Hydepark

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Apis
30.05.2020
Chodzi mi też o to, że "nasze" ministerium poza przekopem mierzei żadnych innych problemów żeglugi śródlądowej nie dostrzega. To boli...

Apis
30.05.2020
Proszę się nie obrażać. W Hydeparku można pisać wszystko. Zbudują kanał i śluzę - napiszemy o tym na pewno specjalnego newsa.

ango
30.05.2020
(...)Ile można pisać o Mierzei...(...) Ponieważ ostatnie informacje o Mierzei są zamieszczane przez mnie, rozumiem, że mam już nie "zaśmiecać" strony tym tematem ...

tiktak
29.05.2020

tiktak
29.05.2020

40 lat temu przebudowano Binger LochDrukuj

40 lat temu przebudowano Binger LochPod koniec 2014 roku minęła 40 rocznica ukończenia przebudowy Binger Loch - niegdyś najwęższego i najgorszego dla statków miejsca na górno-środkowym Renie (km. 530,8) koło miejscowości Bingen am Rhein. Progi wodne powstałe wskutek przełomu Renu przez Rheinisches Schiefergebirge powodowały wręcz, że statki załadowane nie mogły tędy w dawnych czasach przejść.

Już w czasach Rzymian usiłowano "coś z tym zrobić" lecz dopiero w 17 wieku staraniem frankfurckich kupców zrobiono w skałach progu przesmyk szeroki na cztery metry, zwany właśnie "Binger Loch" (loch - dziura). W latach 1830-41 poszerzono Binger Loch do 14 metrów. W latach 1860-73 zbudowano kilometrowej długości (równoległy do progów) drugi farwater wyłącznie do jazdy w dół. Przez "Binger Loch" jazda odbywała się wyłącznie w górę rzeki (pod prąd).



W latach 1925-32 uzyskano już 60 metrów, a stan dzisiejszy - 120 metrów szerokości przejścia przez kwarcowe progi Binger Loch wykonano w latach 1966-74. Wówczas zamknięto drugi farwater i wykonano dodatkowe prace regulacyjne, gdyż na skutek zlikwidowania naturalnych progów piętrzących i zwiększenia prędkości przepływu nastąpiło znaczne obniżenie się lustra wody w tym miejscu. Prace regulacyjne ostatecznie zakończono w 1995 roku - a więc w tym roku przypada 20 rocznica oddania do użytku tego przejścia w jego dzisiejszej formie. Znakomicie poprawiło się nie tylko bezpieczeństwo żeglugi ale też znacznie obniżono ryzyko zalewania przy wysokim stanie wody nadbrzeżnych miast i gmin.

Niezależnie od tego Ren na odcinku pomiędzy St. Goar i Budenheim nadal jest nawigacyjnie najcięższym odcinkiem - z licznymi zakolami, wyspami, ograniczeniami głębokości i szerokości szlaku żeglownego. Na dodatek przy wysokich stanach wody występuje tu bardzo silny nurt - jednakowo groźny dla płynących w górę jak i w dół rzeki, o czym przekonała nas 13.01.2011r. katastrofa TMS Waldhof w km ~555 (Loreley).


kpt. A. Podgórski
na podstawie allgemeine-zeitung.de
zdjęcia pochodzą z różnych miejsc w internecie - m.in. z Wikipedii, WSA Bingen, kustvaartforum.com
#1 | Seehund dnia 21.01.2015 21:41
Robienie przesmyku polegało na ręcznym rozkuwaniu skał w okresie niskich stanów wody. Do czasu, gdy przepływ statków był niemożliwy, rozładowywano je i droga lądową transportowano 9 km w dół rzeki do Lorch. Tu ładunek wracał na statki i dalej przemieszczał się drogą wodną.
Obecnie przepływ przez Binger Loch jest bezproblemowy, a jedynym świadectwem tego, iż zbyt szeroko tam nie jest, jest obowiązujący zakaz wyprzedzania. Na prawym brzegu Renu, umieszczona jest tablica ze znakiem X, oznaczająca miejsce skalnego progu.
Jeśli ktoś kiedykolwiek będzie płynął w górę Renu, to na prawym brzegu, a po swojej lewej stronie, wysoko na brzegu zauważy ruinę zamku Ehrenfels. W pewnym momencie, przez jedno z okien zamku, przez puste wnętrze ruin, można zobaczyć okno na przeciwległej ścianie. Z czasem kąt widzenia się zmienia i okno z przeciwległej ściany znika : w tym miejscu jest BINGER LOCH. Można to oczywiście skonfrontować z X-em na brzegu, ale wierzcie mi, że to się zgadza.
W tym miejscu jest jeszcze inna ciekawostka, a mianowicie 530 kilometr Renu, który ma długość (rożnie mówią różne źródła, ale zdajcie się na mnie) 520 metrów. Jest to miejsce, w którym pozbyto się błędu pomiaru długości Renu, wynikłego w trakcie konfrontacji mierniczych dokonujących pomiaru z dwóch różnych kierunków. Dlatego dzisiaj przepływający prze Binger Loch zobaczą tablicę oznaczającą 500 metrów, a 20 metrów dalej tablicę informującą o 530 km Renu. Jest to tzw. krótki kilometr.
Ozdobą tej całej scenerii jest oczywiście Mysia Wieża, której dorobiono legendę, a w rzeczywistości była punktem pobierania opłat celnych od przepływających statków.
#2 | koj dnia 22.01.2015 16:08
Potęga tej rzeki jest ogromna.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL