Hydepark

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Apis
30.05.2020
Chodzi mi też o to, że "nasze" ministerium poza przekopem mierzei żadnych innych problemów żeglugi śródlądowej nie dostrzega. To boli...

Apis
30.05.2020
Proszę się nie obrażać. W Hydeparku można pisać wszystko. Zbudują kanał i śluzę - napiszemy o tym na pewno specjalnego newsa.

ango
30.05.2020
(...)Ile można pisać o Mierzei...(...) Ponieważ ostatnie informacje o Mierzei są zamieszczane przez mnie, rozumiem, że mam już nie "zaśmiecać" strony tym tematem ...

tiktak
29.05.2020

tiktak
29.05.2020

Samorząd Raciborza gładko przełyka opóźnienie budowy ZbiornikaDrukuj

Samorząd Raciborza gładko przełyka opóźnienie budowy ZbiornikaJednym z tematów dzisiejszego posiedzenia powiatowej komisji rolnictwa było zaawansowanie prac przy budowie zbiornika przeciwpowodziowego Racibórz Dolny. Członkowie komisji niewiele nowego się dowiedzieli poza tym, że prace trwają i co rusz wykonawca natrafia na coraz to nowe niespodzianki, głównie natury geologicznej. Starosta Ryszard Winiarski przed wakacjami wziął (udział - dodane przez RK) w wizytacji terenu budowy w towarzystwie przedstawicielki resortu ochrony środowiska, stąd przekazywane przez niego komisji informacje pochodzą głównie z tego okresu.

A czego dowiedzieli się członkowie komisji? Stan zaawansowania prac wynosi ok. 20%.

- Chciało by się więcej, ale lepiej niech to będzie solidnie zbudowane - skwitował starosta.

Wykonawca (hiszpańska firma Dragados), pomimo pojawiających się tu i ówdzie trudności, raczej nie będzie zmieniany. Wiadomo też, że inwestycja której termin realizacji w dalszym ciągu przewiduje się na rok 2018, będzie dużo droższa niż pierwotnie zakładano. Ale to nie przeraża inwestora, gdyż woli wyłożyć dodatkowe miliony, niż budowa miałaby być wykonana z niedoróbkami.

Z czego wynikają dodatkowe koszty? Głównie z pojawiających się co jakiś czas "niespodzianek natury geologicznej", jak to określono. Są to m.in. nieprzewidziany wcześniej poziom wód gruntowych, występujące w dużej mierze tzw. kurzawki (luźne grunty) i inne. Skalą owych "niespodzianek" zaskoczony jest nawet sam minister środowiska Maciej Grabowski, który tłumaczył staroście raciborskiemu, iż projektując zbiornik (pierwszą budowę w Europie o takiej skali) nikt nie był w stanie przewidzieć wszystkich czynników które skrywa ziemia.

Przypomnijmy więc, że na Projekt Ochrony Dorzecza Odry Przed Powodzią, którego głównym elementem jest Zbiornik Racibórz z naszej kieszeni (z kredytu w Banu Światowym, który będziemy musieli spłacić) wydano w latach 2008-2012 ponad 40 mln $ - w tym na konsultacje dotyczące "niespodzianek geologicznych" (bo tak należy rozumieć pozycję "Projekt wszystkich prac i aktywnosci powiazanych z konstrukcja polderu Racibórz Dolny, które zostaly wykonane przez RZGW Gliwice") wypłacono 04.11.2009 prawie 18,5 mln $. Dodatkowo "specjalista środowiskowy" (jak rozumiem wybrany w porozumieniu z Ministerstwem Środowiska) w dniu 31.07.2008 skasował pół miliona (dokładnie 505 tys) dolarów. Konsultant projektów hydrologicznych pobrał w dniu 14.04.2010 314 tys $. Skąd więc to nagłe zdziwienie ministra? Wypadałoby wiedzieć komu i za co się płaci.

Znamienną jest rzeczą, że w ramach tej samej "listy płac" specjalista kontroli finansowej otrzymał w dniu 2.06.2008 560 tys dolarów jako konsultant projektu. Nie dostrzegł więc, że Zbiornik Racibórz jest coraz droższy a w ogóle go nie widać?

Polecam więcej naszych publikacji na ten temat:
http://www.zegluga-rzeczna.pl/news.php?readmore=1596
http://www.zegluga-rzeczna.pl/news.php?readmore=1800
http://www.zegluga-rzeczna.pl/news.php?readmore=1829
http://www.zegluga-rzeczna.pl/news.php?readmore=1962
http://www.zegluga-rzeczna.pl/news.php?readmore=2035

na podstawie: raciborz.com.pl
foto: Janusz Fąfara
#1 | Tadeusz 44 dnia 20.09.2015 06:53
Z czego wynikają dodatkowe koszty? Głównie z pojawiających się co jakiś czas "niespodzianek natury geologicznej", jak to określono. Są to m.in. nieprzewidziany wcześniej poziom wód gruntowych, występujące w dużej mierze tzw. kurzawki (luźne grunty) i inne.

Hmmm!...nie są to luźne grunty, lecz piaski mocno uwodnione, najgorsze draństwo przy wszelakim fundamentowaniu. Tu nie może być jakichkolwiek niespodzianek, ponieważ badania geologiczne winny znacznie wyprzedzać projekt. Projektant powinien zapoznać się z geologią terenu zanim zacznie myśleć o projektowaniu.
#2 | Apis dnia 20.09.2015 08:19
Tadeusz - odpowiedziałeś na pytanie na co poszły pieniądze tzw. "konsultacji". Zbiornik Racibórz to największy skandal powojennej Polski.
#3 | Tadeusz 44 dnia 20.09.2015 16:37
Nie zaprzeczam Twojej tezie Andrzeju,jak też nie mogę w 100% potwierdzić...powtórzę po raz kolejny...diabeł tkwi w szczegółach. Staram się jak widzisz prostować niektóre nieścisłości o których wiem na pewno i tylko tyle.

Parę słów napiszę o tej przeklętej przez wielu kurzawce...tzw płynnym piasku.
Z pewnością wielu z Was zna doskonale niemiecką podnośnię Niederfinow,którą wraz z kolegami z mojej firmy zwiedzałem na początku lat siedemdziesiątych. Zwiedzaliśmy dokładnie tą budowlę,każde urządzenie,każdy detal,pytań też było sporo. Jegomość na pierwszym planie zdjęcia opowiadał o trudnych początkach tej niesamowitej budowli.
http://i921.photo...0mzmyj.jpg
Okazuje się,że podczas kopanie fundamentów natrafiono właśnie na kurzawkę. Jednak i pomimo Niemcy znaleźli sposób aby budowę ukończyć. Wyłożyli cały wykopany dół fundamentowy połaciami słoniny tworząc warstwę nośną,następnie położyli warstwę betonu i przystąpili do wykonywania potężnych fundamentów. Ten kto widział ten wie,że to budowla olbrzymia,która podnosi olbrzymią wannę z wodą i całym zestawem pchanym i działa bez zarzutu ponad osiemdziesiąt lat.

Następny przykład to znany Pałac Kultury.
Wiadomo przecież,że teren Warszawy to jedna potężna wiślana kurzawka,w związku z czym Rosjanie zaprojektowali tą budowlę jako obiekt pływający.
To tyle może znanych,lub może nieznanych sytuacji z kurzawką.
Dla mnie najważniejsze,aby polder raciborski ukończyć,bo jak sobie przypomnę niektóre sytuacje związane z powodzią...to lepiej nie mówić.
#4 | Seehund dnia 20.09.2015 21:48
Chciałoby się powiedzieć: " Malczyce przykład dały, jak ten kraj wydoić mamy". Przez dziesiątki lat kurzawka była problemem uniemożliwiającym budowę warszawskiego metra. Dzisiaj warszawiacy już z niego korzystają !
#5 | Apis dnia 21.09.2015 12:51
Na terenach przyszłego zbiornika wydano mnóstwo koncesji na wydobycie kruszywa. Gdy spojrzeć na ten obszar poprzez satelitarne mapy Google - właściwie ten zbiornik juz istnieje: pełno tam oczek wodnych wykopanych przez kruszywowców. Zapewne to jest przyczyną zachwiania poziomu wód gruntowych. To mogło spowodować "upłynnienie" piasków w miejscu budowy zapory czołowej. Ponadto zapora czołowa miała powstać z tegoż kruszywa a nie ze skały płonej i innych odpadów pokopalnianych. Mówiąc wprost: tam wciąż nie ma BUDOWY lecz kwitnie WYDOBYCIE.
#6 | koj dnia 21.09.2015 14:39
Jakie WYDOBYCIE, jakie WYDOBYCIE???, toż tubylcy biorą sobie tylko żwirek do kuwet dla kotów.
#7 | Seehund dnia 21.09.2015 15:54
Czy to znaczy,że powinniśmy do Raciborza koty podrzucać?
#8 | ango dnia 21.09.2015 19:39
Prawdopodobnie ani samorządowcy ani też prtzede wszystkim projektanci i budowniczowie zbiornika pod Raciborzem nigdy nie słyszeli o tzw. cebertyzacji gruntów, opracowanej już w latach 50-tych ub. stulecia przez prof. Romualda Cebertowicza z Politechniki Gdańskiej - metodzie powszechnie stosowanej do dzisiaj w całej Europie, ale Polska to przecież nie Europa ...
#9 | Tadeusz 44 dnia 21.09.2015 20:04
Z całym szacunkiem...
Gdy spojrzeć na obszar poprzez satelitarne mapy Google...
to nie to samo,co zrobić EEG w postaci sprawdzających odwiertów geologicznych. Przy dość skutecznej i mocno zagęszczonej liczby odwiertów widzimy dokładnie kilka metrów pod ziemią jak pracuje serce,płuca,przepita wątroba,nery,trzustka(o ile się zachowała)...
jednym słowem...
widać dokładnie, czy na projektowanym obszarze występują zasoby wodne w postaci podziemnych jezior,być może strumieni,lub(jak twierdzą radiesteci) bardzo szkodliwych żył wodnych.
A to wszystko nazywamy kurzawką.
Kurzawka powstaje wówczas,jeśli z danego obszaru zdejmie się naddatek gruntu,i wtedy właśnie powstaje niewielka wprawdzie,lecz skuteczna różnica ciśnień,i wali w górę płynny piasek. Gdy nie mamy pod ręką odpowiednich pomp,które stworzyły by depresją,lub połaci słoniny,wówczas kaplica!...sytuacja nie do opanowania.
Aby tą sytuację rozwikłać potrzebny jest radiesteta...natychmiast! Smile

Kolego "ango"...
cebertyzację gruntów, zwaną inaczej zastrzykami Cebertowicza znam nie tylko z literatury czy opowiadań...
Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL