EU stawia na czysty transport - w tym śródlądowyDrukuj

EU stawia na czysty transport - w tym śródlądowyNowy plan inwestycyjny Unii Europejskiej ma uruchomić w najbliższych latach inwestycje o wartości 315 mld euro. Pobudzą one gospodarkę zjednoczonej Europy, przyczynią się do stworzenia nowych miejsc pracy i uczynią nasz kontynent atrakcyjnym miejscem dla inwestorów. Plan ten z końcem listopada oficjalnie ogłosił przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker. Z początkiem grudnia na posiedzeniu Komisji Transportu i Turystyki Parlamentu Europejskiego założenia planu pod kątem potrzeb sektora transportu skomentowała Violeta Bulc - komisarz UE ds. Transportu.

Nowy europejski plan inwestycyjny* składa się z trzech głównych elementów: utworzenie Europejskiego Funduszu na rzecz Inwestycji Strategicznych – EFIS (z gwarancjami ze środków publicznych; ten właśnie fundusz ma umożliwić uruchomienie w latach 2015-2017 dodatkowe inwestycje na kwotę co najmniej 315 mld euro); stworzenie wykazu potrzebnych do realizacji projektów i powiązanie ich z programem pomocy; przygotowanie planu działania, który pomoże zlikwidować utrudnienia regulacyjne w zakresie przepisów i narzędzi finansowania. Każdy z tych trzech elementów ma również ogromne znaczenie dla usprawnienia i unowocześnienia kontynentalnych połączeń transportowych oraz potrzeb mobilnościowych miast.

- Ponad 75 mld euro potrzebne jest co roku tylko na inwestycje w korytarze, które są częścią sieci TEN-T - mówiła Violeta Bulc. Komisarz zwróciła uwagę, że szczególnie istotne są nakłady na tzw. czysty transport, a więc na kolejowy i wodny śródlądowy. Ponadto podkreśliła, że niezbędna jest infrastruktura czystszej energii dla transportu, czyli zainstalowanie elektrycznych punktów szybkiego ładowania aut wzdłuż autostrad i w centrach miast, a także rozmieszczenie infrastruktury LNG w portach. - Potrzeby inwestycyjne w zakresie mobilności w miastach są również ogromne, ponieważ tam generowany jest największy ruch i tam powstaje większość emisji. Należy wprowadzić infrastrukturę i floty nowych systemów transportu zbiorowego - mówiła Violeta Bulc.

Violeta Bulc podkreśliła też konieczność unowocześnienia europejskiego systemu transportowego na miarę 21. wieku. - Inteligentne systemy transportowe powinny być wdrażane na poziomie europejskim w celu jak najlepszego wykorzystania istniejącej i przyszłej infrastruktury oraz rozwoju systemu transportowego, który jest w służbie użytkowników: obywateli i przedsiębiorstw – zaznaczała komisarz.

Nowy Europejski Fundusz Inwestycji Strategicznych, tworzony we współpracy z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym, jest więc szczególnie istotny dla transportu. Zaoferuje on nowe możliwości finansowania potrzeb inwestycyjnych systemu transportu. Powstający fundusz uzupełni już wprowadzone mechanizmy, takie jak program Łącząc Europę czy Fundusz Spójności, bądź pożyczki Europejskiego Banku Inwestycyjnego, z których korzysta sektor transportu, będąc jednym z głównych beneficjentów tej międzynarodowej instytucji finansowej. - Ten nowy instrument będzie skierowany do bardziej ryzykownych projektów niż te, finansowane dotychczas przez EBI. Przyczyni się także do finansowania niektórych rodzajów inwestycji, które nie mogą otrzymać dotacji UE bądź mają do nich ograniczony dostęp. Będzie koncentrować się na najlepiej przygotowanych projektach, których realizację można rozpocząć w ciągu najbliższych trzech lat. Program Łącząc Europę będzie korzystać z nowego funduszu inwestycyjnego i wdrażać innowacyjne instrumenty finansowe. Te instrumenty będą obejmować projekty o szerszym ryzyku. Przyniosą też lepszy efekt dźwigni, tworząc jeszcze więcej możliwości inwestycyjnych - mówiła Violeta Bulc. Oznacza to, że europejskie projekty priorytetowe w sieci TEN-T skorzystają z mechanizmu programu Łącząc Europę oraz z instrumentów powstającego funduszu EFIS. A to z kolei pozwoli państwom członkowskim wyłączyć koszty tych projektów z sum składających się na krajowe długi i deficyty budżetowe, ponieważ to UE udzieli gwarancji w celu zabezpieczenia inwestycji prywatnych.

- Nasz nowy plan inwestycyjny to nie tylko zmobilizowanie dodatkowych środków finansowych, ale także identyfikacja właściwych projektów i zapewnienie im pomocy technicznej - podkreśliła Violeta Bulc. Identyfikacja projektów wymagających szczególnego wsparcia finansowego i technicznego oparta będzie na trzech podstawowych kryteriach. Po pierwsze: to muszą być projekty wyraźnie przynoszące UE wartość dodaną, a więc projekty spełniające unijne cele w zakresie inteligentnego transportu i ekologicznej mobilności. Po drugie: projekty opłacalne ekonomicznie i przynoszące wysokie zyski społeczno-gospodarcze. Po trzecie: projekty zaawansowane w przygotowaniach.

Wartość projektów w dziedzinie transportu realizowanych w ciągu najbliższych lat lat szacuje się na ponad 100 mld euro (porty, linie kolejowe, dedykowane kanały, wyposażanie autostrad w infrastrukturę ITS i technologii czystych paliw). W odniesieniu do projektów w korytarzach TEN-T Violeta Bulc jako istotne wymieniła m.in. połączenie Warszawa-Talllin czy dostęp do portu w Barcelonie oraz modernizację Kanału Kilońskiego. Natomiast w przypadku projektów transportu miejskiego komisarz wspomniała o planie mobilności w Brukseli, nowej linii metra na przedmieściach Paryża czy infrastrukturze elektro-mobilności w Czechach.

Wprowadzenie nowego planu inwestycyjnego, zakładającego angażowanie kapitału publicznego i prywatnego, wymaga stworzenia odpowiednich ram prawnych. Proces ich tworzenia na pewno potrwa do lata przyszłego roku.

- Ustawienie odpowiedniego otoczenia regulacyjnego jest obowiązkiem instytucji europejskich, ale również państw członkowskich. Obejmuje to wprowadzenie odpowiedniej polityki. Musimy wprowadzić opłaty od użytkowników oraz zasadę, że zanieczyszczający płaci. Musimy upewnić się, że przychody w infrastrukturę są ponownie inwestowane w infrastrukturę - podkreślała komisarz. - Komisja w pełni popiera wprowadzenie w życie zasady użytkownik płaci, ale pozostanie szczególnie czujna na fakt, że to musi być wykonane w sposób, który w pełni szanuje zasady Traktatu, w tym zasady niedyskryminacji – mówiła Violeta Bulc.

***

Komisarz Violeta Bulc jest głęboko przekonana, że transport stanowi istny bodziec wzrostu gospodarczego Europy i tworzenia nowych miejsc pracy. Zwraca też uwagę, iż ważne jest, aby połączyć działania europejskich regionów i w ten sposób przyczynić się do szybszego przejścia do gospodarki oszczędnej energetycznie i o niskim poziomie emisji dwutlenku węgla.

- We wszystkich moich inicjatywach, takich jak inteligentne miasta, głównym celem będzie przyczyniać się do zaspokojenia potrzeb podróżnych i ustanowić warunki do rozwoju europejskiej gospodarki transportowej. I mocno wierzę w rolę innowacji, zarówno technicznych jak i nietechnicznych, takich jak innowacyjne modele biznesowe i innowacyjne usługi w tym zakresie - podkreśliła Violeta Bulc.

Na konferencji prasowej po pierwszym dniu szczytu Unii Europejskiej (18 grudnia br.), Donald Tusk - przewodniczący Rady Europejskiej, podkreślił, że jednym z zagadnień jakiemu poświecono szczególną uwagę był nowy, unijny program inwestycyjny.

- Angażowanie pieniędzy publicznych i prywatnych w projektach strategicznych jest obecnie najlepszym rozwiązaniem w przyspieszeniu ożywienia gospodarczego w Europie. Rada Europejska wezwała do pilnego utworzenia Funduszu Inwestycji Strategicznych – mówił przewodniczący UE. Pomysłodawcą nowego planu inwestycyjnego jest Jean-Claude Juncker.

Europejscy przywódcy chcą by fundusz działał już w czerwcu przyszłego roku. Natomiast Europejski Bank Inwestycyjny dostał zielone światło do rozpoczęcia od stycznia przyszłego roku prac, będących w jego kompetencji w tworzeniu funduszu.

źródło: strona internetowa Violety Bulc - komisarz ds. Transportu/Rada Europy
#1 | koj dnia 30.12.2014 15:41
W Polsce śródlądowe drogi wodne nie są wpisane do sieci TEN-T, więc ta informacja raczej nas nie dotyczy.
#2 | marek56 dnia 30.12.2014 16:06
A po co nam TEN-T, drogi wodne i kasa na nie ? Przecież to państwo istnieje tylko teoretycznie. Mylę się ?
#3 | Kongregacja dnia 30.12.2014 23:33
wygląda na to ze się nie mylisz.
jest tez inny powód ,zarząd obecny i może marne warunki do skubania.'
#4 | zgred dnia 31.12.2014 16:40
może to teoria spiskowa ale coś mi sie wydaje, że to są celowe działanie mające na celu zniszczenie polskiej żeglugi środlądowej. Potęzny problem personalny, brak dróg wodnych o odpowiednich warunkach. Na środkowej Wiśle zgroz. Szlak nie oznakowany, roboty hydrotechniczne zaniechane. Co to sie dziej? To ma byc ta UE?
#5 | kolo dnia 01.01.2015 20:44
Trzeba uwierzyć, że realizacja planu jest możliwa. Plan zawiera kilka ważnych dla żeglugi w Polsce propozycji np. (pozycja 2) to Odra, (pozycja 7) Kanał Śląski. Szczegółu są tu:
http://ec.europa....t-2_en.pdf

Niestety równolegle do ambitnego planu rozwoju gospodarczego budujemy sobie kolejne bariery, których w innych państwach UE nie ma. Duża część tej ustawy to ekologia. Dla zainteresowanych przepisy:
http://legislacja...143623.pdf

Czy gospodarka wodna powinna zajmować się ekologią? Podstawowe cele gospodarki wodnej są wymienione w art 11. o działach administracji rządowej. W Polsce gospodarce wodnej (art 11) pomieszały się kompetencje ze środowiskowymi (art 28). Gospodarka wodna i to co od niej zależy mają trudne czasy.
http://www.arsleg...owej/k189/

W tej sprawie wszystkie opcje polityczne mówią to samo. W Polsce powinno powstać jedno ministerstwo zajmujące się drogami wodnymi i żeglugą i nie powinno to być ministerstwo środowiska:

http://www.dzienn...,id,t.html

http://www.ryneki...46772.html

http://biznes.one...lugi/frtwn
#6 | marek56 dnia 02.01.2015 17:49
Realizacja planu byłaby możliwa gdyby nie stosunek do żeglugi śródlądowej kolejnych rządów Najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Ileż to już było planów reaktywacji żeglugi śródlądowej, tych bardziej i tych mniej oficjalnych ? Podobno wszystkie "opcje polityczne" mówiły i mówią to samo czyli, że gospodarka wodna powinna być oddzielona od Ministerstwa Środowiska. I co ? I jak na razie niewiele z tego wynika.
W zamian MŚ wraz z KZGW fundują nam gniota w postaci projektu ustawy Prawo wodne, która to de facto już całkowicie zlikwiduje żeglugę w kraju. I jakoś nie słychać z kręgów rządowych głośnych protestów przeciwko temu projektowi. Tak, wiem trwa dyskusja pomiędzy MOŚ i MIR kto powinien zająć się gospodarką wodną i drogami wodnymi. Tyle, że póki co to MOŚ ma w tej dyskusji przewagę.
Powtarzam kolejny raz, że żadna z "opcji politycznych", poza kilkoma osobami, które i tak nie mają wiele do powiedzenia bo nikt z tych "na górze" ich nie słucha, nie ma wizji i woli podniesienia z upadku żeglugi. Co tu dopiero mówić o jakimś rozwoju.
Powiało pesymizmem? Chciałoby się rzec: sorry, ale taką mamy rzeczywistość.
#7 | kolo dnia 03.01.2015 20:51
Marek56 Odnoszę podobne wrażenie jak Ty. Jednak chciałoby się abyśmy w końcu pokazali, że coś potrafimy, żeby władza dbała o rozwój gospodarczy, o miejsca pracy, żeby młodzi nie musieli wyjeżdżać, żeby młodzi nie musieli robić karier jedynie w polityce, żeby miał kto zmieniać nasz kraj na lepsze. To po pierwsze
Po drugie nie wieżę żeby dobrze zorganizowana grupa posiadająca swoich posłów nie potrafiła pohamować rozwoju głupoty w naszym kraju.

Znalezione w sieci:
http://pressmix.e...widacyjna/
#8 | Wojciech Rytter dnia 05.01.2015 09:37
Dopóki w rządzie będą siedzieć matoły,dopóty będziemy mieć problemy z żeglugą.Rządzący nie rozumieją,albo nie chcą zrozumieć,że transport wodny ,to najtańszy,ze wszystkich.Ktoś,albo nie ma pojęcia o ekonomii,albo nie czuje w tym kasy,aby coś zaje...Gdyby zaszła możliwość skubnięcia sporej kasiory z regulacji rzek,mielibyśmy z Odry Ren a z Wisły Dunaj.Chyba ,że jakaś klika wyczuje szmal i weżmie się za to.A może niech się nachapią i zacznie w końcu żegluga działać i u nas ?
#9 | kolo dnia 05.01.2015 18:21
Skora Nowy plan inwestycyjny Unii Europejskiej ma wielkie szanse powodzenia , skoro w jego tworzeniu z pewnością uczestniczyły osoby z Polski to oznacza , że ktoś w Polsce myśli o żegludze śr. Pewnie w kraju ma problemy z działaniami, dlatego próbuje przez UE.
Skoro ci co mieli stworzyć plan zrobili swoje to wydaje się, że branża też powinna swoje zrobić i wesprzeć plan listami, pismami , mailami . W zamian za to słychać tylko nie da się , nic nie zdziałamy. Nikt się branżą nie zajmie jak nie będzie chęci do działania.
A może branża wstydzi się przyznać, że podobnie jak gospodarce wodnej nie zależy jej na żegludze ? Każdy już sobie coś tam robi a żegluga to takie sentymentalne hobby.
Ekolodzy renaturyzują kraj i rzeki mówiąc, że tak chce Unia Europejska. Plan wytrąca ekologom najważniejszy argument .
Teraz widać, że to nieprawda. Renaruryzacja rzek , zabagnianie infrastruktury żeglugowej, rozbieranie budowli wodnych i podsypywanie nimi stopni wodnych , wpisywanie dróg wodnych i sztucznych akwenów do obszarów Natura2000 to pomysły rodzimych ekologów a nie UE .
#10 | Odrzak dnia 06.01.2015 20:17
Kolo, masz rację, Wszyscy macie rację. Wasze uwagi i komentarze to wyraz dobrych chęci dla spraw żeglugowych, ale dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane. Czy taki właśnie efekt chcemy uzyskać ? Ubiegły rok był dla mnie bardzo pracowity na płaszczyźnie społecznej. Dużo się mówiło o naszych żeglugowych sprawach, ale tylko mówiło. Pozytywne efekty ciągle były za jakąś dziwną oddalającą sprawę mgłą. Nadeszło jednak swoiste olśnienie i zaczęliśmy działać. Działania były zaskakujące ekipę rządową, szczególnie zaskoczone było Mi Ś. Nie tylko zaskakiwały ich nasze pomysły i działania ale przede wszystkim efekty. Legły w gruzach ich różne plany i strategie, rewidowane są następne... Dużo by tu mówić co i jak zostało załatwione, wstrzymane, czy zweryfikowane. Na to przyjdzie czas, NASZ CZAS.
Wiemy doskonale, że wiedza fachowa wielu urzędników państwowych dalece odbiega od minimum potrzeb. Staraliśmy się na płaszczyźnie współpracy podpowiadać to i owo, ale efekty były żałosne. Ciągle słyszeliśmy słowa; tak My wiemy, rozumiemy ale my zrobimy tak, albo nie zrobimy bo nie... Tak więc zamiast się wstydzić za treści publicznych wypowiedzi naszych decydentów odstąpiliśmy od "nauki teoretycznej" a skierowaliśmy ich uwagę na "zajęcia praktyczne". Tu jednak jest totalna katastrofa. Brak wiedzy teoretycznej skutkuje totalną klapą na zajęciach praktycznych i można by powiedzieć, że nie wiadomo o co chodzi... już wiadomo.
Jakie należy wyciągnąć wnioski z powyższego komentarza ? Nasza grupa postanowiła mniej mówić a główne siły skierować na działania. Działania proste a w konsekwencji bardzo skuteczne. Nie będę opisywał naszych planów (a jest ich kilka) gdyż to były by wskazówki dla wspomnianych wyżej "partnerów", należy w nich wyzwolić głód wiedzy a wtedy przyjdą na pewno bo w przeciwnym razie byłby to przejaw arogancji a ta jak wiemy jest bardzo niebezpieczna bo zgubna.

Róbmy swoje i ostrożnie z narzekaniem bo im właśnie o to chodzi.

Pozdrawiam Wszystkich.
#11 | kaczor_g dnia 18.04.2015 10:14
Słusznie. Lepsze małe ziarnko do ziarnka niż wzajemne nakrecanie się.
Wbrew pozorom to jednak ludzie decydują. Poslowie, senatorowie. Ich zas wybiera zwykly lud. Trudno ich wszystkich podejrzewac o skrajną głupotę lub złą wolę. Brak wiedzy i żywienie się pseudoekoideologią.
To trzeba zmienić . Powoli się to zmienia.
Teraz jest czas na zadanie kluczowych pytań partiom politycznym. Czy aktualnym ministrom.

Zbliża sie kampania, czy uzmyslowimy dolnoslaskim posłom z jakiego powodu nie da sie do Wroclawia dopłynąć?
Zwlaszcza milosnikom turystyki wodnej nalezaloby zafundowac rejs studialny w górę z Malczyc, zaczynajacy się od nocy spędzonej tam na kamieniach... Nic tak nie uczy jak doswiadczenie.... Potem niech sobie płyną gdzie chcą.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?

  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL