Hydepark

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Apis
30.05.2020
Chodzi mi też o to, że "nasze" ministerium poza przekopem mierzei żadnych innych problemów żeglugi śródlądowej nie dostrzega. To boli...

Apis
30.05.2020
Proszę się nie obrażać. W Hydeparku można pisać wszystko. Zbudują kanał i śluzę - napiszemy o tym na pewno specjalnego newsa.

ango
30.05.2020
(...)Ile można pisać o Mierzei...(...) Ponieważ ostatnie informacje o Mierzei są zamieszczane przez mnie, rozumiem, że mam już nie "zaśmiecać" strony tym tematem ...

tiktak
29.05.2020

tiktak
29.05.2020

Warta też wysychaDrukuj

  • pomorzanin
  • 07.08.2015 18:28:50
  • 1675 czytań
  •  3 komentarze
Warta też wysychaPoziom wody w Warcie jest najniższy od 61 lat. Rejsy statków wycieczkowych - jedna z turystycznych atrakcji Poznania - mogą zostać zawieszone. Poziom wody w Warcie jest wyjątkowo niski, co sprawia, że już teraz kapitanowie ograniczają m.in. liczbę osób, która może wejść na pokład. Odkąd w starej poznańskiej marinie pojawiły się rzeczne wycieczkowce, cieszą się one dużym zainteresowaniem, zarówno poznaniaków, jak i turystów. Dają niepowtarzalną okazję zobaczenia Poznania z perspektywy rzeki. Wkrótce jednak może tego zabraknąć.

- Stan wody jest bardzo niski. Możliwe, że już w najbliższy poniedziałek będziemy musieli zawiesić naszą działalność - żali się Marcin Krześlak, kapitan jednego ze statków.

Jak donosi wydział zarządzania kryzysowego w Poznaniu, obecnie stan Warty wynosi zaledwie 132 cm. To tylko o 2 cm więcej niż rekordowo niski poziom, zanotowany w 1954 roku. Niewykluczone zatem, że wkrótce padnie nowy rekord.

Kapitanowie wycieczkowców radzą sobie jak mogą. Starają się ograniczać obciążenie statków, aby przypadkiem nie zahaczyć o żaden z głazów, które coraz częściej wyłaniają się z wody. Te mogą rozerwać poszycie; któryś z pasażerów mógłby wypaść za burtę.

- Mój statek normalnie zabiera 38 pasażerów. Teraz ograniczyliśmy ich liczbę do 25. Oprócz tego, zmniejszyliśmy zapas wody pitnej, a także paliwa - przyznaje Krześlak i dodaje, że pozostaje im teraz tylko modlić się o deszcz.

Autor: ib / Źródło: TVN24 Poznań
#1 | Marek Stasiak dnia 09.08.2015 11:22
W ostatnią niedzielę kwietnia wodowaliśmy naszego "Weekenda 820" w przepięknej Marinie Pod Czarnym Bocianem, niedaleko Nowego Miasta nad Wartą. Zamiar był oczywisty - opłynięcie Wielkiej Pętli Wielkopolskiej, co dla nas, zupełnych nowicjuszy było nie lada wyzwaniem. Niestety, tydzień po tygodniu, przyjeżdżając do naszej łódki, stwierdzaliśmy coraz niższy poziom wody, co bardzo poważnie ograniczało nam "dalsze" wycieczki do Pyzdr lub do Śremu. Niemal każdy rejs kończył się zawadzeniem "o coś", pomimo niezwykłej ostrożności i śledzenia wody. Nie chcąc już dłużej czekać na jej przybór, widząc wręcz odwrotne tendencje, zmuszeni byliśmy przenieść się na Odrę. Pomimo wielkiego niespełnienia naszych planów dotyczących WPW, chcąc w pełni wykorzystać sezon na nasze pływanie, czujemy się teraz szczęśliwi, gdyż Odra pomimo niewysokich stanów nie stwarza (może jeszcze) najmniejszego ryzyka. Obecnie pływamy pomiędzy Wrocławiem a Opolem, mając stałe miejsce w równie klimatycznej "Marinie Oława", polecanej gorąco szczególnie ze względu na pełną symbiozę z Tawerną Kapitańską. Rejsy, w które wpisana jest konieczność pokonywania stopni wodnych dają dodatkową adrenalinę, co podnosi atrakcyjność pływania.
Jest jednak wspólny mianownik łączący Wartę i Odrę - obie rzeki są niemal kompletnie zapomniane przez wodniaków, przynajmniej w tych odcinkach, na których byliśmy obecni my. Na Warcie śladowo kajakarze, może 2-3 jednostki motorowe, nie licząc tych w czarterze, będących własnością właścicieli marin. To samo obserwujemy teraz na Odrze, pomimo pełni sezonu. Czy to wyłącznie sprawa aury i niedostatku wody?
#2 | bolo dnia 16.08.2015 08:32
Faktycznie marina "Pod Czarnym Bocianem " jest piękna, zrobiona z głową. Widać że projektował to wodniak. Niestety w takich warunkach jak dziś, ruch turystycznych barek motorowych jest prawie niemożliwy z powodu braku wody nawet w tak dużej rzece jak Warta. Wiadomo że kraj nasz stepowieje. Szczególnie Wielkopolska. Jeśli nie zostaną podjęte mądre decyzje o budowie progów wodnych na Warcie, to swobodny przepływ wody doprowadzi w krótkim czasie do tragedii. A przecież progi wodne i śluzy to również możliwość budowy elektrowni wodnych i pozyskanie taniej energii. Wiem że są może inne priorytety ale jaki zostawimy ten kraj dla następnych pokoleń? Niedawno płynąłem turystyczną barką motorową z Holandii przez Niemcy do Polski. Rejs był fantastyczny do naszej zachodniej granicy. Już na Odrze na wysokości Frankfurtu utknęliśmy na mieliźnie pomimo trzymania się wytyczonego toru wodnego. Kostrzyn przywitał nas b. niskim stanem wody. Przepłynięcie odcinka do Obornik to prawie koszmar żeglugowy. Zamiast podziwiać przyrodę i piękne widoki, wypatrywaliśmy przeszkód podwodnych. Jak na takich wodach może odbywać się turystyka? Gdyby były dobre warunki żeglugi, wielu motorowodniaków zza zachodniej granicy chętnie by odwiedzało urokliwe zakątki Wielkiej Pętli Wielkopolski.
#3 | Marek Stasiak dnia 26.08.2015 12:20
Kilka dni temu odbyłem wraz z synem Maćkiem rejs po Odrze, pokonując trasę od Mariny Oława do Śluzy Rędzin i z powrotem. Przepłynęliśmy 90 km, pokonując 12 śluz, zajęło nam to ok. 10 godzin. Piszę o tym dlatego, żeby pokazać dobrodziejstwo regulacji rzeki Odry, co pomimo dotkliwych skutków suszy w kraju, nie odbiera jej walorów żeglugowych. Link do naszej relacji: http://www.skiand...e_id=2051. Zapraszam

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL