Sumisławski: dostosowanie rzek do żeglugi to przestępstwoDrukuj

Sumisławski: dostosowanie rzek do żeglugi to przestępstwoWe Wrocławiu w dniu 20.11.2014 odbyła się konferencja propagandowa, mająca na celu "pozyskanie zrozumienia społecznego" dla reformy gospodarki wodnej, lansowanej przez tandem Gawłowski - Sumisławski. W barwnej prezentacji*) minister Stanisław Gawłowski przedstawiał zgromadzonym "zalety" reformy administrowania wodami. W miejsce obecnych siedmiu Regionalnych Zarządów Gospodarki Wodnej ma powstać osiem innych urzędów: sześć Urzędów Gospodarki Wodnej i dwa Zarządy Dorzecza. Dziewiątym będzie KZGW. W myśl takiej arytmetyki ministra aby wyglądało to na "oszczędność" czy "zmniejszenie liczby" - konieczne będzie więc zlikwidowanie Urzędów Żeglugi Śródlądowej i przejęcie ich kompetencji przez Urzędy Gospodarki Wodnej. Przypomnijmy, że we wszystkich Urzędach Żeglugi Śródlądowej w Polsce pracuje obecnie mniej ludzi niż w jednym RZGW.

Z kolei prezes KZGW Witold Sumisławski przekonywał, że o gospodarce wodnej myśli się wciąż "sektorowo": każdy użytkownik wód myśli wyłącznie o swoich potrzebach nie dostrzegając "głębi problemu". Jako przykład dał żeglugę śródlądową, która domaga się prac utrzymaniowych i modernizacyjnych zapominając, że np. na Odrze jest ponad 20 obszarów chronionych i wszelkie (cytuję wypowiedź prezesa KZGW) "łagodzenie łuków, pogłębianie przemiałów itp. jest przestępstwem".

Utyskiwał również nad brakiem konsolidacji branży gospodarki wodnej i kiepskim wizerunkiem tejże w odbiorze społecznym i w Komisji Europejskiej. Tymczasem przecież KZGW ma same sukcesy: udało się "przyspieszyć czas" i w zaledwie rok zrobiono w Polsce tyle - ile w Holandii, będącej wzorem gospodarowania wodami, w dziesięć lat. Zapomniał dodać (co wytknął mu w dyskusji prof. Januszewski z FOMT), że osiem z tych dziesięciu lat Holendrzy przeznaczyli na konsultacje społeczne...

Przedstawił w niezwykle rozbudowanej prezentacji**) m.in. argumenty przemawiające za zaniechaniem tradycyjnej ochrony przeciwpowodziowej na rzecz zarządzania ryzykiem powodziowym - co akurat jest słuszne. Należy bowiem przede wszystkim odsuwać powódź od ludzi (budować zbiorniki), odsuwać ludzi od powodzi (nie zasiedlać terenów zalewowych) a na końcu dopiero budować zabezpieczenia w postaci wrót, murów i szandorów przeciwpowodziowych w miejscach, gdzie z powodzią musi się jakoś żyć.

Reformę gospodarki wodnej minister Gawłowski uzasadniał presją wywieraną na Polskę przez Unię Europejską. Data konferencji zbiegła się bowiem dokładnie z wiadomością, iż Polska przegrała z Komisją Europejską w unijnym Trybunale Sprawiedliwości w Luksemburgu. Chodzi o niewdrożoną dyrektywę, która ma chronić wody gruntowe i powierzchniowe przed nadmiernym stężeniem azotanów. Komisja co jakiś czas ponaglała Warszawę i domagała się, by władze wyznaczyły więcej obszarów zagrożonych azotanami i przygotowały plany działania, by zmniejszyć zanieczyszczenie.

Po kilku upomnieniach w styczniu ubiegłego roku Bruksela skierowała pozew przeciwko Polsce. Później rząd deklarował, że nadrobi zaległości, ale żadne informacje o postępach we wdrażaniu dyrektywy nie dotarły do Luksemburga. Dzisiejsza decyzja sędziów oznacza, że Polska musi niezwłocznie dostosować się do wyroku. Jeśli tego nie zrobi, Komisja może wystąpić do Trybunału o nałożenie wysokich kar finansowych. Być może zbieżność dat jest przypadkowa, ale to zabieganie o poparcie społeczne dla prac nad reformą gospodarki wodnej zdradza, iż spodziewano się niekorzystnego wyroku.

Minister Gawłowski wyjaśniał też jak trudnym problemem zajmuje się już szósty rok. Przytoczył jako anegdotę fakt, że gdy jeszcze na długo przed nim rozpoczęto prace nad reformą gospodarki wodnej - akurat upadł rząd. Stąd radzono mu, aby lepiej za to się nie brał, bo doprowadzi to do upadku rządu.

Będąc rzecznikiem użytkowników dróg wodnych (żeglugi śródlądowej) anegdotycznie i z pewną przekorą powiem, że byłoby nieźle, gdyby okazał się... dobrym prorokiem. Reforma gospodarki wodnej zmierza bowiem do całkowitej likwidacji żeglugi śródlądowej jako gałęzi transportu a obecny rząd nie robi nic, aby temu zapobiec.


*) - Reforma gospodarki wodnej - prezentacja (pobierz)
**) - Planowanie strategiczne w Gospodarce Wodnej (pobierz)

tekst i zdjęcie; A. Podgórski
ilustracja z materiałów konferencyjnych
źródło informacji o wyroku TS: biznes.pl
#1 | koj dnia 20.11.2014 17:33
Dlaczego na stronie 13 prezentacji "Planowanie strategiczne w Gospodarce Wodnej" został użyty znak Jin-Jang (Yin-Yang).
Symbol ten mówi, iż we wszechświecie istnieją dwie siły: dobro i zło. Choć są sobie przeciwne to nie mogą bez siebie istnieć. Tylko ich współistnienie pozwala stwarzać. To teoria nie do przyjęcia przez chrześcijan.
Bóg dla swego istnienia nie potrzebuje istnienia zła. Bóg jest doskonałym i stwarza sam.
Symbol ten jest bardzo chętnie wykorzystywany w praktykach współczesnego okultyzmu.
Czy w KZGW pracują okultyści?
#2 | Marek Odra dnia 20.11.2014 18:14
Po roku od wprowadzenia reformy gospodarki wodnej Ministerstwo Infrastruktury powoła (mam nadzieję) sekretarza stanu ds żeglugi śródlądowej i jak znalazł ma strukturę odpowiedzialną za budowę infrastruktury wodnej (pełnomocnik będzie już mógł oczywiście popełniać "przestępstwo", a Ministerstwo Środowiska i podległe mu instytucje skutecznie będą mu w tym przeszkadzały)
#3 | Przemyslaw Daca dnia 21.11.2014 08:55
Szanowni Państwo,

w ramach komentarza przytoczę Protokół ustaleń posiedzenia Rady Ministrów w dniu 21 października 2014 r.:
"Rada Ministrów po dyskusji przyjęła założenia, postanawiając, że kwestie dotyczące zasadności likwidacji administracji żeglugi śródlądowej zostaną ponownie uzgodnione przez Ministra Środowiska z Ministrem Infrastruktury i Rozwoju na etapie prac nad projektem ustawy"

Przemysław Daca
#4 | kolo dnia 21.11.2014 23:55
Jak to jest czy rzeczywiście łagodzenie łuków, pogłębianie przemiałów itp. jest przestępstwem.

Czytamy, że na zlecenie RZGW dokonuje się aktualizacji dokumentacji projektowej dla modernizacji dwóch śluz na Kanale Gliwickim przystosowującej śluzy do III klasy drogi wodnej. http://budownictw...1_0_0.html

Zgodnie z obowiązującymi przepisami na podstawie:
§ 7. 1. Przy rozbudowie śródlądowych dróg wodnych o znaczeniu regionalnym klasy Ia, Ib i II - jako warunki projektowe przyjmuje się wielkości odpowiadające co najmniej maksymalnym wartościom parametrów klasyfikacyjnych i warunków eksploatacyjnych, przewidzianych dla klasy bezpośrednio wyższej.
2. Przy rozbudowie lub modernizacji śródlądowych dróg wodnych o znaczeniu regionalnym klasy III i o znaczeniu międzynarodowym klasy IV - jako warunki projektowe przyjmuje się wielkości odpowiadające co najmniej maksymalnym wartościom parametrów klasyfikacyjnych i warunków eksploatacyjnych, przewidzianych dla klasy Va. (Rozp RM z dnia 7 maja 2002 r. w sprawie klasyfikacji śródlądowych dróg wodnych).

To jak jest łagodzenie łuków, pogłębianie przemiałów jest zakazane w Polsce czy raczej jest obowiązkiem RZGW/KZGW ?
Jak wynika z powyższych przepisów to modernizacja Odry i kanału gliwickiego do III klasy jest naruszeniem obowiązujących reguł.

My dyskutujemy tymczasem kilkadziesiąt kilometrów na zachód od Odry w Brandenburgii realizowanych jest aktualnie 5 dużych projektów żeglugowych (slajd nr 21). Tam dyrektywa wodna i unijne ekologiczne przepisy nie przeszkadzają w realizacji inwestycji na rzekach.
http://www.wagene...140618.pdf
#5 | Apis dnia 22.11.2014 09:27
Unijne wytyczne pod nazwą "Transport wodny śródlądowy i sieć Natura 2000 - zrównoważony rozwój śródlądowych dróg wodnych i zarządzanie nimi w kontekście dyrektywy ptasiej i siedliskowej" ("Guidance document on Inland waterway transport and Natura 2000") ogłoszone zostały w Brukseli w dniu 18 października 2012 roku (Reference: IP/12/1114). Istnieje też unijny projekt "Platina", w którym pokazano jak łączyć wysiłki i wypracować dobre praktyki, modernizując drogi wodne nawet w obszarach Natura 2000. W wyniku procesu konsultacji pomiędzy operatorami żeglugi śródlądowej a organizacjami ekologicznymi powstał już w roku 2010 podręcznik dobrych praktyk w planowaniu zrównoważonego rozwoju "Manual on Good Practices in Sustainable Waterway Planning". Dopiero w tym roku łaskawie przetłumaczono go na język polski nie bez nacisków ze strony naszego środowiska. Pan Sumisławski mówiąc, że "łagodzenie łuków i pogłębianie rzek (w obszarach chronionych) to przestępstwo" dobitnie podkreśla brak wiedzy na temat unijnych zaleceń lub traktuje je "po swojemu" - więc to raczej on popełnia przestępstwo zaniechania swoich ustawowych obowiązków.

Panowie Gawłowski i Sumisławski traktują rzeki jak wielką rurę wodociągową i jedynym problemem dla nich jest ile, komu i za jaką cenę sprzedać tę wodę aby wykarmić coraz bardziej rozbudowaną rzeszę urzędników w podległych im urzędach. Sam urząd Prezesa KZGW to kilka setek etatów; w myśl założeń reformy powstaną dwa nowe Zarządy Dorzeczy - w każdym co najmniej 250 etatów; do tego dojdzie sześć Urzędów Gospodarki Wodnej - w każdym co najmniej tyle etatów, ile w obecnych Regionalnych Zarządach Gospodarki Wodnej.

Rzekome dostosowanie administrowania gospodarką wodną do norm unijnych jest tylko przykrywką dla rozmnożenia etatów a tzw. troska o środowisko świetną wymówką dla eksterminacji żeglugi śródlądowej i ślamazarnego tempa realizacji inwestycji takich jak Zbiornik Racibórz czy Stopień Wodny Malczyce kredytowanych z Banku Światowego a więc obciążających społeczeństwo coraz większymi kosztami. Nie może być na to zgody i w konsultacjach społecznych należy dać temu odpór.
#6 | marek56 dnia 22.11.2014 10:06
Odrzańscy Łodziarze, tak z ręką na sercu przyznajcie się, co żeście za młodu zrobili jednemu z nich (temu co się wychował nad Odrą - nie pamiętam teraz, który to), że teraz tak nienawidzi żeglugi i mści się za doznane w dzieciństwie krzywdy.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?

  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL