Jak odpowiedzieć, ale nie odpowiedzieć, czyli interpelacji cz. 1Drukuj

  • Karol Pawelec
  • 10.05.2014 17:19:51
  • 2222 czytań
  •  1 komentarz
Jak odpowiedzieć, ale nie odpowiedzieć, czyli interpelacji cz. 1Wielokrotnie na naszym portalu pojawiają się treści interpelacji zmuszające polityków do "tłumaczenia się" przed społeczeństwem z zaniedbań, błędów i problemów. Zauważyłem jednak, że z powodu długiego czasu na odpowiedź wynoszącego 21 dni często zapomina się o przytoczeniu odpowiedzi, która częstokroć jest znacznie ciekawsza niż sama interpelacja. Postaram się to niedopatrzenie szybko naprawić.

Zacznę od interpelacji zgłoszonych przez posła Jana Ziobro, skierowanych do Ministerstwa Środowiska, na które zobowiązany był do odpowiedzi Stanisław Gawłowski. Tak, nie bez przyczyny zaczynam od tych najbardziej zagmatwanych i unikających odpowiedzi, później będzie już tylko łatwiej.

Postaram się cytować tylko sedno sprawy, zainteresowani mogą zapoznać się z całością interpelacji w linkach.

Interpelacja nr 23106 w sprawie wskazania osób wykonujących zadania z dziedziny planowania, budowy, modernizacji oraz utrzymania śródlądowych dróg wodnych w Ministerstwie Środowiska i Krajowym Zarządzie Gospodarki Wodnej


Pan Gawłowski nie był w stanie odpowiedzieć w terminie na tak trudny temat, jednak półtora miesiąca powinno wystarczyć sekretarzowi stanu i jego sztabowi ludzi na znalezienie odpowiednich nazwisk w dziale kadr. Czy aby na pewno?

Poseł Ziobro w zapytaniu bardzo precyzyjnie formułuje pytania i prosi o konkretne odpowiedzi i tak:


1. Czy Ministerstwo Środowiska i KZGW jako podległa mu jednostka dysponują (i jakimi) wykwalifikowanymi zasobami kadrowymi wykonującymi zadania z dziedziny planowania, budowy, modernizacji oraz utrzymania śródlądowych dróg wodnych?

[...]W strukturze organizacyjnej KZGW za powyższe zadania odpowiadają kompetencyjnie: Wydział Programów Inwestycyjnych i Funduszy Europejskich, Zespół do spraw Dróg Wodnych oraz Wydział Majątku Skarbu Państwa. W poszczególnych wydziałach pracują absolwenci studiów wyższych, w tym uczelni technicznych, o specjalizacjach związanych z przedmiotową materią (inżynieria środowiska, budownictwo wodne, ochrona środowiska). Posiadają oni wymagane doświadczenie zawodowe i zostali wyłonieni, a później zatrudnieni na podstawie przepisów ustawy z dnia 21 listopada 2008 r. o służbie cywilnej [...]

Niestety nie dowiedzieliśmy się jakie są to zasoby kadrowe (ilość pracowników zatrudnionych w konkretnych zespołach i wydziałach), pan wiceminister uraczył nas jednak wybitnie interesującym (niezacytowanym) streszczeniem procesu rekrutacyjnego do KZGW. Nie o to pytano.


2. Proszę o informację dotyczącą tych osób, z podaniem ich ilości, zajmowanych stanowisk i kwalifikacji (wykształcenia kierunkowego) oraz:
- pracowników skierowanych przez ministra środowiska do współtworzenia we współpracy z resortem transportu krajowej listy inwestycji kluczowych w dziedzinie dróg wodnych przewidzianych do realizacji na lata 2014-2020, w szczególności Programu Operacyjnego ˝Infrastruktura i środowisko˝ 2014-2020 oraz dokumentu implementacyjnego do ˝Strategii rozwoju transportu 2020˝;
- pracowników zajmujących się opiniowaniem i przygotowaniem dużych inwestycji hydrotechnicznych, np. wielofunkcyjnych stopni wodnych czy zbiorników wodnych na Odrze i Wiśle oraz ich dorzeczach;
- specjalistów z zakresu dróg wodnych zajmujących się na polecenie ministra środowiska i prezesa KZGW nadzorem właścicielskim w odniesieniu do śródlądowych dróg wodnych.


[...] dyrektor regionalnego zarządu gospodarki wodnej realizuje w imieniu prezesa KZGW zadania związane z utrzymywaniem wód oraz urządzeń wodnych oraz pełni funkcję inwestora w zakresie gospodarki wodnej w regionie wodnym (art. 92 ust. 4 ww. ustawy). Zarówno prezes, jak i dyrektor RZGW wykonują swoje zadania (odpowiednio koordynacji oraz realizacji przedsięwzięć czy prac związanych z utrzymaniem i inwestycjami na śródlądowych drogach wodnych) przy pomocy obsługujących ich urzędów, tj. Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej oraz regionalnego zarządu gospodarki wodnej.

Odnosząc się do listy projektów z zakresu modernizacji infrastruktury śródlądowych dróg wodnych przewidzianych do realizacji w latach 2014-2020 ze środków unijnych [...] uprzejmie informuję, że osobą koordynującą współpracę oraz prace w tym obszarze z ramienia resortu środowiska jest pracownik (słownie jedna sztuka) zespołu ds. dróg wodnych w KZGW. Dodatkowo w każdym z sześciu RZGW, których projekty figurują na liście zadań przewidzianych do dofinansowania w ramach PI 7.3, zaangażowany we współpracę w powyższym temacie jest co najmniej jednen pracownik.

Wiceminister nie będzie przecież obciążał swoich podwładnych. Nie wiemy kto pracuje w ministerstwie, czy w ogóle zna się na problemach żeglugi śródlądowej, pozyskiwaniu funduszy unijnych i czy którykolwiek z urzędników w ministerstwie pracuje nad przygotowaniem inwestycji hydrotechnicznych. Wiceminister odpowiada częściowo tylko na pierwsze pytanie pocieszając nas, że przy zdobywaniu środków unijnych na modernizację dróg śródlądowych pracuje w sumie 7 pracowników z czego 6 nie zajmuje się tym na stałe, a jest jedynie zaangażowanych. A może jest ich więcej? W końcu padło słowo co najmniej. Czy myślę naiwnie?

3. W jaki sposób minister środowiska uzasadnia potrzebę przydzielenia podobnych zadań i kompetencji pomiędzy dwie podległe sobie jednostki organizacyjne - Departament Zasobów Wodnych i Krajowy Zarząd Gospodarki Wodnej?

Tutaj wiceminister uznaje, że nie będzie się tłumaczył przed posłem. Po co. Odpowiedzi brak.
Czy to jest realizacja naszego prawa do informacji publicznej?


Cofnijmy się nieco do jednej z poprzednich interpelacji, tutaj kluczowe będzie, że została ona ogłoszona dokładnie rok temu 9.5.2013. Duet ten sam co poprzednio.


Interpelacja nr 17306
w sprawie podręcznika zredagowanego w ramach Projektu Platina UE Manual on Good Practices in Sustanable Waterway Planning (Good practices report II), który jest integralną częścią wytycznych Komisji Europejskiej "Guidance document on Inland waterway transport and Natura 2000"

1. Kiedy KZGW przewiduje publikację w języku polskim wytycznych Komisji Europejskiej ˝Guidance document on Inland waterway transport and Natura 2000˝, ogłoszonych w Brukseli w dniu 18 października 2012 r. (Reference: IP/12/1114), oraz podręcznika zredagowanego w ramach projektu Platina UE - Manual on Good Practices in Sustainable Waterway Planning, 2010, który jest ich integralną częścią? (Zrobiły to już m.in. Czechy i Chorwacja).


Według informacji uzyskanych z komórek organizacyjnych Komisji Europejskiej dokument ˝Guidance document on Inland waterway transport and Natura 2000˝, podręcznik zawierający wytyczne wyjaśniające, jak w najlepszy sposób zapewnić zgodność działań z zakresu żeglugi śródlądowej z polityką UE w zakresie ochrony środowiska, został już przetłumaczony na język polski. W chwili obecnej dokonywana jest korekta tłumaczenia. Po zakończeniu weryfikacji tłumaczenia dokument zostanie udostępniony na stronie Komisji Europejskiej. Tekst ten w języku polskim w pierwszej kolejności rozesłany zostanie do jednostek organizacyjnych administrujących śródlądowe drogi wodne - regionalnych zarządów gospodarki wodnej (RZGW) i innych prowadzących działalność w ramach szeroko rozumianej gospodarki wodnej.

Oświećcie mnie, może ja nie potrafię używać wyszukiwarki internetowej, ale jeśli i Wy nie znajdziecie wersji polskiej to znaczy, że albo ktoś tu mija się z prawdą albo rok czasu przez który trwa korekta stu dwudziesto stronicowego dokumentu jest równie żwawy jak budowa stopnia w Malczycach.

Odnosząc się do drugiego dokumentu - Manual on Good Practices in Sustainable Waterway Planning, to uprzejmie informuję, iż z uwagi na ograniczenia budżetowe w KZGW tłumaczenie i jego późniejsza publikacja nie są obecnie planowane.

Ja zaś ze swej strony chciałbym czytelników portalu uprzejmie poinformować, że tłumaczenie specjalistyczne dokumentu o objętości stu stron, kosztowałoby kosmiczne 3000 zł (słownie trzy tysiące). A może publiczna zbiórka w środowisku żeglugowym? Kwota niebotyczna, ale urzędnicy nie mogliby zasłaniać się już tłumaczeniem, że prace hydrotechniczne to tylko we wrześniu i październiku, gdy ptaki odlecą, rośliny przekwitną, a lody jeszcze nie nadejdą?

2. Czy zdaniem ministra środowiska publikacje Good practices report z 2010 r. i 2011 r. zawierają nieprawdziwe informacje o Polsce i w jakim zakresie oraz w jaki sposób ministerstwo zamierza wyjaśnić brak dobrych praktyk Polsce w omawianej dziedzinie?

Grupa Platina, tworząc raporty dobrych praktyk w roku 2010 i 2011, nie współpracowała i nie kontaktowała się z Krajowym Zarządem Gospodarki Wodnej. Dokument ten ukazał się bez wiedzy KZGW i nie był z nim konsultowany. Zaznaczyć należy, że większość obszarów, z których były prezentowane przykłady dobrych praktyk - rynek, flota, zatrudnienie i kwalifikacje, wizerunek oraz infrastruktura, nie należy do kompetencji ministra ds. gospodarki wodnej.

To nie my, nikt nas nie pytał o zdanie. Mamy dobre praktyki w zakresie gospodarki wodnej, ale wam nie powiemy jakie.

3. Dlaczego polski rząd, a w jego imieniu działające Ministerstwo Środowiska i Krajowy Zarząd Gospodarki Wodnej nie przykładają należytej wagi do rozwoju dróg wodnych w kontekście promowanego przez Unię Europejską zrównoważonego rozwoju, jak również obowiązującego prawodawstwa Unii Europejskiej w zakresie ochrony środowiska?


W dniu 22 stycznia 2013 r. została przyjęta przez Radę Ministrów w drodze uchwały ˝Strategia rozwoju transportu do 2020 r. (z perspektywą do 2030 r.)˝. Strategia ta, wskazując najważniejsze kierunki i działania dla transportu wodnego śródlądowego w perspektywie długookresowej, do roku 2020, przewiduje m.in. realizację zaktualizowanego planu pn. ˝Program dla Odry 2006˝ oraz przygotowanie i rozpoczęcie realizacji programu wieloletniego dotyczącego przywrócenia parametrów eksploatacyjnych na śródlądowych drogach wodnych pełniących funkcję transportową.

Realizując jej wytyczne, w Krajowym Zarządzie Gospodarki Wodnej trwają prace nad ˝Programem rewitalizacji Odry do roku 2030˝, który jest opracowywany wspólnie z Ministerstwem Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej. Planowane zadania mieszczące się w zakresie tego programu przewiduje się do współfinansowania ze środków UE w ramach nowej perspektywy finansowej 2014-2020.

Będzie kolejny program, będą modernizacje, zdobędziemy pieniądze z najbliższej perspektywy finansowej, będziemy pływać po rzekach, będzie, zrobimy, uda się...

Ciąg dalszy nastąpi.
Karol Pawelec
#1 | kaczor_g dnia 12.05.2014 09:41
Ta "odpowiedź" wiele tłumaczy...
Zwłaszcza zakres prac na WWW, nie wspominając już o "neverending story" SW Malczyce czy Śluza Mieszczańska, które powinny być przez studentów zarządzania rozpatrywane jako "case study" - to jest bardziej zrozumiałe dla niektórych kręgów niż zwykłe studium przypadku...
Wygląda na to (tak wynika z dokumentu jak również ze sposobu przygotowania inwestycji), że KZGW nie ma za bardzo wykwalifikowanych pracowników zdolnych przygotowywać parametry inwestycji, zweryfikować przyjęte rozwiązania projektowe, podjąć rzeczową dyskusję z projektantem w zakresie rozwiązań...

Cóż to idealna sytuacja dla konsultantów/projektantów/wykonawców, bo ... można wszystko w zakresie budżetu....
Teraz wiadomo dlaczego "się nie da". Dlaczego analogiczne inwestycje są droższe w Polsce niż Niemczech czy Holandii.. dlaczego perspektywa jesiotra i łososia jest ważniejsza niż perspektywa gospodarcza, zamiast patrzeć na to zagadnienie wspólnie.

Natomiast powstaje istotne pytanie. Skoro wszystko jest "poza" KZGW, to po co te kompetencje w tej instytucji?

Rozmawiałem z moimi kolegami pracującymi na odcinkach remontu wałów (DZMiUW), obserwuję realizacje wzmocnień skarp i nabrzeży (budowa ścian szczelnych z profili stalowych) .... i nie mogę się nadziwić.

Oczywiście wykonawcy się cieszą, każdy m3 zabudowany w wał, każdy kg stali przekłada się na zł, które poprawiają PKB - jednak czy na pewno?

Obserwowany "dzień po dniu" remontowany odcinek wału ma nieistotnie podniesioną rzędną korony, gdy tymczasem w 1997 poziom wody był ok 60cm powyżej korony wału.
Mimo to, rzędna nie jest podniesiona, owszem wykonano zmianę przekroju wały - dołożono warstwy nieprzepuszczalne od strony odwodnej, ba dołożono je na odcinku gdzie nie jest to konieczne ze względu na przekrój lokalny, czyli tam gdzie wał nie jest wałem tylko zwykłą skarpą (od przepompowni MPWiK do Górki Szczepińskiej) .
Co więcej odkryte podczas prac kamienne umocnienie skarpy (przy Górce Szczepińskiej) zostało zasypane gliną. Po co? Żeby kubatura robót się zgadzała? A gdzie zdrowy rozsądek? Funkcjonalność - przecież takiego wału nie trzeba np kosić.

Nie wspominam już o drobnym szczególe, tj o położeniu elementarnej kanalizacji pod np zasilanie oświetlenia (które istniało pierwotnie na wałach), za kilka lat w ramach "nowej perspektywy" ktoś będzie ponosił koszt rozbiórki i montażu lamp... a wystarczyłoby trochę wyobraźni... i odpowiedzialny Gospodarza Rzeki - jeden.

Kolejna rzecz, całkowicie niezrozumiała. tj zrozumiała z punktu widzenia interesu projektanta, hut stali, transportu kamienia ... ale niezrozumiała z punktu widzenia interesu publicznego.


Mówię o ściankach z larsenów zabijanych niemalże na 100% nabrzeży i skarp WWW (zwłaszcza w ścisłym centrum).

Czyżby zamawiający projekt nie zdawali sobie sprawy jaka jest różnica między ścianką z grodzic PCV (spokojnie 3/4 kanału miejskiego można było nimi ubezpieczyć, a i pewnie wiele miejsc poza kanałem),
a ścianką z grodzic stalowych,
a między tym co jest realizowane (całkowicie niezrozumiale) na Starym Mieście tj ścianka z grodzic (larseny) zabita jako wspornik i dodatkowo obsypana od strony wodnej kamieniem (!)

Po co? Ze względu na stateczność? Żarty ?

Czy taniej jest przywieźć kamień z kamieniołomów wagonami, przeładować na barkę, rozładować i rozścielić wzdłuż ścianki ? - o ile to w ogóle konieczne...
Czy też (zakładając konieczność wynikającą ze statyki) zabić o 1m może 1,5m dłuższy profil stalowy pracujący jako wspornik.. , nie mówiąc już o tym, że można tą konstrukcję kotwić, co może wydaje się drogie - ale czy droższe niż narzut kamienny?

Czy też taniej (np na kanale miejskim) zbudować ściankę z profili PCV (ok 10razy tańsze/1m2)? - takie realizacje RZGW ze swojego budżetu bieżącego robił np na wyspie przy śluzie Mieszczańskiej oraz przy skarpie koło UWr na Maxa Borna (vis a vis hotelu Campanile).

Przyjęte rozwiązanie (ścianka szczelna obsypana kamieniem od strony wody) zabezpiecza w 200-250% problem rozmywania i stateczności skarp.
Ale całkowicie eliminuje możliwość wykorzystania takiego nabrzeża przez statki, nie mówiąc o małych jednostkach rekreacyjnych.
Nie spotkałem z wyjątkiem portów morskich takiego rozwiązania.
Powstaje pytanie, kto zaakceptował tak kosztowne i niefunkcjonalne rozwiązanie?

O wątpliwościach dot. przebudowy śluzy Różanka, w zestawieniu z budową nowego obiektu obok nie piszę, bo już tutaj o tym wspominano. Wszak dwie śluzy klasy III i IV przepuszczą co najmniej 2x więcej wody niz 1 śluza !- to oczywiste dla każdego dyletanta.

Każdy projekt finansowany z UE zawiera tzw Studium Wykonalności, dla którego obligatoryjnym rozdziałem jest zagadnienie wyboru najbardziej optymalnej metody realizacji prac.

Wydaje się słusznym (na przyszłość) uzyskanie dostępu do tych dokumentów i przekazanie ich np PZITB (Polski Związek Inżynierów i Techników Budowlanych - wszystkich branż) do krytycznej analizy z punktu widzenia poniesionych nakładów do efektów (całościowo rozumianych) dla gospodarki Państwa.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?

  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL