Hydepark

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Apis
30.05.2020
Chodzi mi też o to, że "nasze" ministerium poza przekopem mierzei żadnych innych problemów żeglugi śródlądowej nie dostrzega. To boli...

Apis
30.05.2020
Proszę się nie obrażać. W Hydeparku można pisać wszystko. Zbudują kanał i śluzę - napiszemy o tym na pewno specjalnego newsa.

ango
30.05.2020
(...)Ile można pisać o Mierzei...(...) Ponieważ ostatnie informacje o Mierzei są zamieszczane przez mnie, rozumiem, że mam już nie "zaśmiecać" strony tym tematem ...

tiktak
29.05.2020

tiktak
29.05.2020

Rzeki droższe niż autostradyDrukuj

Rzeki droższe niż autostradyResort środowiska podniesie stawki za rzeczny transport towarów i pasażerów oraz korzystanie ze śluz. Ucierpią firmy żeglugowe i odradzające się mariny. 4 mld zł — na tyle Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju szacuje inwestycje w poprawę żeglowności polskich rzek. Urzędnicy zapewniają, że dzięki temu zostanie usprawniony transport towarów i pasażerów. Plany rozwoju transportu wodnego może jednak pokrzyżować resort środowiska, który w projekcie Prawa wodnego zapowiada znaczne podwyżki opłat za wodny przewóz towarów i pasażerów oraz za korzystanie ze śluz. W efekcie rzeczna przeprawa może być droższa niż przejazd autostradą.

Obecnie opłata „za przejście przez śluzę lub pochylnię” wynosi 7,24 zł w godzinach 7.00-16.00, po czwartej po południu jest dwukrotnie wyższa. Ministerstwo Środowiska zamierza stawki uzależnić od najniższego wynagrodzenia. W efekcie przed 16.00 opłata sięgnie 2 proc. najniższej płacy (czyli 35 zł), po 16 — 4 proc. (70 zł). Koszty wzrosną więc pięciokrotnie. Bosmani ze Stowarzyszenia Marin Odrzańskich protestują, obawiając się, że odradzająca się turystyka ugrzęźnie na mieliźnie.

— Chcąc pokonać 224 km szlak wodny z Gliwic do Brzegu Dolnego, czyli odcinek, na którym działają członkowie naszego stowarzyszenia, należy pokonać 29 śluz. W skrajnym przypadku suma opłat za pokonanie tego odcinka może wynieść 2030 zł (obecnie 419,92 zł). Dla porównania, pokonanie tej samej odległości autostradą to dla samochodu osobowego koszt około 23 zł — szacuje Krzysztof Kulwicki, sekretarz zarządu Stowarzyszenia Marin Odrzańskich.

Stawki autostradowe dotyczą tras zarządzanych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad, na których kierowcy aut osobowych płacą 10 gr za km. Tańszy od kosztów śluzowania jest nawet przejazd starą ciężarówką, spełniającą normy emisji Euro 3. Koszt pokonania 224 km przekracza wówczas 1000 zł.

Stowarzyszenie Marin Odrzańskich proponuje zwolnienie małych statków oraz jednostek sportowo-turystycznych z opłat za śluzowanie. W przeciwnym razie, jak podkreśla Krzysztof Kulwicki, „niewielu będzie stać na poznanie naszego kraju z pokładu statku rzecznego czy kajaka”.

— Sens stracą wszelkie inwestycje prowadzone przez samorządy i osoby prywatne, związane z budową przystani rzecznych nad Odrą — uważa Krzysztof Kulwicki.

Porty i mariny wyrastają jak grzyby po deszczu. Jednym z największych projektów jest Zachodniopomorski Szlak Żeglarski, obejmujący rozbudowę portów i przystani jachtowych Zalewu Szczecińskiego i na wybrzeżu Bałtyku. Wartość inwestycji to prawie 230 mln zł, a wkład unijny jest szacowany na 92,5 mln zł. Znacznie mniejszą, ale ważną dla lokalnego rozwoju, jest budowa mariny w Brzegu, kosztująca 5 mln zł (w tym 2 mln zł na przystań dla łodzi i kajaków).

Rada Kapitanów Żeglugi Śródlądowej zwraca uwagę także na wzrost stawek za przewóz pasażerów i towarów drogami wodnymi. Kapitanowie szacują, że opłaty zwiększą się trzykrotnie oraz — zgodnie z projektowanymi przepisami — będzie można je wprowadzić na wodach swobodnie płynących.

Andrzej Podgórski, wiceprezes rady, proponuje ograniczyć obciążenia tylko do odcinków regulowanych (raczej skanalizowanych, gdzie są śluzy - przyp. red. ŻŚ). Uważa, że trzeba dać resortowi infrastruktury możliwość zawieszenia opłat ze względu na nieodpowiednie parametry eksploatacyjne albo złe utrzymanie.

Powołuje się też na dotyczący Niemiec wyrok unijnego Trybunału Sprawiedliwości, dopuszczający „zwolnienie z opłat za usługi wodne w celu piętrzenia oraz prowadzenia żeglugi”.

źródło: Puls Biznesu
foto: A. Podgórski
#1 | Odra dnia 23.02.2015 23:52
Ministerstwo ma Rzecznika który szybciuteńko zareagował
http://www.mos.go...ienie.html

no tak Puls Biznesu to poczytny i powszechny portal....ciekawe czy turystyka wodna da się "kupić" rozważaniem odstąpienia Ministra od opłat??? Inspirujące jest również powoływanie się na dialog z samorządami inwestującymi w Pętlę Żuławską. Czyżby Odry nie było widać z inwestycjami turystycznymi z Warszawy?
#2 | Piotr P dnia 24.02.2015 07:05
Plany rozwoju transportu wodnego może jednak pokrzyżować resort środowiska, który w projekcie Prawa wodnego zapowiada znaczne podwyżki opłat za wodny przewóz towarów i pasażerów oraz za korzystanie ze śluz. W efekcie rzeczna przeprawa może być droższa niż przejazd autostradą

Ministerstwo Środowiska zamierza stawki uzależnić od najniższego wynagrodzenia

Proszę podać podstawę prawną. Już wcześniej zwracałem uwagę że projekt nowego prawa wodnego ma taki sam zapis jak jest do tej pory.
Proszę nie wprowadzać czytelników w błąd.
Wspomniane stawi można wprowadzić w każdym momencie. Wystarczy jedno rozporządzenie. Obecne Prawo Wodne na to pozwala.

Realizując upoważnienie, o którym mowa w ust. 1, minister będzie kierował się rodzajem i wielkością obiektów pływających, masą przewożonych towarów, ilo-ścią miejsc pasażerskich oraz nośnością wymierzoną, rodzajem i wielkością obiektów pływających oraz porą korzystania z tych urządzeń, uwzględniając komu zostało powierzone utrzymanie poszczególnych odcinków śródlądowych dróg wodnych oraz urządzeń wodnych, potrzebą jednolitego ujęcia w składa-nych informacjach danych koniecznych do ustalenia należności, mając na względzie, że maksymalna stawka należności za:
1) żeglugę pustych statków towarowych i barek nie może być wyższa niż 0,5 gr za jeden tonokilometr nośności wymierzonej, a statków pasażerskich i wycieczkowych – 2,5 gr za iloczyn jednego miejsca na statku i każdego ki-lometra przebytej drogi wodnej;
2) przewóz towarów oraz holowanie i spław drewna nie może być wyższa niż 2 gr za jeden tonokilometr;
3) jedno przejście przez śluzę lub pochylnię w godzinach od 700 do 1600 nie może być wyższa niż 2% najniższego wynagrodzenia za pracę pracowni-ków, określonego na podstawie odrębnych przepisów dla roku poprzednie-go, a w godzinach od 1600 do 700 – 4% tego wynagrodzenia.
#3 | Apis dnia 24.02.2015 07:23
Proszę nie wprowadzać czytelników w błąd.

Przecież artykuł jest przedrukiem z "Pulsu Biznesu". Taka uwaga powinna znaleźć się tam. Na dodatek wcale nie udzielałem "pulsowi" wywiadu. Wyciągnięto moja opinię z uwag do projektu Prawa wodnego - trochę wyrywając ją z kontekstu.

Problem tak naprawdę podnieśli wodniacy-turyści. Na dodatek wielu żeglarzy z uwag Stowarzyszenia Marin Odrzańskich wyciągnęło wniosek, że opłata za śluzowanie będzie zależna od pensji... właściciela łodzi.

Moja wypowiedź odnośnie tych opłat zabrzmiała w Polskim Radio ale też tematem były opłaty dla turystów: http://www.zeglug..._wodna.mp3
#4 | Piotr P dnia 24.02.2015 07:52
Kilka artykułów poniżej ta sprawa była poruszana. Wiecie dobrze że nowe Prawo Wodne nic nie zmienia jeśli chodzi o opłaty a mimo wszystko pojawia się przepisany artykuł.
Wodniacy-turyści niech w pierwszej kolejności sprawdzą zapisy obecnego prawa a potem mogą podnosić głos w sprawie.
Jest tyle niebezpiecznych zapisów w nowym prawie wodnym, że warto tym się zająć. Cały nowy projekt jest niespójny i wymaga tyle poprawek, że lepiej byłoby przepisać wszystko na nowo.
Proszę tylko abyście przeczytali artykuł przed jego publikacją.
#5 | Apis dnia 24.02.2015 08:28
a mimo wszystko pojawia się przepisany artykuł.(...) Proszę tylko abyście przeczytali artykuł przed jego publikacją.

Nasz portal publikował w przeszłości, publikuje i będzie publikować nadal wszelkie żeglugowe "odgłosy" z różnych stron Polski i Europy - zwłaszcza gdy cytuje się w nim wypowiedź reprezentanta naszego środowiska.

"Oprotestował" Pan wcześniej artykuł także przedrukowany lecz z Wyborczej Biznes:
www.zegluga-rzecz...
Jak łatwo doczytać ja wypowiadałem się w nim jedynie w kontekście porównania Odry i Mozeli.

Cały nowy projekt jest niespójny i wymaga tyle poprawek, że lepiej byłoby przepisać wszystko na nowo.

My doskonale znamy projekt Prawa Wodnego a nasze stanowisko zawarliśmy w uwagach: http://www.zeglug..._wodne.pdf
Proszę je przeczytać i zapoznać się z naszą opinią.

Wodniacy-turyści niech w pierwszej kolejności sprawdzą zapisy obecnego prawa

Dobrze, że dyskutujemy o tym, bo to wyjaśnia sprawę. Nie odpowiadamy za myśli i słowa innych dziennikarzy. Dla nich "nośnym" tematem jest turystyka wodna i opłaty - więc o tym piszą. Proszę więc w przyszłych komentarzach pod obcymi publikacjami cytowanymi tu w niezmienionej formie zastrzegać, że źródłowy tekst zawiera błędy lub przekłamania a nie zarzucać nam wprowadzania kogoś w błąd.
#6 | darpo23 dnia 24.02.2015 10:18
Ta możliwość wprowadzenia opłat na podstawie rozporządzenia jest bardzo niebezpieczna i dziś. Bardzo łatwo doprowadzić do nierentowności szlaku i go po prostu zamknąć , lub po prostu przestać się nim zajmować , a natura zrobi swoje. To taka kwadratura koła , nie pływają bo nie ma po czym , nie ma po czym to nie pływają. Droga wodna jest nieekonomiczna bo w zasadzie nikt za nią nie płaci , nie płacą bo to nie droga wodna tylko kpina z drogi wodnej. MADE IN POLAND.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL