Prof. Majewski: Zdegradowana rzeka przynosi jedynie stratyDrukuj

Prof. Majewski: Zdegradowana rzeka przynosi jedynie stratyPowszechnie wiadomo, że Polska posiada bardzo skromne zasoby wodne, jedne z najmniejszych w Europie i opisana w tytule sytuacja nie powinna nikogo specjalnie dziwić. Co więcej, bardzo niski stopień pojemności w zbiornikach retencyjnych (około 6 proc. średniego rocznego odpływu) jest również jednym z najniższych w Europie, co nie stwarza dobrych warunków do gospodarowania wodami. (...) Jeżeli chodzi o dolną Wisłę, to od wielu lat mówi się, że optymalnym rozwiązaniem jest jej kompleksowe zagospodarowanie.

A więc żegluga, hydroenergetyka, zaopatrzenie w wodę, ochrona przeciwpowodziowa i rekreacja. Wszystko to musi być zgodne z zasadami zrównoważonego rozwoju. Jedynym rozwiązaniem spełniającym wyżej wymienione cele jest zabudowa całej dolnej Wisły kaskadą stopni niskiego spadu ze zbiornikami przepływowymi. (...)

Przedstawione przeze mnie rozwiązanie zagospodarowania dolnej Wisły nie może opierać się na zasadach pełnego udziału państwa, jak to było przeszło 40 lat temu przy budowie stopnia wodnego Włocławek. Dziś tak nigdzie nie realizuje się takich budowli hydrotechnicznych. Powstaje konsorcjum złożone z przyszłych użytkowników, a więc energetyka, żegluga, zaopatrzenie w wodę przemysłu, rolnictwa, gospodarki komunalnej, portów, rekreacji i turystyki oraz władz lokalnych. Wiodącym powinno być oczywiście państwo, bowiem to ono odpowiada za ochronę przeciwpowodziową. Każdy z tych sektorów, jeżeli chce korzystać w jakimś sensie z wody pochodzącej ze zbiorników na Wiśle, musi włożyć swój udział finansowy. (...)

Chciałbym wiedzieć, jak to jest możliwe, że w Niemczech na Renie i w Holandii istnieje intensywna żegluga śródlądowa, że wiele krajów UE wykorzystuje swój potencjał hydroenergetyczny w kilkudziesięciu, a nawet prawie w stu procentach, że w ciągu ostatnich 10 lat w Hiszpanii powstało kilkadziesiąt nowych obiektów hydrotechnicznych. Są to kraje należące do UE, które mają takie same uwarunkowania prawne co Polska.

Regulacja dolnej Wisły czy kaskada stopni piętrzących (...) W latach 1890-95 wykonano imponujące przedsięwzięcie przeciwpowodziowe, jakim był Przekop Wisły. W wyniku tych przedsięwzięć uzyskano pełne zabezpieczenie przeciwpowodziowe oraz drogę wodną łączącą Gdańsk z drogami wodnymi Niemiec. Warto jednak przypomnieć, że wtedy mówiąc o żegludze śródlądowej wystarczyła głębokość rzędu 1,50 m. Dziś taka głębokość dla żeglugi śródlądowej nas nie satysfakcjonuje. Typowa regulacja Wisły nie jest w stanie zapewnić głębokości tranzytowej dla międzynarodowej drogi wodnej IV klasy (2,80 m). Jest to nieosiągalne szczególnie przy niskich przepływach, z jakimi właśnie teraz mamy do czynienia. Uzyskanie takich głębokości, w każdych warunkach hydrologicznych, jest jedynie możliwe przez budowę kaskady stopni niskiego spadu. (...)

Nad obecnym stanem Wisły możemy się użalać i dalej biadolić na brak państwowych funduszy. Dziś problemem jest odbudowa kilkunastu ostróg nie tylko ze względów finansowych, ale przede wszystkim nieżyciowych ograniczeń ekologicznych. Przeszło sto lat temu wykonano Przekop Wisły, nowe obwałowania przeciwpowodziowe na odcinku Wisły Pomorskiej i regulację koryta rzeki. Można zadać pytanie: czy te inwestycje stanowią obecnie jakieś przeszkody ekologiczne?

Jestem przekonany, że gdyby po wykonaniu stopnia Włocławek cały potencjał naukowy, projektowy i wykonawczy, jaki wtedy istniał, skierowano na realizację następnego stopnia, to dziś mielibyśmy gotową całą kaskadę stopni na dolnej Wiśle, która sama finansowałaby budowę kolejnych stopni, a obecnie przynosiła już poważne zyski i rozwój regionu, nie mówiąc już o ochronie przeciwpowodziowej i ekologicznych zyskach w postaci żeglugi śródlądowej i odnawialnej energii elektrycznej. Niestety, tak się nie stało. (...)

Uważam, że czas najwyższy, aby nasze władze wreszcie zrozumiały, że mamy obecnie dużą szansę na budowę kaskady dolnej Wisły i rozwój całego regionu. UE ze wszech miar popiera rozwój żeglugi śródlądowej jako transportu najbardziej ekologicznego. Wymaga to jednak wzięcia przykładu z innych państw, które w gospodarce rynkowej potrafią znaleźć dobre rozwiązania. Przyszłe pokolenia nigdy nam nie wybaczą, że straciliśmy taką poważną szansę.

Prof. Wojciech Majewski Instytut Budownictwa Wodnego Polskiej Akademii Nauk
źródło: dziennikbaltycki.pl
foto (ilustracyjne): Janusz Fąfara
#1 | koj dnia 24.08.2015 13:03
Jako podsumowanie została nam gorzka refleksja "Przemawiał dziad do obrazu, a obraz do dziada ani razu".
Jako "dziada" należy rozumieć całe środowisko związane z gospodarką wodną... niestety do tego nas sprowadzono.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?

  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL