Ożyj, Odro, czyli spór ministrów o rzekiDrukuj

Ożyj, Odro, czyli spór ministrów o rzekiMinister środowiska chce zlikwidować jedyny urząd nadzorujący żeglugę śródlądową. Resort infrastruktury protestuje, bo straci kontrolę nad i tak już podupadającym transportem rzecznym.

Polska to jeden z niewielu europejskich krajów, w których żegluga śródlądowa zamiera. Według raportu NIK przez zaniedbania na szlakach do transportu nadaje się tylko 10 proc. dróg wodnych. Obecnie transportuje się nimi np. ładunki ponadgabarytowe, od Odry uzależnione są też stocznie we Wrocławiu i w Koźlu, które co miesiąc spławiają rzeką do Bałtyku po kilka statków dla zagranicznych armatorów, coraz mocniej ożywa ruch jednostek turystycznych.

Na rzekach problem jest zwłaszcza ze złym stanem śluz i jazów, a także z utrzymaniem minimalnych głębokości (np. 180 cm na Odrze), m.in. przez nieremontowane od lat umocnienia brzegowe (uszkodzonych jest ok. 90 proc.).

Za te prace odpowiedzialni są urzędnicy z regionalnych zarządów gospodarki wodnej, podległych Ministerstwu Środowiska, ale nie mają na nie pieniędzy. Jednostka we Wrocławiu dostaje co roku ok. 2 mln zł na prace nie tylko na drogach wodnych, ale w całym dorzeczu środkowej Odry z 3,2 tys. km rzek i ponad tysiącem obiektów hydrotechnicznych.

Co na to minister środowiska? Po wyjaśnienia odsyła do Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju, bo ten resort formalnie odpowiedzialny jest za transport. Problem w tym, że do dróg wodnych nie ma jednak kompetencji inwestycyjnych. Mówią o tym zarówno prawo wodne, jak i ustawa o żegludze śródlądowej, według których to Ministerstwo Środowiska odpowiada za budowę i utrzymanie szlaków. Jedyne kompetencje MIR dotyczą bezpieczeństwa na drogach wodnych, realizowane przez urzędy żeglugi śródlądowej, i kształtowania strategii ich rozwoju. Jednak i to zadanie może być realizowane tylko w konsultacji z prezesem Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej, podległego MŚ. - Tak naprawdę MIR nie może więc prowadzić ani nadzorować żadnych inwestycji na śródlądowych drogach wodnych - mówi rzecznik resortu Piotr Popa.

Topienie urzędu

Transport wodny czekają teraz duże zmiany w związku z planowaną likwidacją wszystkich ośmiu urzędów żeglugi śródlądowej. Zajmują się one zapewnieniem bezpieczeństwa m.in. przez kontrolę głębokości i oznakowania, nadzór nad stanem technicznym i dokumentacją jednostek. W razie wypadków na szlaku wyjaśniają też ich okoliczności.

W ramach reformy prawa wodnego proponowanej przez ministra środowiska funkcje administracyjne mają skupić podległe mu urzędy gospodarki wodnej, które mają powstać od przyszłego roku.

- Po co mnożyć urzędy? Administracją wodną, w tym także decyzjami dla żeglugi, może się zajmować UGW - argumentuje minister środowiska Stanisław Gawłowski.

Na jego propozycję nie chce się zgodzić wiceminister Dorota Pyć, odpowiedzialna w MIR za żeglugę śródlądową. Jak tłumaczy w piśmie do Jakuba Jaworowskiego z Kancelarii Rady Ministrów, w praktyce takie rozwiązanie doprowadzi do konfliktu interesów, bo ta sama administracja będzie wykonywała zadania związane z utrzymaniem szlaku i sprawowała nad nimi nadzór. Zdarza się, że drogi wodne są źle oznakowane przez utrzymujące je regionalne zarządy gospodarki wodnej, co weryfikuje UŻŚ. Likwidacja UŻŚ oznacza też, że minister infrastruktury, który teoretycznie nadal będzie odpowiedzialny za transport wodny, w praktyce nie będzie miał nad nim żadnego nadzoru.

- Jeśli kompetencje UŻŚ wchłonie Ministerstwo Środowiska, to stracimy autonomiczną instytucję, która kontroluje administrację wodną. To zresztą paradoks, żeby RZGW sam sobie wystawiał mandaty - mówi Andrzej Podgórski z Rady Kapitanów, stowarzyszenia promującego żeglugę.

Minister Gawłowski twierdzi, że do konfliktu nie dojdzie, bo obowiązki RZGW związane z utrzymaniem szlaku przejmą zarządy dorzecza Odry i Wisły, przewidziane przez reformę, a przy UGW pozostaną kompetencje nadzorcze.

Rzeka mało transportowa

W piśmie wiceminister Pyć przypomina też, że MIR nadzoruje bezpieczeństwo także w transporcie kolejowym, lotniczym i drogowym. "Nie ma powodu, by z tego systemu wyłączać UŻŚ" - pisze Pyć.

Minister środowiska nie widzi w tym problemu, bo funkcję Odry jako drogi transportowej uważa za podrzędną.

- Odra jest przede wszystkim rzeką, a nie tylko drogą wodną. To spójny, niezwykle skomplikowany powiązany ze sobą zespół ekosystemów opartych na wodzie - tłumaczy Michał Milewski, rzecznik ministra Gawłowskiego.

Przeciwnicy likwidacji UŻŚ zwracają uwagę, że na nową administrację czekałby ogrom obowiązków, których Ministerstwo Środowiska dotąd nie wykonywało.

- Minister Gawłowski nieraz używał takiego argumentu, że UŻŚ są niepotrzebne, bo na rzekach nic nie pływa, więc inspektorzy i tak nic nie robią. A przecież z Berlina ściąga do Szczecina duża liczba statków i ruch ten dynamicznie się rozwija - mówi Zbigniew Antonowicz z Rady Interesantów Portu Szczecin.

O przeciążeniu obowiązkami UŻŚ mówi też raport NIK. Prócz nadzoru nad szlakiem wodnym i prowadzenia postępowań administracyjnych muszą czuwać nad bezpieczeństwem ok. 100 tys. jednostek. Według raportu do tak wielu zadań inspektorów jest obecnie za mało (łącznie w UŻŚ zatrudnionych jest 71 osób).

- Oznacza to potrzebę wzmocnienia kadrowego urzędów żeglugi śródlądowej zamiast ich likwidacji - mówi Joanna Przybyszewska, pełnomocnik Zarządu Województwa Dolnośląskiego ds. Odry.

Wśród polityków niezadowolonych z zapaści transportowej na Odrze nie brakuje też zwolenników odwrotnego rozwiązania - przeniesienia administracji szlakami w całości do MIR.

- Myślę, że temu resortowi łatwiej byłoby zadbać o kwestie środowiskowe niż Ministerstwu Środowiska o gospodarkę wodną - uważa opolska europosłanka Danuta Jazłowiecka.


#1 | Marek Odra dnia 15.06.2015 14:00
Paweł i Gaweł w jednym stali domu,
Paweł na górze, a Gaweł na dole;
Paweł, spokojny, nie wadził nikomu,
Gaweł najdziksze wymyślał swawole.
Ciągle polował po swoim pokoju:
To pies, to zając między stoły, stołki
Gonił, uciekał, wywracał koziołki,
Strzelał i trąbił, i krzyczał do znoju.
Znosił to Paweł, nareszcie nie może;
Schodzi do Gawła i prosi w pokorze:
Zmiłuj się waćpan, poluj ciszej nieco,
Bo mi na górze szyby z okien lecą.
A na to Gaweł: Wolnoć, Tomku,
W swoim domku.
Cóż było mówić? Paweł ani pisnął,
Wrócił do siebie i czapkę nacisnął.
Nazajutrz Gaweł jeszcze smacznie chrapie,
A tu z powały coś mu na nos kapie.
Zerwał się z łóżka i pędzi na górę.
Sztuk! puk Zamknięto. Spogląda przez dziurę
I widzi... Cóż tam? cały pokój w wodzie,
A Paweł z wędką siedzi na komodzie.
Co waćpan robisz? Ryby sobie łowię.
Ależ, mospanie, mnie kapie po głowie!
A Paweł na to: Wolnoć, Tomku,
W swoim domku.
Z tej to powiastki morał w tym sposobie:
Jak ty komu, tak on tobie.
"Paweł i Gaweł"
Aleksander Fredro

"Czyli MIR i MŚ"
Rzeczypospolita Polska
#2 | Tadeusz 44 dnia 16.06.2015 12:58
Wersja śląska :

Uwe a Willi w jednym stoli dumu
Uwe na wiyrchu a Willi na dole,
Uwe spokojny, nie wadził nikumu
Willi wyprowioł, choćby we stodole.
To pies to kokot, ciepoł w nich ryczkami,
gupioł i tyroł i durch trzaskoł drzwiami.
A jak zaczon strzylac z placpatronow
to pełno dymu było w colkim dumu.
Uwe zloz na doł i rzyko do niego:
Willi jo juz wiecej nie strzymia tego.
Na to Willi pedziol ino:
co kumu do jemu, to jemu do kumu
pierunski gizdzie, jo je w swoim dumu.

Uwe sie ino po głowie poskroboł
poszoł na wiyrch i cuś medytowoł.
Rano jeszcze Willi na szyzlongu chrapie
A tu z gipsdeki cus mu na kichol kapie.
Willi sie zerwol i leci ku gorze.
Kluk, kluk, zawrzyte, dol oko ku dziurze.
Filuje, Herr Jezu, colko izba w wodzie
a Uwe z wyndkom siedzi na komodzie.
Was machst du Uwe? Jo se fiszy lowia.
Du bist verrueckt! Mnie kapie na głowa.
Na to Uwe pedzioł ino:
co kumu do jemu, to jemu do kumu
ty pierunski gizdzie, jo je w swoim dumu.


Wersja żydowska :

Icek und Aron wonen myt cuzamen
Icek auf parter Aron wsuterenie
Icek spokojny nie wadzi nikomu,
Aron aj waj! Istny myszygeniec!
To był sportowiec!
Między stoły, stołki
latał gulałchen, wywracał koziołki
Znosi to Icek, nareszcie nie może
Wchodzi na auben i prosi w pokorze:
Kochany Aron, poluj ciszej nieco,
bo mi na górze szyby z okien leco.
a na to Aron lachen szic po kryjomu:
Co komu do jemu a jemu do komu?
mieszkam u moim domu!


Nazajutrz Aron jeszcze smacznie chrapie,
a tu mu coś ad kopf do sufitu kapie
Zerwał się z łóżka i pędzi ku górze
Stuk puk! zamknięto! Da oko przy dziurze
Gewałt! co tam! Cały cymer w wodzie
a Icek z Wędką siedzi na komodzie!
Was macht du Icek? Fiszy sobie łowie...
Czyś ty myszygeniec?!
Mnie kapie po głowie
A na to Icek lachen szic po kryjomu:
Co komu do jemu a jemu do komu?
mieszkam u moim w domu!
Z tej opowiastki szic morał się wywleka
iż nie rób na odwrót drugiego człowieka
Albo i inny morał w tym sposobie:
Jak sobie do Ciebie, tak ciebie do tobie!
#3 | kolo dnia 16.06.2015 23:15
W tekście czytamy:
Tak naprawdę MIR nie może więc prowadzić ani nadzorować żadnych inwestycji na śródlądowych drogach wodnych - mówi rzecznik resortu Piotr Popa.
Minister środowiska nie widzi w tym problemu, bo funkcję Odry jako drogi transportowej uważa za podrzędną. Odra jest przede wszystkim rzeką (...) tłumaczy Michał Milewski, rzecznik ministra Gawłowskiego.

W Polsce sprawy infrastruktury zeglugi należą do właściwości dwóch ministrów. W sąsiednich państwach istnieją wyspecjalizowane urzędy zajmujące się żeglugą i drogami wodnymi, którymi są: Generalna Dyrekcja Dróg Wodnych i Żeglugi w Bonn (Generaldirektion Wasserstraßen und Schifffahrt) oraz Dyrekcja Dróg Wodnych Czeskiej Republiki w Pradze (Ředitelství vodních cest ČR).

W Polsce brak jest urzędu zajmującego się żeglugą i drogami wodnymi. Tak jak w Niemczech powinien to być Generalny Dyrektor Żeglugi (morskiej i śródlądowej). Kierowałby on transportem morskim i śródlądowym. Już obecnie niektóre akweny śródlądowe podlegają dyrektorom urzędów morskich np.: port w Elblągu i rzeka Elbląg, Zalew Wiślany, Zalew Szczeciński, Zalew Kamieński, rzeki Dziwna, Świna i Piana.
#4 | koj dnia 17.06.2015 13:07
Dla mnie zastanawiające jest jedno, dlaczego na stronie rządowej
http://www.apgw.k...o-pobrania
w dziale:
Prezentacje Krajowe Forum Wodne w Warszawie 09.06.2015

znalazł się raport WWF ???

Dla przypomnienia World Wide Fund została założona w 1961 roku przez księcia Edynburga Filipa, przy pomocy holenderskiego księcia Bernarda (pierwszego przewodniczącego Grupy Bilderberg) i szefa UNESCO - masona Juliana Huxleya (zwolennika depopulacji i eugeniki, brata satanisty Aldousa Huxleya - członka sekty Zakonu Złotego Świtu, propagatora legalizacji narkotyków i wszelkiego seksizmu).

WWF opublikowała oficjalny raport, w którym wzywa do zakazania wszelkich emisji węglowych do roku 2050 oraz do tego, by w imię ratowania rzadkich gatunków oraz ocalenia planety, cała ludzka populacja żyła w stanie ubóstwa.
Pomysł ten popiera m. in. Europejska Agencja Kosmiczna. To ekstremalne stanowisko zakłada, że:
- powinniśmy porzucić wzrost ekonomiczny,
- przedstawiciele bogatych narodów świata powinni przygotować się na ubóstwo,
- cała energia ludzkości powinna być produkowana ze źródeł energii odnawialnej,
- budowę ogromnej liczby farm wiatrowych, barier pływowych i elektrowni słonecznych przy jednoczesnym poważnym ograniczeniu racjonowania zapasów betonu, stali, miedzi i szkła,
- ograniczenie liczby ludności na ziemi poprzez wprowadzenie prawa eugenicznego (kastracja ludzi, przymusowa aborcja, przymusowa eutanazja, przymusowe szczepienia, manipulacje genetyczne człowieka),
- wprowadzenie ścisłej i globalnej kontroli nad gospodarkami państw i wszelkim przemysłem.

Szef tej organizacji na Włochy - Fulco Pratesi - uważa, iż cmentarze są nieekologiczne, toteż zaleca kremację zwłok lub przerabianie zmarłych ludzi na paszę dla zwierząt.

Konkluzja - zapomnijmy o Odrze i rozwoju gospodarczym w Polsce.
#5 | kolo dnia 17.06.2015 13:47
KZGW ma obowiązek współpracy z organizacjami pozarządowymi tzw: NGO-sami. Niestety ten resort zna tylko jedną organizację pozarządową tj. WWF. Jako administrator dróg wodnych powinien współpracować także z innymi organizacjami pozarządowymi takimi jak: Związek Polskich Armatorów Śródlądowych, Stowarzyszenie Przyjaciół Ziemi Niepołomickiej, Liga Morska i Rzeczna, Rada Kapitanów (współpracować nie walczyć).
Jednak współpraca administracji wodnej z WWF jest bardzo owocna, gdyż organizacja ta (bardzo prężna i bogata) przygotowuje wiele dokumentów, które następnie często przyjmowane są jako własne wielu urzędów związanych z resortem środowiska.
Zapominamy o gospodarce. Na pytanie czy rozbudowa dróg wodnych w Polsce określonych przez ONZ jako drogi wodne międzynarodowego znaczenia opłaca się? Można tylko podać przykłady rozbudowywanych aktualnie: Kanału Sueskiego, Kanału Panamskiego, a bliżej Kanału Ren-Men-Dunaj, Kanału Odra-Hawela, Kanału Sekwana-Skalda, rzek Mozeli, Sawy.
#6 | koj dnia 17.06.2015 14:43
Należy rozważyć wystosowanie doniesienia do ABW w sprawie "twórczej" współpracy KZGW z polską filią międzynarodowej organizacji - WWF, której działalność prawdopodobnie jest sprzeczna z żywotnymi interesami polskich obywateli tj. prawo do godnego życia i rozwoju.
Natomiast jakiejkolwiek brak współpracy KZGW z podmiotami wymienionymi przez kol. kolo należy uznać za wyrafinowaną formę dyskryminacji polskich organizacji pozarządowych.
#7 | kolo dnia 17.06.2015 23:34
Organizacja WWF wprowadza nową ideologię, która odpowiednio przekazana zyskuje akceptacje społeczną. Organizacja działa według dobrze sprawdzonych socjotechnicznych sztuczek. Według tych samych zasad wprowadzane były inne ideologie totalitarne np. komunizm, faszyzm.
Wszystkie ideologie mówią o szczęśliwości ludzi. Społeczeństwo jest informowane, że głównym celem WWF jest ochrona rzadkich zwierząt. Jednak głównym celem ideologów WWF jest możliwość sterowania społeczeństwem np przez restrykcje nałożone na używanie samochodów oraz racjonowanie kalorii w pożywieniu. Taki faszyzm w nowym wydaniu.
http://davidicke....10371.html

A oto co wspólnie dla Wisły robią WWF i administracja wodna
http://www.wwf.pl...et-przeciw
A oto co wspólnie dla Odry robią WWF i RZGW
http://www.wwf.pl...rezultaty/
A oto co WWF robi dla rzek
http://www.wwf.pl...zaniu-rzek

Administracja wodna mówi tym samym językiem co WWF. Dlatego dla zrównoważenia opinii WWF konieczne jest powołanie administracji nastawionej na gospodarcze wykorzystanie akwenów - Generalny Dyrektor Żeglugi (morskiej i śródlądowej)
#8 | Tadeusz 44 dnia 18.06.2015 00:03
Trochę mnie poniosło i wysłałem list do Pani Premier...i nie tylko...

Pani Premier Rządu R P
Ewa Kopacz

Szanowna Pani Premier.

Przez cały okres nauki w nieistniejącej obecnie Wrocławskiej Szkole Żeglugi wmawiano mi, że transport wodny to najbardziej ekonomiczny i jeszcze bardziej ekologiczny ze wszystkich możliwych transportów.
Z oczywistych względów pomijam transport konny,jako że,prawdziwych Cyganów już nie ma-jak śpiewała Edyta Górniak...czy to jednak prawda???

W tym czasie, a były to lata 1959/64, było bardzo prężne i dynamiczne Ministerstwo Żeglugi i Gospodarki Wodnej. Osobiście, ukończyłem Wydział Gospodarki Wodnej w tejże szkole, i po kilku latach praktyki na budowach zostałem uprawnionym hydrotechnikiem.
Jednak, ku mojemu zdziwieniu, uprawnienia do prowadzenia i nadzorowania budów otrzymałem z Wydziału Rolnictwa Leśnictwa i Skupu, na podstawie rozporządzenia Ministra Gospodarki Terenowej i Ochrony Środowiska.

Nie zastanawiałem się wówczas nad ta sytuacją z tego względu,ponieważ robiłem swoje,prowadząc roboty regulacyjne,a także budowy nowych sektorowych jazów na górnej Odrze powyżej Opola.

W połowie lat 80 ubiegłego stulecia mogłem wraz z kolegami z firmy PBH Odra 1 Opole zameldować,że górny odcinek Odry (od Koźla do Lipek) jest w 100% przygotowany do transportu istniejącym wówczas taborem pływającym. Wybudowaliśmy nowe jazy, zlikwidowaliśmy otwieranie wrót śluz korbami,budując nowoczesne sterówki z elektronicznym,nowoczesnym otwieraniem. To samo,(chodzi o sterówki)ten potężny wysiłek inwestycyjny wykonaliśmy także na całym Kanale Gliwickim.

To już historia,lecz serce boli,ponieważ obecna demokracja,wszystkie obecne rządy doprowadziły do likwidacji,do kradzieży odrzańskiej żeglugi w całym tego słowa znaczeniu.

Bo...jak można napisać inaczej,gdy się ogląda żeglugę u sąsiada za miedzą w Czechach. U sąsiada,który przewozi węgiel do swych elektrowni drogą wodną. U sąsiada,który wie i jest przekonany,że to ekonomia i ekologia. U sąsiada,który patrzy do przodu,bo jest mądry,myślący,dalekowzroczny i przewidujący.
Dlaczego nie u nas!!!???...
Staram się zrozumieć,że obecna demokracja to nowe wyzwania,to wyrównanie ekonomicznych naczyń połączonych pomiędzy zachodem a naszą sytuację,to jeszcze długa i wyboista droga,lecz nawet dziecko pojmie,że żegluga,to nowe miejsca pracy nie tylko w samej żegludze. To likwidacja bezrobocia,także rozwój firm okołożeglugowych,rozwój stoczni,firm hydrotechnicznych,a nawet barów i tawern portowych,które były ongiś czynne przez całą dobę i dawały zatrudnienie nie tylko dziewczynom portowym.
Proszę sobie przypomnieć jak wyglądał wówczas przyrost naturalny wzdłuż Odry i na wybrzeżu...brakowało przedszkoli i żłobków...marynarze potrafią nie tylko pływać!!!...
Jeśli chodzi o inwestycje...no właśnie...w fatalnym,dogorywającym stanie są odrzańskie śluzy poza jedną,odremontowaną jako zabytek z funduszy unijnych...

i921.photobucket.com/albums/ad58/tw1944/luza%20miejska%20w%20Opolu_zpsndrl0tvo.jpg

Proszę dokładnie obejrzeć zdjęcie.
Podczas,gdy nasi pradziadowie rychtowali kosy na sztorc i szykowali się do powstania styczniowego...
wówczas...
na zachodzie Europy powstawały takie oto obiekty. Już wówczas co niektórzy wiedzieli(powtórzę po raz trzeci) co to ekonomia i ekologia.
Czytam,że Rząd chce zlikwidować Urzędy Żeglugi Śródlądowej,namiastkę czegoś co jest i może się rozwinąć,namiastkę czegoś co jest potrzebne na dziś,jutro i pojutrze.
To dziwne,do na Odrze oprócz kajaków zaczyna powoli wychodzić na falę żegluga pasażerska...

i921.photobucket.com/albums/ad58/tw1944/100_2218_zps0e6c1adf.jpg

to dobry i oczekiwany znak...to wiatr nadziei,to dobry początek.
Jednak,nic mnie nie jest w stanie zaskoczyć,ponieważ tym resortem zarządzają politycy,zarządzają ludzie którzy nie widzieli i nigdy nie uczestniczyli w prawdziwej żegludze,w prawdziwej hydrotechnice,w prawdziwym życiu tego resortu.

To, że żyjemy w okresie paradoksów i niesamowitych sprzeczności wiadomo nie od dziś- dla przykładu- kilka skrajnych, sprzecznych wypowiedzi w temacie Urzędów Żeglugi Śródlądowej ;

Minister Gawłowski nieraz używał takiego argumentu, że UŻŚ są niepotrzebne, bo na rzekach nic nie pływa, więc inspektorzy i tak nic nie robią. A przecież z Berlina ściąga do Szczecina duża liczba statków i ruch ten dynamicznie się rozwija - mówi Zbigniew Antonowicz z Rady Interesantów Portu Szczecin.

O przeciążeniu obowiązkami UŻŚ mówi też raport NIK. Prócz nadzoru nad szlakiem wodnym i prowadzenia postępowań administracyjnych muszą czuwać nad bezpieczeństwem ok. 100 tys. jednostek. Według raportu do tak wielu zadań inspektorów jest obecnie za mało (łącznie w UŻŚ zatrudnionych jest 71 osób

Oznacza to potrzebę wzmocnienia kadrowego urzędów żeglugi śródlądowej zamiast ich likwidacji - mówi Joanna Przybyszewska, pełnomocnik Zarządu Województwa Dolnośląskiego ds. Odry.

Wśród polityków niezadowolonych z zapaści transportowej na Odrze nie brakuje też zwolenników odwrotnego rozwiązania - przeniesienia administracji szlakami w całości do MIR.

Myślę, że temu resortowi łatwiej byłoby zadbać o kwestie środowiskowe niż Ministerstwu Środowiska o gospodarkę wodną - uważa opolska europosłanka Danuta Jazłowiecka.
Z poważaniem.
Tadeusz Wydrych
Opole 17 czerwca 2015.
#9 | kolo dnia 18.06.2015 17:01
Kolego @koj tak jak piszesz raport WWF i dokumenty administracji wodnej to bardzo często to samo. Na to, że KZGW wybiera sobie organizacje pozarządowe do współpracy warto poskarżyć się ministrowi. Dobrze, że o gospodarcze wykorzystanie rzek upominają się myślący zdroworozsądkowo tak jak @Tadeusz 44. Ciekawe jaka będzie reakcja pani premier, która zobowiązana jest odpowiedzieć, chyba że jak mówi klasyk ... kamieni kupa.
#10 | Black Hawk dnia 26.06.2015 18:24
Podziękujmy nieudacznikowi i plagiatorowi, POspolitemu chamowi omc mgr Gawłowskiemu "ekologowi" , który w czasie budowy autostrady A4 przypinał się do drzew na Górze św Anny, oraz jego poplecznikowi , który teraz jest w KZGW! Odra staje się rzeką ekologiczną tak jak Wisełka.

Poczekajmy do następnej powodzi, kiedy wyleje Odra, a wszystkie przekręty spłyną wodą powodziową do Bałtyku.
#11 | Black Hawk dnia 26.06.2015 18:26
Zamieściłem poniższe na Onecie pod art. o Odrze. -Totalne na dziś bzdury i chciejstwo. Odra szlak od Koźla poza Wrocław zniszczony, urządzenia hydrotechniczne, jednostki zdekapitalizowane, zniszczone, totalna ruina. Porty ruina. No i brak już doświadczonych załóg z braku szkól.. Na dziś to tylko sfera marzeń tych co do tego doprowadzili!!! Polecam stronę http://www.zeglug...l/news.php tam jest wszystko ze zdjęciami włącznie..Za moich czasów kapitanowania Odrą przewoziło się rocznie w szczytowym okresie 6.5 mln ton towarów. Obecnie nic!!! Dolna Odra od Wrocławia praktycznie nie nadaje się już do żeglugi. Zniszczone tamy poprzeczne regulujące nurt i głębokość. Śluza w Malczycach budowana jest od ponad 30 lat.!!! Pamiętam rozpoczęcie tej budowy nadającej się do Księgi Guinnesa. Grozi zawaleniem przez ucisk gruntu na ściany pustej nie napełnionej komory. Urządzenia hydroelektrowni na jazie są już złomem, a są niezamontowane, były zakupione jeszcze b. Czechosłowacji.! Koszt śluzy to już 1.5 mld zł coś jak tej korwety Gawron, na dziś motorówki!!! W awanportach trwa już 3 wycinka lasu samosiejki!!! Końca budowy nadal nie widać dzięki Gawłowskiemu i ekoterrorystów. Przepławki dla ryb były dwa razy przebudowywane na żądanie ekoterrorystów. Śluza miała mieć dwie komory IV klasy, zrobiono jedną! a i ta obecnie grozi zawaleniem, wypaczeniem ścian!!! Taka sama w Niemczech dwukomorowa była wybudowana w 2 lata!!! koszt 800 mln zł!!! Remont zamiast budowy nowej obok starej bo Niemcy zostawili miejsce na dużą IV klasy, śluzy Różanka we Wrocławiu ponad stuletniej, to była kpina, po puszczeniu tylko technicznym wody, bez ruchu statków wypadały cegły elewacyjne ze ścian!!! stare wytrzymywały ponad sto lat przy ruchu statków!!! Tak to wygląda.
#12 | Tadeusz 44 dnia 28.06.2015 08:56
Są pewne granice w komentowaniu,a nawet determinacji...granice...które chronią przed sankcjami prawnymi.
Przy pisaniu komentarzy,należało by o tym pamiętać,coby nie zdołować całkiem niezłej Strony Żeglugowej i nie wylać dziecka z kąpielą.

Oczywistą oczywistością jest fakt,że nie ma cenzury,jest też wolność słowa i wypowiedzi...ale jednak...
#13 | Tadeusz 44 dnia 29.07.2015 16:11
Wkleiłem obszerny wywiad(loża radiowa z Opola) posła MN, który w drugiej części dość dużo mówi o Odrze, oraz odrzańskich inwestycjach...zapraszam do wysłuchania.

http://www.radio....odrze.html

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL | Aerografia | Krismods | Dysnet