Uczmy młodzież naszego fachu praktycznieDrukuj

Uczmy młodzież naszego fachu praktycznieKtoś kto posiada swój własny statek lub go dzierżawi, na pewno nie będzie robił tego przez rok tylko przez kilkanaście lat. Ciekawe jak długo pozwoli nam czas na wsparcie "emerytów" i "skoczków". Większość armatorów i dzierżawców zaczyna strasznie odczuwać niedobór wykwalifikowanej kadry w naszym zawodzie. Od kilku lat dzwonią do mnie koledzy i proszą o pomoc w znalezieniu załoganta, na ile było to możliwe zawsze starałem się pomóc ale tak szczerze mówiąc, sami jesteśmy sobie winni za taki stan rzeczy.

Nie dziwię się pracodawcom (armatorom, kapitanom), którzy przyszli do zawodu z lądu, bo nie znają i nie wiedzą co to były szkolne praktyki zawodowe w żegludze i ilu chłopaków poszło pływać. Nie rozumiem tego, dlaczego doświadczeni kapitanowie, z wykształceniem żeglugowym, nic nie robią w tym kierunku. Od 3 lat staram się pomagać chłopakom, którzy uczą się w kierunku żeglugowym i mam już tego efekty. Z własnej praktyki wiem, że nie wszyscy z nich nadają się do tego zawodu ale jeśli od pierwszej, drugiej, trzeciej klasy zacznie się "pilotować" młodego - może skończyć sie to pozytywnie.

Obecne przepisy pozwalają na bardzo szybki awans absolwentów szkół śródlądowych, nasze długoletnie doświadczenia i umiejętności pozwalają nam na przekazanie najwyższej wiedzy praktycznej i teoretycznej tym młodym ludziom. Dlatego powinniśmy pomagać w odbywaniu praktyk zawodowych na naszych statkach i po wnikliwej obserwacji wyławiać talenty, które będą dla nas przydatne. Nie pozwólmy, żeby ta młodzież się marnowała a my tylko będziemy biadolić i narzekać, że nie ma ludzi do pracy w naszym zawodzie. Poza dwiema czy trzema firmami, które od kilku lat inwestują w młodzież, reszta na tej płaszcyźnie nic nie robi.

Mimo pomocy finansowej, którą oferują naszym szkołom żeglugowym firmy holenderskie i ofert pracy za granicą dla absolwentów, dajmy wybór tej mlodzieży i pokażmy naszą żeglugę, niech mają prawo wyboru i realną ocenę. Jeśli nie zaczniemy czegoś robić w tym kierunku to za kilka lat pozostanie nam tylko pogadać o kolorach tabletek. W związku ze zbliżającym się okresem praktyk zawodowych myślę, że co niektórzy przychylnie odbiorą moje przemyślenia.

Jeśli ktoś będzie zainteresowany służę pomocą, adres i numer telefonu jest znany Polskiemu Związkowi Armatorów

kpt. Zbigniew Cykulski
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?

  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL