Hydepark

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Apis
30.05.2020
Chodzi mi też o to, że "nasze" ministerium poza przekopem mierzei żadnych innych problemów żeglugi śródlądowej nie dostrzega. To boli...

Apis
30.05.2020
Proszę się nie obrażać. W Hydeparku można pisać wszystko. Zbudują kanał i śluzę - napiszemy o tym na pewno specjalnego newsa.

ango
30.05.2020
(...)Ile można pisać o Mierzei...(...) Ponieważ ostatnie informacje o Mierzei są zamieszczane przez mnie, rozumiem, że mam już nie "zaśmiecać" strony tym tematem ...

tiktak
29.05.2020

tiktak
29.05.2020

Poprawki do ustawy o działach gospodarkiDrukuj

Poprawki do ustawy o działach gospodarkiNa wniosek senatora Jerzego Wcisła nowo powołane ministerstwo gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej będzie współpracowało z partnerami europejskimi w sprawie rozwoju sieci międzynarodowych dróg wodnych (MDW), których częścią jest Zalew Wiślany. Senat i Sejm zaaprobowali również wniosek senatora, by wspomniane ministerstwo zajmowało się także zadaniami inwestycyjnymi na tych drogach wodnych, jak i modernizacją samych dróg wodnych.

Debatowany w parlamencie projekt ustawy o działach administracji rządowej miał za zadanie zdefiniowanie zadań dla nowo tworzonych ministerstw, w tym dla ministerstwa gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej. W projekcie, który z Sejmu dotarł do senackiej Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej – której członkiem jest senator Jerzy Wcisła – nie było żadnego odniesienia do MDW, a sprawami związanymi z bieżącym utrzymaniem dróg wodnych oraz modernizacjami i budowami na drogach wodnych miało zajmować się ministerstwo środowiska.

- Takie przypisanie miało sens, gdy nie było oddzielnego ministerstwa. W obecnej sytuacji oznaczałoby to, że priorytetem na drogach wodnych nie będą zadania żeglugowe, ale wręcz przeciwnie, utrzymanie niskiego wykorzystania rzek i kanałów dla turystyki i transportu wodnego. Poza tym takie rozwiązanie groziłoby, że ministerstwo żeglugi byłoby petentem ministerstwa środowiska, chcąc realizować projekty służące rozwojowi żeglugi, a to groziło by paraliżem wielu inwestycji – wyjaśnia senator Jerzy Wcisła.

Te argumenty trafiły zarówno do przedstawicieli Rządu, jak i senatorów i posłów, którzy ogromną większością zaaprobowali wnioski elbląskiego senatora, wprowadzając sugerowane poprawki do ustawy.

Senator, zwrócił też uwagę, że najważniejsze dla żeglugi drogi wodne w Polsce o łącznej długości ok. 2100 km są częścią docelowej sieci europejskich dróg wodnych, ale w zadaniach nowego ministerstwa nie ma o nich wzmianki.

- Polskie odcinki MDW powinny być obiektem współpracy międzynarodowej naszego kraju z sąsiadami i celem polityki, dążącej do podpisania przez Polskę unijnej Konwencji AGN (o wielkich europejskich szlakach wodnych). Dlatego zaproponowałem ujęcie w ustawie zadania współpracy międzynarodowej w sferze MDW. Przypomniałem, że Polska już takie rozmowy prowadziła z Białorusią (połączenie Wisły z Dnieprem), Niemcami i Czechami (węzeł: Odra, Łaba, Dunaj) oraz Rosją (Zalew Wiślany). Wniosek został przyjęty bez dyskusji. Jestem na równi wdzięczny za wsparcie senatorom i posłom z PO, jak i PiS, że przyjęli moją inicjatywę bardzo merytorycznie – dodaje Jerzy Wcisła.

Ustawa o działach administracji państwowej była pierwszą, którą zajmował się Senat RP obecnej kadencji. Zaangażowanie i skuteczność, jaką przy jej procedowaniu wykazał Jerzy Wcisła, to już drugi dowód – po objęciu funkcji sekretarza Senatu – tego, że będzie bardzo aktywnym senatorem, szczególnie w sprawach dróg wodnych, które mogą być osią rozwoju Elbląga i strefy Zalewu Wiślanego.

źródło: Biuro Senatora RP Jerzego Wcisła
foto. Andrzej Podgórski
#1 | Filozof_3 dnia 22.11.2015 08:49
Za włączenie MDW E70 do działu żeglugi śródlądowej - gratulacje, w ten sposób tor wodny na Zalewie Wiślanym wychodzi z działu gospodarki morskiej i przechodzi do żeglugi śródlądowej. Pytanie czy w ten sposób Dyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni traci kompetencje w tym zakresie, natomiast uzyskuje je Dyrektor Urzędu Żeglugi Śródlądowej w Gdańsku? Czyli pogłębianie, oznakowanie w wersji śródlądowej, brak konieczności nanoszenia poprawek nawigacyjnych do map morskich i spełniania wymagań dotyczących żeglugi po wodach w zarządzie dyrektorów urzędów morskich etc.?
I czy dotyczy to tylko toru wodnego do Kaliningradu, czy też i portów nad Zalewem?
Pozostaje mieć nadzieję, że nie powstanie kolaps kompetencyjny i da się w ogóle dalej pływać...

Natomiast szkoda że nie jest prawdą, iż: "W projekcie, który z Sejmu dotarł do senackiej Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej - której członkiem jest senator Jerzy Wcisła - nie było żadnego odniesienia do MDW, a sprawami związanymi z bieżącym utrzymaniem dróg wodnych oraz modernizacjami i budowami na drogach wodnych miało zajmować się ministerstwo środowiska.".

Zgodnie z projektem sejmowym (druk senacki nr 15, http://www.senat.gov.pl/download/gfx/senat/pl/senatdruki/7473/druk/15.pdf str. 4), w nowym art. 10a Ustawy, definiującym zakres działu "Żegluga śródlądowa" ust. 1 pkt 4 miał brzmienie: "4) budowy, modernizacji oraz utrzymania śródlądowych dróg wodnych;", zaś ze starego art. 11 Ustawy, dotyczącego działu gospodarki wodnej, będącego w gestii Ministerstwa Środowiska, miał być z ust. 1 usunięty w całości pkt 3 w tym samym brzmieniu.

Reasumując, do nowego działu żeglugi śródlądowej zamierzano przenieść w całości "budowę, modernizację i utrzymanie dróg wodnych", zabierając ten zakres w całości z działu gospodarki wodnej.

Niestety, senator Wcisła wniósł poprawkę, wywracającą wszystko do góry nogami. Można to sobie obejrzeć na filmie z posiedzenia tej senackiej komisji, gdzie wyraźnie widać i słychać jak optuje za tym, żeby utrzymanie dróg wodnych po staremu zostało w gestii Ministerstwa Środowiska, więc w powyższym oświadczeniu po prostu kłamie (http://senat.atmitv.pl/senat-console/archival-transmissions/item?code=9KSTAP32, począwszy od 7 minuty nagrania tj. godz. 17:12:05 - ponieważ nagranie jest w oparciu o czas zegarowy).

Widać to wyraźnie w druku senackim nr 15z (http://www.senat.gov.pl/download/gfx/senat/pl/senatdruki/7481/druk/015z.pdf), gdzie na stronie 3 w poprawce 7 zawarta jest proponowana przez niego zmiana zapisu art 10a Ustawy poprzez wyłączenie z działu żeglugi śródlądowej utrzymania dróg wodnych, natomiast w poprawce 9 proponuje pozostawienie w dziale gospodarki wodnej utrzymania dróg wodnych.

Jako wnioskodawca występuje tajemniczy "KSTiAP, poparty przez Komisję", ale jej autorem jest właśnie senator Wcisło, zresztą mówi o tym w trakcie komisji, który skierował ją poprzez Biuro Legislacyjne Rządu, co znajduje odbicie w notatce z posiedzenia, na dole pierwszej strony (http://www.senat.gov.pl/download/gfx/senat/pl/senatkomisjeposiedzenia/6204/not/003.pdf, gdzie są wyszczególnieni autorzy poprawek, m.in. senator Wcisła, oraz zgłaszający te poprawki, czyli Biuro Legislacyjne Rządu.

Dyskusję można sobie posłuchać na w/w filmie z posiedzenia komisji, najwyraźniej nikt z całej komisji nie wiedział o czym mowa i jakie będą tego skutki praktyczne, natomiast warto posłuchać argumentacji senatora w trakcie posiedzenia komisji, szczególnie w świetle powyższego oświadczenia, iż: "...sprawami związanymi z bieżącym utrzymaniem dróg wodnych oraz modernizacjami i budowami na drogach wodnych miało zajmować się ministerstwo środowiska.
- Takie przypisanie miało sens, gdy nie było oddzielnego ministerstwa. W obecnej sytuacji oznaczałoby to, że priorytetem na drogach wodnych nie będą zadania żeglugowe, ale wręcz przeciwnie, utrzymanie niskiego wykorzystania rzek i kanałów dla turystyki i transportu wodnego. Poza tym takie rozwiązanie groziłoby, że ministerstwo żeglugi byłoby petentem ministerstwa środowiska, chcąc realizować projekty służące rozwojowi żeglugi, a to groziło by paraliżem wielu inwestycji - wyjaśnia senator Jerzy Wcisła.
...".

Po czym był autorem poprawki wprowadzającej to, że nowy minister d/s żeglugi śródlądowej będzie petentem Ministra Środowiska (a konkretnie Prezesa KZGW).

Cała żegluga będzie petentem ekoterrorystów którzy obsiedli KZGW i RZGW, zresztą nie tylko ze względu na tę nieszczęsną poprawkę i nie tylko w zakresie utrzymania szlaków wodnych, bynajmniej.

Przecież jest jeszcze ustawa Prawo Wodne, która w art 11 ust. 1 pkt 2e ceduje szlaki wodne w gestię Prezesa KZGW jako pełniącego funkcje właścicielskie wobec dróg wodnych, inny artykuł dzięki któremu pełni funkcje właścicielskie wobec budowli wodnych oraz artykuł z definicjami, dzięki któremu budowle wodne nie są elementem dróg wodnych, nawet jeżeli są z nimi związane lub je tworzą (!!!). Talk więc nawet przeniesienie uprawnień właścicielskich wobec dróg wodnych na nowego ministra nic nie da, bo zostają jeszcze budowle i urządzenia wodne, a w dodatku szlaki żeglugowe są w naszych warunkach zależne od małej retencji w górnych dorzeczach, gdzie się nakłada na siebie melioracja, retencja i zabezpieczenia przeciwpowodziowe, kilka różnych służb poutykanych w różnych miejscach (wojewodowie, RZGW, powiaty) - po prostu było to konstruowane pod Ministerstwo Środowiska i jego priorytety etc.

Jest jeszcze szansa że to się zmieni kompleksowo, bo ustawa Prawo Wodne i akty pokrewne tak zagmatwało kompetencje, że rozsupłanie tego to nie jest robota na pięć minut, ale jak na razie jest jak jest.

W świetle powyższych dokumentów wraz z nagraniem z komisji oraz tym oświadczeniem senatora Wcisły, pojawia się pytanie: czy składając oświadczenie sprzeczne ze swoimi własnymi poprawkami senator mówi szczerze ale nie wie co zrobił, czy też wiedział co robi, a wtedy jak się to ma do oświadczenia...
#2 | Tadeusz 44 dnia 22.11.2015 12:40
Nic dodać, nic ująć, pamiętasz zapewne dość przyjemnego i sympatycznego Zygmunta Kałużyńskiego, który kiedyś powiedział; tak, tak moi drodzy, oczywiście że mam swoje zdanie z którym się nie zgadzam...absolutnie!.Smile
#3 | Filozof_3 dnia 22.11.2015 13:10
Aaa..., bym zapomniał, przecież każdy akt prawny należy rozpatrywać kompleksowo.

Skoro na skutek tejże poprawki senatora Wcisło utrzymanie szlaków wodnych pozostaje w dziale "Gospodarka wodna", to należy sięgnąć do świeżo uchwalonej Uchwały Sejmu "Regulamin Sejmu" http://www.sejm.gov.pl/prawo/regulamin/kon7.htm, określającej m.in. zakresy działań poszczególnych komisji sejmowych.

W Regulaminie Sejmu idziemy na sam koniec, do załącznika "PRZEDMIOTOWY ZAKRES DZIAŁANIA KOMISJI SEJMOWYCH" i tam szukamy punktu 15, który mówi:
"...15) [do sejmowej komisji d/s] Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa należą sprawy ochrony i kształtowania środowiska oraz ochrony nieodnawialnych jego zasobów, gospodarki wodnej, meteorologii, hydrologii, geologii oraz leśnictwa i gospodarki leśnej;...".

A kto jest przewodniczącym Sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa (OSZ)?

Wchodzimy na stronę sejmu http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/agent.xsp?symbol=SKLADKOMST&NrKadencji=8&KodKom=OSZ, czytamy uważnie i....

Tak jest, brawo, zgadliście !!! Stanisław Gawłowski !!! Przypadkiem też z PO, podobnie jak senator Wcisła. Natomiast referujący sprawę poprawki na senackiej komisji minister Henryk Kowalczyk po prostu nie rozumiał co się dzieje, podobnie jak minister Tchórzewski, którego największym zmartwieniem było, żeby paragrafy ze sobą współgrały. Ale jaki koncert dadzą, to już nie ogarniał.

Tak więc poprawka senatora Wcisły nie tylko pozostawia utrzymanie szlaków wodnych wraz z budowlami w gestii Ministra Środowiska, a w konsekwencji Prezesa KZGW, ale też na jej skutek sprawy z tym związane nie są przenoszone do Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej (GMZ), lecz pozostają w Komisji Ochrony Środowiska.

A najgorsze jest to, że NIKT z nowego rządu ani jego zaplecza parlamentarnego się nie zorientował, że właśnie nowy minister żeglugi jest koncertowo robiony w bambuko przez tak ładnie zgrane paragrafy !!!
#4 | Jacek z Opola dnia 22.11.2015 19:31
Głupota! Głupota! Głupota!
Fatalna głupota.
I nie ma na nią rady?

Dla mnie najtrudniejszym pytaniem w tym momencie jest tylko jedno:
Kto jest głupszy?
Czy minister pozwalający robić się w konia?
Czy sk.... l pasiaty, który na szkodę własnego kraju ewidentnie działa?

Pomimo, ze daleko mi do jakiejś wielkiej wiedzy o tych sprawach, to nie mam żadnych wątpliwości co do kwestii, jak te podziały kompetencji rzeczywiście powinny wyglądać, aby wszystko miało ręce i nogi.

Jak by tak jednego z drugim ....... mędrka jakimś statkiem po tych i tamtych wodach powozić to też by wiedzieli.
#5 | Filozof_3 dnia 22.11.2015 21:17
Czuję się w obowiązku bronić ministra: jest co prawda również posłem, ale w projekcie poprawek senackich jest inna numeracja, w druku senackim do Sejmu jeszcze inna, a w druku sejmowym o poprawkach jeszcze inna.

Poza tym Senat uchwalił poprawki we czwartek koło południa, o 16:00 zaczęło się posiedzenie Sejmu ze świeżo przygotowanym drukiem sejmowym, który dopiero co ukazał się w internecie. Krótka dyskusja w trakcie której PO zapowiedziało głosowanie za odrzuceniem poprawek w całości, po czym .... praktycznie jednogłośnie głosowali przeciw odrzuceniu poprawek (wraz z PiS).

O ile wiem, to informacje o charakterze poprawek przyszły za późno, rano jeszcze nie było ich na stronach Senatu.

Tak więc jak widać potrzebna jest ogromna czujność wszystkich z branży mających choć chwilę czasu i znających się na sieci powiązań prawnych, żeby móc nawet w wolnej chwili śledzić co się dzieje i natychmiast alarmować - choćby na burcie tego statku. Może ktoś inny podchwyci problem i przeanalizuje, poinformuje znowu, ktoś inny będzie miał kontakt do któregoś posła czy do komisji etc. i w ten sposób może uda się kompetentnie wesprzeć sprawę wbrew "ekspertom".

Tak więc albo będziemy uważać na to co się dzieje, albo wszyscy, łącznie z nowymi władzami, będą zaskoczeni. Pamiętajmy, proszę, że biuro ministra będzie obsługiwane przez tych samych ludzi co do tej pory, a oni w procesie selekcji naturalnej wykształcili specyficzną cechę unikania problemów. I potem zawsze można spokojnie powiedzieć, że "panie Ministrze, no tak przeszło przez komisję, co ja poradzę, nikt się nie spodziewał...".
#6 | Apis dnia 23.11.2015 07:42
No i już przyklepane przez Prezydenta http://www.gospod...racji.html
#7 | Filozof_3 dnia 23.11.2015 08:08
Z takich doraźnych problemów istotne jest to, że akurat będzie szła autopoprawka do budżetu, oczywiście działami, a one są rozpatrywane na komisjach sejmowych.

Ponieważ "gospodarka wodna" idzie en bloc, utrzymanie (w tym budowle) idą przez Gawłowskiego.

Wbrew pozorom przewodniczący komisji bardzo dużo może jeżeli członkowie komisji nie mają dobrej orientacji w zagadnieniu od strony merytorycznej albo brakuje im praktyki sejmowej - czasem wystarczy narzucić tempo albo prowadzić posiedzenie bardzo chaotycznie czy "pomylić" numerację na drukach starych i nowych (nowym wydaje się, że trzeba grzecznie poczekać z zabraniem głosu, że jak się raz zgłosiło to się przedstawi stanowisko etc., a tymczasem ich stanowisko zazwyczaj nikogo nie obchodzi, a poza tym, jak przewodniczący - oczywiście przez nieuwagę - zrobi wcześniej głosowanie nad danym punktem, to już po zawodach).

A jak już klepną budżet, no to później jego zmiana jest niby możliwa, ale ilość energii i czasu jest potworna.

Ot, taka konstatacja...
#8 | darpo23 dnia 23.11.2015 10:30
do kolegi Filozofa 3 , gratuluję bystrości i znajomości zagadnienia od podstaw. Jestem pełen podziwu, bo faktycznie najważniejsze są szczegóły pisane po gwiazdkach, jakieś odnośniki, numeracja itp. A meritum tego jest chyba następujące, łopaty, koparki, czy inne spychacze są nieważne, papier wszystko wytrzyma i nad wszystkim panuje. Żałuję że brak prostych i przejrzystych uregulowań tak się odbija na Nas. A na koniec mojego krótkiego wywodu, nie ma takiego przepisu, zapisu czy spisu tematów którego nie da się zmienić lub usprawnić. Ale ten czas i energia potrzebne do tego są stracone bezpowrotnie.
#9 | Filozof_3 dnia 23.11.2015 10:48
@darpo 23: dziękuję za miłą uwagę, natomiast dodam od siebie, że to właśnie nasza, realna działalność jest ważniejsza niż jakiekolwiek papierkowe fikcje, to rzeczywistość powinna dyktować sposób jej ujmowania w regulacjach a nie odwrotnie. I taki sposób rozumienia przepisów jest dla nas (czyli nie-prawników) naturalny, zupełnie oczywiste jest, że jakiś przepis określamy jako "nieżyciowy" i próbujemy go jakoś okiełznać, że inny jest "bezsensowny" i jego omijanie nie budzi niczyjego wewnętrznego sprzeciwu, że jakiś kolejny jest "nieuczciwy" i rodzi się poczucie buntu czy krzywdy, jak nim nam ktoś przyłoży, etc.

Problem w tym, że nasz porządek (bez)prawny jest chaotyczny, są w nim wymieszane resztki tego podejścia z zupełnie innym, bardziej "niemieckim" - "ordnung must sein, co z tego że głupi".

Minister Gróbarczyk pływał na kontraktach jako mechanik, a zarazem zderzył się z biurwokracją przez dwa miesiące sprawowania urzędu w 2007 r., więc mam powody przypuszczać, że rozumie prymat rzeczywistości nad przepisami i takie ma podejście.

Natomiast komisje sejmowe to inna bajka, a już wyczyny Gawłowskiego jako sekretarza stanu to dowód, że człowiek też pływał, ale po Oceanie Spokojnego Papieru - i niestety w nawigacji po tych "wodach" jest (jak widać po próbie wciśnięcia nowelizacji Prawa Wodnego) bardzo biegły.

Trzeba być czujnym, ot co.
#10 | ango dnia 23.11.2015 19:14
I to chyba jest kolejny i powód i dowód na to, by Rada Kapitanów Żeglugi Śródlądowej jak najszybciej zaproponowała swojego przedstawiciela ds. kontaktów z departamentem żeglugi śródlądowej w nowym MGMiŻŚ, który mógłby pomóc w konsultacji i podpowiedzi zgłaszanych projektów ustaw i pro-cedowanych poprawek.
Problem tylko w tym, na ile ów departament jest skłonny do takiej współpracy i na ile szybko zechce informować środowisko związane z żeglugą śródlądową o podejmowanych planach, zamiarach itp.
Gawłowski nie będzie próżnował - podejrzewam, że ponownie skupi wokół siebie środowisko ekoterrorystów, którym zawsze był przychylny i w ten sposób będzie torpedował wszystkie inicjatywy związane z rewitalizacją tej infrastruktury technicznej na rzekach, które mają na względzie ich szybkie użeglownienie i powrót na ich wody ruchu towarowego.

Ze strony Rady Kapitanów są chyba nawet konieczne takie działania, aby pośród nowych posłów prowadzić szeroko zakrojoną akcje informacyjną, która pozwoliłaby zrozumieć im tak znaczenie zagadnień związanych z ochroną przyrody na rzekach a koniecznością ich gospodarczego wykorzystania, co przecież nie musi prowadzić do konfliktu interesów. O ile nowo wybrani posłowie [zwłaszcza z dwóch komisji : Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej (GMZ) oaz Komisji Ochrony Środowiska (OSZ)], nie mieli do tej pory możliwości bliższego kontaktu z tymi zagadnieniami, to zawsze zostaną zmanipulowani w imię szczytnych celów. Bak pełnej merytorycznej wiedzy - jak pokazuje omawiany przykład, bywa zgubny ...

A podpisana nowela ustawy o działach administracji rządowej nie musi przecież w tym kształcie obowiązywać do końca świata - ją też można zmienić ...
#11 | portszczecin dnia 23.11.2015 20:51
Minister żeglugę ma wpisaną w nazwę a jeśli by chciał się nią zajmować to powinien pilnować zapisów kompetencyjnych swoimi ludźmi. Gdzie oni są ??? Odnoszę wrażenie, że ministrowi rzeki spłynęły do Szyszki, którym Gaweł będzie kręcił jak młynkiem do kawy. Wielki szacunek dla Filozof 3 ale mleko się wylało a wciskanie Wcisły dobrze jest zapamiętać.
#12 | jacekblaz dnia 25.11.2015 22:17
Zanim Panowie Kapitanowie, Żeglarze i Marynarze zaczniecie oceniać i obwiniać mam prośbę abyście wyjaśnili z Ministerstwem Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej i Ministerstwem Środowiska co się stało podczas 4 godzin przerwy pomiędzy złożeniem poprawki przez Pana Senatora Jerzego Wcisłę, która zawierała utrzymanie w MGMiŻŚ, a późniejszą wersją, która była głosowana w komisji już bez utrzymania. Przypominam także, że to partia PiS wygrała te wybory i wszelkie działania bez jej aprobaty w obecnym sejmie i senacie raczej nie są możliwe. Polecam także dyskusję w grupie Opes Aqua, którą prowadzimy w tym temacie https://www.faceb.../?fref=nf. Życzę dobrego samopoczucia Radzie Kapitanów!
#13 | Apis dnia 26.11.2015 06:28
Dziękuję za sarkazm - mamy dobre samopoczucie Smile Od czasu wręczenia prezydentowi Czech nagrody Rady Kapitanów dyskredytuje Pan Radę i ten portal (jako lokalny, żeby nie powiedzieć "zaściankowy"Wink gdzie się tylko da....

Dyskusja na "Opes Aqua" dostępna jest wyłącznie dla członków grupy więc podawanie tu linka do tej dyskusji mija się z celem.

Ale do rzeczy: dlaczego usunięto wzmiankowany wyżej przez @ Filozof_3 dokument zawierający nazwiska autorów poprawek? http://www.senat....ot/003.pdf
Na szczęście mam kopię Google (kliknij aby powiększyć) :

www.zegluga-rzeczna.pl/doc/notatka.jpg
#14 | jacekblaz dnia 26.11.2015 09:22
Panie Andrzeju! Mój wujek w Związku Radzieckim trafił do wojsk rakietowych na 5 lat. Jak szedł do wojska miał w paszporcie obywatelstwo Polak. Jak wyszedł miał Rosjanin. Z tego co napisał w wyjaśnieniu Pan Jerzy Wcisło, to jego wniosek trafił do uzgodnienia w MGMi ŻŚ i wrócił po 4h "lekko" zmieniony do zatwierdzenia przez komisję. Czy w innym przypadku senatorzy PiS by to odpuścili? Dlatego myślę, że warto zanim zacznie się kogoś obwiniać wyjaśnić wszystkie okoliczności.
PS. Co do faktu, że Rada Kapitanów nie zauważa ludzi działających w Polsce i chodziło mi tu o redaktora naczelnego Dziennika Bałtyckiego, to zdania nie zmieniam. I nie nazwał bym tego dyskredytowaniem, lecz różnicą zdań, która powinna być raczej twórcza. Robię to właśnie dlatego, że na gospodarce wodnej mi zależy. Jednak jak tak dalej będzie to żegluga ciągle będzie się spotykać w swoim gronie i narzekać dlaczego reszta społeczeństwa jej nie rozumie. I na koniec zwracam uwagę, że zawsze ceniłem merytoryczność tego Portalu i zamieszczane na nim posty tylko zwracałem uwagę, że nie rozwiązuje on problemu dotarcia do społeczeństwa z przekazem na temat jak powinna wyglądać nowoczesna zrównoważona gospodarka wodna w Polsce. Bez szerokiej woli społecznej nie pójdzie się dalej. Życzę miłego dnia ;-)
#15 | Apis dnia 26.11.2015 19:39
Co do faktu, że Rada Kapitanów nie zauważa ludzi działających w Polsce i chodziło mi tu o redaktora naczelnego Dziennika Bałtyckiego, to zdania nie zmieniam.

Panie Jacku - redaktor naczelny "Dziennika Bałtyckiego" pełni swą funkcję od roku 2012. Załóżmy, że od tego roku zajmuje się propagowaniem "Autostrady wodnej na Wiśle" czyli żeglugi śródlądowej na Wiśle. 5 grudnia 2012 roku (Dzień Marynarza Śródlądowego) powstała Rada Kapitanów, której zostałem wiceprezesem, ale portal "Żegluga śródlądowa wczoraj, dziś, jutro" działa od roku 2006 i redaguję go praktycznie jednoosobowo, nie mając do dyspozycji zespołu redakcyjnego, dostępu do agencji informacyjnych i kapitału zagranicznego (The Times). Szczerze mówiąc jak czytam niektóre argumenty publikowane na łamach "DB" w ramach "Autostrady" i żeglugi śródlądowej - mam wrażenie, że gdzieś już wcześniej je czytałem Smile

Od roku 2006 staram się docierać do szerokiej rzeszy internautów - entuzjastów żeglugi śródlądowej i turystyki wodnej w kraju i za granicą. W odróżnieniu od redaktora naczelnego "DB" pracuję ZA DARMO - co dla Pana jest zapewne nie do pomyślenia (powiedział mi Pan kiedyś, że należy się cenić). Przez myśl mi nawet nie przeszło, żeby z tego powodu Rada Kapitanów lub jakakolwiek inna organizacja miała mi przyznać jakąkolwiek nagrodę. Wystarczy mi, że na serwer i domenę składają się sami użytkownicy, oferując mniej lub bardziej regularne wpłaty w wysokości, na jaką ich stać.

Otrzymana w 2012 roku (przed powołaniem Rady Kapitanów) nagroda im. kmdr Adama Reszki była dla mnie najlepszym wyróżnieniem za działania na rzecz żeglugi śródlądowej w Polsce. http://www.zeglug...dmore=1292 . Z nagroda tą nie wiązała się żadna gratyfikacja finansowa.

www.zegluga-rzeczna.pl/images/news/Ares2012.jpg

Śp. Adam Reszka to nasz Patron - Wiślak, nautolog, autorytet i niegdyś aktywny użytkownik tego serwisu, publikujący głównie opracowania związane z Wisłą - więc podnoszony często przez Pana zarzut, ze zajmuję się tylko Odrą jest nieprawdziwy.

Czy w innym przypadku senatorzy PiS by to odpuścili?

Ja wiem, że Senator Wcisła jest zasłużony dla Dolnej Wisły i Żuław. Nie zmienia to jednak faktu, że "sprawa się rypła" i istniejący przez ostatnie dziesięciolecia dualizm kompetencyjny w sprawie dróg wodnych został utrzymany. Nominacja Iwony Kozy ponownie na wiceprezesa KZGW też nie wróży nic dobrego dla dróg wodnych. Była bowiem wiceprezesem gdy prezesem KZGW był Mariusz Gajda - obecnie nominowany na jednego z wiceministrów środowiska. Nie wszystko, co z PiS-u musi być zaraz pro-żeglugowe, dlatego jesteśmy zawiedzeni, że PO poszło na ugodę.
#16 | jacekblaz dnia 26.11.2015 21:39
Panie Andrzeju! Podziwiam Pana i proszę wierzyć niezwykle cenię to co Pan robi. I moja złość wynika także z faktu, że właśnie robi to Pan praktycznie jednoosobowo! Dlaczego środowisko nie znajduje dość siły, woli i determinacji, aby wypłynąć z tym szerzej do całego społeczeństwa? Co do Dziennika Bałtyckiego to kiedyś już pisałem, że on nie ma dobrego wujka tylko wymagającego właściciela oczekującego od niego wyników ekonomicznych. Musi myśleć także o pracy dla kilkudziesięciu osób, które zatrudnia. I znalazł w tym wszystkim czas na zajęcie się akcją, która spowodowała jednak zwiększenie nakładów na infrastrukturę na rzekach w Polsce i to licząc w miliardach. Co do senatora Wcisły to chciałbym wyjaśnić okoliczności całego zdarzenia, aby była jasność jak to wszystko przebiegało. W kilku miejscach na różnych portalach został obwiniony o coś czego wygląda, że nie zrobił. I na koniec co do pracy pro-bono. To przykład, że jej się nie ceni miałem właśnie w przypadku Odry, gdy poświęciłem rok starań doprowadzając do pozyskania ponad 2 milionów PLN na analizy ekonomiczne i przygotowanie projektów dla modernizacji infrastruktury na rzece i w portach. Pani Kapitan będąca wówczas wiceministrem nie raczyła jednak złożyć ostatniego podpisu, który pozwalałby te środki pozyskać i rozsądnie wykorzystać. Bez funduszy na przygotowanie projektów nie da się rozwiązać problemu żeglugi śródlądowej w Polsce. Pozdrawiam i jeszcze raz proszę przyjąć moje wyrazy uznania dla tego co Pan robi.
#17 | Apis dnia 27.11.2015 05:55
Dziękuję za wyrazy uznania, ale nie dlatego o tym co wyżej napisałem, aby się ich domagać. Wracam więc do meritum.

Po trzecim czytaniu w Sejmie http://www.sejm.g...FF005D8700 ustawa o działach gospodarki została przekazana do Senatu w takiej treści: http://orka.sejm....&10_u3 (strona 4 podpunkt 4 mówi wyraźnie, że budowa, modernizacja oraz utrzymanie śródlądowych dróg wodnych leży w gestii ministra ds żeglugi śródlądowej).

Pytanie moje brzmi: po co wprowadzano na KSTiAP i w Senacie jakiekolwiek poprawki do tej ustawy w tym punkcie - obojętnie kto był ich autorem i co się z poprawkami przez jakieś tajemnicze 4 godziny działo? Tych poprawek po prostu miało nie być wcale.
#18 | jacekblaz dnia 28.11.2015 11:40
Panie Andrzeju, na komisji senatu o uzgodnieniu tego punktu pomiędzy Ministrem Środowiska i Ministerstwa Gorki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej poinformował Minister Henryk Kowalczyk. Tak więc to Ministerstwa zdecydowały o takim podziale, że utrzymanie dróg śródlądowych jest w Ministerstwie Środowiska. Zresztą w ustawie o działach KZGW został zatrzymany gestii Ministra Środowiska i to cały powód wprowadzenia takich zapisów.
#19 | Filozof_3 dnia 28.11.2015 16:33
@jacekblaz
Coś się nie zgadza: ustawa o działach nic nie mówi o KZGW, bo ten podmiot na mocy ustawy Prawo Wodnej jest organem ministra od spraw gospodarki wodnej d/s określonych w Prawie Wodnym.
Autorem poprawki był senator Wcisła, odniosło się do nich RCL (Rządowe Centrum Legislacji), a ponieważ przeniesienie utrzymania dróg wodnych do nowego ministerstwa żeglugi bez gruntownej zmiany Prawa Wodnego mogłoby teoretycznie skutkować wręcz paraliżem działań na poziomie RZGW, pewnie dlatego doraźnie sprawę "klepnięto". Przynajmniej mam nadzieję że doraźnie.
Niemniej nie zmienia to faktu, że poprawka senatora Wcisło w takim kształcie wyłącza sprawy związane z utrzymaniem dróg wodnych również z budżetowania w dziale żegluga śródlądowa, więc o środki na utrzymanie będzie wnosił Minister Środowiska na wniosek Prezesa KZGW, zaś rozpatrywać będzie to Komisja Ochrony Środowiska (czyli Gawłowski).
I to jest problem, że RCL ani minister Kowalczyk po prostu tego nie wiedzieli i zapewne pod pretekstem ochrony przeciwpowodziowej ubezwłasnowolnili nowe ministerstwo w zakresie finansów, bo, jak sądzę, "tam nie ma kadr ani zaplecza do realizacji takich zadań".

No bo nie ma, trzeba je stworzyć. Ale na pewno nie stworzy ich ani Ministerstwo Środowiska ani KZGW...
#20 | jacekblaz dnia 28.11.2015 17:07
@Filozof_3 Pan Jerzy Wcisło wyjaśniał, że jego pierwotna poprawka nie miała zamiaru przeniesienia utrzymania dróg wodnych do środowiska. Zostało to uzgodnione przez MŚ i MGMiŻŚ. W artykule 11.2 nowej ustawy (w starych było analogicznie) jest jasne wskazanie, że Minister właściwy dla gospodarki wodnej sprawuje nadzór nad KZGW i IMGW. Nie było teraz politycznej woli podzielenia KZGW więc utrzymanie musiało pozostać w MŚ.
#21 | Filozof_3 dnia 28.11.2015 22:39
@jacekblaz: OK, co do KZGW wyszło nieporozumienie, nie miałem na myśli nadzoru, który nic nie daje, tylko podległość, a ta wynika z Prawa Wodnego i nie jest to to samo.

Co do wyjaśnień senatora Wcisło, cytat z powyższego artykułu jest w jawnej sprzeczności z tym co piszesz: skoro "...wyjaśniał, że jego pierwotna poprawka nie miała zamiaru przeniesienia utrzymania dróg wodnych do środowiska...", to jak się to ma do stwierdzeń, że to jemu zawdzięczamy iż w ogóle nowe ministerstwo może cokolwiek robić:
"...W projekcie, który z Sejmu dotarł do senackiej Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej – której członkiem jest senator Jerzy Wcisła – nie było żadnego odniesienia do MDW, a sprawami związanymi z bieżącym utrzymaniem dróg wodnych oraz modernizacjami i budowami na drogach wodnych miało zajmować się ministerstwo środowiska...".

Twierdzenie jest jawnie nieprawdziwe, zaś poprawka której autorstwo sobie przypisał - z tym co mówi jest sprzeczna, zaś o jakichś uzgodnieniach pomiędzy MŚ i MGMiŻŚ nic pewnego nie wiadomo (oprócz podejrzeń, że klepnięto zmiany dla świętego spokoju ze względów o których już pisałem).

Wniosek dla posłów i senatorów:
1) uważajcie, patrzymy wam na ręce;
2) pracujcie porządnie, to inni niech was chwalą;
3) prawda, prawda, prawda - nie kręcić dla picu, przez tyle lat już wystarczy do obrzydzenia;
4) uruchamianie "za karę" układów jest czymś haniebnym i absolutnie niegodnym posła czy senatora, sprawa kraju jest ważniejsza od dowolnych ambicji, "noblesse oblige", startowanie w wyborach nie było obowiązkowe;
5) nieważne KTO mówi i robi, ważne CO mówi i robi;
6) historia nie zna przypadku, żeby coś sensownego zostało zbudowane przy pomocy piaru, a doświadczenie uczy, że tam gdzie jest dęty piar, tam trzeba szczególnie wnikliwie pilnować co się tak naprawdę dzieje...
#22 | ango dnia 29.11.2015 11:16
Czyli jak na razie "nihil novi" - wszystko pozostaje jak dawniej, z tą drobną różnicą, kto został szefem sejmowej komisji OSZ ...
#23 | Tadeusz 44 dnia 29.11.2015 14:08
@ Filozof_3 pisze...
6) historia nie zna przypadku, żeby coś sensownego zostało zbudowane przy pomocy piaru, a doświadczenie uczy, że tam gdzie jest dęty piar, tam trzeba szczególnie wnikliwie pilnować co się tak naprawdę dzieje...
Być może, jednak od tego gorszy jest czarny pijar i czarnowidztwo, w mniemaniu co niektórych, to nasza biało-czerwona ma odcień czarny. Kto widzi na czarno, kto widzi tylko czarne chmury a nie błękit nieba, niczego nie osiągnie.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL