Shoutbox

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

tiktak
14.09.2020

tiktak
21.08.2020
[https://www.wody.
gov.pl/aktualnosci
/1274-wody-polskie
-uzyskaly-dofinans
owanie-na-rozwoj-o
drzanskiej-drogi-w
odnej-2][/url]

tiktak
10.08.2020

tiktak
04.08.2020
[url][/https://www
.portalmorski.pl/z
egluga/45901-jest-
projekt-uchwaly-ws
-rozbudowy-odrzans
kiej-drogi-wodnej-
na-odcinku-od-malc
zyc-do-lubiaza]

tiktak
04.08.2020
[https://www.porta
lmorski.pl/zegluga
/45876-ruszaja-rem
onty-kanalow-na-sz
laku-wielkich-jezi
or-mazurskich][/ur
l]

Wszystkie grzechy przeciw polskim drogom wodnym i żegludzeDrukuj

Wszystkie grzechy przeciw polskim drogom wodnym i żegludzePortal "Rynek Infrastruktury" zamieścił dwuczęściowy wywiad ze mną, którego treścią była ocena dzisiejszego stanu administrowania drogami wodnymi i wynikającej z tego stanu kiepskiej kondycji żeglugi śródlądowej. Inspiracją do tej rozmowy był fakt zamknięcia w grudniu ub. roku śluzy Brzeg Dolny i medialne zamieszanie jakie ten fakt wywołał.

Jak duży problem stwarza zamknięcie śluzy w Brzegu Dln. dla całości żeglugi na Odrze? Czy istnieje ryzyko podobnych problemów z innymi obiektami inżynieryjnymi na Odrze? Czy ta kwestia nakłada się w jakiś sposób na szerszy problem związany z trwającą od lat rywalizacją resortów o drogi wodne? Czy drogi wodne mają/nie mają dobrego gospodarza w Polsce? Czy obecne plany scedowania praktycznie całej odpowiedzialności za drogi śródlądowe na MOŚ pogorszą czy poprawią tę sytuację? Czy te kwestie (problemów ze śluzą i nowelizacji prawa)można łączyć, czy istnieje pomiędzy nimi związek? Na te pytania starałem się odpowiedzieć zgodnie ze swoją najlepszą wiedzą i doświadczeniem. Skoro wywiad został już opublikowany - mogę przytoczyć na naszych łamach tekst mojej oryginalnej wypowiedzi.

Śluza w Brzegu Dolnym jest ostatnim elementem ok. 200-kilometrowego, tzw. skanalizowanego odcinka żeglownej Odry, stanowiącej wraz z Kanałem Gliwickim tzw Odrzańską Drogę Wodną. Jej zamknięcie odcina przewoźnikom dostęp do znacznie dłuższego, 500-kilometrowego odcinka ODW, który łączy nas nie tylko ze Szczecinem ale poprzez Drogę Wodną Odra - Szprewa i Drogę Wodną Odra - Hawela z Berlinem i resztą cywilizowanej żeglugowo Europy. Z uwagi na wycofanie się głównego odrzańskiego armatora - OT Logistics - z przewozów węgla z Gliwic do Wrocławia - Odrzańską Drogą Wodną transportuje się głównie ładunki wielkogabarytowe oraz kadłuby statków budowanych w stoczniach odrzańskich w Koźlu (DAMEN Shipyards Koźle) oraz we Wrocławiu i Malczycach (Malbo Sp. z o.o.). To właśnie wyroby tych stoczni, transportowane w dół rzeki utknęły przed zamkniętą w dniu 8.12.2014 decyzją Dolnośląskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego śluzą w Brzegu Dolnym. RZGW Wrocław wprawdzie po kilku dniach umożliwił prześluzowanie tych zestawów, ale problem śluzy Brzeg Dolny pozostaje nadal w zawieszeniu: http://www.zegluga-rzeczna.pl/news.php?readmore=1983 oraz http://www.zegluga-rzeczna.pl/news.php?readmore=1988

Należy tu zaznaczyć, że śluza w Brzegu Dolnym nie uległa jakiejś nagłej awarii. Wybudowana w latach pięćdziesiątych minionego wieku chyba już w momencie oddania do użytku budziła wątpliwości co do dotrzymania odpowiednich reżimów technologicznych - zwłaszcza jakości betonu. Jej degradacja postępowała więc znacznie szybciej niż dużo starszych obiektów - wzniesionych jeszcze przez Niemców.

Natomiast w roku 2013 nastąpiło szereg awarii innych budowli hydrotechnicznych na Odrze skanalizowanej: w Januszkowicach awaria jazu spowodowała opadnięcie lustra wody w Porcie Koźle o ponad dwa metry http://www.radakapitanow.pl/news.php?readmore=17 , co groziło nieodwracalnymi szkodami: http://www.radakapitanow.pl/news.php?readmore=17. Kolejna awaria nastąpiła zaledwie kilka tygodni później na stopniu wodnym Zawada: http://www.zegluga-rzeczna.pl/news.php?readmore=1601.

Prezes KZGW doprowadził w latach 2012-13 do przesunięcia środków przeznaczonych na bieżące remonty i utrzymanie budowli hydrotechnicznych (śluz i jazów) Odry skanalizowanej na jego "ulubione dziecko", czyli modernizację Wrocławskiego Węzła Wodnego. Zemściło się to postępującą dekapitalizacją i awariami infrastruktury żeglugowej na Odrze.

Zarządzania drogami wodnymi nie nazwałbym "rywalizacją resortów" a raczej kompletnym brakiem zainteresowania ich wykorzystaniem jako infrastruktury transportowej. Nie chcę gloryfikować poprzedniego ustroju, ale do czasu transformacji ustrojowej struktura administrowania drogami wodnymi oparta była na tej, jaką zastano po wojnie. Często pracownikami nadzorów wodnych i stopni wodnych byli ludzie pracujący na nich jeszcze przed wojną. Wszystko działało więc poprawnie w wyniku naturalnego przekazywania wiedzy następnym pokoleniom, kształconym już w specjalistycznych szkołach średnich, np. w Technikum Żeglugi Śródlądowej i Gospodarki Wodnej we Wrocławiu. Zarządzanie drogami wodnymi i żeglugą śródlądową umiejscowiono w jednym resorcie i był to resort transportu.

Całe zło zaczęło się po roku 1989 kiedy to administrowanie drogami wodnymi przekazano ekologom (czyli kompletnym dyletantom w sprawach utrzymywania infrastruktury transportowej) a w strukturach rządowych nie było nawet departamentu do spraw żeglugi śródlądowej w żadnym z ministerstw (!).

Katastrofalna powódź w roku 1997 tylko w części spowodowana była samym żywiołem. Sporo szkód powstało wskutek nieprawidłowego zarządzania: http://www.zegluga-rzeczna.pl/articles.php?article_id=112.

Rok 2010 udowodnił, ze zarząd na drogami wodnymi sprawowany przez Ministerstwo Środowiska to kosztowna pomyłka http://www.zegluga-rzeczna.pl/news.php?readmore=742. Środki przeznaczone na przeciwdziałanie skutkom powodzi są marnotrawione przez Ministerstw Środowiska w skandaliczny sposób: http://www.zegluga-rzeczna.pl/news.php?readmore=742 a raport NIK nie pozostawił na administracji dróg wodnych suchej nitki http://www.nik.gov.pl/aktualnosci/transport/nik-o-zegludze-srodladowej.html.

Planowana przez v-ce ministra Stanisława Gawłowskiego i Prezesa KZGW Witolda Sumisławskiego tzw. "reforma gospodarki wodnej" jedynie ten marazm utrwali i doprowadzi do jeszcze większego zmarginalizowania żeglugi śródlądowej. Już przecież doprowadzono do likwidacji "Programu dla Odry 2006", w myśl którego całe dorzecze Odry miało być chronione przed powodzią a żegluga miała pozyskać kolejne stopnie wodne w Malczycach (budowa trwa już ponad 17 lat) i Lubiążu. Miałyby one przede wszystkim kolosalne znaczenie dla zmniejszenia erozji koryta rzeki poniżej stopnia wodnego Brzeg Dolny i w znaczący sposób wpływałyby także na stan śluzy Brzeg Dolny, o której właśnie mówimy.

Jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest całkowite odebranie zarządzania infrastrukturą transportową - jaką są drogi wodne - Ministerstwu Środowiska i przekazanie go ministerstwu odpowiedniemu dla spraw transportu - tak jak to jest w całej Europie z wyjątkiem Polski. Należy w tym resorcie utworzyć Generalną Dyrekcję Dróg Wodnych i Żeglugi wyposażoną w odpowiednie zapisy ustawowe i budżet na realizację inwestycji - zarówno tych służących żegludze jak i tych przeciwpowodziowych. Podkreślić należy, że każde działania na rzecz żeglugi niosą z sobą korzyść dodatkową w postaci zwiększenia bezpieczeństwa przeciwpowodziowego. O działaniach wyłącznie przeciwpowodziowych nie da się powiedzieć, że poprawiają jednocześnie warunki żeglugi.

kpt. Andrzej Podgórski
rzecznik Rady Kapitanów
foto: kpt. Janusz Fąfara
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?

  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL