Shoutbox

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

tiktak
14.09.2020

tiktak
21.08.2020
[https://www.wody.
gov.pl/aktualnosci
/1274-wody-polskie
-uzyskaly-dofinans
owanie-na-rozwoj-o
drzanskiej-drogi-w
odnej-2][/url]

tiktak
10.08.2020

tiktak
04.08.2020
[url][/https://www
.portalmorski.pl/z
egluga/45901-jest-
projekt-uchwaly-ws
-rozbudowy-odrzans
kiej-drogi-wodnej-
na-odcinku-od-malc
zyc-do-lubiaza]

tiktak
04.08.2020
[https://www.porta
lmorski.pl/zegluga
/45876-ruszaja-rem
onty-kanalow-na-sz
laku-wielkich-jezi
or-mazurskich][/ur
l]

Wisła wyschłaDrukuj

  • pomorzanin
  • 19.08.2015 16:50:57
  • 1659 czytań
  •  3 komentarze
Wisła wyschłaW Tczewie we wtorek stan wody na Wiśle wynosił 208 cm. Stan królowej polskich rzek jest tak niski, że w niektórych miejscach można przez nią przejść w kaloszach. Statki utknęły na mieliznach, giną ryby, poważne problemy mogą mieć także duże pomorskie firmy. Jak informuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, niemal na wszystkich wiślanych wodowskazach stan rzeki określany jest jako "dolny niski". W Warszawie (stan wody 50 cm) i w Bydgoszczy (98 cm) pobite zostały absolutne rekordy - niższego stanu nie zanotowano nigdy w historii. Lepiej jest tylko przy ujściu Wisły (509 cm w Gdańsku Przegalinie), ale to efekt zasilania rzeki wodami z Zatoki Gdańskiej.

Z każdym dniem coraz mniej wody

Jak informuje Grzegorz Walijewski z IMGW, prognozy na najbliższe dni mówią, że stan wody będzie dalej opadać - w środę w Warszawie wyniesie on 48 cm, w czwartek 46 cm, w piątek 45 cm. Choć synoptycy prognozują, że w czwartek na południu Polski wystąpią burze i opady deszczu, nie poprawi to sytuacji.

- Będą to opady punktowe, które nie spowodują zmiany sytuacji hydrologicznej. Żeby tak się stało, potrzebne są nam intensywne i jednostajne opady na terenie całej Polski - podkreśla Walijewski. Podobnie trudna sytuacja jest na Pomorzu. Stanisław Otręba z Zarządu Zlewni Żuław i Rzek Przymorza Wschodniego z siedzibą w Tczewie:

- Stan wody w Wiśle jest u nas bardzo niski, już teraz znajduje się 2 m poniżej stanu średniego. Niskie stany wody są również w dopływach Wisły. Wodowskaz w Tczewie wskazywał we wtorek 208 cm. Dla porównania - stan alarmowy wynosi tam 820 cm, ponad 6 m więcej!

- Mamy do czynienia z jednym z najniższych stanów notowanych w ostatnich dziesięcioleciach. Stan wody równy obecnemu był chyba ostatnio we wrześniu 1939 roku. Wojska niemieckie przeprawiały się wówczas przez Wisłę w bród, jadąc czołgami po dnie rzeki - mówi Włodzimierz Mroczkowski, naczelnik Wydziału Administracji i Zarządzania Kryzysowego Starostwa Powiatowego w Tczewie. Jakie są przyczyny?

- Sucha i bezśnieżna zima, a także sucha wiosna spowodowały to, że rzeki nie były zasilane wodą. W tej chwili nie ma dopływów do Wisły z południa kraju, nie ma też opadów i stąd tak niekorzystna sytuacja - tłumaczy Otręba. I dodaje:
- Utrzymujące się przez kilka miesięcy "niżówki" na Wiśle już się zdarzały, to jest normalne zjawisko, jednak tak źle jak jest teraz, jeszcze nie było. Żeby sytuacja się poprawiła, deszcz musiałby padać przez kilka tygodni, krótkotrwałe opady nic nie zmienią.

Armator statków wycieczkowych: będą duże straty

Niski stan wody praktycznie uniemożliwia i tak marginalną żeglugę na Wiśle.

- Jest tragedia. W tym roku poniosę duże straty, klientów jest znacznie mniej niż w latach ubiegłych. Można pływać tylko na krótkich odcinkach, tuż przy bulwarach. Jeden z moich statków ugrzązł w Grudziądzu na dnie i ani rusz - mówi Czesław Błocki, armator m.in. statków wycieczkowych w Grudziądzu i Toruniu.

Marian Kidaj, dyrektor Urzędu Żeglugi Śródlądowej w Gdańsku: - W tym roku miała ruszyć na Wiśle żegluga kontenerowa, do tego jednak potrzebny jest stan wody na poziomie co najmniej 2 m. Na razie nie ma na to szans. Dodaje, że lepiej jest na innych odcinkach pomorskich szlaków żeglugowych.

- Na rzekach Pętli Żuławskiej nie ma tego problemu - żegluga po Nogacie czy Szkarpawie odbywa się bez przeszkód. Podobnie jest na trasie Elbląg - Kaliningrad, którą obsługuje w tej chwili 12 jednostek - mówi Kidaj. Niski poziom Wisły to problem nie tylko dla armatorów.

- Oprócz utrudnień dla żeglugi śródlądowej niedobory wody zagrażają także uprawom rolnym - mówi Bogusław Pinkiewicz, rzecznik prasowy Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gdańsku.

- Niski poziom wód gruntowych powoduje niedobory lub brak wody w studniach w gospodarstwach - przyznaje Anna Adamkiewicz z Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. 16 sierpnia lokalne ograniczenia wody dla odbiorców indywidualnych występowały w miejscowościach w 65 powiatach na terenie 11 województw. Lokalne władze pomagają potrzebującym, organizując zastępcze dostawy wody np. beczkowozami. W miejscowościach, w których występują takie problemy, samorządy wprowadzają ograniczenia w dostawach wody z wodociągu, rekomendują ograniczenie podlewania ogródków czy napełniania basenów wodą z wodociągów.

- Każde zjawisko obniżenia się stanu wody ma niekorzystny wpływ na faunę i florę żyjącą w rzekach czy jeziorach - mówi Edward Gierach, dyrektor Polskiego Związku Wędkarskiego Oddział w Gdańsku. - Największe straty będą w dopływach, w których ryby odbywają proces tarła. Przez niski stan wody ikra się wysusza. Dodatkowo, im wyższa temperatura, tym większe zakwity, a w efekcie mniej potrzebnego roślinom i zwierzętom tlenu.

Problemy mogą mieć wkrótce także firmy, które wodę z Wisły wykorzystują w procesach produkcyjnych, jak na przykład zakłady papiernicze w Kwidzynie. Seweryn Duda z International Paper w Kwidzynie:

- To rekordowo niski stan w historii istnienia zakładu. Obecny stan nie stwarza zagrożenia dla nas procesów produkcyjnych, jednak w przypadku dalszego spadku poziomu wody jesteśmy przygotowani do uruchomienia mobilnej instalacji awaryjnego poboru wody z rzeki. Ta instalacja jednak może nie gwarantować utrzymania pełnej wydajności - przyznaje.

Na koniec specjaliści przestrzegają, by mimo niskiego stanu wody nie próbować wchodzić do rzeki. - Wisła odsłoniła swoje dno i mamy wrażenie, że możemy przejść przez rzekę niemal suchą stopą. Niebezpieczeństwo polega na tym, że są na niej także piaski, które mogą człowieka wciągnąć - ostrzega Włodzimierz Mroczkowski.

#1 | mlody6825 dnia 20.08.2015 08:11
...i co teraz ,nie ma chętnych do ratowania "rybek raczków i ptaszków"???
#2 | kolo dnia 20.08.2015 12:37
Chyba w kraju zapomnieliśmy co to znaczy gospodarka wodna:

Przed kanalizacją górnej Odry czas trwania rejsu z ładunkiem węgla ze Śląska do Berlina wynosił nawet 2 miesiące. Wówczas średnia głębokość na odcinku Koźle-Wrocław to 50 cm. Obecne tranzytowa głębokość na tym odcinku wynosi 1,8 m.
https://docs.goog...JjNTRmODk1

Każdy stopień wodny na rzece oznacza powstanie dodatkowego zbiornika wody przed stopniem, który w przypadku suszy może być wykorzystywany m.in. do celów gospodarczych w tym żeglugi.
http://www.ryneki...50553.html

W warunkach spiętrzenia rzeki przez stopnie wodne nie tylko można wodę gromadzić, gospodarczo wykorzystać, ale także chętnie żyją w niej raczki, ptaszki i rybki.
#3 | Tadeusz 44 dnia 20.08.2015 17:06

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?

  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL