Hydepark

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Apis
30.05.2020
Chodzi mi też o to, że "nasze" ministerium poza przekopem mierzei żadnych innych problemów żeglugi śródlądowej nie dostrzega. To boli...

Apis
30.05.2020
Proszę się nie obrażać. W Hydeparku można pisać wszystko. Zbudują kanał i śluzę - napiszemy o tym na pewno specjalnego newsa.

ango
30.05.2020
(...)Ile można pisać o Mierzei...(...) Ponieważ ostatnie informacje o Mierzei są zamieszczane przez mnie, rozumiem, że mam już nie "zaśmiecać" strony tym tematem ...

tiktak
29.05.2020

tiktak
29.05.2020

Projekt odtworzenia międzynarodowej drogi wodnej E-40Drukuj

Projekt odtworzenia międzynarodowej drogi wodnej E-40W dniu 29.07.2015 odbyła się w Sejmie RP konferencja z udziałem przedstawicieli ministerstw właściwych ds. ochrony środowiska, a także infrastruktury i transportu z trzech państw: Polski, Białorusi i Ukrainy. Debata podjęta została w związku z wdrażaniem projektu unijnego, którego celem jest zbadanie możliwości rewitalizacji drogi wodnej E-40, łączącej Bałtyk z Morzem Czarnym. Spotkanie w Sejmie RP odbyło się pod honorowym patronatem Przewodniczącego Sejmowej Komisji Infrastruktury Stanisława Żmijana i Przewodniczącego Sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa Stanisława Żelichowskiego.

- Żegluga śródlądowa to niewątpliwie jedna z najbardziej przyjaznych środowisku gałęzi transportu (...), mniejsza emisja zanieczyszczeń do atmosfery, ale też mniejsze zagrożenie hałasem, a także niższe koszty i większe bezpieczeń- stwo to dla ministerstwa środowiska najważniejsza sprawa - zadeklarowała wiceminister środowiska RP, Dorota Niedziela, inaugurując swoim wystąpieniem spotkanie w sali kolumnowej Sejmu.

Prace nad możliwością rewitalizacji drogi wodnej E-40 łączącej Bałtyk z Morzem Czarnym prowadzone są przy współfinansowaniu z Europejskiego Instrumentu Sąsiedztwa i Partnerstwa w ramach Programu Współpracy Transgranicznej Polska - Białoruś - Ukraina 2007-2013. Uzyskały wsparcie pięciu województw: Lubelskiego, Mazowieckiego, Pomorskiego, Kujawsko-Pomorskiego, Warmińsko-Mazurskiego wyrażone w „Liście intencyjnym w sprawie woli współpracy przy aktywizacji gospodarczej obszarów nadwodnych, gospodarczego wykorzystania rzek i Zalewu Wiślanego oraz reaktywowania potencjalnej Międzynarodowej Drogi Wodnej E-40", z dnia 29 października 2014 r. Województwo Lubelskie jest partnerem koordynującym projekt po stronie polskiej.

- Inicjatywa ta jest konsekwencją wieloletniej współpracy polsko-białoruskiej (...) w zakresie ustanowienia połączenia śródlądowego z Brześcia do Wisły - zaznaczyła wiceminister ds. gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej w resorcie infrastruktury i rozwoju, Dorota Pyć.

Jednym z głównych rezultatów projektu jest nawiązanie dialogu międzynarodowego wokół odtworzenia szlaku transportowego, z którego mogłyby korzystać wszystkie trzy kraje. Do tego celu powstaje konieczna dokumentacja techniczna (obejmująca analizę rynkową, ekonomikę transportu, ocenę społeczną i środowiskową), przygotowywana przez międzynarodowe konsorcjum z Instytutem Morskim w Gdańsku na czele.

Rezultaty analiz technicznych znane będą pod koniec 2015 r. Wówczas dokument poddany zostanie konsultacjom społecznym i ocenie Komisji ds. Rozwoju Szlaku Wodnego E-40 na odcinku Dniepr-Wisła. Szczególnie ważne z punktu widzenia społecznego jest podjęcie dyskusji z organizacjami ekologicznymi. Uwagi i propozycje można bę- dzie zgłaszać na Forum Ekologicznym dot. E-40, zaplanowanym w dniach 4-5 listopada 2015 r. w Lublinie. Transmisja z konferencji: http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/transmisje_arch.xsp#F62A3824B71AF3C1C1257E840024C2D5.

źródło: www.e40restoration.eu
foto: LAJF magazyn lubelski
#1 | Greg dnia 01.08.2015 08:53
Autostrada wodna E-40. Nadzieja w zmianie rządu?

W Sali Kolumnowej Sejmu RP w Warszawie 29 lipca 2015 r. odbyła się debata w sprawie odtworzenia szlaku wodnego E-40 na odcinku Dniepr-Wisła. Organizatorami spotkania byli: Komisja ds. Rozwoju Szlaku Wodnego E-40 na odcinku Dniepr-Wisła, Pracodawcy Lubelszczyzny Lewiatan oraz Instytut Morski w Gdańsku. Na konferencji reprezentowała mnie Pani dr Ewa Rzeczkowska.

W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele środowisk naukowych z Gdańska, Bydgoszczy, Warszawy, przedstawiciel Zarządu Żeglugi Bydgoskiej, politycy, samorządowcy. W oficjalnych wystąpieniach zgodnie deklarowano poparcie dla odbudowy szlaku wodnego E-40, jednak w czasie debaty dostrzec można było rozbieżność opinii w tej sprawie wśród polityków Platformy Obywatelskiej, przedstawicieli resortów środowiska i infrastruktury. O ile posłowie i samorządowcy związani z Platformą Obywatelską entuzjastycznie deklarowali poparcie dla projektu, o tyle ich zapał studzili przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury. Złudzeń nie pozostawiła wypowiedź Pana Przemysława Dacy z tego resortu, który krytycznie odniósł się do przedstawionych w czasie konferencji raportów pracowników Instytut Morskiego w Gdańsku, podważając de facto zasadność i sens prowadzenia prac rewitalizacyjnych Międzynarodowej Drogi Wodnej E-40. Wypowiedź Naczelnika Wydziału Żeglugi Śródlądowej z Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju spotkała się z krytyczną reakcją min. dr. Witolda Koszewskiego z Instytutu Morskiego, a także innych przedstawicieli środowisk naukowych i politycznych, pracodawców, którzy argumentowali, że budowa szlaków wodnych jest konieczna ze względu na zaopatrzenie w wodę, bezpieczeństwo przeciwpożarowe, ekologię, tani transport, turystykę czy rozwój regionu.

Z debaty rodzi się wniosek, że w strukturach rządowych mamy do czynienia z dużą niechęcią do podejmowania działań na rzecz odbudowy szlaków wodnych w Polsce. Brakuje też osoby, która podjęłaby strategiczną dla naszego państwa decyzję o rewitalizacji Wisły. Te działania należałoby rozpocząć od wpisania E-40 do strategii rozwoju transportu w Polsce oraz podjęcia decyzji o przystąpieniu Polski do konwencji AGN (podpisana 19 stycznia 1996 roku w Genewie) Jest to Europejskie porozumienie dotyczące głównych śródlądowych szlaków wodnych o znaczeniu międzynarodowym. AGN to podstawowy dokument, wskazujący na kierunki rozwoju sieci dróg wodnych śródlądowych w Europie. Jesteśmy jednym z nielicznych krajów, które umowy AGN nie przyjęły, członkami konwencji są m.in. Ukraina i Białoruś. Być może jedyną nadzieją na rozwój szlaków wodnych w Polsce i tym samym rozwój naszego regionu jest zmiana rządu…

źródło:http://www.piotrowski.org.pl/autostrada-wodna-e-40-nadzieja-w-zmianie-rzadu-,1133.html
#2 | Przemyslaw Daca dnia 03.08.2015 07:50
Niedawno z przykrością przeczytałem powyżej następujące stwierdzenie: "Złudzeń nie pozostawiła wypowiedź Pana Przemysława Dacy z tego resortu, który krytycznie odniósł się do przedstawionych w czasie konferencji raportów pracowników Instytut Morskiego w Gdańsku, podważając de facto zasadność i sens prowadzenia prac rewitalizacyjnych Międzynarodowej Drogi Wodnej E-40".

Biorąc pod uwagę, że wypowiedź ta jest dla mnie obraźliwa, postanowiłem się do niej odnieść:

W kwietniu tego roku byłem na dwu tygodniowym szkoleniu w Belgii z zakresu żeglugi śródlądowej. W ciągu tego czasu miałem okazję przyjrzeć się jak Belgowie w sposób profesjonalny skutecznie rozwijają swoją sieć śródlądowych dróg wodnych. Nam pozostaje się od nich uczyć. W trakcie różnych konferencji padają słowa, że UE promuje transport wodny i przeznacza na to niemałe środki. To prawda. Ale na te dotacje jest wielu chętnych, mających doświadczenie i podchodzących do tych inwestycji profesjonalnie. Dlatego też, po tym szkoleniu jestem zdecydowanie bardziej krytyczny w stosunku do efektywności naszych działań. Jeśli chcemy zmodernizować nasze śródlądowe drogi wodne, musimy przestać opowiadać te same slogany, tylko uczyć się od lepszych i bardziej doświadczonych.
Żyjemy w takiej a nie innej unijnej rzeczywistości i nie ma co się obrażać np. na Dyrektywę Wodną. Trzeba nauczyć się z nią żyć.

Wspomniana konferencja odbyła się w celu przedstawienia dotychczasowych prac renomowanego instytutu badawczego nad studium wykonalności połączenia wschód - zachód (elementu drogi wodnej E40). Zleceniodawcy dostali na ten cel niebagatelną kwotę - ponad 3 miliony zł.
Zgodnie z ustaleniami polsko - białoruskiej grupy eksperckiej z 2009 r, ekspertyza ta ma na celu przeanalizowanie wszystkich aspektów planowanego połączenia oraz udzielenie odpowiedzi na zasadnicze pytania:
1. Czy inwestycja ma sens z ekonomicznego punktu widzenia?
2. Czy jest wykonalna z technicznego punktu widzenia?
3. Czy można ją wykonać, mając na uwadze uwarunkowania środowiskowe (np. Ramowej Dyrektywy Wodnej)?
Takie są fakty.

Wykonawca podejmując się takiego zadania powinien podejść do tego profesjonalnie. Powinien zachować bezstronność i krytycznie ocenić te uwarunkowania. Zamiast tego zanim skończył swoje badania już publicznie twierdzi, że inwestycję trzeba wykonać, bo wszyscy tak chcą (regiony, Ukraińcy i Białorusini) a transport wodny jest najbardziej ekologiczny i wspierany przez UE. Niestety w ten sposób podważa wiarygodność opracowania. Do tego raport jak na razie ma wiele bardzo poważnych mankamentów.

Na konferencji wykonawca skupił się na opowiadaniu dobrze wszystkim znanych faktów, że transport wodny jest proekologiczny, tani i super. Jednym słowem mówił to, co wszyscy chcieli usłyszeć i wszyscy byli szczęśliwi. Jednocześnie prezentacja wyników była taka jak była. Każdy może sobie jeszcze raz obejrzeć i zobaczyć to pod tym kątem.
No i w tej radosnej atmosferze odezwał się ,,krytyczny Daca" i zaczął zadawać merytoryczne pytania oraz zgłaszać uwagi. Istny skandal.
Jednym słowem: " ..krytycznie odniósł się do przedstawionych w czasie konferencji raportów pracowników Instytut Morskiego w Gdańsku, podważając de facto zasadność i sens prowadzenia prac rewitalizacyjnych Międzynarodowej Drogi Wodnej E-40."
A przedstawiciele wykonawcy zamiast wsłuchać się w krytykę, zapałali oburzeniem, że ktoś może mieć jakieś zastrzeżenia.

Szanowni Państwo, Od wielu lat walczę o żeglugę śródlądową i czy komuś się to podoba czy nie, dla dobra sprawy muszę zgłaszać zastrzeżenia do takich opracowań. Dla mnie jest ważne, by tej szansy znowu nie zmarnować, robiąc coś, co potem nie będzie przydatne. Nasze Ministerstwo oraz Ministerstwo Środowiska będzie w przyszłości odbiorcą tego opracowania. Z tego względu mamy prawo, a nawet obowiązek zgłaszać do niego na tym etapie zastrzeżenia.

Z mojego doświadczenia wyciągam powoli jeden wniosek. I czynię to z bólem. Być może powinniśmy zlecić opracowanie dokumentacji, np. dotyczącej dolnej Wisły jakiejś renomowanej firmie zagranicznej, mającej doświadczenie na całym świecie. Pewnie to będzie drogie zlecenie ale jak dużo byśmy się nauczyli. I jest szansa by posunęło to nas do przodu. Być może potraktują sprawę kompleksowo i przeprowadzą także samą inwestycję. Pozostawiam ku rozwadze.

Z poważaniem,
Przemysław Daca
#3 | marek56 dnia 03.08.2015 09:44
No cóż, zlecajmy wykonanie kolejnych opracowań, które oczywiście profesjonalnie będą wykazywać nieopłacalność przywrócenia żeglugi (patrząc na to co działo się w ciągu ostatnich dwudziestu paru lat nie mam złudzeń, że będzie inaczej). Czy niepodpisanie do tej pory AGN-u to wynik profesjonalnego podejścia do tematu ? A może wreszcie nadeszła ostatnia pora aby przerwać ten zaklęty (przeklęty) krąg niemożności pseudoprofesjonalizmu ?
#4 | Black Hawk dnia 07.08.2015 09:39
Otworzono Nowy Kanał Sueski
Prezydent Egiptu Abd el-Fatah es-Sisi w otoczeniu wysokiej rangi gości zagranicznych otworzył uroczyście w czwartek Nowy Kanał Sueski. Egipskie prorządowe media określają uruchomienie kanału jako „wydarzenie historyczne", które ożywi gospodarkę kraju. 70 kilometrów w 11 miesięcy !!!!!! (a śluza Malczyce budowana jest?????...już ile lat???) za 8,5 mld dolarów....A nasze tęgie głowy w rządzie już 8 lat myślą z której strony zabrać się z przekopaniem Mierzei Wiślanej , czy od strony morza , czy od strony Zalewu Wiślanego. A ruskie tylko patrzą i mało nie pękną ze śmiechu . Prościej , taniej i szybciej puścić tam Arabów z Egiptu / z całym szacunkiem / oni to przekopią łopatami w 2 tygodnie . Za Króla Gierka autostradę do Warszawy budowano 5 lat. Potem przyszli inteligentni inaczej i autostradę buduje się też 5 lat ale potem się ją remontuje 5 lat. I po zakończeniu remontu, rozpoczyna się nowy remont ale drugiego końca aby była odmiana.
Za Króla Gierka gospodarka była centralnie sterowana, były duże państwowe zakłady, były polskie cementownie, były przedsiębiorstwa budowlane zatrudniające tysiące budowlańców. Dzisiaj w Polsce jest egzotyka przemysłowa, pracownicy dojeżdżają na budowę starymi gruchotami po 5 na jednym fotelu.
Pracują w szwedkach, dżinsach, bez kasków, w beretkach, bo idzie nowe a odzież robocza za droga.
Teraz Polska taki kanał nowy Sueski to by projektowała 5 lat, zaczynała wykopki przez 5 lat, a za kolejne pustynia by zasypała wykop. Po 30 latach kolejna komisja sejmowa by przesłuchiwała 100 ministrów, dlaczego w kanale nie ma wody. Jeżeli jest gdzieś na świecie dziki świat i kabaret przemysłowy to tylko w Polsce.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL