnego przemieszczania się - nie mają napędu. Gdyby HP "Nadbór" miał czynną maszynę parową - mógłby pływać z "Ireną" i "Wróblinem" na holu odwiedzając wszystkie miasta od Wrocławia do Koźla. Żeby to wszystko przemieszczać wzdłuż Odry potrzebne byłyby co najmniej dwa pchacze. To kosztuje.
#6 | tiktak dnia 26.02.2016 07:45
Barka Lemara cumuje w centrum Bydgoszczy - mozna .
#7 | Apis dnia 26.02.2016 08:41
FLota zabytkowych statków FOMT-u cumuje we Wrocławiu w tym miejscu dłużej niż Lemara w Bydgoszczy. Właśnie o to chodzi, że NAGLE zaczęło komuś przeszkadzać....
#8 | Jacek z Opola dnia 26.02.2016 15:47
Wiadomo, muzealne okazy rzadko są ruchliwe. Może znaleźliby się sponsorzy. Nie znam żadnego właściciela lokomotywy parowej, ale oni jakoś to robią.
Ministerstwo ma zapewne jakieś fundusze na promocję swojej działalności reanimacyjnej. Będą robić konferencje czy inne bzdury. Zapewne w grudniu jak trzeba będzie szybko to wydać.
A z drugiej strony. Przedsiębiorców chcących mieć Odrę i Wisłę żeglowną jest nad rzekami trochę. Gdyby każdy dał parę groszy, to coś by wyszło.
Potrzeba jeszcze jakiejś załogi (jak by co to mogę choć nie mam chyba stosownych papierów)*, no i w ogóle kogoś kto się tym zajmie.

Porozumienie Stowarzyszeń na Rzecz Żeglugi. ?

Grupa Wsparcia Ministerstwa Żeglugi ?

Akcja Obywatelska Tak dla Odry, Tak dla Polski?

www.takdlaodry.pl

(*) - kapitan jachtowy
#9 | hydrogeo dnia 27.02.2016 16:35
Mam propozycję dla Fundacji Otwartego Muzeum Techniki.
Proszę rozważyć możliwość cumowania jednostek na odcinku Odry od mostu Pokoju do mostu Piaskowego/Tumskiego. Przy bulwarze Dunikowskiego lub od strony Ostrowa Tumskiego. Na tym odcinku jednostki prezentowałyby się malowniczo, szczególnie na tle Katedry (już sobie to w myślach wyobrażam). Myślę, że na tym odcinku jest możliwość zapewnienia dojścia do jednostek w celu ich zwiedzania. Poza tym w tym rejonie pływa intensywnie biała żegluga z wieloma turystami i jest to okolica często przez turystów odwiedzana. Jednostki cumujące w tym miejscu promowałyby żeglugę śródlądową i Odrzańską Drogę Wodną - nie wyglądałaby ona na taką pustą, bez statków, barek, łódek i łódeczek.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?

  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL