Płonące statki pasażerskieDrukuj

  • pomorzanin
  • 12.05.2015 06:17:03
  • 2028 czytań
  •  2 komentarze
Płonące statki pasażerskieW kanale portowym w Łebie spłonęły dwa wycieczkowe statki. Choć straż pożarna i policja dopiero ustalają przyczyny pożaru, armatorzy jednostek pewni są, że zostały podpalone. Nieoficjalnie mówi się o zastraszaniu i próbie wyeliminowania konkurencji.

Tylko dzięki błyskawicznej interwencji strażaków płonące w kanale portowym w Łebie dwa wycieczkowe statki udało się szybko ugasić. Niestety jedna jednostka spłonęła niemal doszczętnie. Druga ma spaloną jedną burtę i dużą część wnętrza.

Choć straż pożarna i policja dopiero wyjaśniają przyczyny pożaru. Dla armatorów dwóch jednostek sprawa jest prosta - zostały podpalone. Ich zdaniem na jednym ze statków podpalacze zostawili nawet zapalniczkę i nakrętkę od butelki z łatwopalną cieczą. Właściciele statków wycieczkowych nie chcą wypowiadać się przed kamerą. W ich imieniu chętnie wypowiada się jednak burmistrz Łeby.

Niestety podpalenia stały się w Łebie bardzo popularna formą rozwiązywania konfliktów. Tylko w ubiegłym roku policja kilkakrotnie prowadziła dochodzenia w sprawie podpaleń samochodów. Ani razu nie udało się schwytać sprawców. Burmistrz Łeby wielokrotnie publicznie krytykował pracę policji. Przyznaje, że po kilku umorzonych postępowaniach stracił już wiarę w szczęśliwe zakończenie śledztwa.

Armatorzy spalonych jednostek wycenili straty na prawie ćwierć miliona złotych. Jeżeli statków nie uda się wyremontować przed sezonem letnim, straty będą kilka razy większe.
#1 | pomorzanin dnia 12.05.2015 18:35
Opinia biegłych po pożarze w Łebie wtorek, 12 maja 2015 17:00

Ćwierć miliona strat, ale to nie było podpalenie. Zwarcie instalacji elektrycznej to prawdopodobna przyczyna niedzielnego pożaru w Łebie. Płonęły dwa statki wycieczkowe. Jedna z jednostek ma spaloną nadbudówkę, druga burtę. Starty oszacowano na prawie ćwierć miliona złotych. Biegli z zakresu pożarnictwa wykluczyli, aby przyczyną zdarzenia było podłożenie ognia. Ustalili, że ogień pojawił się w pomieszczeniu, w którym ładowano akumulatory. Przyczyną pożaru było prawdopodobnie zwarcie instalacji elektrycznej. - Śledztwo w tej sprawie trwa, musimy ustalić wszystkie okoliczności, opinie biegłych muszą być pełne, a nie wstępne. Wtedy zapadną decyzje procesowe - mówi rzecznik policji w Lęborku Daniel Pańczyszyn. Na statku Ohar w niedzielę naprawiano instalacje elektryczną, przekładano też akumulatory. To właśnie na tej jednostce około 4:00 rano wybuchł pożar, który zniszczył całą nadbudówkę. Od tego zajęła się burta przycumowanego obok statku Nowa Hanza. Ogień gasiło pięć jednostek straży pożarnej. Obie jednostki są zacumowane w kanale portowym blisko ulicy Sienkiewicza. W tym miejscu portu nie ma kamer monitoringu.
#2 | koj dnia 13.05.2015 16:30
Cóż wychodzi na to, że statki same "zapaliły się z wstydu" ...ech...

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL