Kanał Bydgoski zamknięty na 20 lat?Drukuj

Kanał Bydgoski zamknięty na 20 lat?Jeszcze nie zakończyła się rewitalizacji Śluzy Miejskiej, a już są plany co do kolejnych. Śluza Miejska w Bydgoszczy nadal jest remontowana i końca tej pracy nie widać, bo piętrzą się problemy techniczne. Przeprawa działała wszak od roku 1915, bez poważniejszych napraw. Remonty czekają następne śluzy na Kanale Bydgoskim i żeglownym szlaku Noteci. Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Poznaniu otrzymał już kompletną dokumentację techniczną, której wykonanie zlecił włocławskiemu biuru spółki Hydroprojekt. Dokumentacja kosztowała ponad półtora miliona złotych.

Inwestycja na Kanale Bydgoskim będzie dotyczyć śluz Okole, Czyżkówko, Prądy i Osowa Góra. Remontowane będą także urządzenia piętrzące śluz, zabudowania, a w przypadku dwóch ostatnich także mosty. Będzie też wymiana systemów sterowania, silników napędzających wrota i zasuwy, regeneracja kół zębatych i przekładni napędów. Śluzy na Kanale Bydgoskim są w fatalnym stanie. Ich ceglane korpusy są popękane i przeciekają - co widać na zdjęciu.

- Termin rozpisania przetargu na remonty, a tym bardziej rozpoczęcia prac, nie jest jeszcze znany - wyjaśnia Anna Małysz, rzecznik prasowy RZGW w Poznaniu. - Na razie nie chcemy też ujawniać, jaką kwotę jesteśmy w stanie przeznaczyć na remonty.

- To oznacza wyłączenie ruchu na Kanale Bydgoskim na lata - twierdzi Stanisław Wroński, pełnomocnik marszałka województwa kujawsko-pomorskiego ds. dróg wodnych. - Nie chodzi bowiem tylko o te cztery bydgoskie śluzy, których remont rozpisany będzie prawdopodobnie na cztery lata, ale też o kolejne na międzynarodowym szlaku wodnym E-70 w kierunku Berlina. A tych jest jeszcze 16. Zatem żegluga zostanie wyłączona na około 20 lat. Kanał Bydgoski w tym czasie zarośnie, stanie się rezerwatem przyrody.

Zdaniem Stanisława Wrońskiego, RZGW w Poznaniu źle zaplanowało remonty, bo nie uwzględniło potrzeb rosnącego ruchu turystycznego. Wzorem Niemiec przy śluzach należało zaplanować - i uwzględnić to w dokumentacji technicznej - przerzutnie (przewózki) dla małych jednostek pływających. Taka przerzutnia to specjalna pochylnia poprowadzona by-passem (obchodząca śluzę), wyposażona w tor, po którym jeździ napędzany siłą mięśni wodniaków wózek. W ten sposób małe jednostki - od kajaków przez żaglówki po motorówki - mogą pływać nawet w czasie remontów i awarii śluz, a także po godzinach pracy śluzowych.

- Pomysł wybudowania przewózek dla małych jednostek jest ciekawy i przekażę go kierownictwu - zapewnia Anna Małysz.

- Jako państwo źle podchodzimy do finansowania tych inwestycji. Te opierają się na doraźnych zadaniach, a powinny być rozpisane na lata, aby można było bardziej elastycznie je planować - podsumowuje Wroński.

źródło: pomorska.pl
#1 | Tadeusz 44 dnia 22.06.2015 14:39
Przerzutni się komuś zachciewa...tylko po jakie licho.
Gdy byłem jeszcze piękny i młody i pracowałem w opolskiej hydrotechnice,moje kierownictwo którym dowodziłem przeprowadziło remonty 3 śluz na Odrze w latach 1973,74,76. Remonty wykonywaliśmy w przerwie nawigacyjnej od mniej więcej 01 stycznia(bo po Sylwestrze należało ochłonąć)...do końca marca.
Trzy miesiące to sporo czasu.
Terminu realizacji pilnował osobiście Komitet Wojewódzki PZPR...i nie było litości,gdy ktoś terminu nie dotrzymał.
Firma jako całość prowadziła remonty dwóch śluz rocznie,ponieważ taki był nasz potencjał...przy czym...wykonywane były jeszcze i niezależnie inne roboty.
Myślę,że śluzy na Kanale Bydgoskim nie różnią się zbytnio od śluz odrzańskich,a jeśli tak,to są o kilka milimetrów mniejsze.

Nie ma sensu stawać na głowie i wymyślać karkołomnych wygibusów bo to nie wiele pomoże.

Wszystkie projekty powinny zawierać jeden jedyny element...w określonej przerwie nawigacyjnej zaplanować remont fragmentu śluzy w taki sposób,aby termin był realny do wykonania. Zaplanować np. remont jednej czwartej śluzy w danym roku,i zamiast lat 20,wykonać remont całego kanału przez lat 4.

Można przecież(przy obecnym bezrobociu) prowadzić z powodzeniem roboty na 20 śluzach jednocześnie wykorzystując zimowe przerwy nawigacyjne,bez uszczerbku dla żeglugi.

Trzeba moi drodzy powyciągać z lamusa dawnych hydrotechników którzy mają wiedzę w temacie i zapytać jak to się robi...
lub...powołać ponownie znane KomitetySmile...i to by było na tyle...
Pozdrawiam serdecznie Kanał Bydgoski z przyległościami...w Bydgoszczy mieszka Wojtek Rataj i Stefek Kawecki z mojej klasy-Gospodarka Wodna.
#2 | tomil dnia 22.06.2015 16:44
Zamknięcie Kanału Bydgoskiego i Noteci na dłuższy czas zabija całkowicie raczkującą turystykę wodną, bo o żegludze komercyjnej na tych wodach nie ma marzyć. Umrą też mariny wybudowane w ostatnich latach, szkoda by było.
Z pewnością jest inne, lepsze rozwiązanie. Dlaczego remonty nie są wykonywane poza sezonem żeglugowym. Tak kiedyś było, jak pisze "Tadeusz 44" powyżej. Teraz przy obecnej technice powinno być to jeszcze łatwiejsze ale jak widać nie jest.
Pozdrawiam
Tomek
#3 | Tadeusz 44 dnia 22.06.2015 20:24
Myślałem,że tylko na Odrze nic się nie dzieje...nie jest to jednak pocieszające.

Śluzy na Kanale Bydgoskim są w fatalnym stanie. Ich ceglane korpusy są popękane i przeciekają - co widać na zdjęciu.

Jeśli na te obiekty "położył łapę" konserwator zabytków,to nie ma rady...musi być murarz,musi mieć kielnię i młotek murarski,kalfas,poziomicę i pion...i czy chce,czy też nie,musi murować tak samo jak jego prapradziadek,który murował tą śluzę od podstaw.

Tak kiedyś było, jak pisze "Tadeusz 44" powyżej. Teraz przy obecnej technice powinno być to jeszcze łatwiejsze ale jak widać nie jest.

Czy,aż tak bardzo zmieniła się technika w budownictwie w stosunku do lat 70 ubiegłego wieku?
Można to pytanie pozostawić bez odpowiedzi, myślę jednak,nie zmieniło się wiele,lub prawie wcale.
Cement,wapno,żwir,piasek są takie same jak zawsze.
Zmieniły się marki samochodów dostawczych,dźwigów,koparek,pomp do betonu,betoniarni i innego sprzętu i osprzętu.
Widzimy teraz w przewadze o wiele lepsze marki zachodnie...czy zawsze przekłada się to na jakość robót?

Powrócę jednak do remontów na czynnym szlaku żeglugowym,i,w dalszym ciągu optuję za robotą w przerwach nawigacyjnych i jeszcze raz stwierdzę,że to ma sens. Są co prawda do wykorzystania 3 miesiące,lecz przy pracy trzyzmianowej robi się z tego miesięcy 9.
Przy dobrej organizacji można w tym czasie wiele zrobić,tym bardziej,że nasze zimy są dość łagodne...gdyby jednak...to obecna technika grzewcza pozwala na wiele.

Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL