W Świnnej Porębie potrzeba wody i 70 mln złDrukuj

W Świnnej Porębie potrzeba wody i 70 mln zł– Na budowę zbiornika w Świnnej Porębie wygospodarowano już ponad 2 mld zł. Budowa się ciągle przeciąga przez brak ok. 70 mln zł na dokończenie inwestycji – komentuje dla portalu „RynekInfrastruktury.pl” Józef Brynkus, poseł Sejmu RP. O dokończenie projektu pytał on podczas pierwszego posiedzenia nowego Sejmu RP premier Beatę Szydło.

– Poprzednia władza była zobowiązana do dokończenia projektu poprzez ustawę oraz środki, które zostały wyasygnowane na ten cel. Jednak kwota, za którą prace miały zostać przeprowadzone, nie została przeznaczona na ten cel, a na coś innego. Obecnie na dokończenie zbiornika potrzeba jeszcze ok. 70 mln zł – mówi Józef Brynkus, poseł partii Kukiz’15.

Potrzeba wody i 70 mln zł

Pozostawienie inwestycji na tym etapie to nie tylko zmarnowanie pieniędzy i czasu, ale także tworzenie sytuacji, w której zagrożone jest życie.

– Niedokończenie prac niesie ze sobą nie tylko zmarnowanie tych, które zostały już wykonane ale także niebezpieczeństwo dla mieszkających nieopodal osób. Jeśli osuwiska nie zostaną zabezpieczone wykonane roboty drogowe zdają się na nic, a pobliskie budynki mogą ulec zniszczeniu – informuje Józef Brynkus.

–– Obecnie nie można rozpocząć napełniania zbiornika. Mieszkańcy gmin wokół niego rozpoczną protest w razie gdy nie zostaną zrobione wymienione powyżej prace. Pojawiły się nawet groźby położenia się na dnie zbiornika – mówi poseł.

Z kolei bez rozpoczęcia pracy zbiornika, czyli napełniania go wodą, niszczeje wybudowana infrastruktura. – Nienapełnienie zbiornika, przynajmniej w części, powoduje niszczenie zapory, gdyż jest ona zbudowana w określonej technologii, czyli musi być zalana wodą bo beton potrzebuje wody, by się nie rozsypywał – powiedział w rozmowie z portalem „RynekInfrastruktury.pl” Józef Brynkus.

– Nie jest wykorzystywana także elektrownia, która w przypadku braku wody niszczeje, nie mówiąc już o tym, że nie dostarcza ona prądu – ok. 2,5 MWat – dodaje.

Trzy inne ważne funkcje

- Zbiornik miał pełnić nie tylko funkcję elektrowni, ale także zabezpieczenia przeciwpowodziowego dla Małopolski. Wśród miast chronionych przez niego znajduje się Kraków, który już raz został w ten sposób uratowany przed zalaniem – informuje Brynkus.

– Jednak dziś, gdyby doszło do powodzi, to uaktywniłyby się osuwiska, co spowodowałoby wzrost kosztów usunięcia ich skutków. Zainwestowanie w zabezpieczenie przeciw osuwiskom to koszt rzędu ok. 40 mln zł. I co ważne ta sprawa jest niecierpiąca zwłoki ponieważ skutki braku zabezpieczenia będą kilkakrotnie wyższe – dodaje. Ponadto zablokowane jest wykorzystywanie zbiornika do celów rekreacyjnych oraz hodowlanych.

– PO próbowała wprowadzić nowe prawo wodne, które umożliwiało wykorzystanie tych terenów przez RZGW, a w perspektywie ich uwłaszczenie. Przez to też nie przekazano tychże terenów na potrzeby okolicznych gmin, które podjęły działania w celu opracowania dokumentacji rekreacyjnego wykorzystania terenów przy zbiorniku. Środki przeznaczone na ten cel zostały przez nie zwrócone do urzędu marszałkowskiego – mówi poseł partii Kukiz’15.

– Przygotowano już odpowiednią infrastrukturę dla zarybiania, która się marnuje. Marnuje się też narybek – dodaje.

Straty każdego dnia

Pozostawienie inwestycji w obecnym stanie przynosi ogromne straty.

– Samorządy zakładają, że straty z tytułu wstrzymania funkcji rekreacyjnej zbiornika to ok. 20 mln zł rocznie – komentuje Brynkus.

– Niedokończenie inwestycji powoduje, że rosną koszty związane z bieżącym utrzymaniem stanu wybudowanej już infrastruktury. Trzeba choćby zabezpieczać teren i niwelować oraz wykaszać dno zbiornika, a także utrzymywać nieaktywną elektrownię. Szacuje się, że koszty tego wyniosą ok. 3 mln zł rocznie, nie mówiąc o stratach z nieużytkowania zbiornika – dodaje.

http://www.ryneki...51930.html
#1 | ango dnia 24.11.2015 17:44
Czy zawsze i wszędzie - w każdych możliwych okolicznościach - trzeba udowadniać na siłę, że nadal jest wszechobecna i wszechogarniająca tzw. polnische Wirtschaft ?!
Zapora i zbiornik wodny w Świnnej Porębie to inwestycja, która trwa dłużej niż III RP !!! Gdyby w tym tempie budowano np. Kanał Gliwicki, to dopiero chyba byliby w połowie drogi od Koźla do pierwszej śluzy w Kłodnicy ... To także efekt niewłaściwego usytuowania regionalnych RZGW w dawnej strukturze i wyznaczonej im roli "ochroniarzy" przyrody.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Zbiorni...na_Poręba
http://www.gazetakrakowska.pl/tag/zbi...oreba.html
#2 | Filozof_3 dnia 24.11.2015 23:29
Zdaje się, że zaczyna się rysować scenariusz działań.
Coś chyba przedwczoraj któryś wiceminister czy ważny poseł z PiS był pytany o Prawo Wodne (to Gawłowskiego), które nie zostało przyjęte w poprzedniej kadencji i odpowiedział jakoś tak, że to co cenne i wartościowe będzie wykorzystane.

Prawie na pewno nie wiedział, że to akurat Prawo Wodne nie spełnia tych dwóch przesłanek, ale teraz dla odmiany Kukiz'15 zaczyna wylewać żale nad tymże Prawem Wodnym.

Zaczekajmy jeszcze dwa dni, okaże się, że z Wrocka (albo znad Odry - może Nowa Sól?) jakiś z Nowoczesnej zacznie bić na alarm, że bez tego Prawa Wodnego to będzie powódź za powodzią i w ogóle wszystko szlag trafi, a poza tym Unia nas zmusza więc przepadną środki unijne albo co gorsza trzeba będzie zwracać. Zrobi się rwetes po mediach, jakie to straszne straty przez zaniedbanie rządu będą, a tymczasem jedyny w PiS który na pewno ma wiedzę merytoryczną na ten temat, czyli Marian Orion Jędrysek, jest w Komisji Gospodarki i z tematem może się nie zetknąć.

Potem grupa posłów z różnych ugrupowań (a może nawet z PiSem włącznie) wniesie do Marszałka Sejmu poselski projekt ustawy Prawo Wodne (może to jakoś ładnie przepakują), pójdzie na komisję, czyli do Ochrony Środowiska, a więc do Gawłowskiego, komisja klepnie, no bo środki unijne przepadną, sejm uchwali, senat przywali, prezydent podpisze i będzie potem wielkie zdziwienie...

A zrobienie nowego, tak od podstaw, Prawa Wodnego i to w dodatku zorientowanego na zadania związane z żeglugą śródlądową, to nie jest robota dla wolontariuszy i nie w pojedynkę, to po prostu pochłania tyle czasu.

Natomiast wsparcie kompetencyjne od strony merytorycznej, owszem, ale do tego też trzeba mieć rękę na pulsie co do rozwiązań prawnych i wpływu poszczególnych przepisów na całą otoczkę regulacji powiązanych (to jak pajęcza sieć - gdzieś trącisz, cała lata).

No, trzeba śledzić projektu wnoszone do Marszałka oraz druki sejmowe.

Jeżeli ktoś ma radcę prawnego i mu płaci, może go poprosić żeby codziennie rano i po południu sprawdzał na stronie sejmowej co w trawie piszczy? Wszystkiego się samemu nie wyśledzi, z czegoś żyć trzeba, nie zawsze jest zasięg, nie zawsze jest czas...
#3 | Kowal dnia 25.11.2015 20:31
Informacja od pracowników KZGW od wczoraj wice-prezesem KZGW jest Iwona Koza a jutro zdymisjonowany będzie W.Sumisławski.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?

  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL